Ostatnio: nigdy

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

[Zegar na wieży Akademii wybił właśnie godzinę 19:30. Już za chwilę rozpocznie się kolejny ciężki rok pracy i nauki, na którą wszyscy z radością czekają. Nauczyciele schodzą już do wielkiej sali i zajmują swoje miejsca, a dyrekcja załatwia sprawy, tak aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Uczniowie pędzili już Triadica-Express na stację przy szkole. Podczas podróży podziwiać mogli piękne krajobrazy.]

(muzyka: http://www.youtube.com/watch?v=a5I1drijz2U)

[Co pewien czas dało się usłyszeć starszą czarownicę chodzącą przechodzącą przez wagony i zachęcającą do kupna czegoś z jej bufetu. "Kawa, herbata, napoje! Kawa, herbata, napoje!" - krzyczała i krzyczała.]

[Na zewnątrz zaczęło robić się ciemno. Lampy w przedziałach oświetliły roześmiane i rozgadane twarze uczniów. Nagle z głośników zaczął rozbrzmiewać ciepły, męski głos - "Kochani pasażerowie, dyrekcja Akademii prosi o przebranie się w stroje szkolne oraz o pozostanie na swoich miejscach do czasu zatrzymania się pociągu".]

(muzyka: http://www.youtube.com/watch?v=iClEaJz_A0A)

[Pociąg zagwizdał jeszcze dwa razy, zaczął zwalniać i po pewnym czasie się zatrzymał. "Jesteśmy na miejscu!" - ponownie można było usłyszeć męski głos wydobywający się z głośników. Gdy drzwi otworzyły się, uczniowie ostrożnie opuścili pociąg. "Pierwszoroczni! Pierwszoroczni do mnie! Tutaj jestem!" - krzyczała wysoka postać machająca do uczniów. "Tak, wszyscy" - skomentował wysoki mężczyzna po przeliczeniu uczniów. "Możemy iść!" - dodał i ruszył w kierunku tak jakby parkingu dla powozów. "Proszę szybko wsiadać!" - krzyknął gajowy, który przyprowadził tutaj uczniów. "Sześć osób do każdego powozu, no szybko, szybko!" - dodał i oddalił się od uczniów.]

[Droga, którą pokonać musiały przepiękne i tradycyjne powozy była bardzo stroma i nierówna. Uczniowie kolebiąc się na każdą stronę zaobserwować mogli wyłaniający się zza drzew piękny, wysoki zamek Triadicy. Akademia liczyła sobie dużo wież i wieżyczek oraz okien, które świeciły jak gwiazdy na niebie. Po pewnym czasie turbulencje ustały, a powozy zjechały na plac przed wejściem do szkoły. "Prędziutko kochani, jesteśmy spóźnieni!" - krzyknęła wysoka kobieta stojąca w bramie głównej. "Proszę ustawić się w pary". - powiedziała szybko. "Przypominam, że para to dwie osoby!" - dodała, patrząc srogim wzrokiem na trzy osoby z tyłu grupy. Cała gromada ruszyła za panią dyrektor.]

(muzyka: http://www.youtube.com/watch?v=iClEaJz_A0A)

[Uczniowie weszli do sali wejściowej i ustawili się w szeregu przed dyrektor Dus. Rozpoczęła ona opowiadać krótką historię na temat powstania szkoły oraz o latach szkolnych. Część uczniów prawie przysnęła, więc profesor mocno klasnęła w dłonie i machnęła ręką w stronę dużych, potężnych drzwi. "Chodźmy! Wszyscy już Was oczekują!" - skomentowała i weszła do pomieszczenia. Tego dnia Wielka Sala była uroczyście przyozdobiona. Już od wielu lat czekała na nowych czarodziejów, pragnących nauczyć się tutaj chociażby odrobiny magii. W pomieszczeniu stały cztery długie stoły, po jednym dla każdego domu, i krótszy stół, stojący prostopadle do pozostałych, dla nauczycieli. Przed nim w kierunku uczniów ustawiona była wysoka mównica, ozdobiona pięknym złotym herbem Akademii. Zaczarowany sufit przypominał bezchmurne niebo, na których co chwilę migotały gwiazdy.]

[Wszyscy uczniowie zajęli już miejsca przy swoim stole i rozpoczęli zapoznawcze rozmowy. Po chwili przerwała im dyrektor Varian-Grid, która próbowała uciszyć ich stukaniem w kieliszek. Niestety nie udało jej się to, więc sięgnęła po głośniejszy sposób. "Periculum" - krzyknęła, celując różdżką w sufit Wielkiej Sali. Przerażani uczniowie rozglądali się i nareszcie zapadła cisza. Pani dyrektor rozpoczęła swoją przemowę.]

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.