Ostatnio: 16.09.2017

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Mimikra storczyka a kwestia ewolucji

Niekiedy ludzie odkrywając piękno i złożoność świata ożywionego dochodzą do wniosku, że musiał on zostać zaprojektowany. Wiąże się to z przekonaniem, że jakaś cecha musiała od razu istnieć w określonej, funkcjonującej formie, bowiem w przypadku częściowego jej rozwinięcia byłaby zupełnie bezużyteczna.

Taki argument podniósł amerykański pastor w liście przytaczanym przez Dawkinsa w Rzece genów. Duchowny przywołuje tam przykład strategii reprodukcyjnej jednego z gatunków storczyków, która opiera się na wykorzystywaniu samca osy i polega na tym, że kwiat przypominający samicę (i posiadający odpowiedni otwór, we właściwym miejscu) zwabia samca, który kopulując z nim, a następnie z kolejnymi kwiatami, przenosi pyłek i doprowadza do krzyżowego zapylania. Co interesujące, storczyk ten wydziela feromony dokładnie takie same, jak samica tego gatunku osy.



Pastor konkludował, że jeśli storczyk od samego początku nie wyglądałby jak osa, nie posiadał pręcika i otworów w odpowiednim miejscu, ani nie wydzielał substancji takich jak samica, to taka strategia rozrodcza nie mogłaby zaistnieć.

Czy oszukanie samca osy roślinie tylko w przybliżeniu przypominającej samicę tego gatunku, byłoby czymś zadziwiającym?

Samcom człowieka wystarczy zdjęcie w kolorowym piśmie, żeby wzbudzić ich pożądanie, a przecież to tylko wydrukowany, dwuwymiarowy obrazek o kilku centymetrach wysokości. Nawet prosty rysunek, a nie dokładne odwzorowanie, może wywołać erekcję u mężczyzny. Istnieje wiele powodów by twierdzić, że osy oszukać jeszcze łatwiej.

Samce – obdarzonych większym mózgiem i lepszym wzrokiem – cierników, mają zabarwiony na czerwono brzuch , którym odstraszają się wzajemnie. Żeby wzbudzić w nich wrogie odruchy wystarczy jednak prymitywna imitacja – ważne jedynie, by miała czerwony brzuch. Noblista Nikolaas Tinbergen zwykł opowiadać historię o czerwonej furgonetce, która przejeżdżając koło jego laboratorium powodowała, że cierniki gromadziły się przy szybie po stronie ulicy i próbowały ze wszystkich sił odstraszyć pojazd. Samice cierników mają tuż przed tarłem powiększone podbrzusza. Prymitywna imitacja w postaci podłużnego, obłego przedmiotu srebrnego koloru, nieprzypominająca zupełnie ryby, mająca za to wyraźnie zaokrąglone podbrzusze wywołuje u samców zachowania zgodne z rytuałem godowym tego gatunku. Jej jedna, niepodobna zupełnie do ryby forma zwana seksbombą, jest nawet skuteczniejsza w pobudzaniu aktywności seksualnej samców.

Ptaki mają większy mózg i lepszy wzrok od ryb (a więc i od os), a ostrygojad opisany przez Tinbergena uzał nieproporcjonalnie wielkie jajo strusia za doskonały obiekt do wysiadywania.

Pisklęta mewy srebrzystej, żeby zdobyć pożywienie musi się o nie upomnieć u rodziców, uderzając w czerwoną plamę na ich dziobie. Pojawienie się w ich otoczeniu prymitywnej, papierowej imitacji jednak wystarcza by skłonić je do żebrania o pokarm – ważne tylko, że atrapa posiada czerwoną plamkę.

Dorosłe mewy śmieszki posiadają bardzo charakterystyczną czarną maskę na głowie, a za przedstawiciela swojego gatunku uznają ruszającą się czarną, drewnianą głowę przymocowaną do kija. Brak innych części ciała i nienaturalny ruch zdaje się nie mieć żadnego znaczenia.

Samice indyka zaciekle bronią swoich młodych, stosując prostą i praktyczną zasadę – w bezpośredniej bliskości gniazda atakują wszystko co się porusza i nie wydaje dźwięków charakterystycznych dla indyczego pisklęcia. Głucha indycza matka morduje swoje młode, ponieważ z jej perspektywy drapieżnik to każde zwierze, które nie wydaje dźwięków piskląt.

Nie tylko ptaki są podatne na takie pomyłki. Jedna z komórek czuciowych w czułkach pszczoły reaguje na kwas oleinowy, który wydzielają rozkładające się ciała tych owadów. Wywołuje on u pszczół reakcję grabarza, tj. motywuje do usunięcia martwych osobniki z ula. To samo robią jednak z żywym osobnikiem, którego pokropimy wspomnianym kwasem – zostanie on siłą wyrzucany z ula choćby żywo się opierał.

Ocena podobieństwa storczyka do osy i nasz o nim opinie są nieporozumieniem

Wzrok owadów działa inaczej niż nasz. Nie widzą koloru czerwonego, za to jako odrębną barwę rozróżniają ultrafiolet, dla nas niewidzialny. Rejestrują raczej migotanie, niż obraz. Migotanie to pozwala szybko przelatującemu owadowi rozpoznać przedmioty, będąc dla niego tym, czym dla ludzi kształt.

Motyle samce zalecają się niekiedy do wirujących w powietrzu liści – dla oczu samca samica to tylko migotanie o odpowiednim natężeniu i można go zwabić za pomocą nieruchomej lampy stroboskopowej, jeśli jej migotanie odbywać się będzie z odpowiednią częstotliwością.

Samice pewnego gatunku osy wracając ze sparaliżowaną po użądleniu ofiarą pozostawiając ją na chwilę na zewnątrz norki, po czym wraca po nią. W pewnym klasycznym eksperymencie, podczas gdy osa wchodzi na chwilę do norki odsuwa się zdobycz dalej. Gdy wychodzi na powierzchnie zaczyna szukać ofiary, a kiedy ją odnajdzie ponownie zostawia przed wejściem i wraca do gniazda. Każdorazowe oddalenie się od gniazda uruchamia całą procedurę od nowa, tak że eksperymentator może zmusić owada do sprawdzania norki nawet sto razy.

Te fakty nakazują zachować nam szczególną ostrożność przy formułowaniu przy użyciu intuicji wniosków, że podana na wstępie strategia rozrodcza mogła zaistnieć tylko przy mimikrze rozwiniętej do obecnego stopnia.

Skoro oczy owadów są tak niepewnym przyrządem, to po co storczyki wytworzyły aż tak doskonałe przystosowanie, żeby zwabić osy?

Wzrok owadów nie w każdej sytuacji okazuje się słaby i niekiedy wykazują one dużą spostrzegawczość, np. odnajdują bez trudu gniazdo przy długim przebywaniu z dala od niego.

Samica szczerkliny może zaopatrywać w pokarm swoje larwy zgromadzone w nawet dwóch czy trzech gniazdach. W każdym z nich znajdować się mogą osobniki w różnym wieku i na różnym stadium rozwoju, które mają różne, konieczne do uwzględnienia przy rozdzielaniu pożywienia, wymagania pokarmowe.

Eksperymenty z podmienianiem larw w gniazdach wykazały, że matka podczas porannego obchodu zbiera informacje o tym, jakie ilości pokarmu będą potrzebne w którym miejscu. Później jednak ma miejsce bezmyślny automatyzm i podmiany larw w ciągu dnia nie zmieniają nakreślonego rano planu, zupełnie tak, jak gdyby osa wyłączała swój aparat od oceny zapotrzebowania gniazda, włączany tylko na czas porannej inspekcji. To doświadczenie dostarcza dowodu na selektywną ślepotę i bezmyślność os.

Nasz sposób postrzegania świata zewnętrznego znacznie różni się od tego, jak widzą go zwierzęta, o czym zdają się zapominać niektórzy polegając wyłącznie na swojej intuicji i czyniąc argument z niedowiarstwa.

Warunki widzialności

Co więcej, warto zwrócić uwagę, że szansa na oszukanie wzroku zależna jest od czynników takich jak odległość czy oświetlenie. W środku nocy nawet najbardziej prymitywna atrapa może spełnić swoje zadanie, a między dniem i nocą rozciąga się całe spektrum warunków, w których dany rodzaj mimikry będzie wykazywał różną skuteczność. Podobnie wystarczy, że kamuflaż zadziała pod pewnym tylko kątem.

Dobór naturalny faworyzuje formy coraz doskonalsze w sztuce upodabniania się, ponieważ wierna imitacja sprawdzi się dla większej części warunków zewnętrznych i sytuacji.

Na podstawie R. Dawkins, Rzeka genów.

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.