Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

6 rok w necie - październik 2009 - 2010

4 październik 2010

Kolejny atak hulla na mnie na forum. Odcięłam się chyba dość zgrabnie, ( kilka osób, które to przeczytało gratulowało mi zanim posty zostały wycięte). Otóż Adam naśmiewał się z moich wierszyków związanych z brydżem podając spis około 10 figur stylistycznych. Wykorzystałam to:

Gdy rozmowę W CZTERY OCZY (1)

poprowadzisz GRZECZNY CHAMIE (2)

to porównam PSA DO PAWIA - (3)

wielki ogon i szczekanie.

HULLOWATA twa natura (4)

SZCZUR PISZACY (5) jaka bzdura:

TEHIN NETR MADA, ANICIESZ (6)

gra słówkami, SZUMI PACIERZ (7)

Więcej już Ci nie napiszę

wierszydełka, szkoda czasu.

Wolę kielich w rękę chwycić,

albo wybrać się do lasu.

1. metafora

2. oksymoron

3. paralela

4. neologizm

5. personifikacja

6. glosolalia

7. metonimia

Potoczyła się dalsza wymiana z hullem, oczywiście jego bełkot, mój kolejny wierszyk prawie limeryk, on już zaczął bluzgać, moja spokojna riposta i... zadziałały kolejne nożyczki.

8 sierpnia 2010

Po niecałym miesiącu moderowania na forum literaki skończyłam tę niewdzięczną pracę. Uff co za ulga. Mogę nareszcie pograć w brydża, na BBO , niektórzy znajomi już zaczęli się martwić nie widząc mnie dłuższy okres. Po co mi i im to było ? Nie wiem. Wiem jednak jedno, zawiodłam się na niektórych osobach. Wciąż jak małe dziecko ufająca, nie odnajduje się w w świecie drapieżców. A to co się działo przypomina nie tyle sawannę i polowanie lecz powódź niosącą wszystkie brudy. I nawet gdy woda opadnie pozostaje szlam, błoto, gnijąca padlina, czyli smród. Tfu, zatkałam nos.

17 sierpnia 2010

Każdego dnia pamiętam, że życie jest za krótkie, by pozwalać sobie na frustrację bądź złość.

Po propozycji zostania moderatorem na kolejnym forum, którą przyjęłam, doświadczyłam swoistej "powtórki z rozrywki" - przeszłam przez podobne doświadczenie ponad półtora roku temu - brak akceptacji przez część użytkowników. Tsunami, gradobicie i potężny pożar pod Moskwą razem wzięte - zniszczyć babcię. Ale w myśl przysłowia : "co Cię nie złamie to Cię umocni " żyję , działam i czuję się rzeczywiście mocniejsza. Regeneruję się w ukochanym ogródku,

Jestem różą. Chcę w każdej chwili pamiętać, by być jak róża.

Wiedzieć, że pomimo kolców, które posiadam, są ludzie, którym to nie przeszkadza i kochają mnie właśnie taką. Chcę bardziej myśleć o nich, niż o tych, którym przeszkadzam... . Na szczęście tych, którzy już mnie kochają, nie muszę szukać, bo dawno ich znalazłam. Ale nie muszę być podziwiana i kochana przez wszystkich. To przecież nie jest najważniejsze.

W Krakowie 27- 30 kwietnia

Na plantach

i odnowiony już fragment Sukiennic

20 kwietnia

Zastanawiam się czy coś sie w narodzie zmieni po tej tragedii?

Artykuł ten chyba oddaje w pełni moje odczucia z tych trudnych dni żałoby narodowej.

http://www.eioba.pl/a125135/nie_radze_sobie_z_ta_polska

10 KWIETNIA

http://www.youtube.com/watch?v=GKkeDqJBlK8&feature=related

442533




Wielkanoc




Wielki Tydzień 2010

Wspominam śmierć Jana Pawła II

http://www.youtube.com/watch?v=uJ-DfPr6bGY&feature=related

Skupiam sie na przeżyciu Triduum Paschalnego.



http://www.youtube.com/watch?v=mavKkgFieY0&feature=response_watch


20 03 2010

Obraz , który we wrześniu ubiegłego roku wywarł na na mnie niesamowite wrażenie.

Tydzień bez komputera, i praktycznie stale miałam go przed oczami.

Jakże małe i nieważne są te wszystkie problemy w kurniku, na BBO, przegrane, zablokowane, sklonowane, ukradzione itd. wobec życia realnego, wobec faktu , że staniemy kiedyś przed Stwórcą.

Ile czasu zmarnowanego w necie?

http://republika.pl/blog_vt_3831687/6388272/tr/siudmak_stworca.jpg A tak to wygląda :

389562




10 03 2010

Rozczarowań coraz więcej. Przestaje mnie dziwić, że są osoby, które na BBO w polskich turniejach nie lubią grać. Dziś odkryłam i upewniłam się ( nie tylko ja zauważyłam pewną prawidłowość ) jak można jednak... manipulować. Drobiazg, nic mi nie ubyło. Pokazywać, udowadniać nie będę, niesmak pozostanie. Pozostaje tylko uśmiechnąć się z politowaniem.

Cieszę się swoimi, drobnymi swoimi sukcesami, na miarę swoich możliwości. I chroń mnie Panie Boże, abym pragnęła czegokolwiek więcej.

362323



362322



To część, znalazłby się pewnie więcej , ale po co? Czasem nie czekam na wyniki, bo gram już kolejny turniej.



08 03 - Dzień Kobiet

Po północy panowie w budytach zaczęli składać paniom życzenia. Koło 9 rano telefon - także od kurnikowca z życzeniami. Życzenia na turnieju, życzenia na priwie. A w pamięci wspomnienia słów brzydkich, słów obraźliwych.

Coraz większy absmak odczuwam poruszając się po kurniku. Nie rozumiem ludzi - co ich pcha do wyzywania? Dlaczego oszukują? Dlaczego są niezadowoleni z tego co im kurnik daje i wiecznie narzekają ? Dlaczego istnieją osoby, dla których jedynym celem jest krytyka innych ? Byłam zła gdy pewna osoba od lat krytykowała każdy "mój ruch " - czyli wpis na forum. Dziś widzę, że to po prostu jest upierdliwa baba (z "krótki mi nóżkami" ). Nie ma moich wpisów, czepia się innych. Ale co ciekawe - widzi w jednych oczach źdźbła, i jest wyjątkowo oporna aby ujrzeć w innych belki. Dla mnie jest ona już tylko śmiesznie żałosna, z pretensjami że każdy ma się z nią przywitać na stoliku, bo jak nie to cham.

Inna grupę stanowią osoby, które tworzą specjalne nicki aby sobie popisać krytykując, w zasadzie bezkarnie. Chyba bardzo ubogie muszą mieć życie prawdziwe, realne.

Próbuję przypomnieć sobie jak ja żyłam, gdy nie miałam dostępu do internetu. Ile godzin oglądałam TV, ile czytałam książek, ile godzin przebywałam razem z domownikami a nie obok nich?

Na pewno prowadziłam bardziej zdrowy tryb życia, miałam więcej ruchu. Częściej spotykałam się ze znajomymi.

Jakiś czas temu ( w Środę Popielcową) rzuciłam palenie, i o dziwo jakoś żyję.

Kolejne postanowienie - ograniczę przebywanie w necie. Pogoda coraz lepsza, zacznie się ogródek, przybędzie mi niedługo też trochę innych obowiązków.

Jestem bardzo ciekawa czy ktoś tutaj zajrzy, ciekawy, czy żyję jeszcze...

Miły byłby wpis , komentarz...



02 01 10

Zaplanowane:

Wdrożyć: wywiad bezatutowy, magistra, drury, o/o. Pytanie z kim ?

Konsekwentny ignor dla pary A / A ( to nie anonimowi alkoholicy)

A resztę życie wymusi samo.

31 grudnia 2009

Pomiędzy pierwszym spotkaniem z którego wróciłam, a kolejnym na które wychodzę składam tym którzy tu zajrzą życzenia:

Wszystkiego co najlepsze, Szczęśliwego Nowego Roku.

Marzeń mam sporo, chociaż wiem, że są one nierealne. Tyle razy nadzieja na to, że się coś lub ktoś zmieni na lepsze przygasa. Pozostaje jeszcze wiara, że ostatecznie zwycięży dobro i miłość - bo kochać ludzi to pragnąć Ich dobra.

Ludzie są często głupi, nielogiczni dbają tylko o własne dobro. Przebaczaj im mimo wszystko.

Jeśli jesteś życzliwy ludzie będą oskarżać Cię o egoizm z niskich pobudek.

Bądź życzliwy mimo wszystko.

Jeśli osiągniesz jakiś sukces znajdziesz wielu fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów.

Staraj się osiągnąć sukces mimo wszystko.

W jedną noc ktoś może zburzyć to co budujesz całe życie. Buduj mimo wszystko.

Dawaj z siebie ile możesz, a często powiedzą że to za mało. Mimo to dawaj z siebie wszystko.

W ostatecznym rachunku liczy się tylko to co działo się między Tobą a Bogiem.

Między Tobą a " nimi" nic nie było.

28 grudnia 2009

Posprzątane, obrusy wyprane, poukładane, stół złożony do normalnego rozmiaru. Teraz będzie dojadanie resztek.

Stwierdziłam, że coraz mniej mnie cieszą Święta i nie tylko one. Dobre jednak jest to, że coraz mniej mnie także denerwuje czy złości, szczególnie w kurniku. Nie wiem czy to dowód na "dojrzałość", czy może jakieś psychiczne wyczerpanie? Czas pokaże.

Poziom brydża w kurniku wyraźnie się podnosi. Kolejne osoby zaczynają się interesować i wprowadzać dodatki wj, nie poprzestają na kurstandard. Kolejna osobę zachęciłam do wejścia spróbowania BBO.

26 grudnia 2009

Refleksje:

Cud narodzin Boga - człowieka, Boga który jest Miłością. Miłością czystą i bezbronną jak dzieciątko i kruchą jak opłatek. Jaka jest moja miłość?

Święty Szczepan, pierwszy męczennik, modli się za tych co go pozbawili życia. Czy umiem przebaczać?

Dlaczego prawdziwe przebaczenie i prawdziwa miłość są takie trudne?

... Mój Bóg wykuwa słowem wieki. A chwila rani Go jak mieczem;

Mój Bóg straszliwy i daleki. A bliski jak płaczące dziecię.

Mój Bóg drepczący z wzgardą trony. A kłosom zstępujący z drogi -

Jak groźny sędzia przeraźliwy. Jak żebrak smutny i ubogi...

Wojciech Bąk

24 12 2009

Wzruszona jestem dowodami pamięci, życzeniami, które otrzymałam od kurnikowców. Poczynając od świątecznych kartek, telefonów, sms'ów i listów w kopercie kurnikowej.

Także i od znajomych z BBO. Sama, urobiona po pachy nie miałam zbyt wiele czasu by pisać. Równocześnie zdumienie moje budzi fakt, że nawet w Święta są ludzie ziejący nienawiścią.

Wigilia - 9 osób + kot, było wygodniej nam przy stole, ponieważ o dwie osoby mniej niż w poprzednich latach. Żadnego niewypału nie było ( któregoś roku okazało się, że do spodu w makowcu wsypałam zamiast cukru sól :-) )

23 12 2009

Co roku obiecuję sobie, że to już ostatni raz taki zryw, tyle jedzenia, takie wydatki. I co roku jest tak jak było albo i więcej. Ręce, kręgosłup i nogi bolą straszliwie, no ale za to w Święta odpocznę sobie, mam nadzieję, że przy brydżu. Wbrew złej tradycji w moim domu - sztuczna choinka, okazało się że jest prawdziwa, najprawdziwsza z lasu. Nie pamiętam kiedy ostatnio taka była u mnie w domu.

Reszta tradycyjna - zupa rybna i barszcz (na życzenie synowej), karp smażony i w galarecie, sandacz pieczony, dwa rodzaje śledzi, kapusta z grzybami, pieczarki, surówka z selera, kompot z suszonych owoców, makiełki... , piernik , sernik i makowiec, keks.

A w święta bigosssssss... kiełbaski i mięska różne. I to wszystko w ilościach chyba przesadzonych.

Jeszcze jutro ostatnie prace.

19 grudnia 2009

182883




18 12 2009

Uff, jak ... zimno. Zdążyłam pojechać i okryć róże w ogródku, bo zapowiadają jeszcze większe mrozy.

W altanie, o dziwo aż 0 stopni, mimo że na powietrzu znacznie mniej. Nacięłam też gałązek iglaków na przystrojenie, bo choinka będzie niestety " ekologiczna". Jeździ się fatalnie (korki), no i to chlapiące błoto pośniegowe. Wszystko to trwało wiec ponad dwa razy dłużej niż zamierzałam. Oby do wiosny:)

Przedwczoraj byłam na pierwszym spotkaniu opłatkowym. A ile jeszcze ich będzie ?

Dziś większe zakupy, wrrr, jak ja nie lubię marketów:(

15 grudnia 2009

W kurniku remont przedświąteczny. Kiedy kilka dni temu, gdy przez parę godzin kurnik nie przyjmował gości zasypała forum lawina postów, w których każdy kolejny użytkownik musiał poinformować ze u niego TEŻ NIE DZIAŁA. A potem babcia zaczęła sprzątać zamiast zająć się dokładaniem kart albo układaniem kolorowych klocków na kolorowej planszy.

Dziś jakieś kolejne zmiany, kłopoty z turniejami i też to samo.

Jakieś kolejne zaostrzenia - zlikwidowane czaty w niektórych grach czy pokojach, bany dla użytkowników na czat... i znowu pretensje do niczemu niewinnych administratorów .

Pojawiły się jakieś nowe chodniczki czy dywaniki. I owszem, dość porządnie to wygląda chociaż niczego nie poprawia.

W tych mało komfortowych warunkach postanowiłam sobie wziąć urlop na babci od kurnika i pobawić się troszkę inaczej.

Komentarze

  • czarnynorweg czarnynorweg (*.icpnet.pl)

    W Nowym Roku życzę Ci wszystkiego najlepszego Basiu. Do słów będących mottem dodam tylko jedno zdanie: Żyj tak aby inne osoby przez Ciebie nie płakały. Mam małą nadzieję, że osoby do których kieruję te słowa wezmą je sobie głęboko do serca.

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst xznjzhmrqv:

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.