TAK BYŁO:
Bonę i resztę jej rodzeństwa po raz pierwszy spotkaliśmy przed schroniskiem, kiedy to nierozsądni ludzie, którzy dopuścili do tego by ich suka się oszczeniła chcieli zostawić tam maluchy. Cofnęliśmy ich do naszej siedziby i podczas Walentynkowej Soboty Adopcyjnej 2009 dwa szczeniaki znalazły domy, w naszym kojcu pozostała jedynie Bona. Była przerażona, bała się ludzi, jedynie inne zwierzęta dodawał jej śmiałości. Pomogliśmy jej uwierzyć w siebie. Nie czekała długo na dom.

TAK JEST:








Ta strona powstała 29.05.2010. Wizyt: 770.

