Ostatnio: 01.10.2017

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Tłumaczenie wystąpienia pana mgr inż Helmuta Klempnera z VI Ogólnokrajowej Konferencji Rzemieślników Niemieckich, ze stycznia 2006 roku. Rzecz dotyczyła różnicy między niemieckimi a polskimi pracownikami.

Obrazek użytkownika



Panie przewodniczący, właśnie zostało dostarczone studium, które chętnie przedstawiłbym w celu poparcia moich argumentów. Na Instytucie Etyki Pracy w Görlitz zostało przeprowadzone studium porównawcze sposobów pracy polskich i niemieckich robotników.

Proszę sobie wyobrazić, panie przewodniczący, 5.30 rano. Rozbrzmiewa dzwonek u drzwi. Na zewnątrz stoją Bolek i jego oddział robotników, gotowi przeprowadzić remont w pańskim mieszkaniu. Sześć rozpromienionych twarzy wyraża jedno: "dajcie nam pracować, pracować, pracować!"

Obrazek użytkownika



O tej samej porze, w innym miejscu: niemiecki majster też jest już aktywny. Piłuje! Jego twarz mówi jasno: "dajcie mi spać, spać, spać!"

Obrazek użytkownika



5.32: Bolek i jego ludzie wyładowują samochód. Rankiem wyjechali z Warszawy. W nocy wybudowali podwójny garaż w Brunszwiku i pokryli dwa dachy w Hanowerze.

Obrazek użytkownika
Obrazek użytkownika



Pan, panie przewodniczący, mówi Bolkowi co jest do zrobienia. Wyremontować całe mieszkanie! Zerwać wszystkie tapety. W salonie wyburzyć ścianę, położyć nowe przewody elektryczne, kanalizę, położyć tynk, podwiesić sufity, odnowić stiukowe gzymsy, podnieść poziom posadzki, wyszpachlować i pomalować ściany, wykafelkować łazienkę, w kuchni położyć tapetę z raufazy i laminaty na podłogę. Bolek nie jest do końca zadowolony z powierzonych zadań. Myślał, że roboty starczy na cały dzień.

6.30: Niemiecki majster obraca się jeszcze raz w łóżku.

7.00: Pańskie mieszkanie, panie przewodniczący, wygląda jak Drezno w '45.

Obrazek użytkownika



Wszystkie tapety zdarte, Bolek, Leszek i Marek żłobią w ścianach trasy instalacyjne dla przewodów, Antek i Staszek w tym samym czasie tynkują, a Franek przygotowuje w pocie czoła kuchnię na położenie laminatów i raufazy.

7.30: Niemiecki majster wstaje. Idzie do łazienki. Widzi siebie samego w lustrze i stwierdza: "Niemieckiej klasie średniej nie wiodło się jeszcze tak źle jak dzisiaj!"

7.50: Polacy otynkowali i wyszpachlowali pierwsze ściany.

8.00: Niemiecki majster je śniadanie. Następnie odbiera swojego ucznia i wyrusza w drogę do pana. Po drodze zauważają, że muszą jeszcze zatankować. Zatrzymują się. Każdy bierze po dwa piwa, dwie Żytnie, trzy Jägermajstry. Dzień roboczy można zaczynać.

9.30: Polacy otynkowali pierwszy pokój w pańskim mieszkaniu. Pracują bez przerwy, od czterech godzin. Są trochę zmęczeni. Pan, panie przewodniczący, proponuje im przerwę, ale Polacy mają na to sposób. Wykręcają gniazdko elektryczne. Każdy dotyka krótko przewodu. Po tej operacji wszyscy są znów rozbudzeni i pracują dalej.

9.35: Dzwoni u drzwi. Niemiecki majster stoi przed pańskimi drzwiami. Wygląda jak trzeci brat zespołu "Wildecker Herzbuben", ma na sobie kitel a pod nim T-shirt z napisem: "Piwo uformowało / to piękne ciało!".

Obrazek użytkownika



Spodnie zwisają tak bardzo, że widać rów pośladków - tzw. "dekolt murarza".

Obrazek użytkownika



Wita się z panem słowami "Jestem firma Pütz. Czy pan Zatkanysyfon?". Potakuje pan i wpuszcza do mieszkania

10.15: Polacy otynkowali drugi pokój.

10.20: Niemiecki majster rzuca okiem na zapchany syfon i mówi klasyczne zdanie rzemieślnika: "O, o, o, o to będzie drogie". Ważne zdanie. Każde "o" oznacza dla pana, panie przewodniczący, 50€ więcej niż określone to było w kosztorysie. "O, o, o, o to będzie drogie" to jedno z czterech zdań, których uczy się niemiecki robotnik. Trzy pozostałe brzmią: "Na pańskim miejscu kazałbym to wszystko zrobić na nowo!", "To nie ja, to już było zepsute!" i "Czy koniecznie potrzebny jest panu rachunek?" Po dokonaniu ekspertyzy syfonu, robotnik wstaje i zarządza przerwę na drugie śniadanie.

Obrazek użytkownika



11.00: Polacy zaczynają tapetować.

11.30: Niemiecki majster wraca z przerwy śniadaniowej i zabiera się do dzieła. Obok niego stoi praktykant. Niemiecki majster w zasadzie zawsze przyjeżdża z uczniem, gdyż niemieckie rzemiosło ma tradycyjną, zhierarchizowaną strukturę. Na górze znajduje się majster, następnie czeladnik, po nim jest praktykant, a potem, panie przewodniczący, jest pan. Funkcja praktykanta jest do tej pory niezbadana. W większości przypadków po prostu stoi jak kołek i ma otwarte usta. Co najmniej 80% niemieckich praktykantów w przemyśle rzemieślniczym ma je otwarte przez cały dzień roboczy. Etnolodzy przypuszczają, że jest to forma systemu bezpieczeństwa. Dopóki uczeń ma otwartą buzię, majster ma pewność, że ten oddycha i żyje. Po ruchach nie można tego stwierdzić, gdyż w trakcie pracy majstra uczeń stoi nieruchomo obok. Stąd wywodzi się pojęcie "Standort Deutschland". Niemiecki praktykant porusza się tak mało, że izba rzemieślnicza przepisuje "aktywnym" zawodowo uczniom rajstopy przeciwżylakowe.

11.45: Polacy wykładają łazienkę kafelkami.

11.50: Niemiecki majster dochodzi do wniosku, że brakuje mu złączki. Wysyła swojego podwładnego do samochodu. Dzieląc dystans do i z samochodu przez prędkość poruszania się ucznia może mu pan życzyć radosnej Wielkanocy, wesołych świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku. Majster w tym czasie siada bezczynnie, rozgląda się i stwierdza, że chce mu się pić. Pan proponuje mu szklankę wody. Jego odpowiedź: "Nie chcę się myć. Chce mi się pić."

12.15: Mały kryzys u polskiej brygady. Franek popełnił błąd. Zorientował się pan o tym, panie przewodniczący, jak Polak wyszedł z kuchni i oświadczył "Sauna gotowa, szefie!". Rzuciwszy okiem na kuchnię, stwierdza pan, że położył laminat na ścianę, a tapetę z raufazy na podłogę.

12.20: Niemiecki uczeń wraca ze złączką. Naturalnie przyniósł niewłaściwą. Pożądanej złączki brak. Majster posyła "Piotrka" do sklepu z materiałami budowlanymi. Praktykant wyrusza w drogę. Ten zbieg okoliczności sprawia, że myśli pan o stawce godzinowej tych dwóch i pierwszy raz w życiu rozumie znaczenie wyrażenia "mieć Pietra".

Obrazek użytkownika



13.30: Franek doprowadził kuchnię do porządku i położył przewody elektryczne w całym mieszkaniu.

15.00: Po przerwie obiadowej niemiecki majster przymierza swój klucz francuski do syfonu i nagle wykrzywia w bólu twarz. To jest dla pana, panie przewodniczący, moment krytyczny. Jeżeli niemiecki rzemieślnik krzywi twarz przed klientem, zwiastuje to nieszczęście, na jakie może pan zareagować tylko w jeden sposób. Zignorować, panie przewodniczący! Odwrócić wzrok! Zachowywać się tak, jak gdyby nic pan nie zauważył! Ale pan, panie przewodniczący popełnia kardynalny błąd i pyta majstra: "Co się stało?" - odpowiedź: "Zwapnienie w łokciu. Okropne, zna pan to uczucie? Byłem już u tysięcy lekarzy... Pan pozwoli, że opowiem - młody, skocz do samochodu po zdjęcia z rentgena..."

Obrazek użytkownika



15.10: Bolek i jego oddział skończyli pracę. Pańskie mieszkanie jest wyremontowane i uprzątnięte. Wszystko kosztowało pana tylko 200€. Polacy wyruszają w trasę do Monachium, na kolejną budowę.

15.50: Pan, panie przewodniczący, poznał historię choroby niemieckiego majstra, jego rodziny, jego przyjaciół, jego jamnika oraz rodziny i przyjaciół jamnika. Zna pan lepiej jego hemoroidy niż on pana syfon. Oczywiście zna on powód swych dolegliwości. Praca, stres i ciśnienie, które trzeba znosić jako reprezentant uciśnionej klasy robotniczej. I te nieludzkie podatki. W zasadzie, gdyby nie pracował "na czarno", nie mógłby ich nawet opłacić. I do tego ta niekorzystna koalicja w rządzie. To odbija się na psychice. Nie może już przez to jeść ani pić. Nawet nie ma ochoty na seks ze swoją kobietą. Tacy jak on nie krzyczą przy orgazmie "Skarbie, dochodzę!" tylko "Skarbie, przygotuj się! Będę między ósmą a czternastą" i każą sobie płacić za dojazd... Nagle pika zegarek majstra.

15.58: Fajrant! Pan staje się nerwowy - pański syfon! Proponuje pan, żeby robotnicy popracowali troszkę dłużej. Ale majster i uczeń patrzą na pana wzrokiem zdezorientowanych teletubisiów. Badacze mózgu dowiedli, że kombinacja słów "dłużej" i "pracować" jest u robotników syntaktycznie niemożliwa do zrealizowania. Dlatego po spakowaniu rzeczy proszą Pana o kwotę 420€ za swoją pracę. A syfon? Naturalnie naprawią. Proszę się ich spodziewać między majem a wrześniem.

Dziękuję bardzo za uwagę, panie przewodniczący, życzę miłego dnia.

=========#==========#==========#==========#==========#==========#==========

Oryginał pochodzi z nagrania gagu niemieckiego komika, do odsłuchania tutaj:

http://www.youtube.com/watch?v=ycXrRvLYPi4

Tłumaczenia tekstu dokonał: PtakRock&Roll

Poprawki naniósł: MisiekDX

Komentarze

  • mastaha mastaha (*.wroclaw.mm.pl)

    Ha, otwarcie niemieckiego rynku pracy już niedługo... Ciekawe czy ten gag to obrona czy może wyczekiwanie?

  • mmr mmr (*.acn.waw.pl)

    Gdyby to potraktować na serio.
    Ile jedna ekipa mogła by tak pociągnąć? Po 35 roku życia wyglądali by na 50-latków.

  • rap rap (*.ibz.uni-kiel.de)

    Ach ci robotnicy... Dobry i jakże prawdziwy tekst!

  • Kali Kali (*.abaks.pl)

    @Opozycjonista -
    Jesteś dzieckiem neosrady czy jak?

  • Ściana zachodni Ściana zachodni (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    Fajnie. Chyba wszyscy dobrzy robotnicy budowlani już wyjechali do Niemiec bo ostatnio trafiam na samych partaczy :(
    Żeby było śmieszniej w zeszłym roku na budowę domku firma gdzieś z pod Gryfina przywiozła majstra polaka i robotnika Niemca! (oczywiście z "dekoltem murarza"). Młody szwab coś tam rozumiał po polsku bo majster po niemiecku ni huhu :)

  • wks wks (*.intelink.pl)

    usuńcie sledzika

  • af af (*.adsl.inetia.pl)

    Wyłączcie anonimowe komentarze, bo tak się, kurwa, dalej nie da!

  • Opozycjonista Opozycjonista (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    ludziomdo 28 roku życia powinno sie zabronic internetu , bo z debila robi się pawian. Tak tak , wykopowicze (dotyczy się ekipy młodszej). Wyaleienowane Yełopy Które Onanizująsię Przedkomuterem. W życiu nie założe konta na NK, Wykopie i Onecie. Oni są wszędzie.....

  • Peja Peja (*.internetdsl.tpnet.pl)

    Bendem prŁ CIEM, GDZIE f pralce, mnie cie echeeeeeeeee

    Pozdro dla Ingi, ingi, karoliny, karoliny i zuzi!!!11

    Wiola

  • cienki cienki (*.dolsat.pl)

    Dziękuję za tłumaczenie. Pozdrawiam.

  • jeden_z_gapiow jeden_z_gapiow (*.c160.msk.pl)

    Dziwne, podobnych jak Ci niemieccy robotnicy mialem okazje kiedys goscic u siebie w mieszkaniu. Lazienke remontowali 2 miesiace i na dodatek spraprali sprawe.

    Moze niemieccy robotnicy w polsce pracowaliby tak wydajnie, jak polscy w Niemczech?

  • twój stary twój stary (*.uznam.net.pl)

    @wykopki - tak synu jutro cię wykopię z domu bo hańbisz nasz ród

  • asfsdaf asfsdaf (*.ssp.dialog.net.pl)

    pokazywarka ssie, specjalnie nie dali reklam na poczatku, zebyscie glupki wklejali im tresc (w 90% kradziona z innych zrodel), a oni robia na tym pieniadze, bo maja codziennie dziesiatki tysiecy wejsc z wykopu ;]

  • robotnik robotnik (*.chello.pl)

    Co za pustaki - tych dwóch na samej górze

  • anonymous anonymous (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    wykop kurwa!! pozdrawiamy polskich robotników!!

  • wykopki wykopki (*.xdsl.centertel.pl)

    WYKOP KURWA!!!!!!!!!!!!!11111111111

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst 7ljhk8pbe1:

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.