<------ POWRÓT DO METAMORFOZ

TAK BYŁO:

Obrazek użytkownika

W lipcu 2009r. do naszej siedziby przyszła odesłana ze schroniska kobieta i stanowczym tonem oznajmiła nam, że chce oddać psa. Pies to 3letni cocker spaniel, którego - jak twierdziła kobieta - adoptowała od kogoś tydzień temu i teraz chce go oddać, bo pies gryzie jej dzieci, nie może się do tej osoby dodzwonić. Kobieta była roszczeniowa i kompletnie nie skłonna do współpracy, nie chciała przyjąć naszej oferty pomocy w szukaniu psu nowego domu. W pewnym momencie kobieta rzuciła smyczą o podłogę i zostawiła psa w poczekalni TOZ. Kobieta wybiegła pędem z siedziby, szarpiąc się z pracownicą TOZ. Nie udało się jej dogonić. Dragon pozostał pod naszą opieką.



TAK JEST:

22 września 2009r.: "Witam! No cóż, nie ma co owijać w bawełnę - Dragon zaaklimatyzował się u nas już na stałe. Co prawda początki bywały trudne, ciężko było przewidzieć jego powarkiwania czy poczynania, ale daliśmy sobie radę, a psu znaczny czas na zapoznanie się z nowymi warunkami. Teraz warczy stosunkowo rzadko, np. kiedy chcielibyśmy odebrać mu miskę w czasie posiłku - oczywiście próbujemy karmić go z ręki itd. także 'domowe' treningi posłuszeństwa nie są nam obce. Opanował nawet kilka komend, z czego jesteśmy dumni. :) Drago sporadycznie jest humorzasty, zwłaszcza na spacerach - od pierwszego dnia nie tolerował dużych psów i niestety nic nie zanosi się na to, żeby je w jakikolwiek sposób zaakceptował; widocznie nadal pamięta przykre spotkanie z Akrylem. Czasami potrafi nawet podjąć próbę zabawy z większym od siebie psem, lecz na co dzień sprawa nie wygląda tak kolorowo. Gdy zobaczy dużego czworonoga, natychmiast go obficie obszczekuje, bez względu na to, ile razy trenowaliśmy ignorowanie zwierzaków na spacerach - kończy się na odciągnięciu pupila oraz jego cichym powarkiwaniu. Nie będziemy ukrywać, że sprawia to pewne trudności, ale próbujemy dalej. A, muszę dodać pewien ważny aspekt: Drago, mimo niechęci do psiaków, na spacerach okazuje się zawsze skory do zabawy, nazywamy go wręcz 'świrem' nie do zmęczenia. Pierwszy jego spacer ustaliliśmy na ok. piątą nad ranem, gdzie biega ile sił w łapach, mając cały park dla siebie - co więcej, doskonale wsłuchuje się w wydawane komendy. Pod naszą nieobecność czas upływa mu spokojnie, nie doszły do nas skargi od sąsiadów o wyciu, 'szczekliwości', a gdy wracamy ogarnia go nieziemska radość. :) W domu Dragon jest typowym psem rodzinnym, nie przejawia żadnej agresji, nawet do dzieci! Możemy go tarmosić, drapać za uchem kiedy najdzie potrzeba, podnosić łapy w zależności od potrzeby. Ogółem 'nie broni' swoich zabawek czy posłania, chyba, iż dostanie coś w stylu ucha wołowego itp. Wtedy nie pozwala nam się zbliżyć - mniemamy, że wcześniej nie dostawał takich rzeczy i nie za bardzo wie co z tym zrobić. Przynajmniej tak to się przedstawia. Ostatnio odwiedziliśmy psiego fryzjera, z głębszą myślą o październikowym zabiegu. Do wiadomości dołączam 4 zdjęcia z całej galerii 'Dragoniastego' oraz gorące pozdrowienia!"

Obrazek użytkownika
Obrazek użytkownika
Obrazek użytkownika
Obrazek użytkownika







12 lutego 2009r.: "Uważam, że Dragon ma się u nas świetnie. Jest wesołym psiakiem, skorym do zabawy o każdej porze dnia, a nawet nocy. :) Powoli, ale skutecznie, rozwiązujemy problemy. Z pewnością nie powarkuje już na ludzi, gdy ma coś własnego, a prawie wszystkie psy już ignoruje, co osobiście uważamy za ogromny sukces w naszej pracy. Został oczywiście domowym pieszczochem i chętnie ,,pomaga'' w obowiązkach domowych. ;-) Najnowsze zdjęcia - jakie mamy - pochodzą z niedawnego spaceru."

Obrazek użytkownika
Obrazek użytkownika
Obrazek użytkownika
Obrazek użytkownika
Obrazek użytkownika
Obrazek użytkownika








5 czerwca 2010r.: "Minęło wiele czasu odkąd pierwszy raz pogłaskaliśmy Dragona i właściwie chyba jego nam brakowało do szczęścia, takiego prawdziwego, psiego przyjaciela... :)"[i]

Obrazek użytkownika
Obrazek użytkownika
Obrazek użytkownika
Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.