Ostatnio: 06.07.2016

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Dlaczego księża mają nas za zacofanych wieśniaków?

Oczywiście nie chcę tu obrazić mieszkańców wsi. Ale wniosek z tego, co może dziś zauważyć każdy z was nasuwa się tylko jeden.

dzwonnica fara



Chodzi o dzwony. Za wikipedią

Dzwon kościelny – dzwon, używany w kościele (zwłaszcza w chrześcijańskim) zwykle do zasygnalizowania wiernym pory udania się do kościoła.

I wszystko się zgadza, tylko, że już nie żyjemy w ciemnym średniowieczu, gdy żadnego wieśniaka (czytaj nas) nie było stać na zegarek. Ba, każdy z nas ma w domu kilka zegarów i zegarków a więc sygnał dźwiękowy jest cokolwiek zbędny. I dotyczy to także osób starszych, tych, które najczęściej bywają w kościołach, ale oni znaja rozkład mszy na pamięć i... też mają zegarki.

Dlaczego o tym piszę? W wielu miejscach dzwoni się na każdą mszę, rano, wieczorem, po południu, przed południem. U mnie wygląda to tak - w tygodniu ok godziny 17:10 - 17:15 i to jeszcze da się przeżyć. Znacznie gorzej jest w niedzielę. Bo ksiądz dzwoni o... 7:30. Potem o 9:00 a potem o 10:30. W niedzielę ludzie lubią się wyspać, odespać cały tydzień. Ale jeśli mieszka się zbyt blisko dzwonnicy, jest to niemożliwe.

Czy istnieje jakiś sposób, aby zakazać tego durnego obyczaju? Ja rozumiem - ślub, święta, ale co dzień? I w niedzielę od bladego niemal świtu? Latem nie ma wyjścia, trzeba otworzyć okna...

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.