Na stole stały cztery świeczki.
Pierwsza rzekła nagle. : "jestem dobrem - ludzie już mnie nie potrzebują, wiec mogę zgasnąć.."
Druga świeczka dodała. : "jestem sprawiedliwością, dziś nikt mnie już nie potrzebuje!"
Obie świeczki zgasły..
Trzecia, zasmucona rzekła. : "jestem miłością - na mnie ludzie mają coraz mniej czasu,wiec i ja zgasnę.."
Trzy świeczki zgasły. Do pokoju weszła młoda kobieta i ze smutkiem popatrzyła na zgaszone świeczki.
Czwarta świeczka odpowiedziała. : "nie martw się, jestem nadzieją, póki ja istnieje wszystko można zacząć od nowa..
Nadzieja umiera ostatnia...
Komentarze
-
;* ;* nadzieje umiera ostatnia i ja ciągle nie przestane jej mieć ;)
Dodaj komentarz
Ta strona powstała 15.12.2010. Wizyt: 278.


