Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Ponad 5 lat temu 5 10 2004

zaczęła się moja przygoda z netem - pierwsze wejście. I oczywiście pierwszą stroną na którą usiłowałam wejść był kurnik.Córka mnie rejestrowała - nie potrafiłam sama. Powstała barba40.

Spodobało mi się w kurniku, początkowo grałam tylko w kierki gościnnie u córki gdy wracała z pracy, sześć tygodni później miałam już swój dostęp do sieci w domu, a trzy tygodnie później ... złamałam rękę. - Mama siedzi w kurniku 24h/dobę albo i dłużej - twierdził mój syn, i niewiele się mylił :-) Trwało to ( gips i długa rehabilitacja) blisko pól roku. Nauczyłam się dość sprawnie pisać wyłącznie lewa ręką, choć bez Alt'a i Shift'a.

Pierwsze znajomości wirtualne - Ewy (3) Marica, Marta,Paweł, Bohdan, Piotr, pierwsza osoba z netu którą gościłam u siebie w domu w lutym 2005-Viola.

Sporo panów zainteresowanych było " ryczącą 40 - ką", więc zaczęłam tworzyć inne nicki, aby nie widać było ile spędzam tu czasu. Wśród nich najbardziej znany potem to babciamikolaja.

Ewa przeniosła się z kierek na brydża i po kilku tygodniach porwała również mnie. Posadziła na sportowym z rankiem i kazała grać. Rety !!! nie grałam 30 lat w karty, i nigdy nie spotkałam się z zapisem sportowym. Nie wiedziałam co to negat , forsing - zapomniałam. Ale po kilku miesiącach brydż już był na pierwszym miejscu.

W październiku 2005 powstał wiersz „Basie brydżowe”, konstrukcja z nicków, który znalazł się w kurnikowym blogu na początku 2006 roku i był w nim do grudnia 2009. Nicki straciły podkreślniki , tym samym wiersz stał się nieaktualny , choć większość wymienionych tu osob nadal gra.

BASIE (brydżowe)

Basie, Baśki i Barbary, cała gama pięknych dam

Do kurnika co dzień wpada: pograć, chodź przez chwilę mam.!!!!

W brydża, kiery, i tysiąca, w domino i kości gram,

a tu obiad się przypala, czy kto widział taki kram?

Większość Basiek to *---_gaduła (y)*, *--rankowska* tu wiedzie prym,

*basia_nat* i *basiamaj* nie ustąpią w niczym im.

Pani doktor, ( ja przy stole ) o poradę proszę *---maj.*

Brzuszek boli? Ach serduszko: Ja wyleczę cały kraj.

*barba--* stara, doświadczona, kawałami sypie wciąż,

Aż niektóre jej partnerki na monitor plują w krąg.

*baja-* ciągle zmienia nicki. ma ich chyba już ze sto.

Aż pogubić się w nich można. *puma--*, *suma-* ? kto jest kto?

*Ciocia_basia* gra też w piki, tam przyjaciół wiele ma.

Ciągle patrzy na wyniki. Czy już wygram? O nie!!!! Łaa!!!

*kocia_mamka* pomiauuukuje, i *buras----* ków wypatruje,

*babcia_--* wszystkich zaskakuje: dzisiaj prawie nie pyskuje.

Basie grają jako *czubek--* . Ta z Poznania to zp

Była kiedyś w Jarocinie, z *_czubekzj* przywitać się

*_czubekzt*, *czubekzk*, to "siostrzyczki" czubków są,

*czubekzusa* chociaż rzadko też zachwyca swoja grą.

Basieńka to *zakon_nica* *maczuga_---* w łeb dostać chce

*__szarak * do niej już przykicał: dziś z *e_kierka* pograć chce.

Basi smalec stu brydżystów od niedawna zjadać chce.

No a przepis? Daj mi maila, ja Ci wyslę (to się wie).

*basia6* to ta wiewiórka, chyba rude włosy ma?

Wśród burasków, kotków, kiciek w klanie kotów wj gra.

Czy ktoś tu popełnił *plagiat*? czy *--oszustka* z nami gra?

*trzecia_dama* i *barrbara--*, *basia_k--* 16 ma?

Wokół Basiek cała gama przeuroczych panów gra.

bo kto oparłby się Basiom? Niemożliwe, szkoda dnia.

Dzień bez Basi dniem straconym (większość z nich uważa tak.)

Szuka, biega, oczekuje. Czy przybędzie? Jest już? Gra?

A więc *tedi---*, *lew--* i *leo_--*, *_absynth_*, *tojo*, *--_biskup* (łotr):-)

*neandertalien*, *kris--*, *_zenonek_*, *mrj--*, *komisarzpiotr*

A *no_problem* stu problemów wciąż przysparza każdej z Baś,

Czy ten *--_siur* ek jest *swobodny_--*? Pokaż siurku swoją twarz.!!!!

Śliczny jest ten *łep_bukowy* nasz przystojniak kurnikowy

Więc Basieńki, babcie, damy, wszystkie dziś do Zbyszka gnamy.

Nie przeszkodzi spryt *sołtys(a)_--* wszystkie pędzą dziś do Zbysia

A on ma dla każdej z pań, sto całusków (nie jest drań).

Basie mają przyjaciółki, wśród nich kilka miłych EW

To *melasia--*, to *plaskata* i *ewik_a* (nie ten śpiew...)

*karioka--* umiłowana już od rana ściga mnie:

Przyjedź Basiu, grzyby rosną, są już duże, czekam cię.

Jest też i *baccara* miła, przypomina bukiet róż,

a *_ violeta* roczek blisko na GG mnie męczy. Cóż.

*_kwaczka* Nela i * pa_mela* to *sołtys_(a)--* wierny klan

Co niedziela niech się zbiera, na narady ...taki szpan

*diabliczek* się zmienił w *pstyk*, *jubi--* z *elcia--* kompa

w mig zmieniają. Żony - mężom, dzieci - mamom albo tatom kompa dają.

Niektórzy to w pracy grają!!! I im płacą!!! Dobrze mają!!!

Ja nie mogę. Nie ten wiek. Coś minęło. Czy nie pech?

Tak mogłabym ciągnąć jeszcze, mam w kontaktach ponad dwieście

nicków których nie wymienię, więc pozew do sądu wnieście.

Ci, których tu Wam brakuje nie są gorsi .......(czasem (*_*))e

Miejsca też dużo zajmuję, (w kurniku nie wydrukuję)

O KURNIKU nasz kochany, wiosną, latem, w jesień, zimą,

Z tobą nasze dni niech płyną, nasze smutki i radości.

Ty nas gościsz. Trzymaj tak przez długie lata, może aż do końca świata?

Tego Ci Basieńka życzy, która już roczek KURNICZY...

Wiersz powstał przy współudziale *izazt*, za co Jej tą drogą serdecznie dziękuję. Basia.

Wcześniej, w grudniu zwołałam Basie - tylko 4 przyszły : basiarankowska, basiamaj, basiant i ja, zagrałyśmy każda z każdą po 2 słupki chyba.

Jesienią w 2006r propozycja zrobienia grudniowego spotkania Barbar w kurniku zamieszczona na "forum brydz" spotkała się już z większym zainteresowaniem. Mało tego – mam wrażenie, że poparta i popchnięta dalej przyczyniła się do wprowadzenia zapisu porównawczego, butlera zamiast dotychczasowej tabelki i rankingu. Wtedy też powstał w kurniku pokój barbary, a w dniu naszego spotkania od rana wisiał przed nim specjalny baner.

Niewiele po mnie zostanie, w mym ukochanym kurniku:

Ten wiersz (nie pierwszy zresztą), i kilkanaście nicków.

Nicki usuną po roku, śladu w kontaktach nie będzie…

I ludzka pamięć zawiedzie, tak pełno mnie było wszędzie.

Kilkudziesięciu przyjaciół, chodź wirtualnych lecz żywych

Ich telefony w komórce… ( a to się rodzina zdziwi).

Może pamiętać będą Ci co mnie lepiej znali,

i do swojego mieszkania na brydża wciąż zapraszali?

Ileż to razy - Pomocy ! ktoś do mnie pisał na priwie…

Kolejny przegrałam słupek… Niczemu się już nie dziwię.

A potem: - nic mnie to nie obchodzi, - Nic robić nie musiałaś!

- Po co w nie swoje sprawy swój wścibski nosek wsadzałaś?

- Znowu im dałaś wygrać! - Wist w innym kolorze trzeba.

- Waleta wyimpasować! -Ta winda, to winda do nieba?

Może to wszystko prawda, wszak wiele nie potrafię,

tylu w kurniku mądrych, ja jestem „ mądra inaczej”.

Ale dopóki żyję, i życie bawi mnie jeszcze,

pozwólcie, że pogram do woli. Prawda, chyba to ja się

nie mieszczę, wśród kurnikowych standardów,

młodszych , zdolniejszych niż jestem…………

…Jakaś impreza wesoła……............

…..Pokój barbary nazwany…...............

…….Tysiące godzin spędzonych …….......

……….przy zielonkawym stoliku……….......

………....Wiersz ułożony o Basiach. To wszystko ?

…………............... Co po mnie zostanie w kurniku?

2006-12-03

Miałam zamiar wziąć też udział w koguciej majówce

Wielkanoc minęła, w kurniku wciąż jaja

Na turniej smetnego wpisała sie "wiara",

qcz, p_l_u_s_i_a , zagrajmy_ , może mnie brakuje?

Jedyna okazja by się zmierzyć z hullem.

Jest też i moderno , gracz nie byle jaki,

piwo z nim wypiję, górą poznaniaki !!!!

Szanse mam niewielkie aby wygrać z Wami,

Ktoś musi być pierwszy , przyznacie to sami.

Ale walczyć będę , myszka mi pomoże,

a porażkę przyjmę w najwyższej pokorze.

Wszak zabawa przednia tu sie nam szykuje,

bo pomysł smetnego świetny..... gratuluję!!!

2007-04-14

Niestety, a może i dobrze się stało wycofałam się, ponieważ partner z którym się zgłosiłam umiał grać chyba tylko przy pomocy Skype.

http://www.kurnik.pl/grupy/kurnikplus/11541/p3

PYRKI - 2007 kwiecień

zaproponowałam kolejne spotkanie - tym razem realne: poznańskich kurnikowych brydżystów przy piwie. Przyszło osiemnaście osób, część "znana" mi już z kurnika. Oczywiście piwo było tylko pretekstem do spotkania, natychmiast pojawiały się karty i wymienialiśmy się wiedzą brydżową. Od tego czasu z mojej inicjatywy odbyły się jeszcze 2 podobne spotkania: w 2008 i 2009 roku. Na ostatnim, jeśli dobrze pamiętam było nas około dwadzieścia pięć osób. Z kilkoma poznanymi przy tej okazji spotykałam się jeszcze nie raz na brydżu, ale już bardziej prywatnie.

http://www.kurnik.pl/grupy/brydz/10916/

http://www.kurnik.pl/grupy/brydz/20959/

http://www.kurnik.pl/grupy/brydz/30923/

http://screeny.pl/81973

PRZYJACIELE

Przyjaźń w necie różni się znacznie od przyjaźni realnej. Bardzo łatwo jest się "zaprzyjaźnić" i jeszcze łatwiej jest przejść na pozycję obojętną. Część osób z tych początków mojej bytności w kurniku pozostaje przyjaciółmi moimi nadal, pomimo tego, że drogi nasze się rozeszły. Sporo osób z różnych powodów ograniczyło znacznie swoje wizyty w kurniku i więzy jakby osłabły. Kilkoro z nich spotkałam realnie, niektórzy nawet gościli mnie u siebie w swoich domach dłużej lub krócej.

Wymieniać moich przyjaciół nie będę - ktoś mógłby zostać pominięty i czuć się urażony, jeszcze inny, kogo uważam za swojego przyjaciela wcale nim nie jest, lub był nim (uważałam) i już nie jest.

Mój przyjaciel zagra ze mną jako partner, albo jako opozycja. I chociaż to nie jest jedyne kryterium na razie na tym pozostanę.

Wielokrotnie doświadczyłam ludzkiej życzliwości, bezinteresowności, wysłuchałam dobrych rad.

Przyjaciele mają w moim sercu kącik przystrojony kwiatami. DZIĘKUJĘ WAM.

cdn .......

166723



WROGOWIE

Fakt, że dodało babcię do swoich kontaktów ponad 500 nicków ( nie zdradzę ile konkretnie ) nie znaczy zawsze, że to moi przyjaciele, ponieważ dodają mnie również wrogowie aby śledzić. Część osób ma powody aby mnie nie lubić - dostali bana bo zgłosiłam oszustwa, nie toleruję chamstwa i stawiam krawaty dość często.

Jedna pani (A) twierdzi że zabrałam jej partnera. Posunęła się kiedyś do kradzieży zdjęcia z mojego profilu - tego pierwszego, gdzie siedziałam z Mikołajem na kolanach, zrobiła z nim jakiś nick i próbowała wybadać jakie są nasze "układy". Ukradła też inne moje zdjęcie do swojego profilu. Z jej dawnym partnerem grywam do dziś od czasu do czasu.

Jeden pan (A), dobry brydżysta, niestety bardzo,bardzo, bardzo niemiły walczy ze mną od 4 lat.

Mój komentarz do pewnego postu ( chyba wycięty z forum).

Z buta prawisz? Bo **** BUTNY? Arogancki, megaloman....

Pamięta co chce pamiętać, a reszta to tylko nasz omam?

Znów frustrat się ciska, miota. I kije w mrowisko wkłada.

A gdy mu ciśnienie wzrośnie to prawie sobą nie włada.

Pastwi się człowieczek mały nad słabszymi – jego wola.

Podejrzewam - w człowieczeństwie nie dorośnie do przedszkola.

Pozostanie taki sobie.... Bez honoru, czci, godności.

A babci jego gadanie już nie dziwi i nie złości.

Babcia jego nie zaczepia.

Ale bać się też nie będzie.

Tylko.... że ON musi pisać!!!

W każdym temacie, wszędzie.

Kilka innych panów i pań zażarcie mnie zwalcza posuwając się do klonowania nicków : np babcimikolaj , któremu zabrakło a w środku , demencjababci, babciajestbe itp. Mam także swojego osobistego lekarza w kurniczku. To psychiatra.

Na pewno nie jest moim przyjacielem ktoś, kto pisze o mnie że jestem głupia. Zgodzę się z opinią, że jestem mierną brydżystką. IQ mam raczej przeciętny a EQ chyba nieco powyżej normy.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligencja_emocjonalna

NICKI

Zanim weszłam na brydża miałam już około 10 nicków - jak pisałam wcześniej z powodu wielu godzin spędzanych w gipsie przy komputerze.

Mimo to życie wymusiło tworzenie kolejnych nicków : barba400 w swoich kontaktach gromadziła Barbary, w ubiegłym roku doszły jej Ewy, Andrzeje i Adamowie, byłam współorganizatorką balu w kurnatowicach.

Nie w Kórniku lecz w kurniku w pokoju kurnatowice

W gwarze, hałasie i krzyku zbiorą się dziś …..dziewice,

matki, żony i kochanki i w brydżowe staną szranki.

Basie, Ewy z Adamami i Andrzeje oraz goście….. Licytujmy.

Jak najprościej: pas -> cztery pik -> X -> pas ….. hopsasa…

hurra, brawo … bo jest nasza ta kładąca czwarta lewa…

Niech pan Adam się nie gniewa, Ewie pośle uśmiech miły

I na Basię zbierze siły………………

Andrzej silną kartę trzyma, a za oknem jesień… zima ?

Kontra z lewej, kontra z prawej ….. "Herberta" z cytrynką nalej.

Wilkosza też powitamy, może nawet *nim* zagramy????

Jakieś drury , jakieś splinty, wj-otowcy walą z flinty do naturek.

Jassem leben ….. co mówicie? Nie słyszałam tego w życiu .

Zrzut krakowski, wist natura, szkoda - w kurze nie zagramy tura.

Co rok w barbórkowe święto odbywa się takie granie,

wciąż podsyca mnie nadzieja ….. Kiedy wreszcie to się stanie ?

*nim* - miałam kiedyś przyjemność zagrać specjalną , rzadką talią, w której tuzami były fotografie czołowych polskich brydżystów, miedzy innymi pana Wilkosza.

http://www.garnek.pl/pyrka/3451731

http://screeny.pl/6320

Poznaniaków zbieram na nicku pozna

Powstała " rodzinka" czubek... - z kilkoma utrzymuję do dziś sympatyczne i nierzadkie kontakty.

Miałam, nadal mam kilka nicków, które powstały tylko dla jednego partnera, na którym nie gram z nikim innym. Niestety, takie stałe pary są często podejrzewane bez uzasadnienia o nieuczciwą grę, i chyba ten pomysł nie należał do najlepszych.

SKYPE

Oskarżanie, podejrzenia różnych graczy o nieuczciwą grę przy pomocy komunikatorów ( przysłowiowe Skype ) są częste, choć nie zawsze prawdziwe. Pewnego dnia Grzegorz rzucił hasło: chcesz grać uczciwie – graj ze skype. Założyliśmy specjalne konta – loginy takie jak te w kurniku, ktoś robił konferencję i graliśmy. Klik był łatwiejszy do poprawienia bo ops poinformowany dawał kontrę, pozostali pasowali i można było zrobić korektę. Także omówienie błędów w licytacji lub rozgrywce nie wymagało pisania – to były zalety. Bywało że oprócz 4 grających były jeszcze w konferencji na gadulcu ze 4, 5 innych osób.

Były też wady, niektórzy nie rozumieli założeń, inni jakoś nie pasowali do grupy.

http://www.kurnik.pl/grupy/brydz/24950/

Do dziś pewien pan ( ma nicki na każdy dzień tygodnia i sporo innych) na czacie w budytach zaczepia mnie pytając czy już mam Skype włączone i czy gram z jego użyciem. Ci, którzy nie wiedzą o co chodzi zapewne odbierają to niewłaściwie, a mnie takie posądzenie, że gram z komunikatorem doprowadza do wzrostu adrenaliny.. Do czego jestem zdolna posadzona o grę nie fair przekonałam się stosunkowo niedawno. Niestety dialog który się potoczył na stole chluby mi nie przynosi.

1 ops: grajjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj

[i]P: gralem :)

babciamikolaja: zaskoczylam cie

babciamikolaja: tymi karami:)

1ops: rewanz spoko uwazniej

P: zastanawialem sie czy masz 10 :)

1 ops: dzwonisz?\ --------------------------> * nówka, niesympatyczny

1 ops: skype

1 ops: graj

babciamikolaja: nie poprawiam ostrosc w kamerce

babciamikolaja: bo słabo widze :))

P: zebym Cie lepiej widzial :)

P: Ciebie no i karty

babciamikolaja: zaraz zdejme cyckonosz

P: ale jazda

2 ops: grajcie -----------------------------> * był ok, przepraszam Cię.

P: to ja przesune kamerke na rozporek :)

1 ops: majty sciagnij lepiej

P: ni e poganiaj...gra wstepna

1 ops: co znaczy 2d? babcia

babciamikolaja: no własnie nie wiem mysle ze wilkosz

babciamikolaja: dlatego myslałam

P: co nie kazdemu tu sie zdaża :)

babciamikolaja: ale odzywka mnie zaskoczyła

P: spro rzeczy Cie zaskakuje ostatnio :)))

babciamikolaja: bo ten swiat taki dziwny

P: Niemen

babciamikolaja: 26 letnie miesko np

P: w szwedzkich konserwach?

babciamikolaja: nio

1 ops: jakie wy mundre

1 ops: a jakie przemundrzale

P: staramy siem

P: dla opsów :)

1 ops: rzygac sie chce

** wynik rozdania 3S S+1 : NS +3.00 IMP

babciamikolaja: wow

babciamikolaja: tylko nie na mnie

BUDYTY

Nieoficjalna stolica kurnikowego brydża. Ukochane miejsce dla wielu stałych bywalców. Największe awantury na czacie. Są osoby które do budyt nie wejdą bo atmosfera im nie odpowiada. Inne osoby nie wejdą do innego pokoju.

Ja uważam, że bywa tu czasem ciekawie, czasem żałośnie lub wręcz tragicznie - podobnie jak w naszej stolicy - Warszawie. VIPY pod obstrzałem paparazzi, popisy nacjonalistów, kombatantów, kibiców sportowych, antyklerykałów, kłótnie homo i heteroseksualnych.

W budytach rzadko kiedy jest spokój... a więc przerywam pisanie i lecę:)

I JESZCZE...

To co czuję, co chciałabym jeszcze powiedzieć inni napisali wcześniej i znacznie lepiej:

Upojenie A.M.Jopek, M.Żebrowski muz. Stanisław Grochowiak słowa M. Pawlikowska-Jasnorzewska





Jest wiatr, co nozdrza mężczyzny rozchyla;

Jest taki wiatr.

Jest mróz, co szczęki mężczyzny zmarmurza;

Jest taki mróz.

Nie jesteś dla mnie tymianek ni róża,

Ani też "czuła pod miesiącem chwila" -

Lecz ciemny wiatr,

Lecz biały mróz.

Jest taki deszcz, co wargi kobiety odmienia;

Jest taki deszcz.

Jest blask, co uda kobiety odsłania;

Jest taki blask.

Nie szukasz we mnie silnego ramienia,

Ani Ci w myśli "klejnot zaufania",

Lecz słony deszcz

(lecz słony deszcz),

Lecz złoty blask.

Nie szukasz we mnie silnego ramienia,

Ani Ci w myśli "klejnot zaufania",

Lecz słony deszcz,

Lecz złoty blask.

Jest skwar.

Jest skwar, co ciała kochanków spopiela

(co ciała kochanków spopiela);

Jest śmierć, co oczy kochanków rozszerza;

Jest taka śmierć.

Oto na rośnych polanach wesela

Z kości słoniowej unosi się wieża

Czysta jak skwar

(czysta jak skwar),

Gładka jak śmierć.

Czysta jak skwar,

Zamiast - E. Geppert



Ty, Panie tyle czasu masz,

Mieszkanie w chmurach i błękice,

A ja na głowie mnóstwo spraw

I na to wszystko jedno życie.

A skoro wszystko lepiej wiesz,

Bo patrzysz na nas z lotu ptaka,

To powiedz czemu tak mi jest,

Że czasem tylko siąść i płakać.

Ja się nie skarżę na swój los,

Potulna jestem jak baranek

I tylko mam nadzieję że,

Że chyba wiesz co robić Panie?

Ile mam grzechów, któż to wie,

A do liczenia nie mam głowy,

Wszystkie darujesz mi i tak,

Nie jesteś przecież drobiazgowy.

Lecz czemu mnie do niebios bram,

Prowadzisz drogą taką krętą

I czemu wciąż doświadczasz tak,

Jak gdybyś chciał uczynić świętym.

Nie chcę się skarżyć na swój los,

Nie proszę więcej niż dać możesz

I ciągle mam nadzieję, że,

Że chyba wiesz co robisz Boże?

To życie minie jak zły sen,

Jak tragifarsa, komediodramat,

A gdy się zbudzę, westchnę cóż,

To wszystko było chyba zamiast.

Lecz póki co w zamęcie trwam,

Licze na palcach lata szare

I tylko czasem przemknie myśl,

Przecież nie jestem tu za kare.

Dziś czuje się jak mrówka,

Gdy jakiś but tratuje jej mrowisko.

Czemu mi dałeś wiarę w cud

A potem odebrałeś wszystko.

Nie chcę się skarżyć na swój los,

Choć wiem jak będzie jutro rano,

Tyle powiedzieć chciałam Ci,

Zamiast pacierza na dobranoc.

Słowa - L.Jazgar (4:28)




Słowa (sł. i muz. Ryszard Brączek)

Są słowa, które powiedziane raz

Nigdy już nie giną

Z wiatrem wędrują przez cały świat,

Czasem w ciszy możesz je usłyszeć

Są słowa, które tna jak miecz

Słowa, które leczą każdą ranę

słowa jak burza, zimny deszcz

Słowa, które koją

Są słowa, których nie zna nikt

Słowa, których więcej nie usłyszysz

Czarujące jak zaklęcia w bajce

Słowa, których sens znasz tylko ty.

Mówią, że milczenie złotem -

kiedy słowa w pustce błądzą.

Od diamentów droższe -

słowa, które ją wypełnią.


J Połomski Kodeks (2:10)

muzyka Włodzimierz Korcz słowa Adam Kreczmar




Jeśli jest góra, to trzeba na nią wejść.

Jeżeli woda - przepłynąć.

Jeśli cierpienie, to je milcząco znieść.

Jeżeli człowiek - nie minąć.

Jeśli są karty, to trzeba nimi grać.

Jeżeli targ jest, to kupić.

Jeśli są brudy,to je do skutku prać.

Jeżeli ludzie - polubić.

Jeśli są konie, ujeździć trzeba je.

Jeżeli długi - zapłacić.

Jeśli są skarby, to się dowiedzieć gdzie.

Jeżeli przyjaźń - nie stracić.

Jeżeli trąbka - w szeregu trzeba być.

Jeśli są goście - powitać.

Jeśli jest wino -do dna ze smakiem pić.

Jeżeli miłość... nie pytać.

Niepokonani - Perfekt (3:53)





Gdy emocje już opadną

Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną

Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych haniebnych flag

Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały

Posypując solą ból

Jak posąg pychy samotnie stać

Gdy ktoś kto mi jest światełkiem

Gaśnie nagle w biały dzień

Gdy na drodze za zakrętem

Przeznaczenie spotka mnie

Czy w bezsilnej złości łykając żal

Dać się powalić

Czy się każdą chwilą bawić

Aż do końca wierząc że

Los inny mi pisany jest

Płyniemy przez wielki Babilon

Dopóki miłość nie złowi nas

W korowodzie zmysłów możemy trwać

niepokonani

Nim się ogień w nas wypali

Nim ocean naszych snów

Łyżeczką się odmierzyć da

Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść

Niepokonanym

Wśród tandety lśniąc jak diament

Być zagadką, której nikt

Nie zdąży zgadnąć nim minie czas.

A CO BĘDZIE DALEJ?

Pożyjemy - zobaczymy.

Tchórzliwe trolle dalej będą mnie atakować, zabanowani nadal wyzywać najgorszymi słowami, nie wiedząc, że wyładowują swoją frustrację na niewłaściwej osobie.Przegram lub wygram kilkadziesiąt impków, spotkam się z kimś na kawie, piwie lub brydżu. Po kolejnym moim poście na forum nastąpi kolejna totalna krytyka. Agentka skopiuje kolejną rozmowę, zrobi screena i tu go wklei...

Orun zaprosi na spacer na molo w Sopocie, ktoś poinformuje że na # X grają skypowcy, umma opluje Polaków i wszystko co polskie, ktoś się zakocha, ktoś się rozejdzie, urodzą się nowe dzieci, niektórzy odejdą na zawsze do lepszego świata bo:

Każdy początek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń otwarta w połowie. W. Szymborska

Komentarze

  • Figa Figa (*.spray.net.pl)

    Babciu . To co piszesz jest miłe i bardzo ludzkie. Proszę nie załamuj się i pisz.
    Pozdrawiam.

  • Babciamikolaja Babciamikolaja

    No chyba jednak jesteś chora Alicjo - z nienawiści do mnie. Żyjesz w kurniku chyba tylko po to i dlatego, że to śledzenie i bieganie za mną trzyma Cię przy życiu?
    Znowu kolejny raz weszłaś tu ( tego Ci nie mogę zabronić) i piszesz, zapominając o poprzedniej jatce, którą tu urządziłaś, a którą na prośbę paru osób zlikwidowałam. Jeśli jednak posiadasz intuicję to wiesz co zrobię z każdym następnym Twoim postem?
    Bey, bey Alicjo ...

  • taala taala (*.147.70.125.nat.umts.dynamic.eranet.pl)

    Wypraszam sobie.ja nie klonuję niczyich nickow, a juz na pewno nie zrobilabym to z Twoim nickiem babciumikolaja. Nick "babciajestbe" jest moim nickiem i się na nim podpisuję a nazwa niku wyraza moje uczucia jakie żywię do Ciebie od momentu pojawienia się w kurniku czyli blisko 5 lat.Jestes wstętna baba i intuicja mnie nie zawiodla.

    taala

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst lav1cpdfxr:

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2012 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.