Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Węcławowicz G., 2006, Przestrzenne zagospodarowanie Polski na początku XXI wieku, wyd. PAN, Warszawa

3.2. Migracje i ich rola w kształtowaniu systemu osadniczego

Pomimo stagnacji liczby ludności współcześnie dochodzi do znaczących przemian

w rozmieszczeniu potencjału demograficznego. Największą rolę w kształtowaniu

systemu osadniczego w skali ogólnokrajowej spełniają obecnie – podobnie

jak w poprzednich dekadach – migracje wewnętrzne, chociaż ich wielkości względne

i bezwzględne uległy zmniejszeniom, przynajmniej według oficjalnej statystyki.

Przykładowo, podczas ostatniego spisu powszechnego stwierdzono różnicę

w stosunku do rejestracji bieżącej in minus o około 400 tys. mieszkańców (efekt

odpływu za granicę – por. m. in. Rajkiewicz, 2004), przy czym suma różnic bezwzględnych

w gminach wyniosła 859 tys. (niedoszacowanie – 229 tys., przeszacowanie

– 630 tys.). Jak wykazały szczegółowe analizy (Śleszyński, 2004a,

2005b), wynikało to głównie z nierejestrowania migracji (niedopełnienie obowiązku

meldunkowego).

Podczas spisu powszechnego stwierdzono, że 59,2% ludności mieszka w miejscu

obecnego zamieszkania (właściwie – gminie, z podziałem na miasta i obszary

wiejskie w gminach miejsko-wiejskich) od urodzenia, a następne 30,3% przybyło

tam przed 1989 rokiem (Raport z wyników…, 2002). Tylko 10,5%

zmieniło miejsce zamieszkania w latach 1989-2002. Szczegółowe dane gminne

wskazują jednak, że ten ostatni wskaźnik przyjmuje wartości z reguły większe niż

20% w strefach podmiejskich większych miast, zwłaszcza metropolii (poza konurbacją

górnośląską). Przyczyny zmiany miejsca zamieszkania po 1989 r. były

typowe i wiązały się ze sprawami rodzinnymi (43%), w tym zawarciem małżeństwa

(27%), warunkami mieszkaniowymi (36%) oraz pracą (13% – Migracje

wewnętrzne..., 2003). Nieco ponad 60% migracji stanowiły przemieszczenia do

miast (tab. 3.1).


qvtwaob



Przemiany społeczno-gospodarcze po 1989 r. spowodowały pewne zmiany

głównych tradycyjnych dotychczas kierunków przemieszczeń ludności. Generalnie

nawiązują one do obserwowanych wcześniej, szczególnie w relacji aglomeracje-

obszary peryferyjne, jednak różnice tkwią w atrakcyjności poszczególnych

ośrodków jako miejsca pracy i zamieszkania, mającym swe źródło wprost w przemianach

społeczno-gospodarczych. Mniejsze napływy charakteryzują obecnie

m. in. konurbację górnośląską i aglomerację łódzką, które nie równoważą ubytku

naturalnego. Dodatkowo odpływ ludności pogłębia obserwowany tam systematyczny

spadek potencjału demograficznego.

Charakterystycznym zjawiskiem jest wzrost znaczenia migracji międzynarodowych

(por. Korcelli, 1998; Iglicka iWeinar, 2005), przy czym szczegółowa analiza

tych procesów jest bardzo trudna ze względu na dużą fragmentaryczność danych

źródłowych (szacuje się, że w niektórych aspektach oficjalna statystyka obejmuje

zaledwie 20-30% zdarzeń). Polska w całej powojennej historii notowała ujemne

saldo migracji zagranicznych (w latach 1945-2004 według danych GUS wyjechało

około 4 mln osób, ale faktyczna liczba jest większa o co najmniej 1 mln,

obejmujący głównie nierejestrowany odpływ w latach 1980.; por. Okólski, 1994;

Sakson, 2000).

Odrębnym zagadnieniem są migracje wahadłowe, obejmujące okresowe, często

systematyczne wyjazdy do pracy. Według spisu powszechnego za granicą

w 2002 r. czasowo, tj. dłużej niż 12 miesięcy, pozostawało 240 tys. osób (Migracje

zagraniczne..., 2003), ale liczba ta z pewnością jest zaniżona. Można szacować,

że w 2005 r. za granicą pracowało (przynajmniej przez kilka miesięcy) nawet

1 mln osób faktycznie zameldowanych w miejscu zamieszkania w Polsce. W stosunku

do zidentyfikowanych, szczególnie w latach 1970. i 1980., a także 1990.

obszarów źródłowych (zwłaszcza Opolszczyzna – Rauziński, 1996, 1998; Jończy,

2004; nadto Małopolska, północne Podlasie) obserwuje się wzmożone migracje

osób młodych, lepiej wykształconych (lub nawet jeszcze studiujących), pochodzących

z obszarów zarówno metropolitalnych, jak i peryferyjnych. Proces „drenażu mózgów” w ostatnich dekadach miał wzmożony przebieg na początku lat 1980. i 1990. (Hryniewicz i inni, 1997), a obecna fala ma związek nie tylko z akcesją z Unią Europejską i otwarciem rynków pracy (szczególnie w Wielkiej Brytanii),

lecz także ze znacznym poprawieniem się dostępności komunikacyjnej (w tym

demonopolizacji sektora lotniczego). Odpływ wykształconych jednostek skutkować

będzie pogorszeniem się kapitału ludzkiego, szczególnie w regionach peryferyjnych.

Polska leży na głównej w skali Europy osi przemieszczeń o kierunku wschód

– zachód, co stwarza szczególne warunki dla pobytów czasowo-tranzytowych,

związanych z oczekiwaniem na możliwość przeniesienia się do bardziej rozwiniętych

krajów Unii Europejskiej (Jerczyński, 1999). Dotyczy to zwłaszcza obywateli

krajów byłego Związku Radzieckiego i Azji. Pozostałe przemieszczenia mają

charakter migracji wahadłowych oraz stałoosiedleńczych. Napływ imigrantów nie

jest wysoki. Oficjalnie w Polsce w latach 1989-2002 osiedliło się zaledwie 120 tys.

osób, z czego 80% z polskim obywatelstwem (migracje powrotne – por. Heffner,

1999; Iglicka, 2001). Liczba imigrantów pozostających nielegalnie lub nie meldujących

się, ale przebywających zgodnie z prawem (w okresie ważności wizy)

jest dużo wyższa. Różne szacunki podają liczby od 300 tys. do nawet 1 mln osób,

przy czym dane Urzędu ds. Repatriacji i Cudzoziemców mówią o 450 tys. w 2004 r.

(Gmaj, 2005). Wraz z poprawą sytuacji gospodarczej Polska stanie się krajem

bardziej atrakcyjnym dla migrantów i należy spodziewać się wzrostu presji migracyjnej

ze strony zarówno migrantów rejestrujących się, jak i nielegalnych.

Presja ta w pierwszej kolejności zostanie skierowana na największe i najbardziej

rozwinięte aglomeracje.







Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.