Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Nr 226 - CERAMICZNE DESKI z ROSJI - m.in. KUŹNIECOW i z GŻELA

Rosja – region kontrowersyjny. Z jednej strony jest nam bliski, bo to Słowianie, z drugiej dzieli nas ponura historia. Ciąży niepoliczalna masa Polaków zassanych wbrew swej woli przez złowrogie tajgi syberyjskie,

a na drugiej szali musimy umieścić wspomnienie wielkich dzieł kultury. W tej gazetce pragnę zająć się najwęższym z możliwych tematów. Tylko ceramiczne deski.

Niedawno pochwaliłam się Wam, że zdobyłam wymarzoną deseczkę, najdroższą w całej kolekcji. Teraz mam już kolejną. Jednak ta jest tania i jak to się mówi: z zupełnie innej parafii. Z jakiej? Nie wiadomo, bo deseczka jest niesygnowana. O jej pochodzeniu świadczy napis cyrylicą, czyli przy użyciu liter stosowanych przez narody południowo- i wschodnio-słowiańskie. Napis

пŃ€аздник (czytaj: prazdnik)

w języku rosyjskim znaczy:"święto"

Nie udało mi się ustalić jaki obyczaj przedstawia. Jednak zwróćcie uwagę, że chłopak wspina się na słup

z kogutem, a to przecież mój ulubiony motyw. Tych kogutów w moim domu wciąż przybywa...





Zacznijmy od jakiegoś historycznego momentu. Niech to będzie początek XVIII wieku. W Rosji rządzi człowiek niepospolity. Car, potem nawet cesarz! Temu krajowi nie trafił się w całej historii większy przywódca. Ta gazetka nie ma na celu wyśpiewywania hymnów na cześć wrogiego nam władcy, jednak fakty są faktami. Historia tego człowieka jest niezwykle ciekawa. Car Piotr I incognito, a więc pod obcym nazwiskiem wybrał się w podróż

do zachodniej Europy. Tam obserwował funkcjonowanie społeczeństw, stosunki społeczne, sposoby sprawowania władzy, zachodnie osiągnięcia techniczne. Po powrocie z wielkim rozmachem wprowadził nieprawdopodobnie szerokie reformy. Najzabawniejszy wydaje mi się zakaz noszenia brody poza niewielkimi wyjątkami. Zarost mogli mieć duchowni, chłopi i za opłatą niektórzy kupcy. Cała reszta musiała się golić. Piotr I nie zaniedbał niczego. Wprowadził nawet naukę tańców zachodnich i określił długość ubrań. Jednak to tylko drobiazgi. Za nimi poszły najważniejsze reformy wojskowości, administracji, kultury, oświaty i gospodarki. To on choćby zreformował wspomnianą wyżej cyrylicę i wprowadził grażdankę. Nie zawahał się przed wprowadzeniem kalendarza juliańskiego.

Długo jeszcze można by wymieniać dziedziny, którymi Piotr I się zajął. Nas interesuje gospodarka.

Otóż w 1724 roku wydał przywilej dla osób wyrabiających naczynia i fajki z białych glin pochodzących z Gżela.

Powstały wytwórnie w Moskwie, w Petersburgu. Te większe kopiowały wzory europejskie, a mniejsze firmy rodzinne z Gżela rozwijały motywy ludowe. Nie będę oczywiście nawet próbowała opisywać historii ceramiki rosyjskiej. Nie mam zresztą dość materiałów. Powinnam jednak uporządkować wiadomości na temat głównych wytwórni. Myślę, że powinniśmy znać trzy nazwy spotykane na aukcjach: Łomonosow, Kuźniecow i Gżel.


Historycznie pierwsza ważna wytwórnia, to Cesarska Fabryka Porcelany w Petersburgu. Ze względu na charakter produkcji nad nią nie będziemy się zbyt szczegółowo nachylać. Wyroby dla dworu... O, to za wysokie progi dla nas maluczkich! Jednak jest powód dla którego o niej tu wspominam. Fabryka wielokrotnie zmieniała nazwę. W dzisiejszych ofertach znajdziecie hasło IMPERIAL ale dużo częściej ŁOMONOSOW. Myślałam zawsze, że to nazwisko producenta. A jednak nie. To patron fabryki. Bardziej pasowałoby tu nazwisko Winogradow. Który z nich był bardziej zasłużony?

MICHAIŁ ŁOMONOSOW - to uczony z pierwszej połowy XVIII wieku. Wybitny naukowiec okrzyknięty rosyjskim Leonardem da Vinci. Udzielał się w wielu dziedzinach. To on na przykład udowodnił istnienie atmosfery

na Wenus. No, może astronomia akurat jest dość daleko od ceramiki, ale był też przyrodnikiem, chemikiem, fizykiem, geologiem... Nie można się więc dziwić, że fabryce nadano jego imię. I tak stało się to dopiero

w 1925 roku, a więc aż 160 lat po jego śmierci.

Na ilustracji mój ulubiony porcelanowy lisek z Łomonosowa i obraz

„Łomonosow i Katarzyna II” (Aleksey Danilovich Kivshenko), foto: wikipedia/domena publiczna





A kim był wspomniany przeze mnie wyżej DMITRIJ WINOGRADOW? To również utalentowany rosyjski uczony tego samego okresu (1720-1758). Ktoś napisał, że przyjaźnił z Łomonosowem i że pracowali razem. Otóż,

to właśnie Winogradow odkrył tajemnicę białego złota. Opracował technikę wytwarzania porcelany, która była podobna do chińskiej, a jakością nie ustępowała saksońskiej. Surowcem była glinka z miejscowych złóż.

Córka Piotra Wielkiego założyła pierwszą w Rosji manufakturę porcelany. Wytwarzano początkowe małe przedmioty, na przykład tabakierki dla dworu. To również Winogradow był twórcą pierwszych porcelanowych jajek, które caryca wręczała gościom składającym życzenia świąteczne. To obdarowywanie się cennymi jajkami bardzo szybko się przyjęło jako powszechny obyczaj. Wspomnę może dla informacji o najbardziej słynnych jajkach Fabergé. Wytwarzał je nieco później jubiler carski. Powstawało rocznie tylko jedno lub dwa. Znamy zaledwie niewiele ponad 50 takich jaj. Osiągają ceny nawet do kilkunastu milionów dolarów. Jednak jajka Fabergé, to inna bajka niż jajka z Imperiala.

Dopiero jakiś czas po otwarciu fabryki Winogradow zbudował większy piec i zaczęły powstawać luksusowe serwisy. Jeden serwis miewał nawet prawie tysiąc części. Każda sztuka była wyrabiana i malowana ręcznie,

a na koniec wykańczana 22-karatowym złotem. Fabryka szybko stała się wiodącą w Europie. Po Rewolucji Październikowej Lenin postawił na kontynuację produkcji, ale malowidła zmieniły charakter na propagandowy. Niemniej była i jest to nadal porcelana niezwykle ceniona, cienka lecz twarda i technicznie bez jakichkolwiek wad.

Na tym zakończę to krótkie wspomnienie o porcelanie IMPERIAL vel ŁOMONOSOW. Niżej pokażę Wam starą deskę z bardzo popularnym dawniej motywem herbu Rosji i jedno z jajek z Imperiala.





Myślę, że nam dużo bardziej znana jest kolejna nazwa związana z ceramiką rosyjską - KUŹNIECOW.

O, tak, to wielkie imperium porcelany rosyjskiej. Zaczęło się skromnie. Na początku XIX wieku kowal z synem założyli fabrykę fajansu. Ze względu na swój poprzedni zawód przyjęli nazwisko Kuźniecow. Kolejna fabryka należała do wnuka i tak dalej. Znak fabryczny wszystkich fabryk to zawsze nazwisko. Zmieniały się inicjały właścicieli i dodawano z czasem nazwę miejscowości. A kolejne ich fabryki rosły jak grzyby po deszczu. Wyrabiano naczynia stołowe, kafle na piece i okładziny do ozdabiania cerkwi. W II połowie XIX wieku Kuźniecowie zaczęli wykup mniejszych fabryczek, które miały już wyrobioną swoją markę. Jednym z nich było słynne przedsiębiorstwo Gardnera w Wierbiłkach koło Moskwy, a wykupione w 1870 roku.

Poniżej kilka desek GARDNERA. Nie wiem, z której epoki, ale myślę, że wyprodukowano je już w ramach koncernu Kuźniecowów.





Wróćmy do Kuźniecowów. Oprócz wielu fabryk porcelany i fajansu w Rosji ich koncern otworzył też fabrykę

w Rydze. To było doskonałe posunięcie, bo w ten sposób mieli punkt, z którego eksportowali swoje wyroby

na zachód, a nawet na Bliski i Daleki Wschód. Jednak wydarzenia polityczne nie pozwoliły tej rodzinie na dalszy rozwój. Po rewolucji bowiem fabryki znacjonalizowano i zmieniono nazwy. Miejscowość Kuzniecowo nazwano KONAKOWO, a fabryka to Zawód im. Kalinina.

Wyroby Kuźniecowów nie odbiegały od najwyższych standardów jakościowych.

Poniżej przegląd desek z sygnaturą Kuźniecow.





Teraz wracamy kolejny raz do wytwórni wykorzystujących motywy ludowe. Okolice miejscowości GŻEL koło Moskwy to same małe fabryczki. Nie było tam wielkich właścicieli czy projektantów. Oczywiście tu też pojawiali się artyści, ale na potrzeby tej gazetki wystarczy nam świadomość, że to były i są małe manufaktury.

Szukać ich można w internecie pod nazwą GŻEL vel GZHEL. Jak dla mnie to ich zdobnictwo jest urocze, rodem z rosyjskich bajek. Uwielbiam ten styl. Zanim przejdziemy do desek, to pokażę Wam dwa cudne dzbanki z Gżela. Pierwszy należy do znanego nam PRAWDZIWEGO KOLEKCJONERA, a ponieważ mu pozazdrościłam,

to kupiłam sobie też podobny. Tylko, że mój dzbanek jest z KOGUTAMI!





O kogutach kiedy indziej. Teraz deski.

Może na początek składanka nietypowych wyrobów z Gżela, ale takich a pro po...?





Jak wiecie fajansowe deski z Włocławka mają dekoracje niemal wyłącznie kwiatowe. Wytwórnie z Gżela mają również motywy kwiatowe, ale to tylko jeden z tematów. Ba, uważam, że te są wręcz marginalne. Deski z Gżela są żywcem wyjęte z książeczek z bajkami, a jak to w książeczkach, widać głównie bajkowe postacie i chatki.

Na początek obejrzyjmy jednak wzory kwiatowe.

Starałam się w całej tej gazetce pokazać Wam szczególnie niewiarygodne bogactwo kształtów desek z Gżela.























Teraz już możemy otworzyć tą wymyśloną gżelowską książeczkę.

W bajkach najpierw opisuje się miejsce.

W Gżelu od wieków malowano cerkwie, chatki i krajobrazy.

A więc nasza opowieść zaczyna się słowami:

Za górami, za lasami, w małej chatce...


5a




5b







5d







... mieszkała cudna krasawica...

Ups, akurat brakuje mi dobrych zdjęć z pięknymi dziewczynami.

Musimy zadowolić się ich matkami i bratem :-)





Ewentualnie mogę pokazać słynne matrioszki.





W pobliskim lesie mieszkały zaczarowane zwierzęta..

Potrafiły mówić, a często nosiły ludowe ubranka i miały swoje chatki.

Dzięki temu mogły się dziać rzeczy niezwyczajne...














Ale Gżel to nie tylko fajans zdobiony kobaltem. Podobnie jak we Włocławku znaleźli się wytwórcy,

którzy pobawili się kolorami.

Zobaczcie w jak wielu kierunkach poszli rzemieślnicy.

Żadne słowa nie potrafią tego bogactwa opisać.








Na deser zostawiłam malowanki. Piękny styl.

Ktoś zamieścił w internecie kilka wskazówek jak powielić stare wzory.

Muszę Wam też to udostępnić. Może komuś się przyda?





Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst e30nqycivd:

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.