Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Dlaczego ON Cię zdradza / przestał się odzywać?

Jak wiecie uwielbiam walczyć z mitami na temat facetów, dlatego jak tylko słyszę od różnych kobiet, że wszyscy faceci to świnie. Później jak drążę temat to okazuje się, że wszystkiemu winne jest duże miasto, w którym mieszka owa kobieta, bo tutaj jest bardzo dużo pokus i aby mieć sukcesy z facetami i zatrzymać wartościowego faceta na dłużej to trzeba zmienić miasto myślę sobie „co za bzdury”. To będzie bardzo ostra notka i stracę pewnie część czytelników, ale trudno się mówi. Jest szczera.

Jeżeli należysz do grupy kobiet, która jest zdradzana notorycznie przez facetów – praktycznie 90% to… nie szukaj winy ani w mieście, ani środowisku ani broń boże w mężczyznach. Zawsze szukaj winy w sobie – co z Tobą jest nie tak, że faceci Cię zdradzają, a nie innych. Ja gdy miałem jakiekolwiek problemy z relacjami z kobietami to szukałem winy wyłącznie w sobie. W dupie mam setki maili, które teraz spłyną do mnie i komentarzy, które będą krzyczeć: „Jesteś egoistą” ; „Patrzysz tylko jednostronnie” ; „wprawiasz zajebiste kobiety w kompleksy”.

Żeby oszczędzić komentarzy to powiem wprost:

Zajebiste kobiety nie są zdradzane przez facetów.

Facetom zarzuca się słodkie słówka, czarowanie kobiet, granie na pokaz i bycie gentlemanem… wszystkie takie rzeczy, na które kobiety są wściekłe, że się łapią. Jak wygląda najczęściej taki scenariusz?

Spotykasz zajebistego faceta… Jeszcze nie wiesz, że on jest zajebisty. Z początku zwykły facet, ale on doskonale wie, że kobiety uwodzi się przez uszy. Rozmawiacie ze sobą…coraz więcej, coraz dłużej. Jesteś oczarowana, że to świetny facet. Takiego jakiego chciałaś. Mija kilka tygodni, a Ty tej samej przyjaciółce której się chwaliłaś, że on jest taki zajebisty a teraz żalisz, płaczesz „ON MNIE ZDRADZIŁ” albo: „ON PRZESTAŁ SIĘ DO MNIE ODZYWAĆ”. Nie ma to żadnego znaczenia, bo jedno i drugie ma te same podłoża.

Oczywiście czasem facet, może być naprawdę chujem i po prostu robić to dla sportu, ale zastanów się… Jeżeli ta sytuacja powtarza się 3-5 razy z rzędu… to czy może być tak, że trafiasz wyłącznie na chujów? NIE.

Żaden facet, z góry nie jest zaprogramowany na zdradzanie / olewanie kobiet!

Powtórzę, bo spotykam się z nadinterpretacją swoich tekstów – istnieją tacy faceci, ale to są naprawdę małe wyjątki. W przypadku gdy facet jest dla Ciebie zajebisty i Ty czujesz, że on jest zajebisty to naprawdę tak jest, tylko od Ciebie zależy jak długo będziesz przekonywać się o zajebistości tego faceta. Pomyśl sobie … zajebisty facet, który Cię urzekł nie musi Cię okłamywać dla seksu. Zajebisty facet tak jak zajebista kobieta nie ma problemu ze znalezieniem partnerki do seksu. Nie musi opowiadać czegoś co spowoduje zranienie Ciebie, czegoś co jest z nim nieszczere.

On Cię nie zna…nie wie jeszcze, że czy Ty jesteś zajebista czy nie…więc na wszelki wypadek wyciąga najlepsze rzeczy o sobie, które Ci komunikuje.

Jak robi większość kobiet, gdy się nadzieje na takiego, który był cudownym facetem a okazał się zwykłą świnią?

Przestaje nam ufać i wierzyć w to co mówimy, staje się antymęska. Co prowadzi do jeszcze większych frustracji, bo faceci od takich uciekają.

Jeżeli cierpisz na syndrom zdradzalności / olewania przez facetów przy szybkim poznaniu to zapamiętaj sobie:

a) Faceci nie ubarwiają siebie celowo aby zaciągnąć Cię do łóżka. Większość facetów jest jaka mówi, tylko potrzebują kobiety przy której będą mogli tacy być!

b) Każdy mężczyzna będzie dbał o kobietę, która będzie dla niego zajebista.

c) Gdy facet przestaje się odzywać / zdradza to dlatego, że sam przeszedł rozczarowanie.

Zdrada bierze się z rozczarowania albo nudy. Płeć nie ma żadnego znaczenia

Znam mnóstwo kobiet, które robią w ten sam sposób…i ani jednego mężczyzny, który po takim zawodzie jaki go spotkał mówiłby: „Wszystkie kobiety to suki”. Dlaczego kobiety więc to robią? Czemu tak generalizują? Jedna z moich czytelniczek właśnie napisała: „z reguły kobiety oczerniają tylko mężczyzn”.

Sytuacje w których facet odkryje, że jednak nie jesteś dla niego atrakcyjna i da Ci powody, by nazywać go świnią:

- Jesteś zbyt natrętna czyli wysyłasz 15 smsów dziennie i robisz mu jazdy, że on nie odpisuje dłużej niż godzinę/dwie. W ogóle robisz mu jakiekolwiek wyrzuty, że nie ma dla Ciebie czasu.

- Zaczynasz go zalewać swoimi problemami, żalami oraz historiami dziwnej treści na temat swoich znajomych , rodziny, sąsiadów whatever. Żaden mężczyzna poznając kobietę nie chce tego!

- Za dużo mówisz o pracy!

- Za dużo się użalasz jak Ci smutno i nieszczęśliwie w życiu.

- Spotykacie się załóżmy 3 tygodnie…dość intensywnie a Ty wciąż nie masz ochoty na seks z nim. Nie dziw się, że jego reakcja będzie naturalnie olanie/zdrada. Facet Twoje wstrzymywanie traktuje jako fakt, że Cię nie pociąga. On nie robi z tego wielkiego halo jednak każdy facet lubi czuć się atrakcyjny dla swojej kobiety, gdy nie czuje… zaczyna się rozglądać.

- Liczysz tylko, że on Cię będzie zaskakiwał i nie dajesz nic od siebie. Zapominasz, że w relacji dwie osoby powinny dawać od siebie tyle samo.

- Patrzysz na świat w zupełnie inny sposób niż on, masz zupełnie inne pasje, poglądy, sposoby spędzania czasu.

- Masz małe potrzeby czułości / namiętności w stosunku do niego

- Dajesz mu więcej niż 50% prowadzenia i odpowiedzialności za to jak będzie wyglądać Wasza relacja.

- Jesteś niezależna aż za bardzo - pokazując mu, że do niczego nie jest Ci potrzebny. Wszystkie plany robisz sama, nie wprowadzasz go w swoje życie. Nie interesujesz się jego życiem, pomimo że on próbuje zainteresować się Twoim.

- Jesteś od samego początku znajomości zazdrosna, zaborcza i próbujesz go kontrolować zapominając, że on miał przed Tobą i ma nadal swoje życie. Swoich znajomych i swoje sposoby na spędzanie wolnego czasu. Jakoś sobie radził…i nagle Ty próbujesz ingerować w jego cały światek

Podsumowując:

Mężczyzna oleje Cię, albo zdradzi jeżeli spełniony zostanie przynajmniej jeden z 2 warunków

a) Zrazisz go do siebie różnymi ZŁYMI zachowaniami

b) Jesteście niedopasowani do siebie

W długich związkach z wieloletnim stażem małżeńskim może dojść jeszcze spadek zainteresowania seksem lub po prostu straszna nuda i jednostajność w seksie. Tylko nie pieprzcie mi tu, że wszystko sprowadzam do seksu bo taka jest prawda.

Pamiętajcie, że każdy ma swoje potrzeby. Wy macie względem mężczyzn potrzeby i mężczyźni względem Was. Zarówno intelektualne jak i fizyczne.

Przestań więc pierdolić, że mężczyźni to świnie, miasto, w którym mieszkasz jest temu winne, czy zwalać na cokolwiek innego. Zacznij patrzeć na siebie ! Jeżeli nie chcesz zmian to OK. – patrz na innych.

Pewien mądry człowiek John Fitzgerald Kennedy (kiedyś rozstałem się z kobietą m.in. dlatego, że nie wiedziała kim był JFK) powiedział podczas zaprzysiężenia na prezydenta 20 stycznia 1961:

„Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju”

To się właśnie nazywa brak roszczeniowej postawy. Ja bym to przerobił w kontekście relacji damsko-męskich na:

„Nie pytaj, co Mężczyzna Może zrobić aby Cię uszczęśliwić, zapytaj co Ty możesz zrobić aby uszczęśliwić Mężczyznę” (zdecydowanie tępię roszczeniową postawę!)

Dlaczego? Bo to kurwa powróci! Jeżeli nie powróci…zrobisz wszystko by uszczęśliwić mężczyznę, a on tego nie zauważy to niech spierdala. Tak…powiedz to sobie następnym razem gdy będziesz uszczęśliwiać mężczyznę, a on nie będzie chciał tego samego robić w Twoim kierunku. NIECH SPIERDALA. Zapamiętałaś? Nie narzekaj na niego u przyjaciółek, nie obrażaj się na innych facetów, nie wyżywaj na nich. Powiedz sobie w głowie tylko te dwa magiczne wyrazy w kierunku do niego i zastosuj się do tych słów. Nie oczekuj, a dawaj…i wtedy oczekuj…jak przyjdzie to zajebiście. Nie przyjdzie…to wiesz co masz zrobić.

Jeżeli właśnie odkryłaś, że to z Tobą jest coś nie tak to… przestań zamartwiać się, płakać czy dołować że jesteś do dupy. Nie mam na celu obniżenia Twojego poczucia własnej wartości a jedynie chcę dać Ci bodziec do pracy nad sobą, jeżeli poczujesz że taka jest niezbędna. Chcę też byś nie wylewała wszystkich swoich żali na zewnątrz a już na pewno nie na facetów – to odstraszy tym bardziej. Nie wiesz co masz robić? Nie wiesz co zmienić w sobie …? Nie pytaj mnie J Przede wszystkim musisz mieć bardzo dużo kolegów, rozmawiać z nimi szczerze, nawiązać pewną relację. Większość facetów jest zajebiście szczera i zdziwisz się jak naprawdę szczerze i prosto z mostu z nimi porozmawiasz. Musisz tylko mówić ich językiem o rzeczach, które dla nich są oczywiste, ale kobiety raczej z nimi o tych rzeczach nie rozmawiają.

Gdy już wiesz, że coś z Tobą może być nie tak to nie pytaj innych kobiet o zdanie. Zapytaj mężczyzn! Nikt nie da Ci bardziej szczerej odpowiedzi…tylko zasięgnij opinii od co najmniej 10 facetów i wyciągnij statystykę z tego co usłyszysz.

Naprawdę nie ma co generalizować, że faceci coś lubią lub czegoś nie lubią albo czego oczekują. Jeżeli miałbym generalizować coś o facetach to faceci uwielbiają:

a) Kobiety, które są świetnymi, otwartymi kochankami

b) Kobiety inteligentne, optymistyczne, pewne siebie

c) Kobiety, które są nie tylko świetnymi kochankami ale także przyjaciółkami

d) Dobrze zjeść

e) Relaks szeroko pojęty (czy to impreza/wypad z kumplami czy mecz piłki nożnej , whatever)

Poza tym większość z nas nie lubi zmian… Pragniemy takiej kobiety, która będzie taka jakiej zasze chcieliśmy. Ja ostatnio poznałem taką… Jesteśmy dopasowani do siebie i nie mamy toksycznych zachowań… ani ona, ani ja J To tak na wszelki wypadek gdyby któraś zapytała czy są takie kobiety, o których pisze….owszem są!

Musicie zapamiętać, że mężczyzna gdy poznaje kobietę to oczekuje od niej dwóch rzeczy:

RELAKSU I PRZYJEMNOŚCI

Te dwa wyrazy mają wiele znaczeń i tak je trzeba interpretować. Chodzi zarówno o relaks intelektualny jak i fizyczny. Tak…uwielbiamy z Wami rozmawiać i „odpływać” w nieznane. Uwielbiamy poruszać z Wami tematy, których nie możemy poruszyć z nikim innym. Uwielbiamy odpoczywać z Wami po prostu przytulając się w łóżku. Uwielbiamy gdy jesteście czułe, namiętne zarówno w treści jak i formie. Gdy każde spotkanie z Wami to po prostu ukojenie dla naszych umysłów. Gdy kojarzycie nam się wyłącznie z ciepłej, spokojem, radością, marzeniami, relaksem. Do takich kobiet chce nam się wracać, chce nam się tęsknić, myśleć, pragnąć i…uszczęśliwiać!

Facet, który czuje spokój/relaks ze swoją kobietą będzie chciał ją uszczęśliwiać. Zawsze.

A Ty dalej siedź w domu i pieprz głupoty, że za Twoje niepowodzenie i nieszczęście odpowiedzialne jest Twoje miejsce zamieszkania, środowisko lub mężczyźni. Może zdarzy się cud i z takim nastawieniem jednak znajdziesz swoje szczęście, ale zanim go nie zmienisz – nie wróżę Ci tego.

Na koniec powiem:

Uwielbiam kobiety, za to że po prostu są. Wszystkie kobiece cechy wtedy kiedy są najgorsze i wtedy kiedy są najlepsze. Szanuje, cenię. Nawet gdy przeżyje rozczarowanie, gdy mnie jakaś ostro wkurwi to nie zmieniam swojego zdania, bo wiem, że są te cudowne dla których chce się żyć. Takie, na których myśl od razu się uśmiecham (pozdrowienia AN). Nigdy za swoje nieszczęście nie winie żadnej kobiety.

Jestem cierpliwy, podchodzę do wszystkiego z dystansem, czasem chłodem, opanowaniem i kalkulacją. Trzymam swoje emocje często na wodzy. To postawa gwarantująca szczęście i brak frustracji. Jeżeli jesteś sfrustrowana z powodu facetów i rozczarowana nimi to … zmień to w sobie. Popracuj nad tym bo na razie tylko to Ci zostało aby zacząć normalnie żyć. Uświadom to sobie tylko, że nie tędy droga.

Szczęścia, czułości i namiętności życzę <!-- s:D -->:D<!-- s:D -->

komentarz pod tekstem

Ale czy to nie jest tak, że wszystkie te mechanizmy o których wyżej, działają w obydwie strony - zasada jest generalnie taka, że jeśli wchodzimy w związek z kobietą, spora część z nich po jakimś czasie jak upewni się co do naszych zamiarów, próbuje nas przerobić na wersję "JakNajbliżejSwojegoIdeału" i facet zaczyna wykazywać wszystkie symptomy opisane przez was - czytaj zaczyna olewać i zdradzać. Piszecie, że to odwaga sprawia że jest inaczej - dołożyłbym do tego jeszcze jedną cechę i wydaje mi się, że też jest wspólna dla obydwu płci - pewność siebie - bo ktoś, kto jest odważny i pewny siebie, nie pozwoli sobie na użeranie się z dupkiem, nudziarzem, "ciotą", facet pewny siebie nie pozwoli pannie wchodzić na głowę, próbować się zmieniać etc tylko skorzysta z cytatu powyżej - niech spierdala - bo wie (on, lub ona) ile jest wart/a i żadne podchody w kierunku zmiany status quo nie są mile widziane.

Nie zgadzam się tylko z jedną rzeczą w artykule - z tym przerzucaniem więcej niż 50% odpowiedzialności za związek. Sorry, ale czy nie jest tak, że za mój związek jestem odpowiedzialny ja i tylko ja? Jeśli trafiłem na tłumoka mam dwie wersje - zmienić albo resocjalizować, jeśli trafiłem na zimną rybę mam tylko dwie opcje - zmienić albo rozgrzać itd itd. Zobaczcie - biorąc na siebie tylko połowę odpowiedzialności zawsze można powiedzieć - szwankuje ta "jej" połowa - a to gówno prawda. Biorąc na klatę całe 100% zyskujemy dwie rzeczy - po pierwsze świadomość, żeś sam sobie panem, sterem i okrętem (a wierzcie, w dziedzinie kobiet to zajebiste uczucie), dwa - wbrew temu co komunikują nam kobiety, one to uwielbiają! Nie chodzi mi o wejście w rolę tyrana, pana i władcy, właściciela niewolnicy, nie - chodzi mi o rolę samca alfa, alfa przez duże A, takiego, które całe stado słucha i musi słuchać, ale dlatego, że on ODPOWIADA za to stado. Polecam każdemu. Pozdrawiam.

Wkurza mnie tylko jedno- że faceci często kłamią,żeby zaciagnąć laskę do wyra. Są nastawieni tylko na bzykanko ( sama nie wierzę,że jest to możliwe..a jednak)

Mówią o zwiazku, o tym jaka jesteś piękna i zajebista. Kobiety chcą tego słuchać, to muzyka dla naszych uszu..Potem facet odchodzi i to niezależnie od tego czy sie z nim kochałaś czy nie, bo albo cie zaliczy i czas na zmianę, albo nie zaliczy i idzie szukać łatwiejszej ofiary. Są i tacy!! Przerobiłam to oststnio.Niestety. Jak rozpoznac kiedy to co mówi facet jest szczerę i piękne i warto wejść w ten związek, czy czy to wszystko g.. warte kłamstwa..no jak? Jestem ostrożna ale nie chcę popasć w paranoję..

Wkurza mnie tylko jedno- że faceci często kłamią,żeby zaciagnąć laskę do wyra.

- A czy szczerością dane byłoby im otrzymać to czego potrzebują? Pomyśl.

"Podobasz mi się, potrzebuję seksu, chodźmy się kochać."

No oczywiście, że nie. Równie dobrze moglibyśmy mówić "Wkurza mnie jedno - to że kobiet nie da się szczerością zaciągnąć do wyra". I ja to powiem. Wkurza mnie, że kobiet nie da się szczerością zaciągnąć do wyra

Są nastawieni tylko na bzykanko ( sama nie wierzę,że jest to możliwe..a jednak)

- Nie tylko na nie, ale w największej ilości na nie. Bo dla mężczyzn bzykanko to nie "tylko bzykanko", ale "aż bzykanko". Tak jak dla was kobiet oddychanie to nie "tylko oddychanie".

Mówią o związku, o tym jaka jesteś piękna i zajebista. Kobiety chcą tego słuchać, to muzyka dla naszych uszu.

- I wszyscy są zaspokojeni. Korzyść obopólna. I my prócz tych pięknych słów ofiarujemy wam ponadto to co mamy najcenniejsze - nasze ciało <!-- s:-) -->:-)<!-- s:-) --> I dostajecie to wszystko nawet o to nie prosząc, podczas gdy my za darmo nic. O wszystko musimy się starać sami, kombinować, walczyć, i to wszystko mimo odrzuceń i niechęci z waszej strony

Wybacz, ale mężczyzna, który używa w stosunku do kobiety określenia - pardon - "zajebista", nie jest dla mnie wiarygodny, szczególnie w tematach kontrowersyjnych. Identycznie jest w drugą stronę - kiedy kobiety w ten sposób się wypowiadają. Szacunek to ogromny wyznacznik poziomu - i wypowiedzi i sposobu bycia.

Źródło: malemen.blox.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst ld65f91k81:

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.