Ostatnio: 30.07.2017

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych
nbalogo

Były to czasy, kiedy nie każdy miał satelitę, więc transmisje meczów NBA na TVP2 były dla części z nas jedyną szansą zobaczenia, że choć "biali może jednak potrafią skakać" - to na pewno nie tak, jak czarnoskórzy bracia.

Pamiętacie "We will, we will rock you!" Queen? :)

bulls

Za najlepszą drużynę uważano Chicago Bulls. Z numerem 23 rządził na parkiecie Michael Jordan, ale wszyscy jarali się też świetnym Scottie Pippenem i jego śmiesznym pyszczkiem, dużym białym Tonim Kukočem (Jugosławia! Polska dopiero ostatnio doczekała się własnego białasa w NBA), wielkim (218 cm!) Luciem Longleyem o jakże inteligentnym wyrazie twarzy, i oczywiście szalonym Denisem Rodmanem, który wyglądał i zachowywał się fajniej, niż grał. Każdego tygodnia zastanawialiśmy się, jaki kolor włosów będzie miał Rodman :)

rodman

Ciekawostka: w XIX wieku Chicago było ważnym centrum rzeźniczym USA. To właśnie stąd wzięła się nazwa drużyny Bulls. W Stanach nie ma tak mocno rozwiniętej jak w Polsce kultury jedzenia wieprzowiny - pod nóż idą tam głównie krowy i byki.

naszywki1

Choć Byki były w moim otoczeniu drużyną otaczaną największym kultem, praktycznie cała liga leżała w kręgu naszych zainteresowań. Nie było chyba chłopaka, który nie miałby choć jednej czapeczki, czy innego gadżetu którejś z drużyn (kontrolowaliśmy sobie ilość szwów na daszku i "oryginalność" metek!), a naklejki z gum do żucia to oczywisty standard. Jeśli rzuciło się nazwą amerykańskiego miasta z własną drużyną, każdy natychmiast umiał odpowiedzieć, kto tam grał.

Bardzo fajną rzeczą były zeszyty, które prowadzili co bardziej nakręceni. Reprodukowali w nich herby poszczególnych drużyn - wiecie, głowę byka, albo tego pięknego szerszenia z Charlotte Hornets ;)

Strasznie fajnie to wyglądało. Niestety nie prowadziłem własnego zeszytu i nie mam jak zdobyć zdjęcia takiego.

naszywki2

Żałoba zapanowała 6 października 1993, kiedy Michael Jordan ogłosił zakończenie kariery w NBA i rozpoczęcie w MLB. Wielu jednak nie wierzyło, że MJ wytrzyma bez koszykówki. Nasza racja wyszła na wierzch już pod koniec sezonu 94/95. Wielki powrót zaowocował dla Byków najlepszym w historii sezonem 95/96. Nie będę tu teraz nikogo zarzucał liczbami i punktami - kto chce, z łatwością sobie sprawdzi.

Po raz kolejny Jordan "zakończył" karierę w 1998 roku - a zrobił to w pięknym stylu, zdobywając decydujące punkty w finałowym meczu z Utah Jazz i załatwiając sobie 6. tytuł mistrza MVP (najbardziej wartościowy gracz) finałów. Jego odejście oznaczało koniec wielkich Byków, jakich znaliśmy - nawet reszta świetnych chłopaków nie była w stanie uciągnąć ciężaru legendy.

Ciekawostka: numeru 23 nie otrzyma już żaden gracz Chicago Bulls. Po odejściu Jordana został on zastrzeżony "ku pamięci".

longley jordan pippen



"Air" Michael znów długo nie wytrzymał przy zajęciach "okołokoszykówkowych" i zupełnie zbędnie moim zdaniem próbował przez chwilę powtarzać dawne sukcesy w Washington Wizards, którymi zresztą wówczas współzarządzał. W Wikipedii piszą, że porażki ostatnich lat zakończyły legendę Jordana. To nieprawda. Chyba każdy się ze mną zgodzi, że TAKIEJ legendy nie da się ot tak przekreślić. Sportowiec w pewnym wieku po prostu musi się wycofać i choć MJ wracał według mnie o jeden raz za dużo, to zapamiętamy go jako najlepszego gracza w historii ligi.

michael

Ciekawostka: Michael Jordan był swego czasu bodaj drugim po Tigerze Woodsie najlepiej zarabiającym sportowcem świata. Szacuje się, że np. w 1997 roku zarobił przynajmniej 100 mln $ (ponad 30 mln "pensji" + kontrakty reklamowe i inne biznesy).

Wiem, że wiele wątków tu pominąłem, nie wspomniałem wielu wspaniałych zawodników i ich drużyn - na pewno w różnych środowiskach kibicowało się innym ekipom - ale nie o historię NBA tu przecież chodzi, ale o zarys ówczesnego klimatu i pobudzenie każdego do własnych wspomnień.


Dziękuję za uwagę,

Altar :)


Źródo: wspomnienia własne wsparte odświeżającą mocą Wikipedii i innych serwisów tematycznych ;)

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.