Witam wykopowiczów.
Pod "naciskiem" innych postanowiłem opisać moje kolejne przygody z nie służbą zdrowia.
Już kiedyś mi pomogliście odnośnie złamanego palca
http://www.wykop.pl/link/846215/przygody-zlamanego-palca/
Dziś a i w sumie wczoraj musiałem znowu pofatygować sie do lekarza po zwolnienie z pracy bo trochę choruje. Niestety mój doktor rodzinny miał już zawalony grafik więc poszedłem do doktora Jarosława Janiaka.
Pan doktor przyjmował od godziny 15 do 18. Ja byłem umówiony na 16:50. Przede mną weszła starsza pani na zastrzyk, jednak lekarz także odprawił ją z kwitkiem bo on dziś zastrzyków nie robi (to co on kurwa robi?!) Po starszej pani wszedłem ja. Przebieg całej rozmowy macie tutaj
http://w611.wrzuta.pl/audio/6qSctf6a42k/jaroslaw_janiak_-_oszust
Pan doktor mówi wyraźnie, że jutro mam przyjść to mi wypisze L4, bo dziś nie ma druczków i w ogóle to on sie spieszy. No nic, lekko wkurwiony wróciłem do domu. Dziś w swojej przychodni byłem krótko po 15 pokój pana doktora zamknięty... Ide do recepcji wytłumaczyć zaistniałą sytuacje. Pani w recepcji powiedziała mi, że doktora nie ma dziś w pracy, a nie ma go bo... on już tu nie pracuje 31.11.2011 był jego ostatnim dniem pracy.
Nosz kurwa, jak osoba która składała przysięgę Hipokratesa może tak robić w chuja pacjenta?
I tu znowu powraca temat prywatyzacji. Jak politycy mogą tak grać na ludzkich odruchach. Jak te starsze osoby, mogą tak dać sie manipulować. W przychodniach zawsze kolejki, do specjalisty czeka sie nawet i rok. Ja rozumiem, że starsze pokolenie ma we krwi trochę poddaństwo biorąc pod uwagę czasy PRL, ale na litość boską. Mamy niby demokracje, mieszkamy niby w super europejskim kraju, a standardy służby zdrowia mamy jak na wschodzie.
Prywatyzacja, prywatyzacja i jeszcze raz prywatyzacja.
Komentarze
-
O ile się orientuję to nie ma 31 listopada.
Ale może się mylę, bo przecież tego dnia urodził się Himilsbach!
Dodaj komentarz
Autor zablokował możliwość dodawania anonimowych komentarzy. Zaloguj się.
Ta strona powstała 01.12.2011. Wizyt: 36562.

