Fluk/Ben przebywał w schronisku od 28.03.2010 roku do 13.04.2010. Trafił tam po wypadku, ze złamaniem łapy w dwóch miejscach i ogólnym potłuczeniem. Według weterynarzy schroniskowych, pies nie dawał się leczyć, nie został nawet zaszczepiony z powodu rzekomej agresji. Od razu zostałysmy poinformowane, ze z dniem końca kwarantanny Fluk zostanie uśpiony, bo szkoda żeby się tak męczył. Nasza decyzja była natychmiastowa, zabieramy.
Fluk przeszedł skomplikowaną operację łapy i momentalnie znalazł kochającego właściciela, który z lecznicy wynosił go na rekach. Domek miał być tymczasowym, ale właściciel już się nie potrafił rozstać z psiakiem. Fluk dostał imię Ben, mieszka w domu z małą dziewczynka i kotem. Śpi w łóżku i ogólnie jest w pełni zdrowym i bardzo szczęśliwym psem pieszczochem.
Fluk podczas naszego pierwszego spotkania, rana na szyi była prawdopodobnie od chwytaka (tak nas poinformował weterynarz, który operował jego łapę i oczyścił przy okazji tę ranę).

Bardzo cierpiał, bo nie podawano mu środków przeciwbólowych.

Zabierając go ze schroniska na operację, założyłyśmy mu kaganiec, bo nie byłyśmy pewne jak pies w bólu może zareagować. Okazało się, ze kaganiec był kompletnie niepotrzebny, bo we Fluku nie ma grama agresji.
Fluk podczas operacji:

I już jako Ben w nowym domu:



Z koteckiem :)

Ze swoją Panią:






7 czerwca 2010r.



Ta strona powstała 26.05.2010. Ostatnia edycja 05.08.2010. Wizyt: 804.

