Witam,
Dla jednych ta historia będzie z seri „cool story bro” dla drugich będzie czysta fikcją, jednak zdarzenia opisane w tej historii są stu procentowe, a cała akcja wydarzyła się dnia dzisiejszego w nocy. Dla dobra funkcjonariuszy nie podaje szczegółów „akcji”.
Była ciepła i bezchmurna noc. Ja i mój znajomy postanowiliśmy opić i opalić jego nowo zakupiony rower (hexagon v4) dlatego w tym celu udaliśmy się do jednego z parków w Szczecinie aby miło spędzić czas. Na miejscu byliśmy przed godziną dwunastą w nocy. Nie czekając na znak z nieba, zaczęliśmy „działać”. Po kilku minutach, czekał na nas już gotowy blant. W parku ani jednej żywej duszy, co jakiś czas można było usłyszeć tylko rozmowy kaczek szukających czegoś do jedzenia. Po około pół godziny sielanki, przeżyłem jeden z gorszych momentów w życiu. Obracając się do tyłu zauważyłem dwóch funkcjonariuszy podążających w naszym kierunku. Serca podeszły nam do gardła. Miałem sto myśli na sekunde. Kurwa Dawid, teraz się z tego nie wyplaczesz, kurwa czeka cie noc tułania się po komisariatach, a może nawet noc w areszcie, nie wspominając nawet bujania się w przyszłości po sądach za posiadanie znikomej ilości marihuany.
- Dobry wieczór.
Powiedziałem jąkającym się głosem.
- Dobry wieczór, komenda bla bla bla. Czy to państwa piwo?
- Tak oczywiście.
- Proszę wylać na trawnik z tyłu, a buteleczki wyrzucić do śmietnika, no chyba, że chcą państwo po 100zł mandatu.
- Nie, oczywiście, że nie.
Tak jak powiedzieli, tak zrobiliśmy. Przecież lepiej stracić pół debowego mocnego, niż wyłapać mandat za który można kupić 35 takich piw. Jednak w tamtym momencie, utrata piwa najmniej mnie interesowała.
- A kogo to plecak?
- Mój.
Odpowiedziałem, wiedząc, że godzina zero zbliża się wielkimi krokami.
- Proszę otworzyć. Pompka do roweru, jakieś papierki, portfel, ok. Proszę otworzyć druga kieszonkę.
Drżącymi rękoma otworzyłem zamek. Policjant przyświecił latarką, a naszym oczom ukazał się „zestaw młodego palacza”. Młynek, bletki, walające się dyferki, rozwalona paczka fajek z walającym się ostatkiem papierosa. A konkretnie z połową papierosa, ponieważ druga była zmieszana z ganją.
- No no no, robi się ciekawie.
Powiedział policjant.
- Czy zażywali państwo jakies narkotyki?
-Nie.
Odpowiedzieliśmy zdołowanym głosem
- Czy znajdziemy u państwa, jakieś nielegalne substancje?
Nie, odpowiedziałem. Choć wszyscy w czwórkę wiedzieliśmy, że tak owe posiadamy.
- Proszę zamknąć plecak.
- Panowie, możecie tu zostać jednak proszę uważać na przyszłość.
Zatkało nas. Myśleliśmy, że zaraz uruchomi się cała machina ds. ścigania.
- Dziękujemy.
Powiedzieliśmy zgodnie.
-Dzieki.
Dodałem jeszcze raz od siebie, delikatnie spoufalając się z policją. A było to podziękowanie płynące prosto z serca. Podziękowanie które i tak nie odzwierciedli naszej wdzięczności za to co policjanci zrobili. Posiedzieliśmy jeszcze z pół godziny po czym poszliśmy do domu, w wielkim ale to wielkim szoku. Jestem wdzięczny temu patrolowi, że nie zachowali się jak stereotypowi policjanci, że nie uruchomili machiny sądowniczej, która wyniosła by nas podatników 2,5k złotych. Że nie nabili sobie statystyk, na nas, i zapewne zrezygnowali z jakiejś pochwały na komisariacie za złapanie „groźnych przestępców”. Nigdy nie generalizowałem policji, nigdy nie uważałem, że wszyscy policjanci tylko czekają na taką akcje aby się wykazać. Bo nie lubie generalizowania. Jednak nigdy w życiu nie spotkałem się po prostu z tak życzliwymi policjantami, którzy zamiast wyłapania z nas profitów, postanowili po prostu być ludzcy. Jeżeli któryś z panów policjantów z dzisiejszej nocy przegląda wykop, i czyta moje wypociny, jeszcze raz chciałbym serdecznie podziękować, że nie zjebali nam państwo w jakimś stopniu życia.
Bless.
Komentarze
-
Bo nie wszyscy policjanci są tacy sami, raz na jakiś czas się trafi jakiś idiota, co kompleksy pracą leczy i przez to ludzie trafiają gdzie sąd każe, czytając teksty ala "HWDP" interpretuje jako do w/w w moim komentarzu Panów. Bless ; ) Dobrze, że niektórzy są jednak doinformowani ws. narkotyków.. "Nie ma cienkiej linii między ganją, a crackiem, wiesz
Jeśli jest to między piwem, a denaturatem też "
Dodaj komentarz
Autor zablokował możliwość dodawania anonimowych komentarzy. Zaloguj się.
Ta strona powstała 21.04.2011. Wizyt: 30666.

