Ostatnio: 26.05.2017

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Francik Konsek w podróży dookoła świata

Franciszek Konsek urodził się w 1884 roku na Śląsku. W 1905 roku, w wieku 21 lat, został powołany na sześć lat do służby wojskowej w marynarce niemieckiej. Podczas pobytu w armii służył na krążowniku „Scharnhorst”, na którym w 1909 roku wyruszył w podróż dookoła świata. Był to dwuletni rejs szkoleniowy, podczas którego Francik pracował pod pokładem, w maszynowni jako mat. Tak został prawdziwym, śląskim podróżnikiem




Trasa podróży:

Kilonia – Morze Północne – Kanał La Manche – Atlantyk – Gibraltar – Morze Śródziemne – Kanał Sueski – Morze Czarne – Zatoka Adeńska – Ocean Indyjski – Cejlon – Sumatra – Cieśnina Sund – Borneo – Singapur – Morze Południowochińskie – Zatoka Tajlandzka – Bangkok – Filipiny – Hongkong – Samoa Zachodnia – Cieśnina Tajwańska – Morze Wschodniochińskie – Chiny – Japonia – Morze Japońskie – Rosja (Władywostok) – Ocean Spokojny – Przylądek Horn – Ocean Atlantycki – Kilonia

W sumie przepłynął ponad 70 tys. kilometrów.




Z podróży przywiózł wiele pamiątek: japońskie serwisy porcelanowe, ręcznie malowane fajki do palenia opium, kolekcję rzeźb z kości słoniowej, wazony rzeźbione w bambusie, obrusy z chińskiego jedwabiu, małe rzeźbione stoliczki, bambusowe laski, zęby rekina, itd.

9 lutego 1910 roku, zgodnie ze starym, marynarskim zwyczajem, Konsek przyjął „chrzest morski”. Wszystkich, którzy pierwszy raz przekraczali równik należało „ochrzcić”. Ceremonii przewodniczył przeważnie kapitan przebrany za Neptuna. Chrzest taki był dla znudzonych marynarzy formą zabawy.







Podczas postoju w jednym z portów w Zatoce Tajlandzkiej marynarze upolowali na obiad rekina. Gdy go wypatroszyli, to w jego wnętrzu znaleźli parę butów. Później kilka z wielkich zębów rekina Francik nosił przy łańcuszku kieszonkowego zegarka.

Innym razem, w porcie japońskim, z podziwem oglądał złowionego wieloryba.







Francik Konsek odwiedził również Chiny. Był w porcie w Szanghaju oraz w Lianyungang, Z Szanghaju zrobił sobie wycieczkę rzeką Jangcy do miasta Nankin, gdzie widział Wielki Mur Chiński. Zobaczył także świątynię Talau-Kwan.













W czasie swych podróży Francik był kawalerem więc z przyjemnością rozglądał się za dziewczynami. Najbardziej podobały mu się Japonki. Jednak największą popularność na statku miały dziewczyny spotkane na Samoa. A to dlatego, że chodziły nago. Potym na starość, jak Francik opowiadoł o tych sagich babach, to wszyjstkie dziecka niy mogły tego suchać i musiały iść do innyj izby.










"Święte słonie" przy świątyni buddyjskiej w Bangkoku w Tajlandii







W Hongkongu










W Japonii







Podczas podróży trzeba się napić piwa








Na podstawie: Marek Szołtysek, "Śląskie podróże", wyd. Śląskie ABC, Rybnik

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.