Ostatnio: 17.10.2016

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Hansken to słonica indyjska występująca w XVII-wiecznym objazdowym cyrku. Podróżując wraz ze swoim opiekunem po wielu europejskich krajach, zdobyła sobie sławę i stała się bohaterką kilku dzieł malarskich. Uwiecznił ją m.in. Rembrandt.




Hansken przyszła na świat na Cejlonie w 1630 roku. Nie wiadomo kto i kiedy nadał słonicy imię Hansken. Pochodzi ono podobno od holenderskiego zdrobnienia słowa ana, w malajskim oznaczającego słonia ale mówi się również, że to po prostu żeńska forma od imienia Hans.

Los zdecydował, że słonica została przeznaczona jako prezent dla księcia Oranii Fryderyka Henryka, dlatego już w 1633 roku stanęła w porcie w Amsterdamie. Książę trzy lata później podarował ją swojemu krewniakowi Mauritzowi Johanowi von Nassau-Siegen a ten z kolei sprzedał ją za 8000 guldenów. Od tego momentu zaczyna się wędrówka słonicy po Europie.

O właścicielu Hansken dokładnie niestety niewiele wiadomo, dlatego znano go głównie jako „Pan Słonia”. Podobno był nim Cornelis Jacobs ven Groenevelt. Cornelis służył w wojsku gdzie pracował z końmi, miał więc doświadczenie w tresurze zwierząt. Być może to on nauczył Hansken aż 36 cyrkowych sztuczek (zazwyczaj zwierzęta uczone są 6-10 sztuk). Słonica maszerowała z flagą, podnosiła trąbą pieniądze, grała na bębnie, strzelała z muszkietu, czyściła się miotłą. Najbardziej spektakularną sztuczką była chyba pozorowana walka na rapiery ze swoim treserem.









Pan Słonia podróżował z Hansken po Europie Zachodniej i Środkowej dając odpłatne pokazy. Codziennie pokonywali ok. 20 - 25 km. W latach 1638 – 40 przemierzali Rzeszę Niemiecką i Danię. Odwiedzili w tym czasie również Pomorze i trafili do Trzebiatowa. Jedyna znana wzmianka o wizycie słonia w Trzebiatowie, pochodzi z kroniki pastora kościoła w Sarbii, który w 1639 r. zanotował: Jesienią tego roku oprowadzano po okolicy niezmiernie wielkiego słonia, który dał się również widzieć w Trzebiatowie. Spraw Boże, aby te niezwykłe zwierzęta nie wyrządziły naszej ojczyźnie niczego złego. Na pamiątkę tego wydarzenia, na ścianie kamienicy nr 26 przy Rynku w Trzebiatowie, metodą sgraffito wykonano rysunek przedstawiający słonicę i jej tresera.


Sgraffito w Trzebiatowie, 1639 r.


W swojej wędrówce odwiedzili m.in.: Amsterdam, Rotterdam, Kopenhagę, Frankfurt, Hagę, Lipsk, Hamburg, Bremę, Zurych, Solurę, Bregencję, Sankt Gallen, Florencję, Rzym. Słonica prawdopodobnie odwiedziła również Paryż. Francuski dyplomata Claude Joly widząc Hansken w 1646 roku w Münster, stwierdził, że widział tego samego słonia kilka lat wcześniej w Paryżu.


Hansken żywiła się głównie białym pieczywem, warzywami, owocami, jęczmieniem a gdy tego brakowało dostawała słomę i siano. Była również specyficznym smakoszem, ponieważ uwielbiała piwo a nawet mocniejsze trunki.

Nieodpowiedni klimat, męczące podróże i zła dieta spowodowały, że słonica zaczęła chorować. Zmarła we Florencji 9 listopada 1655 roku. Pojawiły się pogłoski o przyczynę jej śmierci, mówiono np. że Hansken została otruta przez kogoś, kto był zazdrosny o karierę i zarobki właściciela. Autopsja szybko jednak ujawniła prawdziwy powód śmierci: gorączka z powodu zakażonego paznokcia.

Po jej śmierci Ferdynand II, wielki książę Toskanii, kupił martwego słonia do swojej kolekcji. Do dziś szkielet zachował się w muzeum we Florencji.

Słonica była portretowana przez największych artystów, takich jak Rembrandt, Herman Saftleven młodszy, czy Stefano della Bella. W Delft słonicę uwieczniano na kaflach piecowych. Na jej cześć jeden z holenderskich statków nazwano „Biały Słoń”. Okręt walczył w bitwie pod Livorno a później przez wiele lat był największym statkiem handlowym ówczesnego świata.


151330

Hansken uwieczniona przez Rembrandta, 1637 r.


173395

Martwa Hansken sportretowana przez Stefano della Bella, 1655 r.


Źródła:

Elephant Hansken

Hansken - wikipedia

Słoń Rembrandta - Strzelał, walczył i... pił piwo

Trzebiatów

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.