Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Święta............

2a63708c00017dec4d108d38



Też macie wrażenie, że momentami są to nie święta BN a Święta Niewolniczej Pracy?

Przyjechałam do domu w poniedziałek i już na wejściu przywitała mnie lista rzeczy, które muszę wykonać najlepiej od razu, nie sciągając płaszcza.... Tak więc zmęczona 6godzinną podróżą (dodatkowo nie spałam bo pociąg był 5:20 więc bałam się, że zaśpię) pognałam na zakupy. Po powrocie dostałam reprymendę, że długo mi to zeszło i nie zdążę zrobić reszty.......... Więc wzięłam się za resztę, skończyłam o 23 marząc o pierwszej od 8tygodni nocy we własnym łóżku. I co? O ósmej pobudka, że robota czeka... O 10 wrzask, że śpię dalej i nie ma ze mnie pożytku i właściwie to "w dupie mam te święta" skoro sama ma wszystko robić a ja tylko śpię... Taa......

untitled



Wczoraj był dość fajny dzień bo poszłam do dentysty a później odwiedziam babcię. Dentystka znalazła "taaaaaką dziurę" i ratuje zęba przed zatruciem: "pamiętaj, przez parę dni daj mu spokój - nie jedz tą stroną, nie pij zimnego ani ciepłego, nie dotykaj go językiem, nie śpij na tej stronie..." bla bla bla.... maaaatko! Ale on nawet nie dawał znaków, że mu źle:( A babcia jak to babcia... Ciężko się z nią dogadać, cały czas te same tematy magluje licząc, że jeszcze o tym nie mówiła. Ale niech sobie pogada, chociaż ja mam do niej cierpliwość i uważnie słucham wypocin. A później wróciłam do domu. Wieczorem była taka awantura, że już byłąam spakowana do powrotu. Ale mama powiedziała, że to ostatnie święta i jak nie chcę ich z nią spędzić to mogę jechać. Zostaję. A o co poszło? Bo znajomy miał coś z laptopem i nie wie co to może być więc mu powiedziała, że ja zobaczę. I nie mając wyjścia zobaczyłam ale nic prócz tego, że to coś z baterią albo zasilaczem nei potrafiłąm stwierdzić. "I po co wam ta informatyka! Ty po prostu nie chcesz pomóc, jesteś niewdzięczna i tylko byś chciała dostawać! Nic od siebie! ........" Dacie wiarę! JESTEM POŁOŻNĄ nie informatykiem......

A dzisiaj rano mama pojechała do miasta i mam chwilę spokoju. Oczywiście spędzam ją na myciu i pastowaniu podłóg oraz pucowaniu okien. Tyle dobrze, że nie patrzy mi na ręce i nie komentuje.

Nienawidzę świąt.

Przy życiu trzyma mnie fakt, że 26.12 przyjeżdża moje największe Kochanie:)

A dla Was wszystkich składam życzenia zdrowych, pogodnych i radosnych Świąt we wspaniałej rodzinnej i ciepłej atmosferze! Nie przejedzcie się za mocno bo na Sylwestra trzeba trzymać linię;) Że też te dni muszą przypadać tak blisko siebie... :D

Wracam do podłóg.

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst xcqvicwt62:

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.