TAK BYŁO:

Zosia to mały mieszaniec jamnika, wiekowa suczka. Została porzucona w jednej z wsi w okolicach Gryfina, dwa tygodnie spędziła na tamtejszej stacji kwarantanny i dwa kolejne w szczecińskim schronisku. Trafiła do domu tymczasowego jednej z wolontariuszek TOZ. Szybko okazało się, że jest psem typowo domowym - zachowuje czystość, grzecznie zostaje sama, gardzi kurczakiem z ryżem, więc jadła samego kurczaka:) Pomimo swojego wieku nie musiała długo czekać na dom.
W NOWYM DOMU:

"Zosia to typ ścigacza:) Biega za fretką a ta chowa się pod meblami, fretka jej nie ufa, no i dobrze, bo Zosia niby chce się bawić, merda ogonem, ale tak naprawdę to połknęłaby ją na przekąskę."
"I rzuca się na smyczy jak perszing na duże psy:) A poza tym zadomowiła się (psia karma jej nie smakuje), wyleguje się na poduszkach i przyjmuje najdziwniejsze pozy świata."
Ta strona powstała 19.05.2010. Wizyt: 906.

