Ostatnio: 27.04.2017

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Niepodważalne poglądy

Jeśli szukalibyśmy logo dla SBM [Science Based Medicine - nazwa strony, na której ukazał się artykuł ~ dop. ff], Mark Crislip wybrałby wizerunek Syzyfa, nieustannie pchającego głaz pod górę tylko po to, by ten stoczył się ponownie w dół. To trochę autodestrukcyjna wizja, ale odzwierciedlająca uczucie nas wszystkich w SBM - promowanie nauki może być frustrujące.

Nasza frustracja jest odbiciem szerszego zjawiska, mianowicie trudności przekonania ludzi za pomocą samych faktów i logiki, podczas gdy oni wolą anegdoty, ideologie i emocje od faktów. Wysoki stopień analfabetyzmu naukowego stanowi kolejną barierę.

W ostatnich latach psychologowie wykazali eksperymentalnie, co już rozumieliśmy dzięki osobistym doświadczeniom: że ludzie stosują szereg poznawczych mechanizmów obronnych w celu obrony swoich wierzeń przed faktami, zazdrośnie strzegą swojego światopoglądu i są niesłychanie kreatywni w jego ochronie.

Ostatnia seria badań opublikowanych przez Friesen, Campbell i Kay w "Journal of Personality and Social Psychology" pokazuje, że jedna strategia jest powszechnie stosowana do ochrony naszych przekonań: uczynić je niefalsyfikowalnymi lub przynajmniej zawrzeć w nich niefalsyfikowalne elementy.

Autorzy wykazali, że w razie potrzeby ludzie będą przechodzić od opartych na faktach do niefalsyfikowalnych uzasadnień dla swoich przekonań, w zależności od okoliczności. Przykłądowo: krytycy małżeństw osób tej samej płci zostały skonfrontowane ze statystykami wg których dzieci wychowywane przez pary homoseksualne albo miały się dobrze, albo miały jakiegoś problemy. Gdy dane potwierdzały poglądy badanych, bronili oni swoich przekonań rzeczowo. Gdy podane fakty zaprzeczały ich poglądom, odwoływali się do opinii moralnych.

Autorzy stwierdzili również, że elementy niefalsyfikowalne (subiektywne opinie, osądy moralne itp.) zostały wykorzystane do bardziej agresywnej krytyki przeciwników. Strategia ta była stosowana zarówno ofensywnie, jak i defensywnie.

Badania te są zgodne z wcześniejszymi, autorstwa Chrisa Mooney’a, wedle których ludzie stający w obliczu faktów przeczących ich poglądom politycznym będą skłonni raczej wzmocnić swoje pierwotne opinie. Fakty jedynie motywują ludzi do racjonalizowania ich stanowiska, tym samym wzmacniając je.

W kontekście medycyny często napotykać można zdanie "nie można przetestować mojego leczenia", ponieważ np. “mistyczne energie są zbyt subtelne, by zostały wykrytę przez naukę”. Kiedy byłem na show Dr. Oz, ten bronił swoją wiarę w akupunkturę (mimo negatywnych dowodów naukowych) stwierdzając, że nauka Zachodu nie wie jak testować tę mądrość Wschodu i że to aroganckie mysleć, że w ogóle może.

Oznacza to odejście od nauki jako metody weryfikacji danego sposobu leczenia. Gdy dowody naukowe nie wspierają czyjegoś światopoglądu, może to prowadzić do odrzucenia samej nauki.

Innym sposobem jest odrzucenie tej części nauki, która się z kimś nie zgadza, wybierając jedynie to, co pasuje do światopoglądu. Można również odrzucić niewygodne dowody naukowe, co w najprostszej postaci sprowadza się do: "moi eksperci są lepsi od twoich ekspertów”.

Jeszcze inną metodą jest zagranie kartą teorii spiskowej/propagandy/"Potężnej Organizacji". Każdy naukowiec lub dziennikarz prezentujący przeciwne stanowisko nazywany jest płatnym propagandzistą na usługach Wielkiego i Tajnego Stowarzyszenia. W razie potrzeby oponent może być też częścią ogromnego spisku mającego ukryć prawdę przed społeczeństwem. Przypomina to uproszczoną wersję strategii "śledź pieniądze" - duża kasa jest w X, więc nie mozna temu ufać.

Jeśli czytujesz komentarze do artykułów na tematy medyczne, zwłaszcza tych kontrowersyjnych, zobaczysz ogólnikowe komentarze “obalające” dowody naukowe, powołujące się na istnienie Big Pharmy, płatnych propagandzistów, nadużycia rządu i deprawujący wpływ zysku. Istnieje również wiele artykułów i książek apologetów pseudo- lub antynauki, jednak często nie oferują one nic poza bardziej wyrafinowaną formą ww. argumentów.

WNIOSEK

Przeprowadzone badania pokazują ludzką tendencję do preferowania istniejącego systemu wierzeń nad bycie dokładnym i poprawnym. Najbardziej frustrujące jest dopasowywanie wizji świata do poglądów, zamiast opierania poglądów na faktach.

Do mechanizmów używanych do utrzymania pożądanych przekonań należą:

- wprowadzenie elementów niefalsyfikowalnych takich jak opinie moralne, subiektywne oceny czy twierdzenie, że dane zjawisko nie podlega naukowym badaniom,

- dyskredytowanie posłańca przez nazywanie go płatnym propagandzistą,

- odwoływanie się do spisków rządu lub Wielkich i Tajnych Stowarzyszeń,

- wybiórcze traktowanie dowodów i ekspertów,

- odrzucenie roli samej nauki w rozwiązywaniu danych problemów.

---

Źródło

Komentarze

Dodaj komentarz

Komentowanie wyłączone.

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.