<------ POWRÓT DO METAMORFOZ

TAK BYŁO:

41584

Na początku 2010r. Zuza trafiła do szczecińskiego schroniska, gdzie zamiast imienia miała numerek 106/010. Wypatrzyła ją tam nasza wolontariuszka. Zabrała do siebie i stworzyła dom tymczasowy. Suczka szybko znalazła stały dom!



TAK JEST:

"Pierwszego dnia kiedy Zuzia do nas przyjechała poszliśmy z psami wraz z mężem do lasu na długi spacer. Małymi kroczkami spacerowaliśmy obok siebie, coraz bliżej siebie. Psy były ciekawe siebie. Nasz Baca jest psem dość nerwowym, wręcz czasem agresywnym ale myślę że jest to przejaw strachu z jego strony. Baca nie od razu okazywał dobroć w stosunku do Zuzi, suka natomiast odwzajemniała jego szczekanie. (Zuzia często powiela zachowania od innych psów, choć jest psem bez cienia agresji). Tak spacerując po lesie baliśmy się początkowo puścić psy wolno, ze względu na nie ufny charakter Bacy. Z minuty na minutę widać było że psy przyzwyczajają się do siebie. Jednak nie mogliśmy sobie wyobrazić że Baca na tyle zaakceptuje Zuzie by spać z nią w jednym domu. 2, 3 godzina spaceru i psy ciągnęły do siebie. Baca wręcz ciągnął do Zuźki. Jak poszliśmy na spacer w dużej odległości 20 m, 15m powoli zmniejszając odległość psów od siebie, tak ze spaceru wracaliśmy już razem we 4. Ja to z mężem nie mogłam uwierzyć po prostu, aż się wzruszyłam, bo Baca jest teraz szczęśliwszy. Tak więc poszliśmy do domku. Idąc do domu myślałam już jak to będzie jak Zuzia wejdzie do mieszkania. W końcu do tej pory było to schronienie tylko Bacy. I niepotrzebnie się martwiłam psy dumnie krocząc jeden obok drugiego weszły do domu. Przyznam że pierwszy dzień Baca i jego popęd wziął górę. Trochę się martwiłam czy to będzie tak cały czas:) Jednak uspokoiła nas nasza pani weterynarz... psy ustalają teraz miedzy sobą hierarchię - powiedziała. I tak też było. Po dwóch dniach się uspokoiło. Ja się tyle zastanawiałam, czytałam dużo jak pogodzić dwa psy w domu, że powinno się je karmić osobno. Tymczasem psy od pierwszych chwil jadły z jednej miski. Baca gdy Zuzka wsadzała mu pysk do miski po prostu odsuwał się, popatrzył na mnie, po czym po chwili znowu zaczął wcinać chrupki. Biedny - ''suka'' go zdominowała w pewnym sensie - śmialiśmy się. Choć pieski jedzą razem podaje im jedzonko w dwóch miskach. Po pierwsze dlatego żebym wiedziała który ile zjadł, po drugie dlatego by Baca nie czuł się pokrzywdzony nowym domownikiem. Cały czas pokazujemy psom że oba są dla nas tak samo ważne,poświęcamy im tyle samo uwagi. Upłynęło już trochę od marca. Baca z początku gdy Zuza go zaczepiała po prostu się odwracał ,odchodził. Kiedy się położyła obok niego na kanapie,on schodził. Dziś jest inaczej śpią razem na kanapie rozpychając się jeden na drugiego. Albo leżą na podłodze i się czule całują jak ja to nazywam, pomrukując przy tym:). W moim życiu psy były od małego. Jednak nie miałam okazji mieć nigdy dwóch równocześnie. Myślę że widząc teraz jakie psy są szczęśliwe razem w naszym domu zawsze będą z nami przynajmniej dwa psy. Bo już myślimy o trzecim ale to jak skończymy budowę większego domku. Na razie myślę o śwince morskiej (miałam kilka lat temu parkę, prezent od męża). Wracając jeszcze do naszych psiaków.... Zuzka potrafi nawet wyciągać Bacy smakołyki z pyska, na co on reaguje obojętnie hihi. Zdjęcia psów można również znaleźć tutaj: http://nasza-klasa.pl/profile/11029649/gallery%22

zuzka
zuzia
zdjecie0118
zdjecie0112
p1080262
p1080259c
p1080249p
p1080241
p1080240
p1080238p
Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.