Ostatnio: 19.06.2017

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Dziś przypomnimy sobie dwa stareńkie "muzyczne" telefony. Nie były one pierwsze na rynku, ale na pewno były jednymi z pierwszych, które zdobyły popularność.

[Ciekawostka i niespodzianka - prawdopodobnie pierwszy telefon z MP3 to SGH-M100 produkcji Samsunga - firmy o marginalnym w tamtych czasach znaczeniu na rynku GSM.]

Na początku XXI wieku i odtwarzacze MP3 i telefony były jeszcze stosunkowo drogie, więc producenci wpadli na pomysł połączenia ich funkcjonalności. O ile jednak dziś odtwarzanie MP3 jest w telefonach tylko jedną z dodatkowych funkcji, wtedy podkreślano ich wyjątkowość (zasłużenie zresztą).

n5510 sl45i

Nokia 5510 zadebiutowała w drugiej połowie 2001 roku. Była... dziwaczna.

Przede wszystkim duża, nawet jak na ówczesne telefony. Prawie 13 i pół centymetra długości na prawie 6 szerokości. Nazywano ją "akordeonem", lub "fortepianem".

Standardowe kolory to czerwony i niebieski. Choć w "masowych" Nokiach wymienne obudowy były wtedy standardem, tutaj nie obywało się bez śrubokręta (słynny "torx-6" - nadspodziewanie trudny do kupienia obiekt pożądania wszystkich domorosłych "serwisantów").

torx6

Zastosowano w niej klawiaturę Qwerty, ale żeby nie było zbyt banalnie, na dwie części rozdzielał ją wyświetlacz. Osobiście myślę, że to rozwiązanie było wtedy najtańsze od strony technicznej - nie wymagało stosowania rozsuwanej, ani otwieranej obudowy, a telefon nie aspirował do wysokiej półki cenowej.

Po chwili przyzwyczajenia dało się na tym wynalazku bardzo wygodnie pisać. Wyświetlacz był standardowy, dokładnie taki, jak w ukochanej przez miliony Nokii 3310. Oczywiście monochromatyczny.

n5510

Przejdźmy do drugiego wyróżnika - odtwarzacza MP3. Mieścił on całe 64 MB muzyki. Nie dało się tego rozbudować, a funkcje odtwarzania były po prostu podstawowe. Akurat tyle, żeby starczyło na zapisaną godzinkę muzyki. Jakość przeciętna, słuchawki dość tandetne.

Ale byliśmy w 2001 roku - i ta Nokia naprawdę robiła wrażenie pod każdym względem :)

Obawiając się ataków ze strony organizacji typu RIAA, Nokia postanowiła utrudnić życie nielegalnym kopistom muzyki, wymuszając stosowanie specjalnego programu konwertującego. Czy muszę pisać, jak to zabezpieczenie działało w praktyce? ;)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Drugi telefon, który dziś przypomnę jest bardziej "standardowy". Siemens SL45 / SL45i (rozszerzony o Javę) pojawił się jeszcze przed Nokią 5510 i w mojej osobistej ocenie był lepszą (ale nudniejszą przy opisywaniu ;) konstrukcją. Przede wszystkim obsługiwał karty pamięci MMC (dla ciekawych cóż to: 16 MB do 2 GB pojemności, a pierwsze chyba 4 MB, rozmiary karty SD).

Na starcie Nokia wygrywała długością odtwarzania muzyki, bo Siemens załączał do SL45i kartę 32 MB (mam taką do dziś), ale po drobnej inwestycji 5510 zostawała w tyle.

sl45i

Pliki kopiowało się przez masakrycznie ślimaczy port RS-232 (popularny COM), lub czytnik MMC (którego jednak prawie nikt w 2001 roku nie miał). Była za to dołączona fajna stacja dokująca, a słuchawki miały nawet znośną jakość. SL45i na ogół miał kolor srebrny, a wyświetlacz nietypowo podświetlono na bursztynowo.

Wadą na pewno była kruchość plastiku, z którego wykonano obudowę - łamały się tylne klapki i szufladka na kartę pamięci. No tandeta po prostu.

Ciekawostka - Siemensy tej serii były bardzo podatne na modyfikowanie softu, więc można było nieźle stuningować wygląd menu i dodać funkcje. Sam posiadałem świetny egzemplarz w niebieskiej obudowie i z niebieskimi diodami - wyglądał pięknie i bardzo żałuję, że nie mogę pokazać Wam dziś zdjęć, więc przykładowo wklejam to, co znalazłem w sieci.

n5510 sl45i tuning



Dziękuję za uwagę,

Altar :)

Na podstawie różnych stron internetowych, Wikipedii oraz pamięci własnej ;)

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.