Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych





water festival reksio i ziemowit wozny





sp14



maly hitlerek



std 1939 mercedes benz 770k cabriolet hitler fvrtopmax



hitler sukutaulu



kupon sts wygrana 330 149 31 pln 2008 rok









jebac pzpn











83828 1229236207 4e78 p







maly





SPOSUB NA KANARA :

Nie masz na bilet? Zapomniałeś karty miejskiej? Nie chcesz płacić kary? Jest na to sposób – hasło „BEZDOMNY”.

To wbrew pozorom nie antyspołeczna kampania, ani przewrotny slogan reklamowy przypominający średnio udane akcje typu „Pokaż, że masz bilet”.

Środa. Godz. 8. Tramwaj linii nr 4 jadący z Mokotowa na Żoliborz, zatłoczony tak, że i trzeci wagon by nie wystarczył. Na jednym z przystanków wsiadają „ulubieńcy publiczności” – kontrolerzy biletów (a po ludzku mówiąc „kanary”). Studentkę za brak legitymacji mierzą wzrokiem bazyliszka wypisując pracowicie jakiś świstek.

Używając łokci, kolan, czytników do kart miejskich i Bóg wie czego jeszcze taranują tłum pasażerów. Jak w kawale: Wsiada łysy do tramwaju, a ludzie HIHIHIHIHI. A łysy na to BILECIKI DO KONTROLI HAHAHAHAHA. Tyle, że w tłoku nikomu do śmiechu nie było.

Poprosili o bilet jednego z pasażerów. W odpowiedzi padło hasło: Jestem bezdomny Panowie poszli dalej. Od kolejnego gapowicza usłyszeli to samo. Reakcja? Brak. Oczywiście ze strony kontrolerów, bo pasażerowie nie omieszkali żywo wyrazić stanu swoich emocji usianych gęsto kwiecistymi epitetami podwórkowej łaciny. Kontrolerzy uciekli, a bezdomni skwitowali sprawę zwięzłym żołnierskim zdaniem: Jak ci się nie podoba, to wypier.... Podobanie czy niepodobanie to kwestia gustu, a o gustach – jak wiadomo – się nie dyskutuje.

– Pan jest naprawdę bezdomny? – pytam ostrożnie młodego człowieka, który na warszawiaka bez dachu nad głową raczej nie wyglądał, a który magicznym hasłem: Ich bin Obdachlos (jakby ładnie powiedzieli Niemcy) pozbył się kontrolerów. – Tak jak pani – słyszę w odpowiedzi śmiech.

Tylko czy to jest właśnie ta wywalczona konstytucyjna równość wszystkich obywateli wobec prawa? Bo jeśli tak, to ja dziękuję. Niech ktoś zatrzyma ten świat (a może tramwaj?) - ja wysiadam...



DISCO POLO - HISTORIA

Muzyka disco polo narodziła się w latach 80. Za ojca gatunku uważa się Janusza Laskowskiego. I choć jego największe przeboje: "Beata z Albatrosa" i "Kolorowe jarmarki" powstały znacznie wcześniej, to właśnie one nadały ton nowemu gatunkowi.

Najpierw muzyka ta nazywana była muzyka chodnikową (kasety z nagraniami można było m.in. kupić na polowych łóżkach rozstawianych na chodnikach w centrum miast). Dopiero po jakimś czasie zmieniła nazwę na disco polo.

Pruszków pod Warszawą. Członkowie amatorskiego zespołu Top One aranżują na nowo kilka popularnych piosenek: "Biały miś", "Złoty krążek" i parę utworów grupy Polskie Orły. Nagrywają je i wydają kasetę "Poland disco polo No 2". Z ulicznych straganów znika ona w okamgnieniu. Potem jest kopiowana. Zła jakość nagrań nie przeszkadza, by ta radosna muzyka zdobywała coraz więcej fanów. I choć media wyraźnie ją ignorują, amatorskie kasety idą jak woda, a disco polo króluje! Na dyskotekach, zabawach, na weselach... To słuchacze, wbrew opinii mediów i bez firm fonograficznych, je promują. Pierwsza firma fonograficzna z prawdziwego zdarzenia, która zajęła się produkcją płyt i kaset, powstaje w 1990r. Zakłada ją Sławomir Skręta. On też nadaje muzyce nazwę disco polo. Disco polo miało być polskim odpowiednikiem italo disco - lubianej włoskiej muzyki tanecznej. Tylko że przerosło je populrnością. Disco polo wciąż śpiewamy i tańczymy. Święci ono dziś wielki triumf!

Artykuł pochodzi z "TINA Disco Relax"

KONTROWERSJE

Disco polo spotykało się z ostrą krytyką ze strony zwolenników innych gatunków muzycznych, którzy zarzucali mu prymitywność muzyki, naiwność tekstów, niski poziom wykonawstwa i brak oryginalności (powielanie motywów i wzorów, czerpanych często z muzyki polskiej i zagranicznej lat 60. i 70. XX wieku). Krytyka ta nie wpływała jednak na popularność tej muzyki. Aktualnie postępuje profesjonalizacja disco polo, warstwa muzyczna i tekstowa uległa znacznej poprawie, a wykonawcy coraz częściej unikają śpiewania z playbacku.

Równocześnie niektórzy znani wykonawcy starszego pokolenia wzięli udział w tworzeniu nurtu disco polo lub też korzystali na jego popularności próbując powrócić na estradę (np. Janusz Laskowski, Bohdan Smoleń, Andrzej Rosiewicz i Krzysztof Krawczyk).

Artykuł pochodzi z "pl.WIKIPEDIA.org"


Co mnie wkurwia - podejście kolejne (będę pisać do upojenia, bo to mój wkurw, mój blogasek i moje literki):

1. osobnicy wpierdalający się z piździlionem dobrych rad, nichuja nie pasujących do sytuacji i wielce oburzonych, że nie słucham, ignoruję, każę wypierdalać.

2. chujki zdrobniusiające wszyściutko (wiem, że było, ale obowiązuje nadal i nadal wkurwia).

3. kurwiszonki, którym wydaje się, że mają prawo mnie nawracać - w każdym temacie - nałogów, związków, czy poglądów.

4. pieniacze święcie oburzeni dosadnym słownictwem - których to zawsze uprzejmie proszę o wypierdalanie ode mnie krokiem rączym.

5. pajace, którzy usiłują wprowadzić w życie slogan "pij, pij, będziesz łatwiejsza" - nichuja pszepaństwa. to tak nie działa. A jak sobie na trzeźwo poradzić nie umiesz, toś piździelec i won ode mnie.

6. osobnicy obrażających się o to, że mówię prawdę (zazwyczaj w mało subtelny sposób) - kurwa, pytałeś, to odpowiedziałam; teraz masz 3 wyjścia: przyjąć na klatę, iść się jebać albo się pociąć pluszową żyletką.

7. Ewenementy przyrodnicze, które po przeczytaniu jednego zdania dorabiają całą teorię, albo całą historię i psychologiczne powody kryjące się za takim a nie innym użyciem danego słowa - tego nie potrafię skomentować; to jest zjawisko od zawsze opadające mi cycki i powodujące tęsknotę za światem bez idiotów.


Legenda o królu Kraku, szewczyku Skubie i Wawelskim Smoku

W pradawnych czasach, niejaki Krak zbudował na wawelskim wzgórzu zamek, wokół którego wkrótce wyrósł wspaniały gród. Dzięki mądrym rządom króla Kraka oraz pracowitości mieszkańców owego grodu, ich stopa życiowa systematycznie rosła, duży był też przyrost gospodarczy i naturalny, zerowa inflacja i zerowe bezrobocie. Sielankę tę przerwały jednak mrożące krew w żyłach wydarzenia, które opisuję poniżej.

Gdzieś, z dzikich ostępów przybył na bandyckie występy ohydny smok - wyjątkowo wredna i krwiożercza bestia, okradająca lud krakowski z ciężko wypracowanego dorobku. W jaskini wzgórza wawelskiego zrobił sobie legowisko, gdzie zaciągał zagrabioną z pobliskich pól trzodę i pożerał ją w haniebny sposób. Po każdej takiej uczcie miał we zwyczaju tarzać się z lubością w rozbryzganej dookoła krwi, porykując przy tym z rozkoszy. A że niechluj był i brudas niebywały, zalęgło mu się pod łuską mnóstwo paskudnego robactwa, co gryzło go niemiłosiernie. Ocierał się tedy z całych sił o wapienne skały wzgórza wawelskiego, od czego aż drżały stropy zamku króla Kraka. Od tej krwi i białego wapienia jego cielsko pokryte wciąż było biało-czerwonymi pasami.

A żył w onym czasie w Krakowie skromny szewczyk imieniem Skuba, który choć był jeszcze bardzo młody, wykazywał się nad podziw wysokim IQ. Pewnej nocy wybrał się on był do podkrakowskiej Puszczy Niepołomickiej, gdzie koczował podły i zawistny ludek, okrutnie zazdroszczący sukcesów królowi Krakowi i wysokiej stopy życiowej jego ludowi. Zazdrość, zawiść, złość i inne tego typu odczucia wydzielały im się wraz z żółcią, która zalewała ich przewód pokarmowy, toteż pluli nią gdzie popadnie. Na powietrzu żółć wymieszana z w wyżej wymienionymi uczuciami na literę zet krzepła, tworząc bryłki przypominające siarkę (stąd niektóre źródła błędnie podają, jakoby to rzeczywiście była siarka).

Powstrzymując obrzydzenie szewczyk Skuba nazbierał pełen wór tego paskudztwa, wypchał nim baranią skórę, i skoro świt, podrzucił pod smoczą jamę. Rankiem pasiasta bestia uradowała się niebywale tak łatwą zdobyczą i nie myśląc wiele, jednym mlaśnięciem paszczęki połknęła barana wraz z farszem.

Po pewnej chwili mina na pysku smoka zaczęła przybierać cokolwiek głupkowaty wyraz, poczuł bowiem jak narastają w nim te wszystkie wymienione wyżej cechy na literę zet. Po pierwszym szoku rozejrzał się dokoła, swymi przekrwionymi i zażółconymi już ślepiami. A pierwszym co ujrzał była okalająca wstęgą Kraków, dostojnie tocząca swe wody rzeka Wisła...

- N I E N A W I D Z Ę W I S Ł Y ! ! ! - wyryczał na całe gardło, aż zadrżały szyby w oknach wszystkich krakowskich domostw. Następnie rozjuszony rzucił się w kierunku rzeki i zapalczywie, bez opamiętania jął żłopać z niej wodę, z nieodpartym postanowieniem wypicia ją aż po samo dno.

Stan wody na rzece Wiśle pod Wawelem nie zdołał się jednak obniżyć nawet o centymetr, gdy powietrze rozdarł niewiarygodny huk i ogromny pasiasty smok rozleciał się na tysiące białych i czerwonych kawałków.

Jakież owacje na cześć szewczyka Skuby nastąpiły potem i ile namiętnych pocałunków otrzymał od nadobnych krakowianek - tego nijak opisać ani policzyć nie sposób. Z wiarygodnych źródeł wynika jednak, iż król Krak z najwyższymi honorami przyjął go w sali tronowej swego zamku, gdzie uroczyście pasował na swego najpierwszego rycerza, nadając mu herb Białej Gwiazdy.

MORAŁY:

1. Podstawowy: prędzej pękniesz niż Wiśle zaszkodzisz (czego, nawiasem mówiąc, dowodzą ostanie badania popularności polskich klubów).

2. Banalny: nienawiścią wiele nie zwojujesz.

3. Najważniejszy: pracowitość, skromność, rozum - oto dzięki czemu Kraków zbudowano i ocalono. I jest to też najskuteczniejszy oręż przeciw głupim, choćby nawet i silnym bestiom, co dedykuję moim przyjaciołom - kibicom Wisły.

Epilog

Wspomniane wyżej źródła podają też, że zapobiegliwy i mądry król Krak, widząc jak niebezpieczną bronią masowej zagłady włada ów podły ludek z Niepołomickiej Puszczy rozkazał swoim wojom ze Skubą na czele przepędzić ich na cztery wiatry. Co też, pod sztandarami Białej Gwiazdy, dzielni rycerze uczynili. Potomkowie tego ludku żyją jednak tu i ówdzie do dzisiaj, a poznać ich można po tym, że czują wyjątkową awersję do znaku Białej Gwiazdy. Na jej widok reagują alergicznie, co przejawia się tym, że podobnie jak ich przodków, zalewa ich żółć, a niektórzy dodatkowo pokrywają się biało-czerwoną, pasiastą wysypką.

SPOSOBY NA KANARY :

Słysząc „Bileciki do kontroli!”, żegnasz się z zawartością swojego portfela? Niepotrzebnie. Jest kilka sposobów na to, żeby zdezorientować pracownika MPK i uniknąć mandatu, nawet jeśli jedziesz na gapę.

Pamiętajcie, jedynym stuprocentowo skutecznym sposobem na uniknięcie kary za jazdę na gapę jest zaopatrzenie się w ważny bilet


Zwyczajny, poniedziałkowy poranek. Jedziesz trolejbusem albo autobusem do szulerni/pracy/szkoły/na uczelnię i przypadkiem nie masz przy sobie biletu ani karty miejskiej. Nagle obok ciebie pojawia się sympatyczna persona, pieszczotliwie nazywana przez pasażerów kanarem.

Oto 9 sposobów na to, jak uniknąć konsekwencji tak nieszczęśliwego zbiegu okoliczności:

1. Noga

Kontroler przyłapuje cię na darmowej przejażdżce. Wysiadacie z pojazdu....

- No i co teraz robimy?

- Nie wiem jak pan, ale ja uciekam.

Stare chińskie przysłowie mówi, że najskuteczniejszą metodą walki, jest ucieczka. Jeśli nie udało ci się wysiąść niezauważonym na najbliższym przystanku, spróbuj odwrócić uwagę kanara. Pomóc może ci np. koleżanka. Wystarczy, żeby krzyknęła „O Jejku! Wody mi odeszły!” albo „Ludzie, popatrzcie, rozdają darmowe miksery!” Efekt gwarantowany. Chwilę nieuwagi kanara wykorzystujesz, żeby wmieszać się w tłum i spokojnie oddalasz się z miejsca zbrodni.

2. :*

Prosty sposób dla par: jeśli widzicie kanara, zacznijcie się całować. Nie będzie miał serca was rozdzielić.

3. Nicht verstehen

Udawanie obcokrajowca, to sposób stary i sprawdzony. Brak porozumienia na pewno w końcu zniechęci kanara. Patent jest skuteczny o tyle, o ile kontrolujący nie zna języka, w którym zaczynasz mówić. Angielskim w naszych czasach posługują się już nawet babcie klozetowe. Zdecydowanie bezpieczniejszy będzie jakiś bardziej egzotyczny dialekt. Oczywiście, niekoniecznie musisz go naprawdę znać - wystarczy, żebyś zachował odpowiedni akcent.

Jest jeszcze jeden warunek powodzenia akcji o kryptonimie „Nicht verstehen” – powaga. To trudne, ale postaraj się nie wybuchnąć przy tym wszystkim śmiechem.

4. W oparach absurdu

- Bileciki – pada równoważnik zdania.

- Trąbka – odpowiadasz tym samym

- Jaka trąbka? – już go masz, wypadł z roli.

- Jakie bileciki? – pytasz i zostawiasz osłupiałego delikwenta sam na sam z własnymi myślami.

Metoda „na absurd” należy do klasyków gatunku. Działa z prostego powodu – kontrolerzy nie rozumieją abstrakcji. I tu masz przewagę.

5. Gdzieś tu...

...jest, na pewno. Proszę sobie poszukać – mówisz, wręczając panu z MPK sporą garść skasowanych biletów. Pan zazwyczaj nie ma czasu na twoją makulaturę. Zdobycie słusznej kupki biletów wcale nie jest trudne. Wystarczy wcześniej zgarnąć z wierzchu zawartość tramwajowej bądź autobusowej śmietniczki. (Istnieje nawet szansa, że wśród biletów znajdzie się właściwy.) No, chyba, że brzydzisz się śmietniczek.



6. Słowotok

Powszechnie wiadomo, że w momentach stresowych odpowiednie bodźce pobudzają organizm do aktywności. Prościej mówiąc - pod wpływem adrenaliny lepiej się myśli. Wykorzystaj to i zaserwuj kanarowi jakąś wielowątkową historię. Na forum portalu grono.net internautka o nicku Kasiaczek podaje przykład takiej opowieści: „No wie pan, moja mama ma nerwicę, to znaczy na początku miała, a teraz ma padaczkę bo to wszystko przez mojego ojca, co wierzył we własne kłamstwa, np. jak mama zrobiła 12 kotletów, zeżarł wszystkie, po jakimś czasie się pyta mamy, gdzie są kotlety, moja mama mu odpowiada, przecież wszystkie zjadłeś, a on na tom, że żadnych kotletów nie było(...)” I dodaje: „Na ogół się śmieją, albo nic nie mówią...Ale zawsze mnie puszczają.”

7. Na litość

Metoda głównie dla dziewczyn. Chyba zdajecie sobie sprawę z mocy łez w kącikach oczu?

8. Na szczerość

Zawsze możesz postawić na szczerość. Na pytanie o bilet, odpowiadasz po prostu, że go nie masz. Widocznie prawda rzeczywiście wyzwala, bo zdarza się, że spiorunowany uczciwością pasażera kontroler, odpuszcza. Kanar też człowiek.

9. ...

Miejsce na twój sposób

PS.

Niestety, żaden z przedstawionych powyżej sposobów nie jest niezawodny. Badania wykazują, że jedyną stuprocentowo skuteczną metodą jest zaopatrzenie się w bilet. Czego wam serdecznie życzymy.

Portret psychologiczny Adolfa Hitlera

Początek 1943 roku. Jeszcze nie widać końca straszliwej wojny, jeszcze nie doszło do decydującej dla III Rzeszy klęski pod Stalingradem. W tej sytuacji wywiad amerykański zwrócił się do psychologów z Harvardu, by pilnie i w absolutnej tajemnicy przygotowali psychologiczny portret Adolfa Hitlera. Dziś raporty o dyktatorach - czy politykach w ogóle - to norma, ale wówczas rzecz bezprecedensowa.

Psychologowie zaczęli zbierać wszelkie materiały o Hitlerze. Chcieli wiedzieć, jakie ma ambicje, jak się wychowywał, jaką ma rodzinę, czy kogoś kocha, co tak naprawdę go motywuje. I jak zdołał przekonać Niemców, by zlikwidowali demokratyczne instytucje i wypowiedzieli światu wojnę.

W tamtym czasie dominowała psychoanaliza, ale w tym przypadku nie można było położyć pacjenta na kozetce i przepytać z jego życia. Psycholodzy dotarli więc do uciekinierów z Niemiec, którzy cokolwiek wiedzieli o prawdziwym Hitlerze. Podejrzewano, że kluczem do jego psychiki jest freudowski kompleks Edypa, jego stosunek do seksu i kompleks Mesjasza. Wodzowi sprawiało olbrzymią przyjemność, że ludzie na jego widok wrzeszczą "Heil Hitler", czuł się zbawcą narodu.

Raport amerykańskich psychologów okazał się zaskakująco trafny. Psycholodzy przewidzieli, że Hitler stanie się jeszcze bardziej neurotyczny, jeszcze bardziej wybuchowy i bezwzględny. Ba - przewidzieli nawet, że niezadowoleni i sfrustrowani niemieccy oficerowie zorganizują zamach na życie wodza. A ten w końcu w obliczu klęski popełni samobójstwo.


Legalne obstawianie wyników sportowych w Polsce możliwe jest zaledwie od kilku lat. Mimo tak krótkiego czasu obecnie na naszym rynku istnieją cztery firmy bukmacherskie. Największą popularnością cieszy się Profesjonał oraz STS, aczkolwiek Betako i Toto-Mix także mają swoich zwolenników. Z każdym rokiem przybywają nowe kolektury, a oferty stają się obszerniejsze i obejmują coraz więcej dyscyplin sportu. Grono obstawiających stale rośnie, gdyż większość grających widzi w tym możliwość wzbogacenia się, chociaż są osoby, które traktują to jako hobby. Typowanie wyników wiąże się z wielkimi emocjami, a zwycięstwa poszczególnych faworytów potęgują naszą radość. Niestety nie jest to taka łatwa gra jak mogłoby się wydawać i aby odnieść w niej sukces trzeba naprawdę wiele wiedzieć. Najczęściej graczom zdarza się tylko jedno źle wytypowane spotkanie, a to oznacza porażkę całego kuponu.

W celu uzyskania większych sukcesów w typowaniu zakładów sportowych powstał nasz serwis www.zakladybukmacherskie.net.pl. Tutaj znajdziesz wiele potrzebnych informacji, które są niezbędne do lepszego i trafniejszego obstawiania. U nas znajdziesz również linki do ciekawych stron związanych z typowaniem.

Mamy nadzieję, że każdego dnia serwis www.zakladybukmacherskie.net.pl będzie gościć nowych graczy, którzy z chęcią będą dzielić się swoimi spostrzeżeniami i dołączą do grona stałych bywalców naszego serwisu. Żydzi od ponad 60 lat teroryzują świat tym co im zrobili Niemcy hitlerowskie . A kiedy świat rozliczy Żydów za to co oni robią Narodowi Palestyńskiemu od 60 lat ? Kiedy My Polacy rozliczymy Żydów za mordowanie polskiego podziemia AKowskiego po II Wojnie Światowej ? Przecież SB/UB to byli Żydzi , bo Stalin nie ufał polskim komunistom , więc może bez zakłamania historii , panowie i panie ? Żyd jak każdy człowiek zasługuje na szacunek , lecz również ten szacunek powinien okazywać innym nacjom , a tego nie zauważam , wręcz przeciwnie - coraz większa nienawiść jest skierowana przeciwko właśnie Polakom ... dlaczego Żydzi nienawidzą Polski ? I na siłę robią z Nas antysemitów ? Komu to służy ?Jeśli Żyd nienawidzi Polski i Polaków , to wszystko w porzadku , jeśli Polak ODWZAJEMNIA to uczucie to jest antysemitą ? Albo traktujemy problem nienawiści i nietolerancji na równych prawach i rozliczamy WSZYSTKIE NACJE , albo możemy te prawa wsadzić sobie w DUPĘ .


Co zrobić aby zwiększyć swoje szanse i trafnie wytypować dane spotkanie? Sprawdź informacje, które w dużej mierze wpływają na rezultat i grę drużyny, czyli:

-wyniki ostatnich spotkań;

-największych rywali danej drużyny;

-która drużyna gra lepiej na własnym boisku, a która na wyjeździe;

-zawodników wykluczonych (żółte i czerwone kartki).

Mimo tych wszystkich informacji zdarza się, że drużyna niespodziewanie przegra, bowiem w sporcie istnieją niemożliwe do przewidzenia zjawiska jak:

-aktualna forma drużyny;

-kontuzje;

-słabsza dyspozycja najlepszych zawodników;

-błędna taktyka.



Adolf Hitler (ur. 20 kwietnia 1889 w Braunau am Inn, zm. 30 kwietnia 1945 w Berlinie) – polityk niemiecki, kanclerz Niemiec od 1933, fuhrer i kanclerz Rzeszy od 1934, przywódca Narodowo-Socjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP), ideolog niemieckiej odmiany faszyzmu zwanej od jego nazwiska hitleryzmem lub narodowym socjalizmem (nazizmem), twórca i dyktator III Rzeszy niemieckiej, zbrodniarz wojenny, odpowiedzialny za zbrodnie przeciw ludzkości.



"Polakiem jestem i Polakiem pragnę umrzeć, ponieważ to mi nakazują prawa boskie i ludzkie. Uważam nasz język, nasze obyczaje narodowe, naszą historię za drogocenną spuściznę naszych przodków, którą z nabożeństwem powinniśmy przechowywać dla potomności, wzbogaciwszy majątek narodowy naszą własną pracą. Razem z wami szczycę się naszymi starymi polskimi cnotami, szlachetnością synów Polski, ich poświęceniem, odwagą i miłością Ojczyzny"


dobry żyd = martwy żyd

wisla krakow szalik smierc zydom na meczu z legia



szkoda zydow tych ktorzy byli w obozach koncentracyjnych, musieli uciek

brozek polska gol



e730998aca04cbb6d6c1b3092231c8c0 10 1

ac etc, ale nie szkoda mi zydow ktorzy przyszli ze wschodu, to scierwo mordowalo wielu polakow - zydow rowniez nie oszczedzali... i po dzis dzien panoszy sie u nas jakby byli u siebie. do tej pory nikt ich nie rozliczyl z ich zbrodni...



KAŻDA KLĘSKA JEST NAWOZEM SUKCESU.

NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ, NIE MA SŁOWA PORAŻKA, JEST TYLKO PODKNIĘCIE I WYPADEK PRZY PRACY.

BĄDŹ SOBĄ I ZACHOWAJ SPOKÓJ, A OSIĄGNIESZ KAŻDY CEL, NAWET NIE WIESZ JAKA TO SIŁA.

MĄDROŚĆ LUDZKA JEST OGRANICZONA, A GŁUPOTA NIESKOŃCZONA.



Heinrich Himmler muwil - Każdy bez wyjątku Żyd, którego pochwycimy, będzie podlegać eksterminacji. Jeżeli nie uda nam się teraz zniszczyć biologicznych podstaw żydostwa, to pewnego dnia Żydzi zniszczą naród niemiecki


Do mnie się zwróćcie, wszystkie krańce ziemi, abyście były zbawione, bo Ja jestem Bogiem i nie ma innego. - Izajasza Głupcy są tak pomysłowi, że niemożliwe jest stworzenie czegoś, z czym każdy głupi by sobie nie poradził.nie z dobrych chęci rodzi sie poezja

z nadmiaru sił sie rodzi

powoli zastepuje kwestie byc albo nie byc pytaniem po co byc

ile ludzi bóg spisuje na straty poprzez różne choroby

sos

to wszystko nas przeraża , nie warto sie narażać

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst h8sn60787k:

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.