Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Układ wrocławski, czyli - kim pan jest, panie Schetyna?

Dobrze, że są jeszcze "obciachowe" media, gdzie można posłuchać ciekawych - NAPRAWDĘ ciekawych - rzeczy.

Do tej pory było z grubsza wiadomo, jak dokonała się nasza "transformacja ustrojowa" - w wersji oficjalnej, którą ogłupia się dzieci w szkołach, był to pokojowy sukces naszych "elit" - "dobrzy" i "postępowi" komuniści postawili się "złemu komunistycznemu betonowi" - który gotowy był podobno nawet wywołać wojnę domową, byle tylko zachować władzę - i porozumieli się z najświatlejszą częścią opozycji, by wspólnie, w atmosferze zgody narodowej budować wolną i niepodległą Polskę, która miała być nowoczesnym państwem prawa. Takie bajki sprostytuowani i niedouczeni "nauczyciele" wciskają dziatwie w przymusowych szkołach. Nawet nie mówi się już o tych "złych" i "betonowych" komunistach - kiedyś to ich przynajmniej werbalnie potępiano i przeciwstawiano im owych "bohaterów transformacji", "komunistów światłych", którym powinniśmy być wdzięczni za "udaną transformację". Teraz już tych "złych" się nie potępia - wracają dumnie w glorii i chwale, nawet takie skrajne kanalie jak Ciosek lub Jaruzelski.

Ludzie bardziej rozgarnięci wiedzieli, że był to jeden wielki szwindel - na każdej płaszczyźnie. Ekonomicznej - rozkradanie majątku narodowego przez połączone nomenklatury, politycznej - budowa oligarchicznej republiki bananowej, gdzie pasożytnicza pseudoelita rozdziela przywileje i pilnuje mafijnej struktury społecznej, faworyzującej tworzącą ją sitwę.

Tak to widzieli ludzie bardziej spostrzegawczy i odporni na propagandę, ale nawet wielu z nich nie wiedziało, że prawda może być jeszcze gorsza. Nie wystarczy bowiem być tylko nieco bardziej spostrzegawczym i sceptycznym wobec zalewu propagandy - trzeba jeszcze mieć głęboką wiedzę o określonych sprawach. Wiedzę trudno dostępną - bynajmniej nie dlatego, że jest ona jakoś strasznie utajniona (aczkolwiek w tym przypadku jest, aczkolwiek jej fragmenty udaje się czasami odzyskać i odsłonić), tylko po prostu dlatego, że to co jest dostępne, jest porozrzucane w tysiącach różnych publikacji - nawet tych oficjalnie wydawanych przez autoryzowane instytucje, i tylko trzeba wykonać miesiące lub lata tytanicznej pracy, by pozbierać i przeanalizować porozrzucane fragmenty, aż wyłoni się przerażający obraz.

O czym mowa?

Jak wspomniałem nawet ta pesymistyczna, ogólna wersja "transformacji" jest jeszcze nazbyt optymistyczna - opiera się bowiem na błędnym jak widać założeniu, że obie strony "okrągłego stołu" wykorzystały tylko jakąś "dziejową okazję" na zasadzie "okazja czyni zlodzieja" - "na chybcika" i bez jakichś długoterminowych celów. Otóż okazuje się, że może być jeszcze gorzej - a skoro może, to pewnie będzie. Na to, że owa "transformacja" była planowana jeszcze w pierwszej połowie lat '80 wskazywało wiele poszlak/dowodów - wedle uznania. Podpisanie przez ZSRR jednostronnej kapitulacji w Reykjavik wobec USA wymuszało ewakuację rosyjskiego imperium z Europy wschodniej - to wszystko wiedza oficjalnie wiadoma. Podobnie jak przystąpienie Polski do Międzynarodowego Funduszu Walutowego w tymże samym czasie (a jest przecież oczywiste, że Polska nie mogła tego zrobić bez zgody lub raczej na rozkaz Moskwy) wstazywało, że niebawem (za 4-5 lat) musi nastąpić gwałtowna zmiana systemu, bowiem warunkiem członkostwa w MFW była wymienialność waluty według międzynarodowych kryteriów rynkowych, kórych państwo jawnie socjalistyczne spełnić nie mogło w sposób oczywisty. W tym samym niemal czasie powstają "spółki nomenklaturowe", zakładane przez stare SB-ckie i WSI-owe rodziny - spółki, które pasożytują już oficjalnie na majątku państwowym. Jak wspomniałem, przesłanek na to, że owa "transformacja" była planowana już niemal w stanie wojenym było sporo, jednak nawet najwięksi pesymiści nie zdawali sobie sprawy ze skali i precyzji tej okrągłostołowej mistyfikacji, a także - co najważniejsze - wynikających z tego konsekwencji, które ponosimy dziś.

Oto link do audycji (w bardzo "obciachowej" telewizji), w której reżyser - dukumentalista Grzegorz Braun odsłania kulisy swojego reporterskiego śledztwa dotyczącego "twierdzy Wrocław" - tym, którzy nie znają tego pojęcia, wyjaśniam, że chodzi o Wrocław, Legnicę i inne okolice "małej Moskwy", gdzie agenturze rosyjskiej (KGB, GRU) i niemieckiej (STASI) udało się pozyskać najwięcej współpracowników. Grzegorz Braun przedstawia wyniki swojej kwerendy zarówno w aktach IPN, jak i w publikacjach mediów głównego nurtu, które publikowały jawnie nieprawdziwe i zafałszowane biografie wielu osób, kórych życiorysy zostały tak wypicowane, że 20 letnie auta niemieckie z komisów, można by przy nich uznać za "nówki".

Jaki to ma związek z Polską dzisiejszą? Ano taki, że wielu ludzi z owego "układu wrocławskiego", ludzi o niejasnych kontaktach i życiorysach pełnych dziur i sprzeczności (wyciągniętych z ich własnych biografii) tak naprawdę rządzi naszym krajem - i to nie tylko przez ostatnie lata. Jednym z takich ludzi "znikąd" jest Grzegorz Schetyna - jemu, a raczej jego sztucznie wypicowanemu życiorysowi Braun poświęca najwięcej uwagi, chociaż przy tej okazji pada tam wiele innych, ważnych nazwisk.

Naprawdę polecam obejrzenie tegoż materiału - najważniejsze, że nie jest to jakaś "wiedza tajemna" z wątpliwych źródeł, tylko zestawienie i dokładna (nawet bardzo dokładna, miejscami zegarmistrzowska) analiza oficjalnie publikowanych dokumentów, które porozrzucane oddzielnie nie wydają się specjalnie znaczące, dopiero zebranie ich razem i dopasowanie ich do siebie, oraz analiza wynikających z tego konsekwencji, pozwala zrozumieć, w jakiej rozpaczliwej sytuacji jest nasze państwo...

Materiał jest długi - ale naprawdę warto, kopalnia informacji z naszej historii najnowszej, informacji jawnie istniejących w oficjanych dokumentach, ale z jakichś tajemniczych powodów nie podawanych przez naszych "dziennikarzy", a także sporo takichż tematów - niezwykle ciekawych i ważnych, ale przez naszych propagandystów nie poruszanych.

Początek materiału - pierwsze 10 minut - zawiera luźną rozmowę na różne, również dość ważne tematy, natomiast wątek właściwy, dotyczący "twierdzy Wrocław" i karier zrobionych przez tamtejszą agenturę (rosyjską i niemiecką) zaczyna się od 10-tej minuty.

Jeszcze raz polecam!

http://www.youtube.com/watch?v=C2T-o3Iq4Fw

http://www.youtube.com/watch?v=MyP6dFaGtc0

http://www.youtube.com/watch?v=oYCDr-dOCIE

http://www.youtube.com/watch?v=MurxMab9lsI

http://www.youtube.com/watch?v=z1G8404JA4Y

Dalsze części można sobie wybierać z youtuba.


???????????????////////////////////////////////////////////////////////////////////////?????????????????????????/

Premier Jan Olszewski w wywiadzie udzielonym Janowi Nizinkiewiczowi, stwierdził, iż rozstanie się z systemem komunistycznym, realne dopiero po 1989 roku, nie powiodło się.

„W porozumieniach Okrągłego Stołu zawarta jest zasada, że nowa demokratyczna polska państwowość będzie budowana w oparciu o struktury PRL. Ta zasada została zakwestionowana w wyborach 4 czerwca 1989 r. przez większość Polaków. Tzw. strona solidarnościowo-opozycyjna nie skorzystała z tej okazji, aby odrzucić porozumienia i podyktować własne warunki odbudowy państwa. W rezultacie po przeszło 20 latach dominuje w naszym życiu politycznym nie tylko mentalność, ale także konkretne struktury i układy personalne z tamtego okresu. Próby zmiany tego stanu rzeczy podjęte w 1992 r. przez pierwszy rząd powołany po wolnych wyborach do parlamentu, a potem w 2005 r. po wyborze Lecha Kaczyńskiego na urząd prezydenta RP zakończyły się niepowodzeniem. W rezultacie mamy dziś w Polsce swoistą hybrydę prawno–ustrojową, w ramach której instytucje demokratycznego państwa prawnego współegzystują z personalnymi i organizacyjnymi układami postkomunistycznej proweniencji” – powiedział premier obalony w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 roku.

Jan Olszewski przypomniał, iż akces Polski zgłoszony przez jego rząd „spotkał się wówczas z totalną krytyką większości polskiej klasy politycznej”. Ówczesną próbę lustracji ocenił jako źle przygotowaną z powodu braku czasu. Podkreślił jednak, iż dokończenie lustracji „jest nieuniknione”. Jej brak prowadzi do takich patologii jak „nominacja dawnego komunistycznego szpiega w Watykanie na stanowisko ambasadorskiego w Moskwie z równoczesnym powierzeniem misji przygotowania udziału prezydenta RP w uroczystościach rocznicowych w Katyniu”.

Prezydenturę Bronisława Komorowskiego Jan Olszewski cenił jako „nie spełniającą oczekiwań” i stwierdził:

„W moim przekonaniu nie da się pogodzić wartości i tradycji solidarnościowej ze stanowiskiem Bronisława Komorowskiego w sprawie oceny roli i działalności post PRL-owskich Wojskowych Służb Informacyjnych.”

Kategorie:

•Dział wiadomości: Polska

•Tagi: służby PRL, lustracja, WSI

Autor: JD, | Źródło: onet.pl,

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.