TAK BYŁO:

Kevina i jego kolegę z boksu - Bąbla zabraliśmy ze schroniska. Maluch był bardzo wystraszony, pogryziony i przerażony sytuacją, w jakiej się znalazł. Kevin miał Bąbla za swojego przewodnika, dzięki niemu otwierał się na świat, naśladował go i coraz bardziej ośmielał. Kiedy opuszczał naszą siedzibę wraz ze swoją nową rodziną nadal był trzęsącą się kupką nieszczęścia. Mieliśmy pewność, że oddajemy go w dobre ręce.
TAK JEST:
31 stycznia 2010r.: "Witam serdecznie, właśnie minęło 5 miesięcy od dnia kiedy Kevinek jest u nas (jest z nami od września 2009r.). Ze spłoszonego, bojaźliwego stworzenia wykluł się wesoły, skory do psot, szalony piesek. Do jego ulubionych zajęć należą wylegiwanie się na kanapie oraz niekończące się drapanki za uchem i pod bródką. Ostatnio odkryliśmy również, że uwielbia bawić się kijem oraz kocha szaleństwa w śniegu ... im większa zaspa tym lepiej. W załączeniu przesyłam Państwu kilka zdjęć Kevina z wyprawy rodzinnej na śnieg. Po prostu szaleństwo!! Z pozdrowieniami. Monika"










Ta strona powstała 29.05.2010. Ostatnia edycja 20.06.2010. Wizyt: 537.

