Ostatnio: 10.08.2017

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Oszustwo Bloomberga wobec Obamy. Bloomberg plays hoax against Obama

Podczas arcyważnego spotkania prezydentów Obamy i Putina na szczycie G8 agencja Bloomberg doniosła o dziwacznej historii prezentując ją jako jeden z największych przecieków wywiadowczych w historii USA.

Celem tej historii z Bloomberg News, teraz zdemaskowanej jako oszustwo, było osłabienie i poniżenie prezydenta Obamy podczas jego spotkań z prezydentem Putinem, ukazanie amerykańskiej słabości i niezdecydowania w sprawie Syrii a także zademonstrowanie lekkomyślności i pogardy dla prawa jaką ma przejawiać Ameryka.

Przedstawiciele wywiadu USA przekazują nam, że widzą istotny wzorzec "podkładanych" medialnych doniesień, fałszywych "przecieków", których celem jest sprzedanie toczącej się "wojny podstępu" będącej według nich częścią wrogiej operacji zagranicznej agencji wywiadu przeciwko USA.

Odpowiedź Ławrowa

Kiedy rosyjski MSZ Ławrow usłyszał historię o rzekomych planowanych atakach USA na Syrię w raporcie Bloomberg News, natychmiast wydał oświadczenie dla prasy, ocenzurowane przez media w USA, które zdemaskowało agencję Bloomberg i podważyło jej twierdzenia. Za Veterans Today:

"W tej chwili kontrakty nie są zakończone, nie wszystkie dostawy miały miejsce"

Ławrow powtórzył twarde stanowisko Rosji przeciwne strefie zakazu lotów mającej być wdrożonej w Syrii.

Podczas wywiadu pod koniec maja dla libańskiej TV Al-Manar prezydent Assad stwierdził, że Damaszek już odebrał pierwszą dostawę rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej S300. Zauważył, że druga część dostawy wkrótce osiągnie Syrię.

Według Rosji dostawy systemów S300 mają na celu odstraszyć chętnych do zagranicznej interwencji w Syrii.

Jeffrey Goldberg [były klawisz IDF z Tel Awiwu] z Bloomberg News opisał 18 czerwca 2013 historię, w której rzekomo podczas spotkania w Białym Domu Sekretarz Stanu Kerry domagał się natychmiastowego bombardowania Syrii. Ta historia została obecnie zdemaskowana jako wyssana z palca, nie tylko nie była przekazana Bloombergowi przez jakiegokolwiek "funkcjonariusza z Białego domu dokonującego przecieku" ale raczej stanowi "wymysł" zagranicznej agencji wywiadu będący częścią szerszej "operacji psychologicznej" mającej na celu wykorzystanie napięć na linii USA-Rosja.

Pułkownik James B. Hanke ze służb specjalnych USA (obecnie na emeryturze), były attaché w Izraelu i wysokiej rangi oficer wywiadu potwierdził, że żadne takie spotkanie nie miało miejsca, nie odbyła się żadna taka dyskusja, i że to [sfabrykowane] doniesienie Bloomberg News stanowi poważny problem dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. "Widzimy, że Bloomberg, wcześniej kłamiący na temat rosyjskich dostaw S300 został znowu przyłapany na kłamstwie, tym razem w sprawie amerykańskiego ataku na Syrię. Z pewnością mamy podstawę by wszcząć śledztwo dotyczące autorów oszustwa z uwagi na ich zaangażowanie nie tylko w szpiegostwo ale nawet zdradę."

Sekretarz Stanu Kerry jest twardym przeciwnikiem wojskowego zaangażowanie USA w Syrii. Co więcej Kerry i Dempsey [przewodniczący szefów połączonych sztabów] doskonale zdają sobie sprawę, że rosyjskie S300 w Syrii są w pełni sprawne i USA straciłoby samoloty w ataku na Syrię, jeśliby taki atak uzyskałby poparcie, którego nie ma.

Nie tylko nie było żadnej dyskusji na temat bombardowania, taka idea to po prostu absurd, fantazja jasno pokazująca niebezpieczne intencje agencji Bloomberg oraz, że raporty o przeciekach na szczytach władzy są w pewnym zakresie również oszustwami sprzedającymi wywiadowczą" operację psychologiczną" wymierzoną w USA.

Inne źródła wśród najwyższych rangą funkcjonariuszy Departamentu Obrony (DoD) wskazują, że polityka USA wobec Syrii, wbrew zalewowi medialnych doniesień, zmierza w kierunku coraz większego wycofania się Ameryki.

"Gordon, mówiąc wprost, USA nie ma tutaj interesu. Nie mamy na czym zyskać w Syrii, możemy tylko pozwolić by sytuacja sama się rozstrzygnęła. Będziemy nadal stosowali twardy kurs wobec Iranu, ale nie mamy zamiaru przez Syrię psuć naszych relacji a Rosją, z której narodem prezydent Obama wiąże duże plany podczas swojej drugiej kadencji."

Nawet manewry wojskowe USA w Jordanii, mające być prekursorem amerykańskiego uderzenia na Syrię, okazują się być czymś całkowicie innym. Już w Marcu pojawiały się raporty w izraelskiej DEBKA o siłach USA w Jordanii liczących 20 tysięcy.

W zasadzie Bloomberg i DEBKA, organ propagandowy Szin Bet i Mossadu, nieustannie obfitujący w absurdalne błędy i cechujący się żałosnymi uprzedzeniami, zdają się funkcjonować jako "jedno i to samo".

Jordania

Źródła na szczytach władzy w Białym Domu przekazują, że:

"Jesteśmy w Jordanii by mieć rejon pod obserwacją, musimy. To jest "punkt obserwacyjny z przewagą wysokości" w regionie. Po upadku Al-Kusajr Front Al-Nusra, ci 'obrzydliwcy', zaczął napływać do Iraku. Wykopano ich z Syrii, nie byli przygotowani na starcie z Hezbollahem w Libanie, a Jordania też sobie ich nie życzyła. Natychmiast rozpoczęli kampanię zamachów bombowych w irackich miastach. Maliki przejrzał tę intrygę i przesunął więcej wojsk na granicę z Syrią i Jordanią. Musimy być przygotowani na wsparcie Iraku z drugiej strony, to jeden z powodów dlaczego pozostawiliśmy siły zbrojne w Jordanii. Pozwolenie by ponadgraniczna wojna domowa ogarnęła zarówno Syrię jak i Irak przyćmiłoby nawet militarne wpadki ery Busha, co dotąd uznawano za niemożliwe. Technicznie wspieramy obie strony w tym regionalnym konflikcie. Mamy nadzieję, że Genewa przyniesie rozstrzygnięcia."

Oszustwo agencji Bloomberg

Artykuł Goldberga z 18 czerwca stanowi, nie będąc oszczędnym w słowach, zmasowany atak na rzeczywistość.

Rozpoczął od zacytowania - jak twierdzi - wielu anonimowych źródeł w "Sali Sytuacyjnej" Białego Domu, obecnych na spotkaniach najwyższego szczebla, które zwykle obejmują tylko prezydenta, wiceprezydenta, sekretarza obrony, sekretarza stanu, przewodniczącego szefów połączonych sztabów. Spotkaniom tym przewodniczy doradca Białego Domu do spraw bezpieczeństwa narodowego. Źródła wskazują, że miałaby w nich uczestniczyć nominowana ostatnio Susan Rice.

W rzeczywistości nikogo tam nie było, spotkania nigdy się nie odbyły. W przeciwnym razie, i gdyby w dodatku te "3 źródła" Goldberga doniosły o szczegółach mediom, mielibyśmy do czynienia z największym w historii przeciekiem informacji wywiadowczych od czasów Jonathana Pollarda.

Goldberg znalazłby się przed obliczem federalnej ławy przysięgłych.

Jest jasne, że agencja Bloomberg miała konkretny plan. Rzeczywiste spotkanie zgodnie ze standardami American/Israeli Public Affairs Committee (AIPAC) [V kolumna Izraela w USA] wyglądałoby jak "zgromadzenie antysemitów". Obama został określony jako najbardziej "nieprzyjazny Izraelowi" prezydent w ostatnim czasie. Generał Martin Dempsey, który nie jest wcale "delikatny werbalnie" jak chciałby Goldberg, jest jedyną osobą w stopniu generała w armii USA, która konsekwentnie stanowczo odmawia udziału w opłaconej wycieczce dla przyjemności w Izraelu.

Wysoko postawione źródła cytują starannie zainscenizowane i szeroko przeinaczone ataki w Bengazi, które były skoordynowaną ofensywą o wyraźnie widocznych odciskach palców Izraela i neokonserwatystów. Jej celem było nie tylko ustawienie wyborów prezydenckich w USA ale przy okazji zniszczenie Susan Rice, bardzo sceptycznie nastawionej do "przyjaźni" Izraela z USA.

Bloomberg donosił:

"Podczas spotkania na wysokim szczeblu w "sali sytuacyjnej" Białego Domu sekretarz stanu John Kerry zaczął gwałtownie argumentować za natychmiastowym rozpoczęciem bombardowania przez USA lotnisk pod kontrolą syryjskiego reżimu Baszara Al-Assada - w szczególności tych lotnisk, skąd startowały samoloty dokonujące nalotów z bronią chemiczną(1) na siły rebeliantów.

To właśnie w tym momencie obecny przewodniczący połączonych szefów sztabów, zwykle o nienagannych manierach, generał armii Martin Dempsey, podniósł głos. Według kilku źródeł zaserwował całą serię gwałtownych ripost wobec Kerry'ego, żądając przedstawienia szczegółowych planów co dalej po bombardowaniach oraz zauważając, że departament stanu nie ogarniał całkowicie złożoności takiej operacji.

Dempsey poinformował Kerry'ego, że nie może tak po prostu zrzucić kilku bomb, czy wystrzelić kilka rakiet na cele w Syrii: dla bezpieczeństwa należałoby zneutralizować syryjski zintegrowany system obrony przeciwlotniczej (2), taka operacja wymagałaby ponad 700 nalotów. Poza tym wojsko USA jest obecnie wycieńczone (3) a programowe cięcia wydatków dokonują spustoszeń w budżecie Pentagonu (4)...

Oficjele posiadający poufne informacje o tym spotkaniu mówią, że Kerry dał z siebie wszystko, i że dyskusja nie osiągnęła poziomu grożącego udarem. Ale była zgodnie z dyplomatycznym żargonem kompletnym i szczerym przeglądem głębokich podziałów pomiędzy MSZ a MON (5) w sprawie Syrii."

Bloomberg wkłada punkty propagandy Debki w "usta Białego Domu"

W każdej operacji wywiadu istotne są kwestie wyboru czasu, celów oraz potencjalnego ryzyka. Agencji Bloomberg wydawało się, że "trafiła w 10" kiedy jej oszustwo zostało rozpropagowane w głównych kanałach informacyjnych na Bliskim Wschodzie a nawet w Rosji.

Bez podania żadnych źródeł, karmiąc za to zalewem anty-amerykańskich resentymentów, taka informacja mogłaby trafić do wielu słuchaczy zainteresowanych kolejnym skandalem w rządzie Obamy, podważając przy tym politykę zagraniczną USA i zagrażając jego bezpieczeństwu.

(1) Wygląda na to, że Bloomberg "otrzymał zadanie" sprzedania podkładki dla historii o broni chemicznej. Stany Zjednoczone już zostały zmuszone do słabej odpowiedzi akceptując nie poparte dowodami stwierdzenia o użyciu BMR przez siły Asada. Agencję Bloomberg wysłano by rozdmuchać tę słabą odpowiedź USA, stąd zmyślony "scenariusz bombardowań" Kerry'ego.

(2) Bloomberg mówi o "zintegrowanym systemie obrony przeciwlotniczej", który Syria posiada od kilkudziesięcioleci. Jednak Bloomberg nie przyznając jak zabójczo efektywny jest S300 stara się "wtłoczyć młotkiem kwadratową historię w okrągłą dziurę kłamstw." Bloomberg wbrew oświadczeniom strony rosyjskiej wciąż stara się sprzedać przekonanie, że S300 nigdy nie został dostarczony, co wiąże ich z ich własnymi wcześniejszymi oszustwami.

(3) Niezależnie od tego czy wojska USA są "wycieńczone" cz też nie, pomysł, że ten temat byłby omawiany w Białym Domu w obecności urzędników biegnących potem by donieść o tym Goldbergowi jest bardziej niż szalony.

(4) W tym punkcie Bloomberg atakuje rząd Obamy cytując cięcia budżetowe zorganizowane przez lobby Izraela poprzez AIPAC kontrolujący Partię Republikańską.

(5) “killerem” jest oczywiście kolorowa mitologia Bloomberga starająca się przedstawić nie tylko rząd Obamy jako podzielony na frakcje, sekretarza stanu jako ignoranta w sprawach wojskowych, osobę niestabilną psychicznie, ale również jego oraz generała Martina Dempseya jako osoby nie znające się na rzeczy tak bardzo jak agencja Bloomberg.

Zmyślone wiadomości są obecnie normą w mediach

Kiedy Bloomberg opublikował historię bez podania źródeł twierdzącą, że sekretarz stanu USA domagał się operacji wojskowej prowadzącej najprawdopodobniej do militarnej konfrontacji na pełną skalę pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją nikt nie zadawał pytań.

Biały Dom zajęty szczytem G8 nie mógł odpowiedzieć. Sprostowanie tak wyimaginowanej i naciąganej historii byłoby wsparciem jej wiarygodności. Agencja Bloomberg zdawała sobie z tego sprawę. Dlatego czuli się swobodnie publikując historię, wiedząc, że sprostowania nie będzie.

W rzeczywistości takie doniesienie stanowiłoby dużego kalibru przeciek wywiadowczy z Białego Domu. Spotkania dotyczące polityki zagranicznej wymagają najwyższych możliwych certyfikatów bezpieczeństwa. Przecieki z takich spotkań oznaczałyby i powinny dziesiątki lat więzienia, chyba że, co oczywiste, historie, których dotyczą są całkowicie zmyślone.

Biały Dom nigdy nie wspomniał o tym przecieku. Nie było żadnego przecieku. Nie powinno nawet być żadnego medialnego doniesienia.

Doszło jedynie do nadużycia wolności prasy przez organizację mającą na celu wykorzystanie platformy "dziennikarstwa głównego nurtu" by sprzedawać wyimaginowane międzynarodowe spiski oraz by rozsiewać zalążki wojen i cierpienia.

Problem polega na tym, że takie wykreowane historie będące całkowitym zmyśleniem, zawsze bez podania źródeł, zawsze z atrakcyjną mityczną retoryką napędzającą dzikie teorie spiskowe, nie pochodzą z "blogosfery" ale z koncernów medialnych obracających miliardami dolarów.

Potem dalej są rozpowszechniane przez portale zajmujące się spiskami, gdzie stają się jeszcze bardziej szalone i pełne domysłów, gdzie odbijają się szerokim echem i rosną jak fale na powierzchni stawu.

Zasłona kłamstw, Snowden i Wikileaks.

Jak rozpoznać operację CIA typu "ograniczone ujawnienie"?

Obama i Morsi spychają Bliski Wschód w stronę chaosu

Najciekawsze jest to, że Rosja ma sojuszników we władzach USA

Czy Obama i Putin podzielą się Środkowym Wschodem?

Atak terrorystyczny w Woolwich ukazuje związek Saudów i Izraela.

Dlaczego monarchie arabskie sprzymierzyły się z Izraelem przeciw szyitom?

Salafism+CIA: zwycięska formuła na destabilizację Rosji i Środkowego Wschodu

„GLADIO B” w zasobach CIA

Powstanie przeciw Bratu Erdoganowi.

Islamizm przeciw islamowi

Los Gazpromu i gospodarki rosyjskiej rozstrzygnie się w Syrii

Irańska Giełda Naftowa – prawdziwy powód ataku na Iran

Ekonomia NATO jako rozwiązanie kryzysu USA

Plan zniszczenia USA został uruchomiony

A “Superhighway” to Israeli Rule in America

Izrael przyłapany na przygotowywaniu wojny światowej

Israel’s plan for World War enters high gear

"Operacja Gladio" Tajna Historia Terroryzmu "Fałszywej Flagi" w Europie sponsorowanego przez USA

Sarkozy zlecił zabójstwo Chaveza

G8: Cameron proponuje zabójstwo Assada i dyktaturę wojskową w Syrii

Debaty grupy G8.

Zasłona kłamstw, Snowden i Wikileaks.

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.