TAK BYŁO:

17 listopada 2009r. zabraliśmy Kostka ze stacji kwarantanny w Gryfinie, skąd miał trafić do szczecińskiego schroniska. Naszą uwagę przykuła jego zdeformowana łapa. Niezwłocznie udałyśmy się z Kostkiem na prześwietlenie, po którym stwierdzono zmiany zwyrodnieniowe w stawie łokciowym, deformację kości ramieniowej i stawu łokciowego. Nie wymagało to interwencji chirurgicznej, psu nie sprawia to bólu, przyszły właściciel musiał być świadomy, że pies do końca życia pozostanie niepełnosprawny.
TAK JEST:
"Witam. Kostek obecnie Kubuś (tak go przechrzcili moi rodzice z którymi mieszkamy) ma się bardzo dobrze. Przez pierwszy miesiąc nie słyszeliśmy nawet jak szczeka. Bał się nawet swojego odbicia w misce. Ale teraz już jest zupełnie oswojony i bardzo przywiązany do wszystkich domowników. Bardzo chętnie się bawi jest wesoły no i nareszcie szczeka z radością. Nabrał troszkę ciała i fałdek. W domu są dzieci i nie można się z nimi powygłupiać, bo Kubuś staje w ich obronie.
Pozdrawiam, Joanna"






Ta strona powstała 25.05.2010. Ostatnia edycja 26.05.2010. Wizyt: 653.

