Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Ostatnio: 38 min. temu

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Gnicie jako przykład późnych zmian pośmiertnych

Autor: Rafał Skowronek

Do późnych zmian pośmiertnych zaliczamy dwie grupy procesów:

zmiany o charakterze rozkładowym

a) autoliza autolysis

b) gnicie putrefactio

zmiany zachowawcze, o charakterze utrwalającym, czyli przeobrażenia zwłok

a) przeobrażenia tłuszczowo-woskowe saponificatio

b) strupieszczenie mumificatio

c) przemiana w torfowiskach sphagnum

W tym krótkim artykule postaram się przedstawić pierwszą grupę zmian, czyli procesy rozkładu. Rozkład powszechnie utożsamiany jest z gniciem. Takie przekonanie jest jednak błędne. Pojęcie rozkładu obejmuje nie tylko gnicie, ale również autolizę. Jaka jest różnica między tymi procesami?

Autoliza to rozpad komórek, tkanek i w konsekwencji całych narządów w trakcie aseptycznego chemicznego procesu, spowodowanego przez enzymy przyżyciowo zlokalizowane w komórce, czyli jest to proces niezależny od obecności bakterii gnilnych. Przyspiesza go wyższa temperatura, a opóźnia niższa. Są jednak pewne granice, tzn. zarówno zbyt wysoka temperatura, powodująca cieplną inaktywację enzymów, jak i zamrożenie, zatrzymują autolizę. Obowiązuje zależność: im wyższa zawartość enzymów w narządzie (np. trzustka, żołądek, jelita), tym szybszy i intensywniejszy proces autolitycznego rozkładu. Najdłużej procesom autolitycznym opierają się: zdrowy mięsień sercowy i macicy, gruczoł krokowy, tarczyca, węzły chłonne i wszystkie elementy łącznotkankowe (ścięgna, chrząstki, kości).

Autoliza już w kilka godzin po śmierci może doprowadzić do wyraźnych zmian w strukturze mikroskopowej narządu, np. w trzustce czy w nadnerczu, co znacznie ogranicza możliwości sądowo-lekarskiej oceny histopatologicznej. Również zmiany makroskopowe znacznie utrudniają ocenę autopsyjną i mogą być mylnie interpretowane jako zmiany chorobowe. Autoliza toczy się w zasadzie niezależnie od procesu gnilnego. Można powiedzieć, iż rozpoczynając się wcześniej, toruje drogę dla działalności bakterii.

Warto wspomnieć też o szczególnym przypadku autolizy - tzw. maceracji wewnątrzmacicznej płodu. Jest to następstwo obumarcia płodu w końcowym okresie ciąży. Może być interpretowane jako rzeczywiste gnicie, co jest błędem. Należy pamiętać, że jest to proces jałowy. Powłoki płodu i narządy wewnętrzne są wówczas sinoczerwone, podbarwione hemoglobiną. Zjawisko takie nazywamy imbibicją barwnikiem krwi. Naskórek płodu jest prawie całkowicie złuszczony.

Przejdźmy wreszcie do rozkładu gnilnego. Jest on spowodowany przez bakterie gnilne oraz fermentację i polega na rozkładzie tkanek organizmu z użyciem enzymów bakteryjnych a nie własnych enzymów, jak ma to miejsce w autolizie.

Bakterie już za życia znajdują się w naszym organizmie - są saprofitami zwłaszcza w przewodzie pokarmowym, drogach oddechowych oraz na skórze. Po śmierci organizm staje się dla nich niezwykle atrakcyjnym środowiskiem, co ma kapitalne znaczenie dla ich rozwoju. Mnożą się szybko i dzięki posiadanym enzymom prowadzą do rozkładu związków organicznych, zwłaszcza białkowych. Jednym z efektów ich aktywności jest powstawanie gazów gnilnych o niezwykle przykrej woni. Co zawierają? Główne składniki to siarkowodór, metan i amoniak, co decyduje o ich palności.

Obraz rozkładu gnilnego jest niezwykle różnorodny i zależy od wielu czynników. Zanim zastanowimy się nad czynnikami warunkującymi gnicie, prześledźmy, co dzieje się ze zwłokami w kolejnych etapach.


Etapy rozkładu gnilnego

1. Zazwyczaj w pierwszych 12 - 26 godzinach pojawia się zielonkawe zabarwienie dolnych kwadrantów brzucha (tzw. " żabi brzuch"), wyraźniejsze po prawej stronie (okolica kątnicy). O tej lokalizacji zmian decyduje bogata flora bakteryjna tej okolicy oraz bliskie położenie pęcherzyka żółciowego (barwniki żółciowe przenikają ścianę pęcherzyka i podbarwiają na kolor żółty lub zielonkawy sąsiednie narządy wewnętrzne).

1



Fot. 1 Obraz tzw. "żabiego brzucha". Źródło: "Color atlas of forensic pathology" by Jay Dix

2. Potem pojawiają się: zielonkawe zabarwienie głowy, szyi i barków; rozdęcie gazami gnilnymi tkanek miękkich twarzy oraz smugi dyfuzyjne. Te ostatnie są wywołane przedostaniem się bakterii do naczyń krwionośnych, co znacznie przyspiesza proces rozkładu i powoduje rozwój zielonkawoczarnego zabarwienia skóry wzdłuż naczyń krwionośnych. Zielony kolor wynika z reakcji hemoglobiny z siarkowodorem, która skutkuje powstaniem metsulfhemoglobiny.

2



Fot. 2 Bardzo wyraźne smugi dyfuzyjne, czyli efekt powstawania metsulfhemoglobiny w naczyniach krwionośnych. Źródło: "Color atlas of forensic pathology" by Jay Dix

3. Następnie ciało ulega rozdęciu gazami (60 - 72 godziny): pętle jelitowe rozdymają się unosząc brzuch znacznie nad poziom klatki piersiowej, wzrasta ciśnienie w jamach ciała, co powoduje znaczne rozdęcie worka mosznowego, wypchnięcie języka z jamy gardła na zewnątrz (wystaje między zębami i wargami), wysunięcie gałek ocznych z oczodołów a nawet tzw. poród "trumienny" ("pośmiertny"). Cóż to takiego? Jest to wypchnięcie płodu i wynicowanie macicy w zwłokach na skutek wzrostu ciśnienia w jamie brzusznej wywołanego nagromadzeniem się gazów gnilnych.

3



Fot. 3 Rozdęcie gnilne twarzy z intensywnymi ocieklinami gnilnymi. Źródło: http://www.forensic.am.wroc.pl



4. Postępujący proces gnilny powoduje gromadzenie się gazów w tkance podskórnej (odma podskórna) a także rozmiękanie wszystkich narządów i uwalnianie wody komórkowej. Dochodzi do powstania tzw. ocieklin gnilnych, czyli płynów brudnoczerwono podbarwionych krwią. Gromadzą się one zarówno w jamach ciała (np. w jamach opłucnowych, gdzie objętość ocieklin w każdej z jam zwykle nie przekracza 200 ml), pod skórą, prowadząc do powstawania tzw. "pęcherzy gnilnych", jak i wyciekają przez naturalne otwory ciała (z jamy ustnej, nozdrzy). Może to prowadzić do pomyłek obducenta, który zinterpretuje ociekliny, np. jako skutek przyżyciowych urazów czy też chorób.

4



Fot. 4 Wyraźnie widoczne smugi dyfuzyjne oraz krwiste ociekliny gnilne wypływające z nosa. Źródło: "Color atlas of forensic pathology" by Jay Dix

5. Zaawansowanie wyżej opisanych zmian powoduje, że zwłoki znacznie powiększają się i są tak zmienione, że rozpoznanie ich jest niezwykle trudne lub wręcz niemożliwe; włosy ześlizgują się z głowy, naskórek z rąk - co wygląda jak rękawiczki. Włosy mogą być zabierane przez ptaki i używane do budowy gniazd. Zwłoki sprawiają wrażenie jakby denat za życia był niezwykle ciężki. Gdy zwłoki zostaną zważone, ich waga okazuje się znacząco niższa niż to szacowano, (gdy rozkład postępuje, ciężar narządów zmniejsza się). Obraz ten opisał w 1856 roku niemiecki patolog Johann L. Casper, dlatego też do dzisiaj stosujemy określenie: "gigantyzm gnilny Caspra".

5



Fot. 5 Gigantyzm gnilny Caspra - zaawansowane stadium rozkładu gnilnego. Źródło: http://www.forensic.am.wroc.pl

6. Procesom gnilnym mogą towarzyszyć zmiany wywołane działaniem pleśni. Nieraz pleśń taka pokrywa ("kożuszkiem") prawie całkowicie rozległe obszary powierzchni ciała.

7



Fot. 6 Efekty działania pleśni - charakterystyczny "kożuszek". Źródło: http://www.forensic.am.wroc.pl

7. W ciągu 2 - 4 lat rozkład gnilny prowadzi do zupełnego zeszkieletowacenia zwłok; pozostają kości pokryte okostną, niektóre więzadła chrząstki i część ścięgien. Po upływie 5 - 10 lat pozostają tylko odtłuszczone i pozbawione okostnej kości.

Fot. 7 Zeszkieletowacenie. Źródło: http://www.forensic.am.wroc.pl






Co wpływa na intensywność przemian gnilnych? Wyróżniamy dwa główne czynniki:

środowisko, w którym znajdują się zwłoki (gł. temperatura i wilgotność powietrza)

stan organizmu przed śmiercią (gł. procesy chorobowe)

Rozpatrzmy te czynniki po kolei.

Odpowiednia temperatura otoczenia (20°C) i wilgotność sprzyjają prędkiemu przebiegowi procesów gnilnych. Już po kilkunastu godzinach rozkład może być daleko posunięty. DiMaio podaje, iż w Teksasie zwłoki pozostawione w samochodzie latem osiągają w czasie krótszym niż 24 godziny stan ze świeżych do rozdętych gazami gnilnymi, zielonkawoczarnych ze smugami dyfuzyjnymi, pęcherzami, ześlizgiwaniem się naskórka i płynem gnilnym. Niska temperatura hamuje procesy rozkładu. Zamarznięte zwłoki nie ulegają rozkładowi. Tutaj również, DiMaio posługuje się ciekawym przykładem, a mianowicie mamutami znalezionymi na Syberii, zamarzniętymi przed tysiącami lat. Według wspomnianego wcześniej Caspra zwłoki przebywające na powietrzu gniją 2 razy szybciej niż w wodzie i 8 razy szybciej niż w ziemi. Otyłość i gruba odzież, utrzymując wyższą temperaturę ciała, przyspieszają gnicie. Zbyt ciasna odzież oraz to, że zwłoki leżą na metalowej lub kamiennej powierzchni, szybko oziębiając się przez przewodzenie, hamują gnicie. Warto pamiętać, że gdy gnicie już wystąpiło, natychmiastowe ochłodzenie nie może całkowicie zatrzymać tego procesu.

Niesłychanie ważny jest również stan zwłok oraz stany przyżyciowe poprzedzające śmierć (zakażenia ogólne, rodzaj leczenia, antybiotyki). Gnicie znacznie przyspiesza posocznica (popularnie znana jako "sepsa"), gdyż bakterie rozprzestrzeniają się i namnażają w organizmie już za życia. Antybiotyki w oczywistym mechanizmie hamują zmiany gnilne. Miejscowe nasilenie przeobrażenia gnilnego powłok miękkich ciała obserwuje się w miejscach przerwania ciągłości tkanek z wynaczynieniem krwi, będącej świetną pożywką dla rozwoju bakterii, pierwotniaków oraz larw owadów (nekrofagi). Z tego samego powodu, w przypadku wykrwawienia, działanie rozkładowe bakterii jest bardzo słabe, a zwłoki nawet po upływie tygodni i miesięcy ulegają tylko nielicznym przemianom. Zwłoki noworodków ulegają prędzej zmianom gnilnym niż zwłoki osób dorosłych (oczywiście w tych samych warunkach).

Nawet w daleko posuniętym rozkładzie gnilnym uchwytne są pewne zmiany morfologiczne, takie jak: ognisko miażdżycy, zakrzepy w naczyniach, blizny po zawałach, gruźlica włóknista i serowata, zwapnienie węzłów chłonnych i ognisk gruźliczych, zapalenie włóknikowe płuc, nowotwory, wszelkie złamania i pęknięcia kości, itp. Z tych względów rozkład gnilny nie upoważnia do odstąpienia od sądowo-lekarskiej sekcji zwłok.

Wybrana bibliografia:

DiMaio "Medycyna sądowa"

Jakliński, Kobiela "Medycyna sądowa. Podręcznik dla studentów medycyny"

Marcinkowski "Medycyna sądowa dla prawników"

http://www.forensic.am.wroc.pl - wykłady dla studentów

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2012 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.