Zabawy na BBO
Czasem mi się coś uda... tych nieudanych nie pokazuję :) Około 2 lata temu zaczęłam grywać na BBO. Jak zwykle początki były straszne, bo zaczęłam się uczyć dodatków wj o których często zapominałam.
Jednym z turniejów jest codzienna " kawa u Gai" o 10 30
Dość szybko powstał też wierszyk, który zamieściła na swojej stronie Gagusia.
http://gagusia.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=59&Itemid=174
Turniej za turniejem, turniejem pogania…
Więc siedzę na BBO od samego rana.
Woda przypalona, pranie nie zrobione,
dzieci do ”komputra” dziś nie dopuszczone.
Tureckim „ekspertom” dałam dziś „popalić”.
Znacznie gorzej zwykle idzie mi u Gai,
U Wojtka też różnie, wiec krzywa opada…
Bo „bajka” najczęściej…. bajki opowiada.
Licytacja kiepska… aha…. zapomniałam
Co tam w info swoim kiedyś napisałam.
Rozgrywka …. O rety! Patrzcie moi złoci
Tak to rozgrywają już tylko …. idioci.
Ale się poprawię … taką mam nadzieję,
I grać będę lepiej … jutro lub w niedzielę.
Partnerom dziękuję , spokoju oazy
Za wyrozumiałość... nie miejcie urazy.
Co dzień coś nowego na BBO się dzieje
Przygoda przy każdym rozdaniu się czai.
Wiec dziękuję Bognie ♥ Gagusi ♥ Wojtkowi ♥
za te Ich turnieje. I kawę ... u Gai ♥ :) :) :)
Było miejsce pierwsze
i drugie
nie zabrakło i trzeciego
Jadnak nie będę się chwaliła turniejami gdzie zajmowałam pozycje bardzo odległe od czołowych :)
Komentarze
-
I ja zagnieździłam się w kurniku. Czasami myślę, że życie ucieka mi przez palce. Kurnik czasami bywa niebezpieczny (ludzie), ale trzeba umieć korzystać z tego co los nam daje. Grywam często, mam różne nicki, chyba nie jestem dobrym graczem, ale rozumię tych co grają i chcą grać:) Pozdrawiam i życzę sukcesów Ewa:))))
Dodaj komentarz
Ta strona powstała 02.09.2009. Ostatnia edycja 10.11.2010. Wizyt: 1104.



powiększ obrazek










