Come back... ;-)
Wczoraj zaliczyłam ustny z niemieckiego... Zauważyłam, że im bardziej go olewam tym lepiej mi idzie:P
Dzisiaj przyjechała mamcia... Siedziałam z nią w tej przychodni od 8:04 do 14:56... I w sumie w gabinecie była przez ostatnie 20minut. Kosmos... Ale najważniejsze, że coś ruszyło do przodu;) W tym hoteliku też nie jest najgorzej więc mimo zmęczenia mama wydawała się być zadowolona:)
Tylko jak zwykle w ds bez sensu... Byle do czerwca, byle do wakacji... Że też można być tak ograniczonym i pozbawionym resztek dobrego wychowania... Tylko współczuć:(
Dodaj komentarz
Ta strona powstała 11.05.2010. Wizyt: 259.


