Obrazek użytkownika



Jest już ciemno, więc co powiecie na mały eksperyment?

Ogółem chodzi o to, by pokazać wpływ światłoczulych barwników (a konkretnie rodopsyny) na widzenie w ciemnościach. Wiele osób uważa, że zależy to tylko od adaptacji oka, jednak jak za chwilę pokażę - nie do końca.

A więc krok po kroku:

1. Czytając ten tekst zamykasz jedno oko (nie wolno Ci go otwierać póki nie powiem).

2. Czekasz około 5 minut, najlepiej patrząc się w dość jasny monitor (można się również pobawić brakiem widzenia stereoskopowego)

3. Gasisz wszelkie źródła światła w pomieszczeniu, albo przechodzisz do innego, ciemnego. Najlepiej nadaje się do tego pokój oświetlony przez światło latarni z ulicy. Całkiem ciemne pomieszczenia odpadają, jakieś światło musi być.

4. Otwierasz zamknięte do tej pory oko.

5. ???

6. PROFIT!

Jak widzisz zamknięte do tej pory oko DUŻO lepiej widzi w ciemności. Dzieje się tak dzięki temu, że rodopsyna zdążyła się w nim zregenerować, podczas gdy w drugim uległa w dużej części rozpadowi i dopiero po pewnym czasie zdolność do widzenia w ciemności się wyrówna.

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst itzci5bzjw:

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.