Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Nr 198 - JESZCZE o ŁYSEJ GÓRZE

Można powiedzieć, że treść tej gazetki będzie mocno schematyczna.

Zanim zacznę dzisiejszą relację, chcę podzielić się gorzką refleksją. Od czasu do czasu w dziennikach pokazują wielkie figury, które powstały na przykład tysiące lat temu i teraz jakiś dyktator w imię nowoczesności

w walce o jakieś swoje idee każe je barbarzyńsko zniszczyć. Cały cywilizowany świat burzy się takim aktem wandalizmu. No bo jak można celowo, świadomie niszczyć to, co przetrwało tyle pokoleń, ślady swojej kultury.

A moje skojarzenie? My robimy dokładnie to samo. Kto nie słyszał o odkryciu pod warstwą tynku jakiś drogocennych fresków? A przecież wystarczy pochodzić po naszych kościołach. Prawie wszystkie są wymalowane na biało,

bo to nowocześnie, tanio, estetycznie. A ja wspominam kościoły z kolorowymi ścianami. Czasem to były wspaniałe sceny biblijne, czasem szlaczki. Trudno było się napatrzeć. Teraz większość jest zamalowana,

a nikogo nie obchodzi Falbankowe poczucie wielkiej straty.

I to samo od lat spotyka cudowne ceramiki Bolesława Książka. Nowoczesność to szklane ściany, plastikowe sidingi, wielkie reklamy. Kto by tolerował, doceniał mistrzowskie polewy na płytach ceramicznych z PRL-u

sprzed kilkudziesięciu lat?

Wiecie, że bardzo lubimy obrazy Pana Piotra Piskorza. Mają pewną ciekawą cechę. Niezależnie od tematyki obrazów podziwiamy ich wielokolorowe tła. I właśnie wiele ceramik Bolesława Książka kojarzy mi się z tłami obrazów Piskorza. Oczywiście różnią się, bo obrazy są płaskie, a ceramika niekoniecznie. Zobaczcie na przykład te detale z pomieszczeń samej Spółdzielni „Kamionka” w Łysej Górze albo z kina Janosik w Żywcu, ale też

z Poczty z Łysej Góry.


1ac







Pokazałam detale, ale poszukajmy śladów dawnej produkcji okładzin ceramicznych

"Kamionki" w samej Łysej Górze. Najpierw budynki Spółdzielni.


2a




2b




Mam też zdjęcie z klatki schodowej Technikum Ceramicznego. Wyłożona jest ręcznie malowanymi kaflami.

Były produkowane do warszawskiego MDM w latach 50. Już ich tam teraz nie ma.





Może to pora, żebym przekazała Wam teraz garść informacji o potężnym skoku cywilizacyjnym Łysej Góry?

To była zapadła wioska, w której nic się nie działo. Taka jak tysiące innych. Przed wojną mało kto potrafił pisać, ludzie chodzili boso. W 1905 roku urodził się w Łysej Górze. Franciszek Mleczko. Nauczyciel, wykładowca, pedagog, literat, instruktor oświaty, wielki społecznik. Połowę życia spędził w świecie: Tarnów, Kraków, Ukraina, Krzemieniec, Warszawa… Do Łysej Góry wrócił dopiero w 1947 roku, ale z jakimi fajerwerkami! Od razu założył znaną Wam już Spółdzielnię Przemysłu Ludowego i Artystycznego „Kamionka” oraz Szkołę Rzemiosł Artystycznych, w której był nauczycielem, a potem dyrektorem. Brał udział w założeniu spółdzielni zdrowia

i mieszkaniowej. Był też trzykrotnie posłem w Sejmie oraz członkiem Trybunału Stanu. Ściągnął do wsi wielu niepospolitych ludzi, m.in. Bolesława Książka.

Wieś i jej mieszkańcy mocno otworzyli się na świat. Powstał nawet zespół pieśni i tańca Kamionka.

Unikalne technologie stosowane w Łysej Górze do produkcji okładzin ceramicznych przyciągały znanych projektantów. Bolesław Książek jako mistrz żonglujący wieloma technikami realizował bez problemu ich wizje. Tworzył niesamowite szkliwa. Pan Marcin twierdzi, że Dziadek opracował ich ponad trzysta. Nie unikał też łączenia ceramiki z innymi materiałami.

Pokażę Wam w tej gazetce wiele takich kompozycji, które od początku do końca są dziełem Bolesława Książka, lub były projektowane przez innych, a mogły być zrealizowane tylko dzięki jego umiejętnościom.

Zacznę może od restauracji CZARTAK w miejscowości Gorzeń koło Wadowic. Tu do dziś zachowały się

trzy okładziny ceramiczne zaprojektowane przez Bolesława Książka w 1969 roku.


2e




No to nieładnie, Mamusiu, a fe… Zaczynam od knajpy, zamiast od czegoś bardziej szlachetnego… Już się poprawiam. Możemy wybrać się do Sieprawia na południe od Krakowa. Niestety, nie udało się już ustalić kto był projektantem tego ołtarza. Wykonanie przypiszemy Bolesławowi Książkowi, bo tak przypuszcza Pan Marcin.


3a




No to teraz okładziny ceramiczne w Kaplicy Domu Zakonnego Księży

Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusowego w Tarnowie.

Projekt: Norbert Paprotny (1967) Wykonanie: Bolesław Książek

Autorką zdjęć jest Pani Jolanta Januś.


3aa




Teraz zajrzymy do szkoły w Luborzycy. Na kolejnych piętrach ściany są ozdabiało dwóch artystów. Kolorowe postacie zaprojektował Antoni Haska (parter), a abstrakcyjna jest wizja Jarosława Sowińskiego (piętro). Realizacja obu kompozycji była możliwa dzięki współpracy z Bolesławem Książkiem (w 1963 roku).


3b




Na kolejnej składance pokażę dworce. To już ogromne inwestycje zrealizowane przez Bolesława Książka.

Od góry jest kompozycja z 1967 roku ( W. Bulik i Z. Lis ) To dworzec kolejowy w Gliwicach.

Na dole pokazałam dworzec Kraków – Płaszów. Projekt z 1968 roku. (Aniela Szatara Tymcik, Antoni Hajdecki)


3c




Kolejne tego typu dekoracje.

Po lewej okładzina ceramiczna we wnętrzu dolnej stacji kolejki na Górę Parkową w Krynicy.

Projekt: Aniela Szatara Tymcik i Antoni Hajdecki (1966)

Po prawej dworzec Sucha Beskidzka, tą ceramikę wykonano oczywiście w Spółdzielni "Kamionka" w Łysej Górze, ale nie znamy nazwisk jej twórców.


3d




A może rzucicie okiem na Dom Kultury w Jaworznie? Tu ceramikę zastosowano zarówno wewnątrz

jak i na zewnątrz budynku. Bolesław Książek realizował projekt Antoniego Haski około roku 1967.


3da




Kolejnym budynkiem użyteczności publicznej był Urząd Miasta w Brzesku.

To był projekt Bolesława Książka z 1967 roku. Okładzina została zniszczona.

Jedynie dzięki Panu Jerzemu Wyczesanemu z Miejskiego Ośrodka Kultury z ocalałych fragmentów

udało się stworzyć trzy ceramiczne obrazy. Zawisły na ścianach piwnic dawnego ratusza.

Autorem archiwalnego zdjęcia jest Bożena Kostuch a zdjęcie pochodzi z jej artykułu "Ceramiczny eksperyment - architektoniczne płyty okładzinowe z Łysej Góry"", który ukazał się w Roczniku Tarnowskim 2011.


3e




Opowiem Wam teraz o szczegółach innej historii z Brzeska.

Było tam też kino „Bałtyk” udekorowane w 1967 roku kompozycjami Bolesława Książka.

W 2013 roku przystąpiono do jego rozbiórki. Całą historię opisuje Zbigniew Stós.

http://www.brzesko.ws/_Brzesko/documents/Historia/Brzesko/zs_mozaika.html

Naprawdę warto przeczytać oryginalny tekst relacji. Ja Wam mogę tylko zasygnalizować pewne etapy.

A może najlepiej streści wszystko tekst piosenki?

„Już każdy powiedział to co wiedział,

Trzy razy wysłuchał dobrze mnie.

Wszyscy zgadzają się ze sobą,

A będzie nadal tak jak jest.

I co ja robię tu, co Ty tutaj robisz?...”

Budynek wybudowano na początku XX wieku ze składek i darowizn członków Towarzystwa Gimnastycznego SOKÓŁ. W 2012 roku obecni właściciele otrzymali zgodę ze Starostwa na rozbiórkę. Ale co z cenną mozaiką? Odbyło się kilka spotkań właścicieli, radnej Marii Kądziołka, burmistrza i mieszkańców osiedla. Wszyscy jednomyślnie uznali, że mozaikę z wielką starannością należy zdemontować i zrekonstruować gdzieś indziej. Wiadomo jednak, że to czynność żmudna i kosztowna.

W tym czasie ukazało się też ogłoszenie, które zostało wycofane wobec zainteresowania miasta.





Siedem miesięcy później okazało się, że Rada Miasta nie zamierza podjąć żadnych działań mimo deklaracji właścicieli o darmowym przekazaniu mozaiki.

Czasu nie marnowali za to przedsiębiorcy typu złomiarze lub wandale.

Robotnicy zatrudnieni przy rozbiórce nie słyszeli nawet o tym, że mieliby zdjąć mozaikę. Kafle, które odchodziły w całości zabierały na pamiątkę przypadkowe osoby. Odłożono z boku KILKANAŚCIE kafli, które prawdopodobnie zamierzano przekazać do Urzędu Miasta. W sumie ocalono 6 metrów kwadratowych okładziny, ale nie da się z nich zmontować większego kawałka mozaiki. Można jedynie oprawić małe kawałki i gdzieś użyć jako dekoracji. Bezmyślnie stracono dorobek dziadów (budynek) i ojców (mozaika).

Brawo Brzesko!!!

Autorem zdjęć wykonanych w okresie rozbiórki jest Jacek Filip.


4a




4b




4c




Tak troszkę szybciej przelecimy przez kilka innych budynków kinowych ozdabianych przez Łysą Górę.

Od góry: Wojnicz – kino Wawel Projekt Witold Skulicz

Poniżej: Kraków – kino Kijów. Projekt: Krystyna Zgud - Strachocka (1965)


5a




Od góry i z prawej: Grybów – kino „Biała” Projekt: Witold Skulicz

w lewym dolnym rogu:

Żywiec – kino „Janosik” Projekt: Witold Skulicz (1966)


5b




Z wielkich kompozycji można jeszcze wspomnieć o biurowcu Siarkopolu w Tarnobrzegu (Projekt: Krzysztof Henisz - 1967), o szeregu budynków przyrodoleczniczych na przykład w Szczawnicy (Projekt: Krzysztof Henisz -pijalnia 1968, patio 1971) albo w Muszynie. Było też kilka hoteli: hotel Polonia w Krakowie (Projekt: Witold Skulicz -1970), hotel Beskid w Nowym Sączu (Projekt: Bolesław Książek i Bronisław Chromy). Ośrodek Geo Vita w Złockiem, Dom Handlowy Merkury w Warszawie…

Ech, długo można wymieniać… Nie wszystkie kompozycje Książka można jeszcze podziwiać.

Ponownie kieruję Was na stronę Pana Marcina.

http://b.ksiazek.comitto.eu/pl/galerie/ceramika-architektoniczna

Tam możecie obejrzeć więcej tych ceramik budowlanych.

Ja pokażę jeszcze tylko teatr Bagatela w Krakowie, a dalej wspólnie obejrzymy już tylko

mniejsze kompozycje na domach prywatnych.


5c




Oszukuję :-)

Ten niesamowity temat nie da się tak szybko uciąć.

Chyba wybaczycie mi jeszcze kilka ujęć różnych kawiarni, sklepów, urzędu pocztowego…

Łączy je ignorancja właścicieli, bo co można powiedzieć na przykład o zasłanianiu

niesamowitej ceramicznej ściany płytami kartonowo gipsowymi?


5d




No i zapowiadane już w obu gazetkach domy prywatne. Bolesław Książek oddał się z czasem całkowicie tej właśnie gałęzi ceramiki. Początkowo chciałam Wam demonstrować oddzielnie kompozycje robione jeszcze

w ramach spółdzielni, a potem dopiero te, które robił już jako wolny strzelec. Tylko co to by zmieniło?

I tak i tak te niesamowite ceramiki łączy osoba Bolesława Książka i Łysa Góra.


6a




Kolejne obrazy ceramiczne Książka.

Może w końcu dopiszę kolejne informacje o technikach dekorowania z Łysej Góry?

Z początku projektowano wyłącznie wzory ludowe. Jednak pod koniec lat pięćdziesiątych ceramika zaczęła rozwijać w Polsce bardzo intensywnie. Projektanci tworzyli nowe wzory. Pojawiły się malatury biało-błękitne,

a także dekoracje abstrakcyjne. Z technik dekorowania stosowano w Łysej Górze na przykład dwie warstwy szkliwa, z których pierwszą drapano, by ukazała się druga. Duża część wyrobów z kolei była dekorowana właśnie szkliwami spływającymi i zaciekowymi, którymi pokrywano patery i talerze.


6b




Miejsca na fotki coraz mniej, a jeszcze tak wiele do obejrzenia.


6c




6d




Jeszcze fragmenty dekoracji wnętrz


7a




Kolejna składanka drobnych elementów.


7b




No i zupełny misz-masz. Składanka najróżniejszych wyrobów z Łysej Góry, o których wspominałam

w obu gazetkach. Większe i mniejsze okładziny ceramiczne i kilka naczyń wykonanych różnymi technikami.


8a




Jeszcze raz różne modele ceramiki.

Zwróćcie uwagę na podobny do włocławskich żyrandol.

I na te biało-niebieskie naczynia, na których nie widać malowania, a drapanie.

Wspominałam w poprzedniej gazetce, że Pani Elżbieta Sacha, Mama Pana Marcina malowała ceramikę

w Spółdzielni Kamionka, miała praktyki we Włocławku, a dziś jeszcze mogę dodać, że chodziła do szkoły

w Wiśniczu do klasy ceramicznej.

W tym miejscu przerywam opowieść o Łysej Górze. To inny rozdział ceramiki niż fajans włocławski,

choć jak widzicie, były elementy wspólne. Różnice zaś świadczą o wielkim potencjale twórczym projektantów,

o ich odwadze do eksperymentowania, o wspaniałym warsztacie, o ogromnej pasji i talencie.


8b

Komentarze

  • Joanna Joanna (*.play-internet.pl)

    Szkoda, że nie wspomniała Pani o wspaniałej mozaice na hotelu Tarnovia w Tarnowie.

    Bardzo ciekawy materiał. Dziękuję.

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst 6yyb7d6kx9:

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.