<------ POWRÓT DO METAMORFOZ

TAK BYŁO:

zocha

Zosia to mały mieszaniec jamnika, wiekowa suczka. Została porzucona w jednej z wsi w okolicach Gryfina, dwa tygodnie spędziła na tamtejszej stacji kwarantanny i dwa kolejne w szczecińskim schronisku. Trafiła do domu tymczasowego jednej z wolontariuszek TOZ. Szybko okazało się, że jest psem typowo domowym - zachowuje czystość, grzecznie zostaje sama, gardzi kurczakiem z ryżem, więc jadła samego kurczaka:) Pomimo swojego wieku nie musiała długo czekać na dom.




W NOWYM DOMU:

zosia2

"Zosia to typ ścigacza:) Biega za fretką a ta chowa się pod meblami, fretka jej nie ufa, no i dobrze, bo Zosia niby chce się bawić, merda ogonem, ale tak naprawdę to połknęłaby ją na przekąskę."

"I rzuca się na smyczy jak perszing na duże psy:) A poza tym zadomowiła się (psia karma jej nie smakuje), wyleguje się na poduszkach i przyjmuje najdziwniejsze pozy świata."

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.