<------ POWRÓT DO METAMORFOZ

TAK BYŁO:

57694764

Rózia trafiła do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie po śmierci swojej właścicielki. Kiedy zobaczyliśmy ją i jej wyłupiaste oczy w kącie ciemnej, schroniskowej klatki postanowiliśmy sprawić by zagościła w nich radość. Rózia kompletnie nie odnalazła się w schroniskowej rzeczywistości, kąsała każdego kto wyciągał do niej ręce, została zakwalifikowana jako agresywna, z przeznaczeniem do uśpienia. Domniemana agresja szybko okazała się jedynie strachem i w kilka godzin Rózia zaufała swojej tymczasowej opiekunce,

pokochała nad życie i rzecz jasna zgodnie z ratlerkowym charakterem kąsała każdego poza nią kto się

do niej zbliżył. Nie było z nią żadnych problemów, chciała jedynie zawsze mieć swoją ukochaną opiekunkę na wyciągnięcie łapki. Mimo trudnego charakteru suczka nie musiała długo czekać na dom. Okazało się, że jest ktoś kto na nią czeka...






TAK JEST:

aaaaaaah

Nowa opiekunka suczki - Agnieszka od dawna szukała miniaturowego psa do adopcji. Przyjechała po suczkę z równie miniaturowym sweterkiem, kocykiem i niezrażona niezbyt miłym powitaniem ze strony Rózi (teraz już Lidki) zabrała ją do domu. Teraz są nierozłączne a my co jakiś czas dostajemy zdjęcia i pozdrowienia od Agnieszki i Lidki.

3 września 2009r.: "Lidka już śpi w swoim futerkowym legowisku (jeszcze z "poprzedniego życia"), ale jak tylko pójdę się myć, Ona pójdzie za mną... A potem z powrotem do łóżka, z tym, że teraz pod kołdrę :)))) i tak do rana... no... może z małą pobudką w środku nocy na siusiu ;) - jak z dzieckiem!!! Ale ja tam nie narzekam, bo Lidka jest po prostu SŁODKA!!! "

10 marca 2010r.: "Teraz już absolutnie nie przypomina tamtej bidulki sprzed roku... Jest tak bardzo zadbana... Że ho ho !!! ;) Ale mężczyzn jak nie lubiła, tak nadal nie lubi... Szczeka nawet na męża... Ale i tak jest moja Lidunia!!!"

31 października 2009r.: "Lidka ma się dobrze, nawet chyba za dobrze... Idzie zima, więc my z Lideczką tylko jemy i jemy... i rośniemy w szerz, ale tłumaczę nam, że na zime tłuszczyk jest potrzebny, bo będzie nam cieplej, a na wiosnę zaczniemy ćwiczyć, chodzic na spacery i wszystko zrzucimy!!"

1 stycznia 2010r.: "Pozdrawiam bardzo gorąco i Sciskamy razem z Lideczką - objedzoną jeszcze po świętach i odsypiającą imprezę noworoczą - jest wspaniała, w ogóle nie boi się fajerwerków (nasze dwie pozostałe dziewczyny niestety na uspokajaczach od veta, ale już jest ok!"

rozia1
rozia2
rozia3
rozia4
rozia5
rozia6
rozia7
rozia8
rozia9
rozia10
rozia11
rozia12
rozia13
rozia14
rozia15
rozia16
rozia17
rozia18
rozia19
rozia20
rozia21
rozia22
rozia23
rozia24
rozia25
rozia26
Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.