Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Teoretycznie rzecz biorąc były do wyboru trzy drogi. Pierw­sza — to środki nadzwyczajne, polityka tak zwanej żelaznej pięści. Druga — to kapitulacja, bierne, cierpiętnicze oczekiwanie zmi­łowania. I wreszcie trzecia — porozumienie i walka w procesie budowy socjalistycznej demokracji parlamentarnej mającej w ostatecznym wyniku umocnić Polskę, zapewnić jej harmonijny, nowoczesny rozwój. Dokonaliśmy wyboru tej właśnie, trzeciej drogi.

Szliśmy długo i mozolnie do obecnej fazy porozumienia, a właściwie dialogu narodowego. Oczywiście, dużo nas od prze­ciwników politycznych dzieli i dzielić będzie. Chodzi jednakże o to, aby to, co daje szansę zbliżenia, było nadrzędne, większe, wyższe nad podziały.



„Okrągły stół” jest ważnym krokiem w tym kierunku. Jest cennym doświadczeniem w tworzeniu i sprawdzaniu reguł, w jaki sposób, zachowując odrębność ideowopolityczną i nie zgadzając się często ze sobą, można iść naprzód.

„Okrągły stół" to jednak dopiero krok pierwszy. Dalsze świad­czyć będą, czy rzeczywiście potrafimy wybić się na normalność, na demokratyczną i gospodarczą efektywność. Jest znane powie­dzenie: „Boisz się wilków, nie chodź do lasu". Obawy trzeba ro­zumieć. Wszyscy nosimy je w sobie, mamy poczucie odpowie­dzialności za to, co jutro i pojutrze dziać się będzie w naszym kraju. Co więcej — jak słusznie mówiliście — różne fakty nie tylko z przeszłości, ale i z teraźniejszości, niepokój taki uzasad­niają. Musimy więc mieć oczy szeroko otwarte.


Ale, drodzy towarzysze, nisko oceniałbym naszą ideę, nasz do­robek, nasz program, nasze siły polityczne i moralne, bojąc się stanąć oko w oko do demokratycznej próby. Partia nie chce i nie może być inwalidą wspieranym różnymi protezami. Stać nas na własny głos, na ofensywne i skuteczne działanie. Nie jesteśmy bowiem partią przegraną, lecz przeciwnie: partią, która potrafi­ła wygrać wejście na nową drogę, przełamać własne obciąże­nia. To nie cofanie się, to przegrupowanie, to „wyjście z oko­pów".




///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Warto także przypomnieć że (przytaczam za stroną: redblog.wspolczesna.pl) "po śmierci Józefa Piłsudskiego pierwsze telegramy z kondolencjami wpłynęły od papieża Piusa XI, kanclerza Rzeszy Niemieckiej Adolfa Hitlera oraz premiera Włoch Benito Mussoliniego.

- “Głęboko poruszony wiadomością o zgonie Marszałka Piłsudskiego wyrażam Waszej Ekscelencji i rządowi polskiemu najszczersze wyrazy współczucia moje i rządu Rzeszy. Polska traci w powołanym do wieczności Marszałku twórcę swego nowego państwa i swego najwierniejszego Syna. Wraz z narodem polskim również naród niemiecki obchodzi żałobę z powodu śmierci tego wielkiego Patrioty, który przez swą pełną zrozumienia współpracę z Niemcami oddał nie tylko wielką usługę naszym krajom, ale przyczynił się ponadto w sposób jak najbardziej wartościowy do uspokojenia Europy.” – treść telegramu wystosowanego przez Hitlera do prezydenta RP.

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.