Ostatnio: nigdy

Krajna

Historia – Etnografia – Folklor

Spis treści

1. Geografia i historia Krajny

2. Budownictwo na Krajnie

3. Strój krajeński

4. Gwara krajeńska

5. Kultura muzyczna Krajny

6. Sztuki plastyczne

7. Obrzędy i zwyczaje na Krajnie

8. Kuchnia krajeńska

1. Geografia i historia Krajny

240px polska woj krajna



Pod względem geograficznym Krajna to region leżący na terenie Pomorza. W etnografii określana jest jako północna część Wielkopolski, co wypływa z wielu cech kulturowych, które łączą ją z tym zachodnim regionem Polski. Również z punktu widzenia historii Krajnę najczęściej zalicza się do Wielkopolski. Przyczyną takiego ujęcia jest długa, bo sięgająca XIV w., przynależność polityczna regionu do wymienionej dzielnicy państwa polskiego, a ściślej do województwa kaliskiego, a później (od r. 1768) do gnieźnieńskiego. Wcześniej polityczne związki Krajny z Polską były krótkotrwałe. W pierwszych wiekach średniowiecza zajmowany przez nią obszar stanowił bowiem część etnicznego i politycznie autonomicznego Pomorza.

Nazwa Krajny odnosi się więc do jej położenia w stosunku do terytorium państwa Piastów określając skrajne (nadgraniczne) miejsce regionu na średniowiecznej mapie Polski. Podobne miano nadawano w tamtym czasie również dzielnicom, które sąsiadowały z innymi państwami czy plemionami, np. graniczące z Prusami ziemia chełmińska i dobrzyńska. Spośród regionów leżących na rubieżach dawnej Polski jedynie Krajna właściwa w nazwie swej zatrzymała ten historyczny fragment geografii politycznej kraju.

W okresie rozbiorowym region znalazł się pod zaborem pruskim, częściowo w prowincji Prusy Zachodnie i w Prusach Południowych. Po I wojnie światowej Krajna została podzielona między Niemcy a Polskę. Część zachodnia, tzw. Krajna Złotowska, przypadła Niemcom. Krajna Nakielska wróciła do Polski i weszła najpierw częściowo do województwa poznańskiego i pomorskiego. Po II wojnie światowej region znalazł się w województwie bydgoskim (do 1950 r. pomorskim). W latach 1975-1998 był w województwach pilskim i bydgoskim, a obecnie jest w kujawsko-pomorskim i częściowo w wielkopolskim.

Na południu obszar Krajny wyznacza bieg Noteci na odcinku od ujścia Gwdy do ujścia Gąsawy (do czasu regulacji Noteci i melioracji przylegających do niej mokradeł, rzeka ta stanowiła naturalną granicę oddzielającą dawne Pomorze od Wielkopolski). Wschodnia granica z Borami Tucholskimi opiera się o dolny bieg Brdy, po Bydgoszcz. Dopiero na wysokości Koronowa obszar regionu cofa się nieznacznie w kierunku zachodnim dochodząc do rzeki Kamionki. Wzdłuż niej biegnie granica północna, najpierw z Borami, a dalej na zachód z Kosznajderią i Kaszubami. Na zachodzie granicą jest wpadająca do Noteci, Gwda.

Krajna stanowiła przez wieki rubież etniczną kultury polskiej i długo funkcjonowała poza państwem polskim. W latach 1773-1920, znajdując się w strukturach Królestwa Prus i Cesarstwa Niemieckiego (od 1871 r.), podlegała przemożnemu wpływowi kultury niemieckiej, szybko docierały tu zdobycze cywilizacyjne. Postęp często łączył się jednak z poważnymi stratami dla języka i kultury polskiej. Zmieniała się wieś, jej rozplanowanie i zabudowa, następowała mechanizacja rolnictwa, rozwijał się przemysł rolny i spożywczy (cukrownictwo, mleczarstwo, gorzelnictwo). Na wielką skalę przeprowadzano komasację i meliorację gruntów. Na pozyskanych terenach zakładano wsie, do których sprowadzano osadników z Niemiec. W połączeniu z antypolską polityką narodowościową państwa, szczególnie agresywną na przełomie XIX i XX w., doprowadziło to do sytuacji, w której ludność niemiecka na wielu obszarach stanowiła znaczącą większość. Do najbardziej zgermanizowanych należały tereny nadnoteckie oraz okolice Bydgoszczy. Równocześnie były to tereny najlepiej zagospodarowane, choćby ze względu na drogę wodną, prowadzącą z Bydgoszczy - przez Kanał Bydgoski, Noteć, Wartę i Odrę - do Berlina.

Postęp wkraczał również na wieś polską. Artykuły przemysłowe zastępowały narzędzia rolnicze, sprzęty gospodarstwa domowego czy odzież, wcześniej wytwarzane samodzielnie lub przez wiejskich rzemieślników. Efektem tego było szybkie zanikanie rękodzieła ludowego, wielu tradycyjnych rzemiosł oraz stroju regionalnego. Mimo to świadomość narodowa mieszkańców Krajny oraz polska kultura ludowa, utrzymały się. Ta ostatnia już pod koniec XIX wieku zatraciła jednak wiele wyróżniających ją cech. Również regionalne samookreślenie ludności i świadomość grupowa Krajniaków, nie była tak mocna jak w innych regionach Polski.

2. Budownictwo na Krajnie

budownictwo



Region Krajna położony jest na pograniczu województw wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego. Niestety drewniana architektura chłopska z XVIII i XIX w. zachowana jest tu jedynie w pojedynczych przykładach. Dzięki źródłom pisanym możemy jednak bliżej przyjrzeć się rozwiązaniom stosowanym w XVII w., których już dziś nie spotkamy w terenie.

Posłużymy się tu przykładem zagród z klucza wsi runowskich niedaleko Nakła nad Notecią (il.1). Były to budynki wąskofrontowe, a więc z wejściem w ścianie szczytowej. Dodatkowo posiadały podcienia szczytowe wsparte na trzech słupach. Wejście prowadziło do sieni. Dalej izby i komory, bez dodatkowych pomieszczeń bocznych. Miała więc ona układ jednotraktowy. Budynki te stawiano w konstrukcji szkieletowej, gdzie pola pomiędzy słupami i ryglami wypełniano gliną z sieczką, tzw. pecą. Zdarzało się również, że izbę budowano w konstrukcji sumikowo-łątkowej, gdzie ściany tworzyły poziome bale (sumiki) łączone w narożach słupami (łątkami). Co ważne, zabudowa tych wsi kierowana była przez wielką własność ziemską, przy udziale wykwalifikowanych, nierzadko miejskich cieśli. Możemy stwierdzić zatem, że w okresie tym popularne były budynki w konstrukcji szkieletowej z podcieniem szczytowym od strony ulicy.

Zagrody krajeńskie z XVIII i XIX w. możemy już opisać na podstawie, co prawda nielicznych, ale zachowanych jeszcze przykładów. Do takich należy dom ze Świętej z końca XVIII w. Budynek ten postawiony w konstrukcji szkieletowej posiada podcień narożny. Innym bardzo cennym przykładem jest zagroda z Dźwierszna, również z XVIII w. (il. 2) Obecnie znajduje się w Parku Etnograficznym w Osieku nad Notecią. Zbudowana w znacznie mniej popularnej na tym terenie konstrukcji wieńcowej była pierwotnie przykładem zagrody czworobocznej z wewnętrznym dziedzińcem. Posiada podcień w szczycie części mieszkalnej, składający się z czterech słupów. Pod kątem prostym dostawiona jest do niej obora. Z obiema częściami pierwotnie łączyły się stodoły, tworząc kolejne dwa skrzydła.

W XIX w. w obrazie wsi dominuje już dom szerokofrontowy, z wejściem w ścianie wzdłużnej i większą ilością pomieszczeń w układzie dwutraktowym. W dalszym ciągu popularny był typ z osobnymi budynkami gospodarczymi, tj. oborą i stodołą. Budynki w okresie tym stawiano jeszcze w konstrukcji szkieletowej, wypełnianej cegłą lub pecą. Bliżej XX w. coraz bardziej popularne stały się stypizowane w formie budynki murowane z cegły stawiane według ogólnodostępnych wzorników. Dziś zdecydowanie dominują one w krajobrazie Krajny, stanowiąc ważny, w pełni zabytkowy, przykład rozwoju zunifikowanych wzorców stosowanych pod zaborem pruskim.

3. Strój krajeński



Najstarszym opisem stroju krajeńskiego (z okolic Złotowa) jest dość ogólna relacja, spisana w poł. XIX w.  na podstawie informacji starych ludzi. Zgodnie z tym opisem, wiemy, że kobiety ubierały się odświętnie w białe czepce wiązane pod brodą, koszulę z białego płótna, spódnice oraz aksamitne wyszywane gorsety. Na plecy zarzucały jedwabne, wzorzyste chustki.

Strój męski to: czarny kapelusz z sukna, ozdobiony wstążkami i kwiatami, czerwona kamizela, spodnie sukienne białe wpuszczone do butów. W końcu XIX wieku noszono jaki (kamizele) w ciemnych kolorach, a wierzchnim okryciem stał się czarny sukienny płaszcz, zwany suknią lub jerakiem.

Strój świąteczny kobiet w końcu XIX wieku to: biały tiulowy czepiec, spódnica i  bluzka z tego samego materiału i kolorowa halka z haftem. W terenie znaleziono próbki materiałów, z których dawniej szyto fartuchy – były to tkaniny białe w granatowe lub czerwone paski.

Strój zunifikował się z ubiorem miejskim i zanikł całkowicie w 2. poł. XIX w.

Współczesny haft krajeński nawiązuje do haftu występującego na elementach odzieży. Odnaleziono niewielki fragment autentycznej tradycyjnej odzieży, ozdobiony haftem, i na tej podstawie stworzono zestaw wzorów haftu krajeńskiego. Wzory te nawiązują do motywów kaszubskich, ale są w nim tylko trzy kolory: błękitny, granatowy i czarny.  Haft krajeński przenoszony jest obecnie na obrusy, serwetki i bieżniki.

Od roku 1978 działa w Więcborku klub hafciarek „Igłą malowane”. Do znanych hafciarek krajeńskich należały Marta Pierzyńska (*1915), Celina Bytkowska (*1921) i Irena Bielecka (*1936). Współczesne hafciarki to: Krystyna Witkowska, Bożena Radzikowska, Jadwiga Ciosańska, Krystyna Sobczak oraz Edyta Thies.


4. Gwara krajeńska

fffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffdddddddddd



Gwary krajeńskie (krajniackie) należą do dialektów wielkopolskich. Są dość silnie zróżnicowane, jedne bardziej nawiązują do gwar Wielkopolski, inne do gwar północnopolskich.

Cechy wielkopolskie:

brak mazurzenia, czyli rozróżnianie spółgłosek sz, ż, cz, dż i s, z, c, dz, np. czerwone, nie cerwone;

dyftongiczna (dwuelementowa) wymowa y, np. leżyj, dyjm, myj = leży, dym, my;

oboczność –ew/-ow, po spółgłoskach miękkich występuje -ew, po twardych -ow, np. koniewi, ale chłopowi;

zachowanie dźwięczności w po spółgłoskach bezdźwięcznych, np. swojej, świciło;

wymowa ą jako u, zaś ę jako y, np. np. rynka, zump = ręka, ząb;

ę w wygłosie (na końcu wyrazu) traci nosowość na południu Krajny, np. widze, robie = widzę, robię;

na południu Krajny -ą w wygłosie wymawiane jest jako -um, np. drogum = drogą;

zamiana j przez ń w niektórych formach czasowników, np. wyńde, dońde, przeńde = wyjdę, dojdę, przejdę.

Cechy dialektów kaszubskich:

zmiana miękkich k’, g’ na miękkie cz, dż lub ć, dź, np. cij, nodzi = kij, nogi.

Cechy ogólnie północnopolskie (pomorskie i mazowieckie):

zmieszanie i z y, np. ribi, dim = ryby, dym;

fonetyka międzywyrazowa nieudźwięczniająca, czyli spółgłoska wygłosowa (końcowa) pierwszego wyrazu nie jest udźwięczniana pod wpływem drugiego wyrazu np. sat rośnie; choć na południu Krajny jest fonetyka międzywyrazowa udźwięczniająca (cecha wielkopolska);

wymowa ę i grupy eN (e + n, ń, m, m’) jako a nosowe, np. ciamno, gąś = ciemno, gęś;

formy z zanikiem tzw. ruchomego e, np. krawc, snopk = krawiec, snopek;

liczebnik dwa z rzeczownikami wszystkich rodzajów, np. dwa kozi, dwa kuri = dwie kozy, dwie kury;

wymowa typu sieli, leli = siali, lali;

przejście nagłosowego (początkowego) ra- w re-, np. reno = rano;

zastępowanie sufiksu bezokolicznika -eć przez -ić na wschodzie Krajny, np. widzić = widzieć.

Cechy o szerokim, nieograniczonym do Krajny czy nawet do Wielkopolski, zasięgu:

dualna końcówka w narzędniku lmn. rzeczownika ręka: rencoma, rencami, renkoma;

końcówka -e w dopełniaczu lp. rzeczowników żeńskich miękkotematowych zakończonych na -a, np. ze studnie = ze studni;

północny obszar Krajny cechuje zanik odmiany liczebników głównych (5-10): ot sześ lat = od sześciu lat;

usunięcie przyrostka -uję, -ować, -ywać w formach czasowników wielokrotnych, np., kupać, zdejmać, znajdać = kupować, zdejmować, znajdywać.

Słownictwo gwarowe, np. balbierz ‘fryzjer’, bakalarz ‘nauczyciel’, szruber ‘ostra szczotka do czyszczenia’, płudry ‘spodnie’, nudle ‘makaron’, flyndze ‘placki ziemniaczane’, zakietować ‘zamknąć’, glazejki ‘skórzane rękawiczki’, leberka ‘wątrobianka’, mojska ‘zupa mleczna’.

5. Kultura muzyczna Krajny

kkkkkkkkkk



Krajna to region etnograficzny, będący pod silnym wpływem Wielkopolski. Jego graniczne położenie, między Borami Tucholskimi, Kujawami, Wielkopolską a Pomorzem, powoduje, że mamy tu do czynienia z mieszanką cech kulturowych wymienionych regionów. Bardzo mocno widoczny jest także wzajemny wpływ kultury polskiej i niemieckiej.

Pograniczny charakter widoczny jest także w tańcach i muzyce ludowej ziemi krajeńskiej. Przede wszystkim bardzo szybko na Krajnie zaznacza się wpływ XIX-wiecznej muzyki popularnej, miejskiej i wojskowej.

Nie można więc jednoznacznie stwierdzić jaki był skład, występujących na tym obszarze, tradycyjnych kapel ludowych. Pewne jest jedynie to, że tak jak we wszystkich regionach etnograficznych, kapela nie mogła istnieć bez skrzypiec. Według informacji uzyskanych od Krajniaków, do instrumentarium kapeli mogły też należeć: trąbka, klarnet, basy, bęben; występowały skrzypce diabelskie. Grano również na bandoneonie, a wykorzystanie tego instrumentu to właśnie wynik silnego wpływu kultury niemieckiej.

Popularne na Krajnie tańce to m.in.: odmiany wiwata, walczyk, polka, równy, gładki, wiatrok oraz lender.

Nazwa ostatniego wymienionego tańca jest najprawdopodobniej zapożyczona od niemieckich osadników, przygranicznych sąsiadów lub przeniesiona przez polskich reemigrantów z terenu Niemiec. Lender to taniec wykonywany przy akompaniamencie kapeli o dość szybkim tempie. Mogła w nim uczestniczyć dowolna liczba par. Tancerze obracali się krokiem polki w miejscu lub po okręgu. Lender był bardzo często tańczony na różnego rodzaju zabawach tanecznych.

Ważny wydaje się fakt, iż po II wojnie światowej, na Krajnie, której część stanowiły tzw. Ziemie Odzyskane (Krajna Zachodnia), pojawili się nowi osadnicy. W tym okresie duży wpływ na lokalny folklor mogły mieć przeniesione przez nich utwory muzyczne i tańce.

6. Sztuki plastyczne

zzzzzzzzzzzzzzzzzz



Charakterystyczną cechą Krajny, co wynika z silnych procesów germanizacyjnych w czasie zaborów, było silne przywiązanie do rodzimych tradycji i ogólnie pojmowanej kultury. Ten proces szczególnie żywy był na ziemi złotowskiej. W plastyce ludowej Krajny można odnaleźć wpływy Kujaw oraz Kaszub i Pałuk. W krajobrazie tego regionu nieodłącznym elementem są kapliczki oraz krzyże przydrożne. Oswajały one miejsca, które z jakiś przyczyn postrzegane były jako niebezpieczne, w których były złe moce. Po uwłaszczeniu wyraźnie wzrosła liczba fundowanych kapliczek i krzyży, stawianych dla upamiętnienia wyzwolenia z poddaństwa, które miały chronić daną wieś czy rodzinę. Zachowane do naszych czasów kapliczki na Krajnie są w większości murowane. Znajdują się w nich pojedyncze figury, stojące we wnęce kapliczki lub też na cokole. Najczęściej są to przedstawienia Matki Bożej i Jezusa Chrystusa. Wśród postaci świętych można wymienić Wawrzyńca, Jana Nepomucena, Floriana, Franciszka, Józefa. Na Krajnie występują również krzyże choleryczne ustawiane w miejscu pochówku ofiar cholery. Chałupy na Krajnie wyróżniały się wysokim poziomem zdobnictwa. Motywami geometrycznymi, roślinnymi lub zwierzęcymi zdobiono m.in. ściany, szczyty, drzwi, okiennice oraz podcienie.

Wystrój w chałupie krajeńskiej w izbie dużej, czyli reprezentacyjnej i odświętnej, wyróżniał się pod względem dekoracyjności. Znajdowały się tutaj obrazy z wizerunkami świętych, malowane we wzory kwiatowe skrzynie wianne. Pod koniec XIX w. miejsce skrzyń wiannych zajęły szafy i szyfoniery. W kuchni stał miśnik, czyli ludowy kredens, który również pełnił funkcję dekoracyjną. Ustawiano na nim m.in. malowane misy i talerze. Do półek kredensów dla ozdoby przyczepiano paski koronki lub wyszywanego płótna. Dekoracyjność izby świadczyła o zamożności gospodarzy. Na pocz. XX w. w oknach wieszano firanki z papieru. Zdobiono również rytem ornamentowym drobne przedmioty użytku codziennego jak łyżki, łyżniki, foremki do masła oraz do wypiekania pierników, ramy do obrazów. Na komodzie urządzany był „święty kąt”, ze świętą figurą i bibułkowymi bukietami. Nad nim zawieszano słomianego pająka zdobionego niekiedy bibułą.

Na Krajnie bardzo ważną dziedziną sztuki ludowej była rzeźba. Najczęstszym tematem podejmowanym przez rzeźbiarzy były przedstawienia świętych, pełniące głównie rolę kultową oraz magiczną. Na sztukę miała wpływ również lokalna obrzędowość. Stąd też poprzez zwyczaje adwentowe rozwinęła się plastyka obrzędowa, czyli wytwórczość masek i elementów stroju i wyposażenia dla przebierańców. Wśród rzeźbiarzy popularnym wytworem były drewniane ptaszki, które pełniły zarówno rolę zabawek i były również ozdobą.


7. Obrzędy i zwyczaje na Krajnie

83502139



W ostatni czwartek przed adwentem, zwany kozim czwartkiem, wędrowali po wsiach przebierańcy w strojach diabła, Cygana, koguta, niedźwiedzia, kozy (przed I wojną światową była to żywa koza). W odwiedzanych domach wciągali do tańca domowników.

Na wieczerzę wigilijną szykowano 9 lub 12 potraw: kaszę, fasolę, groch, kapustę, grzyby, ryby, chleb, ciasto, pierniki. Zostawiano przy stole wigilijnym wolne miejsce, a na dodatkowy talerz kładziono po łyżce każdej potrawy. Na podstawie pogody w ten wieczór wróżono np. czy kury będą się dobrze niosły („ile gwiazd, tyle jajków”). Dziewczęta wróżyły sobie, kiedy wyjdą za mąż. Gospodarze udawali się do sadu i uderzając siekierą o drzewo mówili: „jak nie będziesz rodzić, to cię zetnę”. Od Bożego Narodzenia chodzili mężczyźni przebrani za Heroda, diabła, niedźwiedzia, bociana. Kolędnicy, zwani gwiazdorami, śpiewali w odwiedzanych domach kolędy, za co otrzymywali poczęstunek lub pieniądze. 6 stycznia chodzili też chłopcy w przebraniach Trzech Króli.

Dawnym zwyczajem było obchodzenie podwójnych zapustów. Dwa tygodnie przed Środą Popielcową urządzano zabawę zwaną „starymi zapustami”, w ostatni dzień karnawału „nowe zapusty”. Spotykano się wówczas na „kozich balach”, w których udział brali też przebierańcy w strojach kozy, bociana, niedźwiedzia. W czasie zabawy kobiety tańczyły „na wysoki len” – miało to zagwarantować urodzaj lnu w nadchodzącym roku.

 

Zwyczaje wielkanocne na Krajnie nie odbiegały zasadniczo w swojej tradycji od innych regionów w Polsce. Najbardziej były zbliżone do zwyczajów panujących w Wielkopolsce. Niekiedy tradycja była przejmowana od mieszkańców narodowości niemieckiej (do 1920 r.).

 

Niedziela Palmowa

 

Na Krajnie palma wielkanocna była bardzo skromna. Składała się z wierzbowych gałązek, przewiązanych wstążką, z zatkniętymi suchymi lub papierowymi kwiatami, także z trzcinowym „piórem”, sporadycznie dodawano też gałązkę brzozy. Gałązkom wierzbowym przypisywano życiodajną moc. Palma, za pośrednictwem gałązek wierzbowych była symbolem odradzającej się po zimowym śnie przyrody.

 

W Niedzielę Palmową do kościoła chodziły z palmami kobiety lub starsze dzieci. Potem po przyniesieniu do domu zatykano palmę za obrazy religijne by chroniły domostwo przed uderzeniem pioruna i pożarem. Dawano dzieciom do połknięcia pąki wierzbowe, wierzono bowiem, że ochroni to przed chorobami gardła; zatykano także gałązki palmowe w pola, by chroniły przyszłe plony. Dymem z palonej palmy okadzano chore zwierzęta. Niekiedy palmy wkładano zmarłym do trumny. Palmę przechowywano do następnej Niedzieli Palmowej, po poświęceniu nowej, starą palono.

 

Wielki Tydzień

 

Przed świętami dokładnie sprzątano obejście, chałupę, budynki gospodarcze i podwórze; bielono ściany chałupy, a tam, gdzie była panna na wydaniu, malowano ściany na zewnątrz kolorem niebieskim.

 

Wielki Czwartek

 

Brak w obrzędowości ludowej na Krajnie szczególnych zwyczajów związanych z Wielkim Czwartkiem. Warto zaznaczyć, że gospodynie wierzyły, że czwartek był najlepszym dniem na przesadzanie kwiatów. W Wielki Czwartek rozpoczynano też wypieki ciast świątecznych.

 

Wielki Piątek

 

Na Krajnie znany był zwyczaj pod nazwą „Boże rany”. Na pamiątkę ran Chrystusowych gospodarz lub w niektórych rodzinach gospodyni, najczęściej wczesnym rankiem, najpierw bili współmałżonka, potem dzieci, mówiąc „Boże rany od deski do ściany” lub „Pan Jezus ciężko cierpiał i umarł za nas na krzyżu”. W niektórych rodzinach rodzice wspólnie smagali dzieci. Chłostano najczęściej gałązkami tarniny, także agrestu, rzadziej jałowca, paskiem lub patykiem. W Wielki Piątek myto się na dworze, przed wschodem słońca lub w strumieniu, rzece, jeziorze. Taka kąpiel miała magiczną moc, zapewniała zdrowie i ładną cerę (zwyczaj znany w Krajnie Złotowskiej m.in. w Sławianowie, Buntowie). W Głomsku kąpano się w poniedziałek wielkanocny. W drodze do jeziora lub strumienia i także w drodze powrotnej należało zachować milczenie i nie wolno było się oglądać za siebie.

 

W piątek także barwiono jaja (mogły też być barwione w Wielką Sobotę), barwieniem jaj zajmowały się gospodynie i ich córki. Na Krajnie nie zachowała się tradycja wykonywania pisanek, czyli nanoszenia wzorów woskiem, a następnie gotowania jajek w barwniku. Najprawdopodobniej jeszcze na pocz. XX wieku w okolicach Złotowa wykonywano pisanki. Do czasów współczesnych zachował się natomiast zwyczaj wykonywania kraszanek, tj. jaj barwionych na jeden kolor. Kraszanki początkowo barwiono w naturalnych, roślinnych barwnikach gotując jaja np. w cebuli, oziminie, owocach tarniny, korze dębu.

 

Wielka Sobota

 

W Wielką Sobotę święcono w kościołach wodę i gałązki głogu. Poświęcony głóg przynoszono do domu i wtykano za obrazy. Woda i głóg miały chronić dom przed złem, a głównie przed uderzeniem pioruna. Woda święcona powinna zawsze być w domu, kropiono nią ziemię przed pierwszym wysiewem, kropiono także bydło przed pierwszym wypasem. Przed pierwszym wiosennym wypasem gospodarz kropił krowy święconą wodą i smarował pyski solą.

 

W sobotę święcono także potrawy. Święcone dawniej zanosiły do kościoła gospodynie, w koszykach, udekorowanych bukszpanem lub w chustach. Obecnie święconkę zanoszą przeważnie dzieci. Jeśli we wsi nie było kościoła, a był dwór, to w nim ksiądz święcił potrawy, chłopi zbierali się pod dworem i później ksiądz święcił potrawy na podwórzu. We wsiach, gdzie nie było kościoła, ludzie zbierali się również pod krzyżem lub kapliczką, ewentualnie ksiądz święcił pokarmy u bogatego gospodarza w domu. W koszyku ze święconką powinny się znaleźć jaja (po jednym dla każdego domownika), kiełbasa, szynka, chleb, ciasto (kawałek babki), sól, chrzan. Dopiero w XX wieku pod wpływem miejskim pojawia się w święconce baranek z masła (potem z cukru, czekolady).

 

Na Krajnie w Wielką Sobotę palono ogniska przed kościołem, z których potem przynoszono do domu niespalone gałązki cierni, które zatykano w pole, by zapewniały urodzaj i ochronę plonów przed gradobiciem. W sobotę robiono też gniazdka dla zająca, w których dzieci odnajdywały w niedzielę słodycze. Zwyczaj ten pojawił się w XX wieku i jest pochodzenia niemieckiego.

 

Niedziela Wielkanocna

 

Po rezurekcji odbywały się wyścigi wozów. Ścigali się gospodarze; wierzono, że kto pierwszy do wsi dojedzie, ten pierwszy ukończy żniwa. Bardzo uroczystą oprawę miała rezurekcja w Górce Klasztornej, szczególnie za czasów bernardyńskich, od XVII do początku XIX wieku. Po rezurekcji strzelano z moździerzy na wiwat.

 

W XIX wieku i wcześniej na Krajnie nie było zwyczaju dzielenia się jajkiem na początku śniadania wielkanocnego; jest to nowszy zwyczaj (pojawił się w XX wieku) przejęty pod wpływem wzorów miejskich i zalecany przez kościół; wcześniej zaczynano śniadanie od zjedzenia laski chrzanu i przepijania wódką. W niedzielę wielkanocną nie robiono obiadu, pokarmy, które znalazły się na uroczystym śniadaniu wielkanocnym jedzono przez cały dzień.

 

Drugi dzień świąt (poniedziałek)

 

Oblewanie wodą i chłostanie rózgami nosiło jedną nazwę - dyngus; nie rejestrowano na Krajnie nazwy śmigus; słowo dyngus pochodzi z średnio-górno niemieckiego słowa oznaczającego okup, wykup. Na Krajnie powszechny był zwyczaj dyngusowy polegający na chłostaniu rózgami. Oblewanie wodą znane było dopiero na południe od linii Wągrowiec- Żnin. Ciekawą informację dotyczącą dyngusa z krajeńskiej wsi Samostrzel dostarcza nam Oskar Kolberg z 1870 r.: „W drugi dzień świąt odprawiają dyngus, oblewają się wodą. Zwyczaj ten atoli i tu jak wszędzie słabnąć już zaczyna”. Generalnie na Krajnie w czasie dyngusa chłopcy chłostali dziewczęta zieloną gałęzią jałowca lub brzozy. Chodzący z gałązkami otrzymywali podarki w postaci jaj barwionych cebulą, później datki pieniężne. W poniedziałek dyngowali chłopcy, we wtorek dziewczęta.

W dzień Bożego Ciała przynoszono do domów gałązki brzozy, którymi udekorowane były ołtarze w czasie procesji. Gałązki te, umieszczone w domu z obrazem miały chronić przed uderzeniem pioruna. Właściwości ochronne miały też wianki z macierzanki lub dziurawca święcone w oktawę Bożego Ciała. Wierzono w ich właściwości lecznicze i dlatego pokruszone dodawano do jedzenia dla chorych.

8. Kuchnia krajeńska

ggggggggggggggggggggggggggg



Na temat dawnej kuchni Krajny nie  powstało do tej pory większe,  etnograficzne opracowanie.

Z przekazów uzyskanych współcześnie od starszych informatorów, można jedynie stwierdzić, iż pożywienie tego regionu pozostawało pod wpływem sąsiednich regionów, głównie Pałuk. Do przygotowania popularnych potraw (żur, kluski), wykorzystywano głównie produkty mączne i ziemniaki. Jedzono również potrawy z kapusty, często z dodatkiem grochu. Popularne były czerwone buraczki, które kiszono i wykorzystywano do zaprawiania zup lub klusek. Ze względu na upowszechnioną w tym regionie hodowlę gęsi, wiele dań sporządzano na gęsinie. Była to przede wszystkim czarnina i potrawy przygotowywane na mięsie gęsim, które po uboju zasalano i przechowywano w beczułkach. W dworach przyrządzano także pasztety z gęsich wątróbek i wędzone półgęski. Popularne jeszcze współcześnie są przetwory z gęsiny, głównie smalec czy różnego rodzaju „smarowidła” do chleba, robione z okrawków i gorszych gatunków mięsa. Na obszarze Krajny tradycje kulinarne zachowały się szczątkowo. Od kilku lat daje się zauważyć powrót do sporządzania potraw na bazie gęsiny.

Przepisy na potrawy regionalne

Półgęski wędzone

Ze sprawionej tuszki gęsi ostrym nożem wyciąć mięso z piersi, 5dkg soli wyprażyć na patelni, dodać 2 g saletry, odrobinę pieprzu, ziela angielskiego, dwa zmielone goździki. Mieszanką tych przypraw natrzeć mięso, ułożyć w kamiennym garnku, obciążyć. Mięso trzymać 2 dni w kuchni. Następnie przenieść do piwnicy i tam przekładając co 2-3 dni trzymać około 2 tygodni. Następnie każdą pierś zwinąć ciasno skórką do wierzchu, osznurować jak baleron, obsuszyć, uwędzić. Podawać pokrojone w cienkie plastry.

Gęsia szyjka nadziewana

Obrać mięso z ugotowanych podróbek, przepuścić przez maszynkę razem z surową wątróbką. Dodać 1 cebulę drobno pokrajaną, podsmażoną na tłuszczu, 1 łyżkę tartej bułki, jajo, przyprawić do smaku solą i pieprzem. Szyjkę napełnić nadzieniem, końce zaszyć, upiec. Podawać na zimno.

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2012 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.