Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Ostatnio: 19.11.2014

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Chcesz nielimitowane rozmowy w NJU mobile na karte?

Zapomnil o 2 zl dziennie. Zplacisz nawet 20zł dziennie... Ku przestrodze.

*

Przepraszam za ewentualne bledy, ale pisalem to w pospiechu przed robota.


Prosze, nie zakopuj bez powodu jesli nie chcesz wykopac. Chce tylko ostrzec ludzi przed utrata ich wlasnych ciezko zarobionych pieniedzy. Dzieki :)


Witam Was serdecznie.

Nie chodzi o moje gorzkie zale, lecz o ostrzenie uzytkownikow NJU Mobile na karte, oraz osoby, ktore zamierzaja migrowac ze swoim numerem do Tej wlasnie sieci.

Sprawa wyglada tak, ze posiadam w NJU telefon na karte. Wykupilem sobie pakiet na 7dni (koszt 2zł na 7 dni), i dziennie maksymalnie moge zaplacic 2 zł za wszystkie uslugi, tj. Rozmowy krrajowe, smsy w krajowe, transmisja danych. Po wykorzystaniu kwoty 2zł nie place juz kompletnie NIC WIECEJ do konca dnia. No wlasnie, nie powinienem polacic.

Zainteresowalo mnie to, ze podczas codziennego, swobodnego korzystania z telefonu zaczelo mi ubywac w dziwnych okolicznosciach przerozne kwoty z konta.

Sprawdzilem bilingi i sie okazalo, ze zamiadt 2zł dziennie, raz zaplacilem 7zł, pozniej 5zł, jeszcze pozniej 4zł a na sam koniec, czyli wczoraj zaplacilem za caly dzien koszystania z telefonu 18zł(!).

Odkad zauwazylem dziwne oplaty pobierane z mojego konta, dzwonilem codziennie na infolinie do BOK-u (kjoszt 5zł za kazde polaczenie). A wiec tracilem kolejne zlotowki z mojego konta, by odzyskac SWOJE WLASNE PIENIADZE.

Najpierw Konsultant powiedzial, ze to pomylka systemu i ze w ramach rekompensaty daje mi w gratisie do konta 20zł doladowania, oraz zwroca mi moje, nieslusznie pobrane pieniadze. Mija 4 dzien, a pieniedzy ze zwrotu nie ma, jak i doladowania tez nie ma. Czyli nie dosc, ze stracilem parenascie zlotych poprzez rzekomy blad systetmu, to jeszcze nie otrzymalem tego, co obiecal konsultant.

W kolejnych dniach sytuacja byla identyczna. Pobieralo mi przerozne kwoty, a ja wytrwale dzwonilem do BOK-u i pisalem na Facebooku. W kolko slyszalem, ze mam napisac reklamacje i czekac na odpowiedz, ktowa moze trwac AZ DO MIESIACA CZASU! Totalny kosmos! Ale pocieszano mnie, ze srednio trwa to 2 tygodnie :)

Po kolejnych telefonach, moja sprawa dostala, magiczny status "najwyzszy priorytet sprawy".

I co? I znow nic po dwoch dniach.

No to znow dzwonie do BOK-u (kolejne 5zł). I tam gadka, znow wyjasnianie etc. W koncu otrzymalem 25zł gratisowego doladowania, oraz mialem czekac na zlozone przeze mnei reklamacje i ewentualny zwrot moich pieniedzy. Co z tego gratisowego doladowania, jesli wczoraj prawie cale mi ze zezarlo z konta, pomimo wykupionego pakietu "Do Wszystkich" (czyli 2zł dziennie kosztow).

Pobiera mi pieniadze z konta w takim tempie, ze nie nadazam z liczeniem ubywajacych pieniedzy. Doladowalem konto za 120zł zeby miec swiety spokoj na 2 miesiace dzwonienia. I obawiam sie, ze te pieniadze wystarcza mi na tydzien uzytkowania telefonu w oferce BEZ LIMITU.

Gdybym wiedzial, ze tak to wyglada, to bym wzial abonament i za te pieniadze dostal przynajmniej porzadny telefon do umowy, a i tak placilbym mniej niz w chwili obecnej.

I tutaj moja przestroga: Jesli masz telefon na karte w NJU, to psrawdzaj codziennie bilingi, jezeli nie chcesz placic nadrozej za polaczenia w calej Europie.

A jezeli zamierzasz migrowac do NJU na karte z innej sieci, to popytaj znajomych, poczytaj fora i pomysl 2 razy zanim popelnisz blad, ktory bedzie Cie naprawde sporo kosztowal.

Wiem, ze jestem jednym z WILU osob, ktore maja ten sam problem w NJU i nic sie w tej sprawie nie dzieje, pomimo obietnic najdrozszych konsultantow w calej galaktyce!

Dzieki, ze dotrwaliscie do konca tych wypocin, ale chcialem was tylko uswiadomoc, jak mozecie byc niesswiadomi okradani. Przeciez nikt nie sprawdza bilingow dzien w dzien.

A teraz smaczek na koniec:

Wczoraj pobralo mi blisko 5zł z konta i nie wiadomo za co i kiedy.

Znow dzwonie na Infolinie z zapytaniem, gdzie sa moje pieniadze. Pani mila, zaklopotana powiedziala, ze wysylalem smsy za granice. A wiec grzecznie zapytalem o numer na ktory wysylalem owe smsy za ta granice, bo nic takiego sobie nie przypominam. Pwiedziala, ze nie moze mi udzielic takiej informacji. Podala tylko kierunkowy (+44), pomimo tego, ze pytalem o swoj biling i mam prawo wiedziec gdzie i do kogo wysylalem tajemnicze smsy.

I sie nie dowiedzialem gdzie te smsy poszly, poniewaz Konsultantka nie udzielila mi odpowiedzi, a w bilingu na stronie WWW nie figuruja zadne smsy za granice! ZADNE. A wiec dzwonie kolejny raz do BOK-u, ze nie ma tego w bilingach, zeby mi podala ten numer zagraniczny. I nie otrzymalem informacji kolejny raz. To juz zrobil sie jeden wielki kosmos.

Konsultanka powiedziala, ze pierwszy raz sie spotyka z sytuacja, zeby nie bylo wyslanych smsow w bilingu. A jednak, nie ma! A wiec za smsy za granice pobrane 5zł, ale i tak nigdy sie nei dowiem gdzie i do kogo je wysylalem. Choc ich, tak naprawde nie wysyslalem. I stracilem juz lacznie kilkadziesiat zlotych (sporo ponad 50zł) w tydzien czasu, a powinienem max ok 12zł!

Jescze raz Was przestrzegam przed czarodziejami i magikami z NJU Mobile.

Dla uwiarygodnienia, jeden ze screenow, ktory dolaczylem do reklamacji.


Pozdrawiam serdecznie :)

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2012 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.