
Na terenie magazynu sklepowego znajdowała się kotka wraz z 3 około 2 tygodniowymi kociakami. Pracownicy pod nieobecność matki wystawili karton na zewnątrz. Niestety kotka przez około 6-8 godzin nie pojawiła się na karmienie. Wolontariuszka Karolina postanowiła zabrać maluszki i udała się na konsultacje do weterynarza. Kociaki w ostatniej chwili otrzymały pomoc, dostały glukozę w postaci zastrzyku. Dzięki jej reakcji kociaki przeżyły. Następnego dnia kotka pojawiła się w okolicach magazynu jednak nie udało się podstawić z powrotem małych, kotka je odrzuciła. Najprawdopodobniej z tego powodu, iż maluchy były dotykane przez pracowników magazynu. Po dwóch dniach kociaki trafiły pod moją opiekę. Rokowania, co do ich przyszłości były ostrożne.

Na całe szczęście te mądre stworzenia bardzo szybko nauczyły się jeść z butelki o stałych porach. Opieka nad nimi była dość wymagająca na szczęście wolontariuszka Magdalena pomogła w ciężkich chwilach. Po tygodniu mogłam odetchnąć z ulgą, kociaki mają duże szanse na normalne życie. Jadły i rosły, rosły i jadły.

Kociaki zaczęły samodzielnie biegać i uczyć się wszystkiego od jedzenia pokarmów stałych, po kocią toaletę oraz zabawę. Można było obserwować je bez końca. Po trzech tygodniach opieki, nadszedł czas rozstania. Maluchy zaczęły poszukiwać swoich domów na całe życie.

Dla Olusia uśmiechnęło się szczęście. Trafił pod opiekę pary, która stworzyła mu warunki o jakich mógł marzyć. Ciepły kąt pełen zabawek oraz pełną miskę dobrego jedzenia.




Metamorfozę przedstawiła insp. Magdalena Drews
Ta strona powstała 16.05.2010. Ostatnia edycja 04.08.2010. Wizyt: 1641.

