Jest już ciemno, więc co powiecie na mały eksperyment?
Ogółem chodzi o to, by pokazać wpływ światłoczulych barwników (a konkretnie rodopsyny) na widzenie w ciemnościach. Wiele osób uważa, że zależy to tylko od adaptacji oka, jednak jak za chwilę pokażę - nie do końca.
A więc krok po kroku:
1. Czytając ten tekst zamykasz jedno oko (nie wolno Ci go otwierać póki nie powiem).
2. Czekasz około 5 minut, najlepiej patrząc się w dość jasny monitor (można się również pobawić brakiem widzenia stereoskopowego)
3. Gasisz wszelkie źródła światła w pomieszczeniu, albo przechodzisz do innego, ciemnego. Najlepiej nadaje się do tego pokój oświetlony przez światło latarni z ulicy. Całkiem ciemne pomieszczenia odpadają, jakieś światło musi być.
4. Otwierasz zamknięte do tej pory oko.
5. ???
6. PROFIT!
Jak widzisz zamknięte do tej pory oko DUŻO lepiej widzi w ciemności. Dzieje się tak dzięki temu, że rodopsyna zdążyła się w nim zregenerować, podczas gdy w drugim uległa w dużej części rozpadowi i dopiero po pewnym czasie zdolność do widzenia w ciemności się wyrówna.
Dodaj komentarz
Ta strona powstała 04.02.2010. Wizyt: 1188.


