Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

TEMAT: Znani Wróżbici.

Wśród wielu form wróżbiarstwa, których naucza Sybilla Telawney, nie ma nauki proroctwa. A to dlatego, że w przeciwieństwie do wróżenia z kryształowej kuli, fusów czy astrologii,proroctwo nie jest czymś, czego można się nauczyć. Poprzez wieki w różnych kulturach całego świata proroctwo uważane było za dar-boskie natchnienie, które ogarnia człowieka i poprzez wizję, sen lub ekstazę objawia mu to, co ma nadejść.

Proroctwo ma bogate tradycje. Prorocy i ich proroctwa pojawiają się w najstarszych utworach literackich- w Iliadzie, Eneidzie i babilońskim Eposie o Gilgameuszu. W opowieściach o królu Arturze, Szekspirowskim Makbecie i innych klasycznych dziełach proroctwo służy tworzeniu złowróżbnej atmosfery wyczekiwania i tajemniczości,pozwalając autorom stawiać nurtujące pytania- czy przyszłość jest już ustalona? Czy,gdybyśmy wiedzieli, co ma się wydarzyć moglibyśmy to zmienić?. A jeśli tak, to czy naprawdę miało się to wydarzyć?

Proroctwo należy też do istoty wielu tradycji religijnych, a każda kultura na świecie ma swoich proroków, którzy zapowiadają koniec świata i nakazują grzesznikom pokutę.

Was obowiązuje znajomość następujących proroków:

Wyrocznia Delficka zwana Pytią - sławna w starożytnej Grecji wyrocznia w Delfach, która ogłaszała swe przepowiednie przez kapłankę. Kapłanka ta musiała mieć co najmniej 50 lat i zwana była Pytią.

Pytia piła ze świętego źródła Kassotis, żuła liście laurowe i z wysokości swego trójnogu wygłaszała święte słowa wyroczni czasami od razu w formie heksametrycznej, zwykle jednak dopiero świątynni poeci układali jej słowa w formie poetyckiej. Zwyczaj ten, poniechany w czasach upadku, znów został wskrzeszony za cesarstwa rzymskiego. Co jakiś czas odżywają sugestie, że Pytia wygłaszała swe przepowiednie pod wpływem upajających wyziewów, wydobywających się w świątyni. Zapytywać wyrocznię mieli prawo tylko mężczyźni po szeregu obrzędów oczyszczających i po złożeniu przepisanych ofiar.

Pytania mogły dotyczyć wszystkich dziedzin życia. Słynne było, na przykład, pytanie Chajrefona, kto jest najmądrzejszym człowiekiem w Grecji. Odpowiedź wyroczni brzmiała: Sokrates.

Zapewne ciekawi Was jak powstała wspaniała świątynia dla Pytii. Jak zaczął się jej kult. Mianowicie jeden z starożytnych mitów opowiada nam o szczelinie znajdującej się na stoku Gór Parnas, w pobliżu której zaobserwowano dziwne zachowanie kóz. Kiedy zbliżyli się do niej pasterze, również zaczęli sprawiać wrażenie opętanych. Niektórzy doświadczali wizji, inni przepowiadali przyszłość a najwięksi nieszczęśnicy, tracąc poczucie rzeczywistości, wpadali do szczeliny otumanieni wydobywającymi się stamtąd oparami.

Kiedy rozeszła się o wieść o tajemniczej rozpadlinie uznano, że wydobywające się z otworu dymy pozwalają śmiertelnikom na kontakty z bóstwem. Dzięki wysiłkowi lokalnej społeczności na miejscu wzniesiono świątynię, w której służbę powierzono kobiecie mającej stanowić łącznik ludzi z niebianami. Dla bezpieczeństwa, posadzono ją na trójnogu, aby w czasie transu sama nie wpadła do środka. Archeologiczne znaleziska sugerowały, że kult Pytii zaczął się ok. 1600 r. p.n.e. a 1500 lat później Plutarch wspominał imię pasterza, który odkrył to miejsce. Był to Koretas.

Kolejnym wróżbita był Mimir czyli Nordycki bóg mądrości o postaci olbrzyma. Zamieszkiwał pod Yggdrasilem (wiecznie zielonym drzewem, gałęziami sięgającym nieba, a korzeniami - podziemnej krainy zmarłych), u Źródła Mimira (Mimirsbrunn), którego wody zawierały całą mądrość świata. Za możliwość napicia się wody mądrości aby stać się najmądrzejszym z bogów, Odyn ofiarował jedno swe oko.

Następnym wróżbitą na jakiego warto zwrócić uwagę jest Fineus Sym Agenora, król miasta Salmydessos w Tracjii, posiadał dar przepowiadania przyszłości. Jego żona, Idaja, oskarżyła niesłusznie synów Fineusa z pierwszego małżeństwa o zniewagę, za co Fineus rozkazał ich oślepić. Bogowie chcąc ukarać go za ten czyn, zesłali Harpie, które porywały jedzenie ze stołu lub zanieczyszczały je zanim Fineus zdążył wziąć cokolwiek do ust. Od klątwy i jednocześnie śmierci głodowej Fineusa wybawili Kalais i Zetes.

Również znanym wróżbitą nawet wśród mugolskiego społeczeństwa jest Nostradamus (fr. Michel de Nostredame; ur. 14 grudnia 1503 r. w Saint-Remy w Prowansji, zm. 1 lipca 1566 r.) - francuski lekarz, astrolog, matematyk i autor proroctw. Michel de Nostredame, znany jako Nostradamus - jasnowidz, był z pochodzenia Żydem. Gdy miał 9 lat, jego rodzina została zmuszona siłą przez inkwizycję do zmiany religii. Od początku wyróżniał się z tłumu, głównie inteligencją - jako młody chłopak opanował kilka języków obcych oraz wyższą matematykę. Popierał teorię Kopernika (za co mógł spłonąć na stosie), oraz na długo przed Galileuszem twierdził, że Ziemia jest kulą. Za namową rodziców studiował medycynę na uczelni w Montpellier, a po trzech latach został licencjatem w tej dziedzinie. Pierwsze szlify zdobywał w trudnych warunkach, lecząc z dżumy mieszkańców południowej Francji.

Odniósł tam spore sukcesy, chodząc od wsi do wsi, rozdając leki, propagując zasady higieny. Pragnął zrobić doktorat, wrócił więc do Montpellier. Jednak jego sława przyszła tam pierwsza, a zazdrosne środowisko lekarzy postanowiło uniemożliwić mu dalszą karierę naukową. Wyśmiewali jego umiejętności: leczenie ziołami i nieznanymi specyfikami nie mogło spodobać się lekarzom, którzy swoją praktykę opierali głównie na upuszczaniu krwi (Nostradamus był temu przeciwny). Mimo wszystko (głównie dzięki wstawiennictwu pacjentów oraz innych studentów) otrzymał doktorat i przez rok został na uniwersytecie jako wykładowca. W 1533 roku otworzył prywatną praktykę w Agen, małym miasteczku nad Garonną. Ożenił się z piękną, inteligentną i zamożną kobietą, z którą miał dwójkę dzieci. Dni upływały im w spokoju na wychowywaniu syna i córki, aż do czasu, gdy pojawiła się inkwizycja. Nostradamusa, pod błahym pretekstem, wezwano do stawienia się przed sądem kościelnym. Gdy wrócił do domu, jego żony i obojga dzieci nie było już wśród żywych - padli ofiarą nawrotu epidemii. Przeżył głęboko śmierć bliskich, na domiar złego miał problemy z rodziną zmarłej żony (proces o zwrot posagu) oraz z inkwizycją. Przez następne lata był wędrowcem, ale nadal leczył ludzi. Dzięki podróżom jego sława zataczała coraz szersze kręgi. W roku 1554 Nostradamus osiadł w Marsylii. Jesienią okolicę nawiedziła powódź, a następnie epidemia dżumy. Rozprzestrzenianiu się morowego powietrza sprzyjały wezbrane rzeki i rozkładające się ciała, których nie nadążano uprzątać. Nostradamus robił wszystko, by zwalczyć zarazę i uratować jak najwięcej chorych. Stosował w leczeniu metody, o których wówczas nikt nie miał jeszcze pojęcia: tępienie gryzoni, podawanie dużej ilości wody chorym, częste wietrzenie pomieszczeń, zmiana pościeli. Kiedy zaraza ustała, lekarz wybrał się w dalszą podróż - tym razem do Salon-de-Provence, miasteczka leżącego w połowie drogi między Marsylią a Awinionem. Poznał tam bogatą wdowę, Annę Ponsart Gemelle. Poślubił ją i zamieszkał przy placu Poissonnerie, w domu, który istnieje do czasów współczesnych. Założywszy wytwórnię kosmetyków, spędził w spokoju resztę życia, pośród wielu ksiąg, gromadki dzieci i kochającej żony. Na strychu swojego domu zbudował centrum obserwacyjne. Na podstawie obserwacji gwiazd i ich zachowania przepowiadał przyszłość. Sposób czytania gwiazd jaki obrał sobie Nostradamus jest nieznany do dziś dnia. Nostradamus zasłynął głównie z proroctw spisywanych przezeń w formie rymowanych czterowierszy grupowanych po sto, tak zwanych centurii. Pierwszych 7 rozdziałów Centurii Nostradamus zadedykował swojemu najstarszemu synowi z drugiego małżeństwa Cezarowi (1553-1639) w momencie, gdy ten miał dopiero 2 lata. Syn ten parał się trochę malarstwem, a z biegiem czasu został historykiem i królewskim szambelanem, lecz nie posiadał wizjonerskich zdolności ojca. Zrozumienie wszystkich zagadek zapisanych w Centuriach należy rozpocząć od rozpoznania metody, której użył Nostradamus do ich uporządkowania. Metodę tę streszcza w liście do syna, oto fragment: „W oparciu o boskie nadnaturalne natchnienie wyodrębniam pojedyncze miejsca według ich specyfiki. Potem łączę owe miejsca z niebiańskimi znakami. Podobnie określam okresy czasu, dla których charakterystyczny jest okultyzm, mocą łaski i siły potęgi Boga. W jego obecności od zawsze łączą się trzy czasy: >>ponieważ przecież wszystko obnażone i otwarte znajduje się przed twymi oczami, o Panie!<<, przy czym stosuję teorię obiegów planet do przeszłych, teraźniejszych i przyszłych przyczyn.” Nostradamus był astrologiem i rozumował jak astrolog. Horoskop obliczony na dowolnie wybrany moment czasu zawiera w sobie tak naprawdę całą wiedzę o przeszłości i o przyszłości tego momentu, wystarczy odjąć, lub dodać odpowiednią ilość lat obiegu którejś z planet. Nostradamus sugeruje zatem, że wydarzenia, których opis dał w Centuriach odnoszą się do trzech czasów, czyli trzech kolejnych cykli, które należy uwzględnić w interpretacji przepowiedni. Mówiąc prościej, opis dany przede wszystkim w liście do Henryka Szczęśliwego odnosi się do trzech podobnych do siebie punktów na linii czasu, powtarzających się w określonym rytmie i tak należy go rozumieć. W tym wypadku ilość lat trwania tych cykli oraz momenty, od których należy je zacząć liczyć Nostradamus podał bardzo dokładnie. Szczegółowe interpretacje centurii budzą emocje i skrajne oceny: od wiary i entuzjazmu do powątpiewania i lekceważenia. Sceptycy podkreślają, że łatwo przepowiadać z nich to, co już się wydarzyło, czyli dopasowywać tekst przepowiedni do wydarzeń. Żadna z przepowiedni Nostradamusa nie została odczytana przed wydarzeniami które rzekomo miała przewidywać, a wszystkie interpretacje robione są post facto dopasowując wydarzenia do słów Nostradamusa. Czterowiersz 100. z Centurii VI, jest jedynym czterowierszem napisanym po łacinie a nie po francusku, oto jego treść: Niech ci, którzy czytają ten wiersz, rozważą jego treść, Niech pospólstwo i niewykształceni zostawią go w spokoju, Wszyscy oni - głupi astrologowie i barbarzyńcy - niech trzymają się z daleka, Ten, który czyni inne rzeczy, niech będzie,,kapłanem rytu.

Kolejnym Najsłynniejszym z wieszczów greckich był Kalchas, który towarzyszył wojskom w wyprawie przeciw Troi. Trafnie przepowiedział, że wojna trojańska potrwa dziesięć lat. Istniała przepowiednia, że Kalchas umrze, gdy spotka wieszcza mądrzejszego od siebie. Pokonany w sztuce wieszczenia przez Mopsosa, umarł ze zmartwienia. Świątynia poświęcona Kalchasowi znajdowała się w Apulii, gdzie wyznawcy we śnie uzyskiwali wyrok wyroczni.

Następnym legendarnym greckim wieszczem, wróżbitą a przede wszystkim prorokiem

był Melampus. Był to syn Amythaona i Idiomene. Stał się sławny dzięki swemu dziełu, w którym wyjaśniał wróżenie z drgań członków. Słowo Melampus znaczy czarnonogi. Mity mówią, że niegdyś jego uszy polizały węże, dlatego rozumiał mowę zwierząt, przepowiadał i leczył, był założycielem rodu proroków Melampodydów. Swoje magiczne moce wykorzystywał dla własnego dobra i dla brata, Biasa. Jego żona Iphianassa urodziła mu pięcioro dzieci: Anthiphatesa, Mantiosa, Abasa, Pronoe i Manto.

Również znaną kobietą pojawiającą się w wróżbiarstwie jest Kasandra (gr. Kassandre;) - córka króla Troi Priama i jego żony Hekuby. Jej bliźniaczym bratem był Helenos. Zakochany w niej Apollo dał jej dar widzenia przyszłości, jednak Kasandra nie odwzajemniła jego miłości. Rozgoryczony rzucił na nią klątwę, sprawiając, że nikt nie wierzył w jej przepowiednie. Dramatycznych ostrzeżeń Kasandry nie słuchali jej rodacy, nie udało się jej zapobiec upadkowi Troi. Po zdobyciu miasta przez Achajów, została wywieziona do Myken jako branka króla Agamemnona. Także on nie wierzył jej przepowiedniom. Zginęła razem z nim, zamordowana przez żonę Agamemnona Klitajmestrę i jej kochanka Egista. Jej imię stało się synonimem złowróżbnej prorokini, wieszczącej nieszczęście.

Ostatnią prorokinią jaką powinniście znać jest Sybilla.

Pewna legenda głosi, że w starożytnym świecie żyło dziewięć sybilli, rozsianych po Egipcie, Babilonie, Persji, Libii i Grecji. Każda z nich nosiła imię, lecz nazywano je sybillami na część mitycznej prorokini Sybilli, córki Zeusa. W Eneidzie Wergiliusz stworzył przykuwający uwagę portret najsławniejszej sybilli- Sybilli kumejskiej. Gdy Sybilla wychodzi ze swej jaskini na powitanie Eneasza, wojownika spod Troi, wstępuje w nią duch Apolla, boga przepowiedni. Drżenie ogarnia jej ciało, serce wali jak młotem, włosy stają dęba, i tocząc ust pianę, głosem "do ludzkiego niepodobnym wcale" Sybilla oznajmia Eneaszowi, co go czeka: "Wojnę, wojnę straszliwą widzę, Tybr krwią spływa.. O litość będziesz błagać, nędzarzem sie staniesz, pomocy wszędzie szukać będziesz. Raz jeszcze kobieta będzie przyczyną tak wielkiego zła... Nie poddawaj się złu. Walcz, walcz śmielej nawet, niźli podług fortuny roztropnym się zdaje. Ratunek ... przybędzie z greckiego miasta"

Według legendy Sybilla kumejska (która żyła setki lat) przepowiedziała, tez losy cesarstwa rzymskiego. Chciała sprzedać 9 ksiąg swoich przepowiedni ostatniemu królowi rzymskiemu Tarkiniuszowi Pysznemu. Tarkiniusz uznał, ze cena, jakiej żąda jest za wysoka i odmówił zapłaty, by może spodziewając się, że Sybilla będzie się targować. Tymczasem wieszczka spaliła trzy księgi. Wróciła po roku i zaproponowała królowi 6 pozostałych ksiąg, za tę samą cenę co poprzednio.Król znów odrzucił jej ofertę, a wieszczka spaliła kolejne trzy księgi. Gdy wróciła rok później, król, pod naciskiem swych doradców i wróżbitów, kupił od niej trzy ostatnie pozostałe księgi za cenę wyjściową.

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.