Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Nr 212 - GALERIA STARY ŚWIAT – MIGAWKI z MAGAZYNÓW

Wspomniałam, że w blogu zaglądaliście do Galerii STARY ŚWIAT wielokrotnie. W przeciwieństwie do mnie. Skąd takie dziwne stwierdzenie? W wielu gazetkach pokazuję fajans ze Starego Świata, często mówię o tej galerii, ale tak naprawdę to do Włocławka jeżdżę rzadko. Średnio raz w roku. I zawsze wpadam jak po ogień. Czasem nawet nie wchodzę do budynków. Zwykle wystarcza mi zdjęć, żeby pokazać Wam to czy tamto.

W korespondencji zadajecie dodatkowe pytania, staram się wyjaśniać. Nigdy jednak nie pokazywałam głównych magazynów z fajansem. Dlaczego? Po prostu sama tam nie byłam. Dopiero w tym roku. Zdjęcia pudeł i półek

nie wydają ni się zbyt ciekawe. Umówmy się w ten sposób, że zdjęcia ładniejszych antyków i budynków udostępnianych klientom obejrzycie sobie w dwóch starych gazetkach, a teraz powtórzę to co już kiedyś

o Starym Świecie pisałam, ale zilustruję aktualnymi, nudnymi fotkami.

To linki do pokazywarki ze starymi zdjęciami ze Starego Świata:

http://pokazywarka.pl/xk098x/

http://pokazywarka.pl/yg30ul/

Pierwsza składanka tłumaczy powód mojej wyprawy. Od lat, jeżeli mogę, to nie korzystam z usług kurierów.

Wolę odbierać zakupy osobiście. Często widzieliście wielkie święta fajansowe w moich gazetkach. Jednak taka hurtowa dostawa to zwykle plon wielu, wielu miesięcy czatowania na ciekawostki, długo wyczekiwanych licytacji, a czasem przyjacielskiego przechowywania w galerii zakupów, które zrobiłam u kogoś z Włocławka. Poprzedni transport miałam w 2014 roku jesienią. Kolejny dopiero w kwietniu 2015 roku, kiedy pojechałam do Włocławka osobiście. Zawiozłam swoją książkę, ale zabrałam z powrotem część zakupów. A te tym razem czekały na mnie w magazynie. Dlatego mogłam go zobaczyć.

Na składance zaczynam pakowanie, a powyżej są na niej ilustracje ze strony internetowej Galerii.





Zwykle śledzę tylko wystawienia na allegro, ale zachęcam Was do zajrzenia na tą firmową stronę,

tak po prostu z ciekawości.

To link: http://www.staryswiat.pl/index.php

Antyki są pogrupowane rodzajami:

meble, malarstwo, porcelana i ceramika, fajans włocławski, antykwariat, kolekcjonerskie i pozostałe.

Nasz ukochany fajans zaś ma dodatkowe podgrupy:

majolika, figurki, pikassy, wazony, talerze i deski dekoracyjne, wyroby okazjonalne i pozostałe.

Poniżej kolejna składanka reprezentantów wymienionych wyżej grup fajansu (to ilustracje ze strony o fajansie)


1aa




Najpierw tradycyjnie zaprowadzę Was do budynku głównego.

To tu na kilku piętrach znajduje się większość antyków. Przypomnę co o Galerii pisze jej Właściciel:

"Galeria Stary Świat powstała w 2001 roku.

Działalność prowadzimy w zabytkowych budynkach

przemysłowych we Włocławku na powierzchni około 800 m2.

Oferujemy szeroką gamę antyków i staroci. Zapraszamy."

Oczywiście ten krótki opis nie mówi o Galerii prawie nic. Dodałam więc kiedyś swoje refleksje.

Nie odkrywamy wobec tego Ameryki. Powtórzę po kilku latach ponownie, że:

„…szykujący przesyłki Pan Krzysztof jest najlepszym Pakowaczem w Polsce, a dla kupujących przez internet poważne traktowanie wysyłki jest sprawą gardłową. Terminy realizacji bardzo krótkie. Oferta przebogata pod wszelkimi względami i cenowo, i co do rodzaju przedmiotów. Kilka zamieszczonych (w starych gazetkach) zdjęć nie oddaje nawet procenta rodzaju zgromadzonych dzieł sztuki, mebli, przedmiotów domowego użytku.

Główną ciekawostką tej galerii jest jej cel istnienia. Nie powstała po to by handlować antykami. Powstała z pasji, z zachwytu nad pięknem przedmiotów wytworzonych przez artystów uznanych lub nieznanych, czasem ludowych... To właściwie bardziej kolekcja Właściciela niż sklep…”

I to się nie zmieniło. Pan Krzysztof nadal pakuje. A do galerii można zajrzeć wyłącznie po wcześniejszym uzgodnieniu terminu, bo to nie jest sklep.

Pierwszy widok z wejścia do budynku to klatka schodowa. Od razu na parterze stoi pudło na świeżo zakupiony fajans i kredens. Do niego trafiają z marszu niektóre zdobycze. Tak jest na przykład z zawadiakami, czyli

z wazonikami, które kolekcjonuję od pięciu lat. To bardzo miły dowód pamięci Właścicieli. Wszystkie wazoniki trafiają bowiem do kredensu i potem do mnie.


1b




Potem schody. Zawsze je Wam pokazuję. Ze względu na wazony.

Czasem jest ich wiele, czasem z powodu remontów schody są puste.

W tym roku niezbyt jeszcze wazonami obrosły…


1c




Pokażę Wam jeszcze kilka szybkich migawek z budynku głównego:

fragment biura


1d




Mój ulubiony obraz w galerii. Poprzednio nie opisywałam Wam mojej interpretacji. Mogę być w całkowitym błędzie, bo nie znam się na malarstwie. Spróbuję jednak uchylić rąbka tajemnicy na co ja zwróciłam uwagę.

Widać trzy osoby. Jednak w dawnych obrazach normą było umieszczanie kilka razy tej samej postaci. Tak jakby na jednym obrazie ilustrowano rozwój wydarzeń. Dlatego myślę, że dziecko i mężczyzna to jedna osoba.

A zatem dwie osoby. Nie znam mitologii, dlatego moja interpretacja nie idzie w tym kierunku. Uznaję, że kobietę

i mężczyznę łączy silna relacja rodzinna. Matka, czy żona? Obie wersje pasują. Kobieta z tego obrazu spełnia bowiem rolę, którą można przypisać każdej z nich. Zacznijmy od mężczyzny. Jest skrępowany łańcuchami, trzyma w objęciach dziecko, ale sam jest całkowicie skoncentrowany na kobiecie. Klęczy przed nią i ssie jej pierś. Ona go zasłania przed światem, przed spojrzeniami ludzi. Właściwie, to nawet źle to sformułowałam. Mężczyzna nie koncentruje się na kobiecie, a na ssaniu. Według mnie malarz pokazuje NIEDOJRZAŁOŚĆ. Mężczyzna pozostał dzieckiem, gonitwa za swoimi zachciankami zajmuje go bez reszty. Pielęgnuje

w sobie to niedojrzałe dziecko. Kurczowo je trzyma przed sobą, wszędzie widzimy łańcuchy. Nie ma szans by ten stan się zmienił. Kobieta godzi się na opiekę nad zdziecinniałym towarzyszem. Może to nadopiekuńcza matka, a może żona, która nie może oprzeć się na swoim mężu? Cały ten układ jest dramatyczny w swojej wymowie. Jest chory od początku do końca. Kobieta wstydzi się, nie jest ani szczęśliwa ani dumna z tego wszystkiego. To, że mężczyzna kieruje się do niej, nie daje jej bowiem poczucia bezpieczeństwa. On chce by to ona go chroniła przed światem, przed obowiązkami, odpowiedzialnością, przed życiem.

Wspaniały obraz…


1e




Może inne pojedyncze ciekawostki zostawię na koniec, a pokażę teraz kolejny budynek?

Tu zapraszałam Was najczęściej, bo w tych magazynach z czerwonej cegły znajduje się ta część fajansu,

która pojawia się na allegro.


3a













3ca













No i obiecany od początku magazyn. Tu znajduje się fajans, który czeka. Na co?

Ano na powrót zachwytów. Na to, że ludzie odwrócą się od się od plastykowej tandety, od metalowych

i szklanych wnętrz przypominających laboratoria. Fajans z duszą celowo zmagazynowany przez jego Wielbiciela. Te rzeczy mają trafić do domów tych, którzy nie będą wstydzili się polskich wyrobów. Kiedy to nastąpi? Trudno prorokować. Patrząc na miasto Koło, które wymazało fajans ze swojej wizytówki, nieprędko.

A jednak Bolesławiec ze swoją zimną ofertą żyje i ma się bardzo dobrze. Może więc i włocławski fajans, który jest sto razy piękniejszy od bolesławieckiego, wróci kiedyś triumfalnie do świadomości Polaków?

Na początek… Nie, właściwie nie mam czego pokazać szczególnie. Nic intrygującego. Ot, półki z fajansem luzem i pudła, pudła, pudła… W niektórych ułożono starannie tylko jeden rodzaj wyrobów, na przykład szufladki lub kieliszki do jajek. W innych jeszcze są rzeczy różne, tak jak je do magazynu przynoszono. Możecie mi wierzyć, że chciałabym przez kilka dni pobawić się segregowaniem i układaniem tych cudowności, które wciąż kocham i podziwiam. Znany Wam Prawdziwy Kolekcjoner przyjeżdża do Starego Świata regularnie i tego magazynu starannie dogląda. Podejrzewam, że zna na wyrywki każdą sztukę fajansu, która tam się chowa.


4a










4d







4g







Na koniec wrócimy do budynku głównego. Zrobiłam kilka zdjęć rzeczy, na które tym razem zwróciłam uwagę. Głównie takie drobniejsze, z domów mieszczańskich, ale nie tylko.

Zacznijmy od gabloty z porcelaną. Niektóre sztuki widzieliście już w gazetce o wzorze cebulowym.

To wyroby z Miśni. Bardzo droga porcelana z górnej półki.





Teraz nieco większy mebelek. To radiola, praprzodek naszych domowych „wieży”.


5b




Nie byłabym sobą, gdybym nie pokazała Wam zegarów. Uwielbiam je. I to nie tylko fajansowe.

W domu takich nie mam, ale przecież można kochać platonicznie.


5ba




5c




Poza zegarami pokażę jeszcze kilka innych ciekawych drobiazgów, które można powiesić na ścianie:

sowią rodzinę, ceramiczne młynki do mielenia kawy…


5d




Jeszcze przykładowy skrawek stołu zastawionego ceramiką. Takich stołów w Galerii jest mnóstwo.

Ujęcie z dwóch stron. Nie mogłam się zdecydować które rzeczy są ciekawsze – pokazuję więc je podwójnie.





Trudno mi uzasadnić dlaczego zwróciłam uwagę na tą, a nie inną figurkę. Nie jest przecież z fajansu.

Ot, siedziała sobie taka dystyngowana pani, a ja na nią spojrzałam. To i Wy możecie…


5g




Teraz możemy podnieść głowę: to „szkieletor”. Tak brzmi nasza prywatna nazwa najciekawszego i najpiękniejszego żyrandola z Włocławka. Raz już o nim w blogu pisałam, a niedługo obejrzycie go ponownie. Marzenie wszystkich kolekcjonerów…


5k




Na koniec zapowiedź gazetki o bardzo szlachetnym nurcie fajansu sprzed stu lat – MAJOLIKA. Tak, tak to Włocławek!!! W Galerii Stary Świat można spotkać przedstawicieli wszystkich kierunków dekorowania.

Ja preferuję tylko kwiaty i to te, które rosły razem ze mną, a więc tylko druga połowa XX wieku. Na szczęście nasz Kolekcjoner jest bardziej wielostronny i dzięki jego wiedzy pokażemy Wam z czasem wszystkie style fajansu włocławskiego.


6b

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst lggducxuhb:

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.