Ostatnio: 08.10.2017

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Podczas ostatniej politycznej awantury, której przedmiotem, czy też pretekstem, były ustawy o Sądzie Najwyższym, miały miejsce protesty w różnych częściach kraju. Zastanawiające jest jak to się stało, że odbywające się non stop przez ostatnie dwa lata protesty KODu i tzw. "Obywateli RP", cierpiące raczej na niską frekwencję (poza nielicznymi wyjątkami), oraz na dość emerytalny skład, że tym razem zostały zasilone nie tylko politykami i ich najwierniejszymi sympatykami, nie tylko lewicowymi dziennikarzami i osobami pokroju płk. Adama Mazguły, czy gen. Marka Dukaczewskiego, lecz tym razem pojawiła się na nich także pewna ilość zwykłych ludzi. A i nawet, ludzi młodych. Co do tej pory było widokiem niecodziennym, bo nie licząc tzw. "czarnych protestów", to KOD kompletnie nie radził sobie z przyciąganiem na protesty ludzi młodych. A nawet licząc, bo tam ludzi młodych przyciągnęły drobne ugrupowania lewicowe, a nie KOD.


Przypomnijmy sobie kota w oknie domu Jarosława Kaczyńskiego. Jak wiemy, zdjęcia i nagrania tego zwierzaka wykonano podczas protestów, jakie miały miejsce pod domem prezesa PiS. Sam protest zaistniał w wyniku utworzenia wydarzenia na Facebooku, o nazwie "Idziemy do Jarka na Żoliborz! #wolnesądy", którego opis zawierał m.in. takie słowa: "Główny morderca naszej wolności i demokracji nie mieszka w pałacu prezydenckim. Mieszka na Żoliborzu. Pokażmy mu ilu nas jest! Suweren nadchodzi! Idziemy do Jarka!". Wydarzenie, tj. protest, miał mieć miejsce - i faktycznie miał miejsce - około północy, z dnia 22 na 23 lipca, a inicjatorem tegoż wydarzenia na Facebooku było konto "Młodzi2017". Nie jest to zbyt wiele mówiąca nazwa, więc postanowiłem dowiedzieć się o nich więcej.


Wszedłem na ich stronę facebookową jeszcze w czasie tychże gorących protestów, ale wówczas nie mogłem się niczego dowiedzieć na ich temat. Jedyne co można było przeczytać w zakładce kontakt na ich facebookowej stronie, to nic nie mówiący mail o nazwie "mlodzi2017" oraz krótka wzmianka o następującej treści:

Sytuacja w naszym kraju stała się krytyczna. Nie możemy patrzeć na łamanie konstytucji i zabijanie polskiego sądownictwa. Miarka się przebrała. Młodzi się buntują ! Dołącz do nas: mlodzi2017[at]wp.pl
07dfe72f7f954e8dec5436410699e1ba orig

Źródło: https://www.facebook.com/pg/Młodzi2017-330693994055484/about/?ref=page_internal


Co ciekawe od początku pisano o nich w lewicowych mediach. Jeszcze nim ich pierwsza akcja, czyli demonstracja pod domem Jarosława Kaczyńskiego się odbyła, już portal naTemat napisał artykuł o nich, z nagłówkiem:

"Idziemy do Jarka na Żoliborz!". Młodzi skrzykują się na manifestację przed domem posła Kaczyńskiego



Po samym proteście pojawiły się kolejne artykuły. Czytamy m.in.:

Manifestację pod willą prezesa PiS na warszawskim Żoliborzu zorganizowała grupa "Młodzi 2017". Jest to oddolna inicjatywa w większości dwudziestoparoletnich, niepowiązanych z żadnym ugrupowaniem ludzi, którzy chcą w ten sposób wyrazić sprzeciw wobec sytuacji politycznej w Polsce, zwłaszcza wobec działań rządu PiS.

Źródło: http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Manifestacja-pod-domem-Kaczynskiego-przeciw-reformie-sadownictwa


Warto od razu zaznaczyć, jaki jest charakter i ton ich wypowiedzi na facebooku. W ich apelu "Do 20latka", który opublikowali jeszcze przed protestem pod domem Kaczyńskiego, a który miał zachęcić ludzi młodych do uczestnictwa w demonstracjach, straszą tym co rzekomo ma w przyszłości zrobić PiS:

Umiesz przewidzieć, co będzie ci wolno za pół roku?
W takich chwilach opór staje się obowiązkiem. Jeśli dzisiaj nie zamanifestujesz swojego sprzeciwu, za pół roku nie będzie ci wolno nic. Nie będziesz miał prawa wyjechać bez paszportu do Czech czy Holandii, nie będziesz miał prawa głośno skrytykować podwyżek cen paliw czy wody, czy będziesz mógł ubiegać się o pozwolenie na broń. Za pokojowe pokazywanie niezadowolenia grozić Ci będzie oskarżenie o próbę zamachu stanu. Niemożliwe? A kto im zabroni?

O takich słowach nie można już powiedzieć że to jest operowanie przesadą. To jest budowanie sztucznej histerii.


Nie widać było w ich retoryce i symbolice żadnych odniesień do partii politycznych, czy istniejących "wyjadaczy" w protestach przeciwko PiS, jakimi są KOD czy tzw. "Obywatele RP". Kreowali się na apolitycznych, i tak też o nich pisano. Oddolna inicjatywa młodych ludzi, taki przekaz miał iść w świat.


Czy słusznie?


24 lipca prezydent Andrzej Duda ogłosił zawetowanie dwóch ustaw dot. reformy sądownictwa. Dopiero po osiągnięciu przez nich celu, przynajmniej tego deklarowanego, z konta "Młodzi2017" napisano posta, w którym pojawia się pierwsza wzmianka o jakimś organizatorze tej inicjatywy. Jeszcze nie z imienia i nazwiska na samej stronie facebookowej, bo użyto określenia "Artur z Młodzi 2017", ale za to w samym artykule - bo post informuje o artykule na ich temat i kieruje do niego linkiem - nazwisko już się pojawia. Artur Sierawski. A konkretniej:

Artur Sierawski, ruch "Młodzi 2017"

Bo tak podpisano jego zdjęcie. Publikacja jest wywiadem z jego osobą, gdzie czytamy m.in.:

Kaczyński jest sprawcą całego zła, odpowiada za dewastację Polski. Po PiS-ie nasze państwo będzie tak zniszczone i wyjałowione, że kolejna kadencja będzie odbudowywaniem Polski. Potrzebne jest świeże, nowe spojrzenie. Głos młodych ludzi był do tej pory ignorowany - mówi w rozmowie z WawaLove.pl Artur Sierawski, inicjator ruchu "Młodzi 2017".

A także:

- Czym jest ruch "Młodzi 2017"?
- To nieformalna grupa stworzona przez 20- i 30-latków. Działamy od ponad roku. Pierwsze demonstracje zorganizowaliśmy przed Trybunałem Konstytucyjnym w grudniu 2015 roku. Już wtedy zdecydowaliśmy się działać. Z kolei pomysł założenia facebookowego fanpage’a "Młodzi 2017" i demonstracji pod domem Jarosława Kaczyńskiego powstał kilka dni temu. Nie jesteśmy związani z żadną partią czy organizacją, jak zarzucają nam niektórzy. Jesteśmy młodymi, niezależnymi ludźmi, którzy pracują i studiują. Będziemy chcieli przedstawić własną wizję Polski.



Zapamiętajcie na chwilę te słowa. Ze szczególnym uwzględnieniem daty grudnia 2015 roku oraz deklaracji o braku związków z żadną partią i organizacją.


27 lipca poznajemy drugą twarz tej inicjatywy. Tym razem w swoim nowym poście podali nawet pełne imiona i nazwiska zarówno Artura Sierawskiego, jak i wspomnianej drugiej twarzy, tj. Weroniki Kostrzanowskiej (nie mylić z Weroniką Kostrzewą, to zupełnie inna osoba). Post prowadzi do rozmowy w studiu w jakiej oboje wzięli udział dla małej internetowej telewizji Nowa.tv, związanej z SuperEkspressem.

Podczas samego wywiadu Artur Sierawski oznajmia:

Tak naprawdę ta inicjatywa powstała z piątku na sobotę o 12 w nocy. Zdecydowaliśmy się powołać tę inicjatywę, odpaliliśmy wydarzenie fejsbukowe "idziemy do Jarka na Żoliborz".

Należy tutaj zauważyć, że słowa te sugerujące spontaniczność całej tej akcji, stoją w swym przekazie w sprzeczności, z jego wcześniejszą wypowiedzią odnośnie funkcjonowania od grudnia 2015 roku.


Dobrze, wiemy już jaką stosują retorykę, na kogo się kreują, oraz jak kreują ich lewicowe media. Ale w końcu znamy dwa nazwiska. Co prawda już po fakcie, tj. po wetach prezydenta Dudy, no ale znamy. Nie mamy oczywiście wiedzy czy to są wszyscy organizatorzy tej inicjatywy, bo zwyczajnie nie wiemy ilu ich jest (jak sam powiedział, "zdecydowaliśmy się powołać tę inicjatywę" - my, czyli kto?). Ale o tej dwójce których nazwiska już są znane, postanowiłem się czegoś dowiedzieć.


Zaczniemy od osoby Artura Sierawskiego.


Okazuje się że Artur Sierawski jest z KOD, konkretnie był (jest?) pełnomocnikiem zarządu KOD do spraw młodych, czyli mówiąc w skrócie, organizował "Młodzi KOD". Wbrew jego wcześniejszej deklaracji, że nie są "związani z żadną partią czy organizacją". Możemy się tego dowiedzieć m.in. z:

- Mówił o tym w wypowiedzi-wywiadzie dla Przemysława Wiszniewskiego, sympatyzującego z KODem byłym pracownikiem TVP, który to opublikował przeprowadzony przez siebie wywiad z Sierawskim na portalu YouTube 27.VI.2016r.

- Wiadomo o tym także z artykułu-wywiadu w naTemat (z 18.II.2016r.), gdzie opisano że Sierawski został ostro skrytykowany w internecie, po tym jak wypowiedział się dla zagranicznego, europejskiego kanału telewizyjnego „Euronews”. Portal naTemat, określił wówczas samego Sierawskiego "młodym aktywistą KOD".

- Na oficjalnej stronie KOD znajduje się przeprowadzony z nim wywiad, na temat reformy oświaty, gdzie określono go znowu mianem "przedstawiciela zarządu KOD". Data publikacji wywiadu: 23.VIII.2016r.

- A tutaj mamy filmik promocyjny Młodego KODu, który zaprasza na marsz we Wrocławiu w dniu 03.04.2016r. Filmik pochodzi z kanału "Młody KOD", który udostępnił 5 filmików, na każdym z nich widzimy Artura Sierawskiego.

fa5621671c89fc8f299b6e4cb21496fc orig

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=2Q8VInYb_b8


A skoro przy filmikach z YT jesteśmy, to poniżej jeden gdzie widzimy jak osoba prowadząca kanał "Sumienie Narodu" pyta Artura Sierakowskiego, gdzie są ludzie młodzi na organizowanej przez "Młodzi KOD" manifestacji będącej jednocześnie spotkaniem walentynkowym. Na filmiku widać jak wielkim niewypałem była ta akcja.




Kilka zdjęć:

Tu powinien być obrazek ale jest link - wykorzystywanie zdjęcia poza portalem jest płatne, więc nie będę kradł uploadując tutaj. Sami możecie wejść i zerknąć.

Od lewej: Krzysztof Mieszkowski poseł Nowoczesnej, Sierawski (za nimi), Mateusz K., Michał Szczerba poseł Platformy Obywatelskiej. Wg. Źródła data zdjęcia 18.12.2016r.

Źródło: https://fotopressart.pl/polski/search/q/0-0-0-0-1-0-1-0-2-Artur%20Sierawski.html


7af9426312302af92ccc8eafe61f9ef0 orig

Od lewej: Sierawski, Mateusz K., jakiś koleś, i chyba Lubnauer poseł z Nowoczesnej

Źródło: https://twitter.com/artur_sierawski/status/709046758823878656


3776a066f342e60934802720cf793ea0 orig

Debata w sejmie. Sierawski na lewo od Lubnauer z Nowoczesnej.

Źródło: http://obserwatoriumedukacji.pl/sami-swoi-przeciw-dobrej-zmianie-debata-w-sejmie/


733fb0984131c98b7fc0c2ddf44cde2c orig

Jeszcze jako ciekawostkę. To jest zdjęcie konferencji dot. protestu nauczycieli, konkretnie ZNP. Pamiętacie jak się ZNP deklarował że ich protesty nie będą powiązane z KODem?

Źródło: http://wawalove.pl/Protest-ZNP-Nauczyciele-usypia-kopiec-z-kredy-przed-Sejmem-g24679/foto_99451


Wszyscy pamiętamy że średnia wieku na demonstracjach KOD była, łagodnie mówiąc, bardzo wysoka, a inicjatywa "Młodzi KOD" była arcynieskuteczna w przyciąganiu młodych ludzi na te protesty. Dopiero partia Razem i „Inicjatywa Polska” Barbary Nowackiej podczas tzw. "czarnych protestów" sobie w pewnym zakresie z tym poradzili, ale po ich wygaśnięciu, sytuacja na protestach KOD wróciła do normy. Co wiec zrobił Artur Sierawski, którego KOD swego czasu wydzielił do tego zadania? Założył inicjatywę "Młodzi2017", która jak rozumiem miała nie kojarzyć się... z KODem. Bo nie mieli KOD w nazwie. I bo się od nich w oficjalnej retoryce odcinali. Po prostu. No i teraz robią (lub starają się robić) dokładnie to samo, co miał robić "Młody KOD", czyli przyciągać ludzi młodych na protesty przeciwko obecnemu rządowi.


Przechodząc do drugiej znanej twarzy inicjatywy "Młodzi2017", czyli do Weroniki Kostrzanowskiej.


Sprawdziłem więc również kim jest ta dama. Okazuje się że w 2015 roku kandydowała w wyborach parlamentarnych z ramienia KKW Zjednoczona Lewica SLD+TR+PPS+UP+Zieloni.

d1ed2efba2e50a133efc7b8ecb9e4fc9 orig

Źródło: http://www.parlamentarny.pl/sejm-2015/okw-24-bialystok,25/zjednoczona-lewica-sld-tr-pps-up-zieloni,7/weronika-kostrzanowska,7371.html


Przeczytać możemy o niej na oficjalnej stronie SLD w artykule o tytule ""Nie jestem śmieciem" - Zjednoczona Lewica o rynku pracy", gdzie nawiasem mówiąc, wypowiada się obok lidera ze swojego okręgu wyborczego, o niezbyt dobrze kojarzącym się nazwisku "Bil-Jaruzelski". Wzmianki o jej osobie występowały także w jakichś lokalnych portalach, które pisały o tym że lewica stawia na młodych. Link1 i link2, czy także w TVP Białystok.


Ponadto należy do lewicowego stowarzyszenia "Inicjatywa Polska" Barbary Nowackiej (czyli tej organizacji, która wcześniej względnie skutecznie wyciągnęła młodych ludzi na tzw. "czarne protesty"). W czasie tychże właśnie tzw. "czarnych protestów", tj. 24 września 2016r. wystąpiła reprezentując to stowarzyszenie w Polskim Radiu. Reprezentowała je ponownie 15 lutego 2017, kiedy to wystąpiła w TVN obok przedstawicieli (właściwie przedstawicielek) młodzieżówek PO i Nowoczesnej, nawiasem mówiąc w bardzo stronniczym programie, gdzie dobrano gości z jednej tylko strony ówcześnie prowadzonej debaty. I jeszcze raz w TVN, nieco wcześniej bo 2 grudnia 2016 roku.


0425e867e9c6a353b0491869b748e9c8 orig

Źródło: https://twitter.com/inicjatywaPL/status/832300101129404420


Widać że osoba ta uaktywnia się medialnie za każdym razem, gdy poruszane są zagadnienia związane z - lewicowo rozumianą - obroną praw kobiet. A i jak widać, także przy okazji pójścia pod dom Jarosława Kaczyńskiego.


Oprócz wspomnianej dwójki, ogłoszono że do inicjatywy dołączyło kilka osób, przy czym warto zauważyć że dopiero 28 lipca, czyli już po tym jak Sąd Najwyższy "przyjął z uznaniem odmowę podpisania przez Prezydenta" ustaw dotyczących reformy sądownictwa. Z tej okazji wrzucili na swojego facebooka zdjęcie, na którym widzimy kilka twarzy. Żadnych nazwisk, nie wiadomo kto to, czy też mają równie bogatą "apolityczną" przeszłość jak ich dwójka liderów, czy też to jakieś no-name’y, zwabione do walki "za jedyną słuszną sprawę". Nic na ten temat nie wiadomo.

40d6bbb5c50fcd4add0006bd1d8620c1 orig

Żródło: https://www.facebook.com/330693994055484/photos/a.331222024002681.1073741829.330693994055484/334300197028197/?type=3&theater


Jednak co ciekawe, podanie na stronie facebookowej inicjatywy "Młodzi2017" nazwisk dwojga ze znanych liderów tej inicjatywy, wcale nie zmieniło ich retoryki o rzekomej apolityczności, cały czas ją kontynuują. Widać ludzie za nimi idący nie pokojarzyli w żaden sposób kim są te osoby, chyba nikt nie wysilił się by to sprawdzić, a jeśli już to zrobił, to raczej nigdzie o tym nie napisał, bo kreowanie się na apolitycznych trwa w najlepsze. Poniżej kilka przykładów.


Oto post z 29 lipca. Oprócz narracji o oddolnym działaniu, szczególnie zwraca uwagę obrazek, wykres właściwie, mający wskazywać na to że odpowiedzialnymi osobami za protesty są przede wszystkim zwykli ludzie (albo tylko, w końcu dano im 100%). W kontekście tego co już wskazałem powyżej, BARDZO razi pozycja "KOD" i przypisana jej liczba 0.

e3da794913d499cbc1d14329b6c68185 orig

Źródło: https://www.facebook.com/330693994055484/photos/a.331018137356403.1073741828.330693994055484/334553723669511/?type=3


Jako kolejny przykład niech posłużby kolejny z postów na swojej stronie facebookowej, gdzie wrzucają link do artykułu na Interia.pl, w którym czytamy m.in.:

Kilkoro znajomych z Warszawy, bez namysłu, skrzykuje się w nocy z piątku na sobotę, po tym jak ustawę o SN przyjął Senat. Pada hasło: w ramach protestu "idziemy do Jarka na Żoliborz". - Być może to jest trochę niekonwencjonalne, ale chcieliśmy żeby Jarosław Kaczyński usłyszał na własne uszy głos suwerena. Odpaliliśmy wydarzenie na Facebooku, rano się budzimy, a tam kilkadziesiąt osób, za chwilę kilkaset, a popołudniu już kilka tysięcy - mówi Artur Sierawski, jeden z inicjatorów akcji.
Tak powstała inicjatywa "Młodzi 2017".
"Jesteśmy młodymi ludźmi. Urodziliśmy się po 1989 roku. Nie znamy Polski niedemokratycznej" - przedstawiają się we wpisie zachęcającym do przyłączenia się do nich. Wcześniej, w gronie znajomych, chodzili na demonstracje, coś tam działali - ale jak mówi Sierawski - dopiero teraz poczuli, że jest ich więcej.
- Nie myśleliśmy, że to się tak rozwinie. Zostaliśmy zasypani mailami, pytaniami od ludzi z całej Polski o to, jak można do nas dołączyć, jak nas wesprzeć - opowiada.

Bardzo interesujące, że bycie pełnomocnikiem zarządu KOD do spraw młodych, czy też kandydowanie w wyborach do parlamentu, udzielanie się w lewicowej organizacji Barbary Nowackiej i występowanie w mediach takich jak TVN czy Polskie Radio, jest określane przez Artura Sierawskiego słowami, podkreślę:

Wcześniej, w gronie znajomych, chodzili na demonstracje, coś tam działali



I kolejny przykład, tj. post na ich stronie facebookowej:

Młodzieżówki są przedłużeniem partii politycznych. Młodzi ludzie są wykorzystywani do działań, które poważnym posłom "nie przystoją". Każdą grupą nadzoruje pan prezes, z podkładką w postaci statutu partii. To produkt uboczny poglądów partii, dostępny dla młodzieży chcącej wziąć czynny udział w życiu polityczno-społecznym Polski. #Młodzi2017 to ruch tworzony przez młodych dla młodych! Nie jesteśmy tubą do głoszenia poglądów prezesa. Jesteśmy alternatywą młodzieżówek partyjnych! Nie mamy nad sobą starych wyjadaczy polskiej sceny politycznej, chcących zachować status quo. Nie, nie wybieramy mniejszego zła. Dążymy do realnych zmian. Mamy głos i nie boimy się go użyć!



Warto tutaj zaznaczyć, ze inicjatywa powstała 21 lipca, protest pod domem prezesa PiS w nocy z 22 na 23 lipca. Pierwsza wzmianka na ich stronie facebookowej o kimkolwiek kto to organizuje, tj. o Arturze Sierawskim pochodzi dopiero z 25 lipca, czyli pojawiła się już po zawetowaniu dwóch ustaw przez prezydenta Dudę (24 lipca), a wiec po względnym uspokojeniu bojowych nastrojów części opozycji, a o Weronice Kostrzanowskiej można było się dowiedzieć dopiero 27 lipca. Innymi słowy, dopóki doraźny cel nie został osiągnięty, dopóty nie było wiadomo kto to organizuje, a więc i niemożliwe było ocenić jakie są ich intencje, czy rzeczywiście był to czysty ruch oddolny jakichś anonimów, czy jednak było to tak, jak to w niniejszym tekście wykazałem.


I nawet po osiągnięciu tegoż doraźnego celu i po podaniu dwóch nazwisk politycznie aktywnych osób, nawet teraz prowadzą retorykę o swojej rzekomej apolityczności i oddolnym charakterze tej inicjatywy. Widocznie korzystają z tego, że nikomu nie chce się ponieść takiej ilości wysiłku, jakiej ja musiałem ponieść by się tego wszystkiego dowiedzieć. I nawiasem mówiąc, większość tego co tu napisałem dowiedziałem się w trakcie pisania tego wywodu, oraz jego pierwowzoru jaki zamieściłem parę dni temu na mirko (jest mniej aktualny, ale za to krótszy), co chwile dochodziło coś nowego, ale tego trzeba było samemu poszukać.


Co ciekawe, także media im wtórują w tej retoryce. Nie tylko każdorazowo określają ich mianem inicjatywy apolitycznej i oddolnej, ale nie są też nawet skłonni spytać o ich przeszłość polityczną, jakby z góry zakładając że takowej nie mają. Pomimo że jako dziennikarze, raczej mają większe szanse ich kojarzyć, w przeciwieństwie do zwykłych ludzi. Są przedstawiani tylko i wyłącznie jako przedstawiciele ruchu/inicjatywy "Młodzi2017".


I warto się w tym miejscu zastanowić, czy młodzi ludzie którzy zdecydowali się swoją obecnością wesprzeć tę inicjatywę popełnili taki sam wysiłek? Czy zastanowili się komu swoją obecnością idą na rękę, kto na tym zyskuje? Jestem pewien że nie, bo gdyby zrobili to co ja, to nigdzie by się nie ruszyli. No chyba że na piwo ze znajomymi.


Dlatego z tego miejsca pragnę złożyć gratulacje wszystkim naiwnym ludziom, którzy się na to nabrali. Dokładnie tak, naiwnym.


Brawo Wy!



Na koniec, tak na marginesie, chciałbym wskazać jeszcze na pewien element, odnośnie pojęcia #astroturfing - bo wychodzi na to, że ta inicjatywa jego definicję w pełni spełnia:

- jest "sztucznie napędzany rozgłos"

- jest próba "stworzenia wrażenie prawdziwej organizacji o szczerych intencjach"

- i jest "równoczesne ukrywanie swoją prawdziwej tożsamości"

Co również jest w temacie, bo "Młodzi2017" w kilku swoich postach, na ich końcu pisali: "PS Nie, nie ma czegoś takiego, jak astroturfing, i nie jesteśmy opłacani przez Sorosa. My jedynie chcemy normalnego kraju, w którym można się spokojnie rozwijać, marzyć i kochać."

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.