TAK BYŁO:

Bączek jako dwumiesięczny szczeniak został porzucony na śmietniku. Osoba, która go znalazła przyniosła go do naszej siedziby i tym sposobem maluch uniknął schroniska. Po tym jak rozkochał w sobie wszystkich wolontariuszy trafił do domu tymczasowego i rozdzwoniły się w jego sprawie telefony...
TAK JEST:
Aneta wybrała dla niego dom idealny, z ogrodem i przede wszystkim kochającymi właścicielami, którzy opisują go tak:
"Hej, Bączkowi zmieniliśmy imię i odkąd jest u nas został Garetem. :) Wyrósł na dość walecznego ale też i rozpieszczonego psa. Na szczęście jest cwaniakiem i w domu żadnych szkód nie robi. Ze zdrowiem nie ma żadnych problemów, a do tego jak już jest ciepło biega za rowerem żeby wyrobić sobie kondycję :P Mógłbym dużo napisać jeszcze o nim, ale może chciałabyś go zobaczyć na żywo? Od razu dałbym Tobie płytkę ze wszystkimi jego zdjęciami i opowiedziałbym jak rósł odkąd zabrałem go od Ciebie. W razie czego
napisz do mnie to się dogadamy.
Olek"





Ta strona powstała 29.05.2010. Wizyt: 1246.

