Witajcie, odnosnie ostatnio przeczytanego artykułu w GW (niepamiętaj już niestety które wydanie, było to w tym tygodniu), który opisywał zycie Polaków na emigracji, jakie to ono jest ciężkie, chciałbym prosto zaprezentować to beztroskie życie które wiodłem tam dość niedawno. Na samym początku chciałbym powiedzieć że mam 21 lat.
W Polsce zarabiam 1200zł na rękę (dodatkowo żyję w ciągłym stresie, bo praca jest niepewna a muszę płacić za szkołę).
Na samym początku pracy w Anglii zarabiałem minimalną krajową - 6 funtów za godzinę (27zł) ale już po miesiącu, kiedy byłem trochę zorientowany na rynku pracy, znalazłem pracę za 9 funtów za godzinę (40zł), praca była w wymiarze 8 godzin, ale bezproblemowo mogłem zapisywać się na dwunastki (za takie pieniądze aż chciało się iść do pracy). Wykonywałem podobną pracę w fabryce w jakiej pracuje teraz, jednak w Anglii od jednej rzeczy są 4 osoby, w Polsce od 4 rzeczy jest 1 osoba.
W Anglii, byłem "powiedzmy" sam, bez problemu stać mnie było na wynajęcie domu (tak domu, dużego parterowego domu, z kuchnią, dwiema toaletami, dwiema sypialniami i dużym pokojem gościnnym - mieszkałem tam sam), stać mnie było na codzienne jedzenie poza domem (nie lubię gotować, chociaż czasem się zdarzało, przeważnie jak przychodzili znajomi), stać mnie było na butelkę dobrej whisky tygodniowo, tak do kolacji poprostu, stać mnie było na jedzenie, na wycieczki, na auto, benzyne, zakupy markowych ciuchów, generalnie mogłem kupić sobie wszystko co chciałem, kwestia czasu (max 2 miesięcy pracy).
Dlaczego wróciłem? bo władze państwa zorganizowały akcję, pomocy dla polaków na emigracji, zapewnią ci prace i ogólnie będzie spoko, więc przyjechałem. Zastałem nic.
Poniżej przedstawiam zależności jakie zachodzą między Polską a Anglią, okiem dwudziestolatka! Wszystkie kwoty podaję w PL złotych.
Polska Anglia
Zarobki miesięczne: 1200zł ////// 6400zł
Koszt zakwaterowania: 1000zł/mieszkanie(z opłatami) /////// 3000zł/dom!(z opłatami) - 900zł/mieszkanie(z opłatami)
Koszt żywności msc: 300-400zł 1 os. //////// 400zł 2-3os. - wliczam też w to posiłki poza domem
Opłaty (internet,tel) 100zł (łącznie, minimum) ///////// 90zł (łącznie i darmowe połączenia do Polski!)
Paliwo: 4.50zł / 1litr ////////// 4.50zł / litr (ale przy takich zarobkach to można jeździć)
Oprócz tego, w Anglii wszyscy chodzą zadowoleni i uśmiechnięci (mają się z czego cieszyć), w Polsce za to, wszyscy mają masę problemów, zaległe opłaty, czynsze, pożyczki - i jak tu kurwa żyć w tym kraju?
Reasumując:
Polska: każdego miesiąca musiał bym zadłużać się na minimum 300zł
Anglia: każdego miesiąca jestem ponad 3000 tys zł do przodu, a jeżeli zrezygnuję z domu i wynajmę mieszkanie, jestem 5 tys. zł do przodu
Osobiście znam tylko jedną osobe która jest w moim wieku i mieszka sama (w dużym mieście), ale ma bogatych rodziców, jaką przyszłość planuje dla nas nasz kochany rząd? Kiedy będziemy zarabiać więcej? Co tak naprawde dała od stycznia ta podwyżka minimalnej krajowej o 40zł?
Czym tak naprawde jest 2000zł? dla niektórych to duża suma, ale po tym co przeszedłem w anglii, 2000zł to dla mnie nic.
Wypierdalam na truskawki do Anglii, po studiach, wole być magistrem zrywającym truskawki i żyjącym komfortowo i bez stresu niż magistrem w jakimś pieprzonym biurze lub nie daj Boże urzędzie, za marne 2000zł, pieprze ten kraj.
Ta strona powstała 07.01.2010. Wizyt: 45831.

