Co oznacza dla ciebie podwyżka VAT o 1%

Podwyżka VAT to podniesienie cen wszystkich produktów i surowców opodatkowanych stawką 22%. Nie jest to podatek dla bogatych, jak zapewnia rząd, ale jest to wyższy podatek dla tych co konsumują, a nie sprzedają lub produkują (pracowników najemnych). Podwyższenie podatku obrotowego zmniejsza też konkurencyjność wyrobów polskich, które muszą być droższe o 1%.

Czy producenci obniża ceny produktów?

Nie, ponieważ cenę produktu wylicza się następująco - cena netto (ta bez VAT) + VAT. Przy okazji producenci podwyższą ceny o pewien poziom, żeby utrzymać swój poziom konsumpcji, jeśli to możliwe. Logicznym się wydaje, że jeżeli wszyscy dostawcy podwyższą ceny o 1%, to trzeba podnieść swoje ceny 1% lub więcej.

Czy ceny produktów spadną?

Nie, ponieważ cenę produktu wylicza się na podstawie cen surowców netto i ceny produktu netto, ponieważ podatek VAT podlega zwrotowi, zmiana podatku o 1% nie zmienia znacznie proporcji pomiędzy podatkiem zapłaconym i podatkiem, który podlega zwrotowi.

Czy ceny usług wzrosną?

Tak, znacznie ponieważ większość usług bazuje na surowcach w postaci produktów z podatkiem 22%. Im bardziej usługa bazuje na surowcach, których ceny wzrosną tym bardziej będzie droga (ceny surowców wzrosną o ponad 1%, w związku z obroną producentów przed podatkiem).

Prosty przykład Taxi kosztuje 2 PLN, jak cena benzyny i samochodu wzrośnie o 1%, to cena taxi musi wzrosnąć o 1%. Co zrobi przedsiębiorca, jak nie będzie go stać na taxi, ano podbije cenę swoich produktów o 1%, co oznacza, że bogaci będą zwiększać ceny, żeby zachować swój standard, a biedni będą musieli redukować korzystanie z bardziej luksusowych usług i produktów.

Jak zwykły pracownik może przeciwdziałać wpływowi podwyżki VAT 1%?

Ano nie może inaczej niż żądać podwyżki pensji o więcej niż 1% - czy to wykonalne pewnie nie, może też zbuntować się i zaprotestować lub po prostu zrezygnować z wypadów do kina, książek dla dzieci i czegoś smacznego.

Jak przedsiębiorca będzie przeciwdziałać wpływowi VAT 1%?

Ano podwyższy ceny swoich produktów o więcej niż 1%, jeśli sprzedaje produkty niezbędne do życia, to jego sprzedaż się nie zmieni. Przedsiębiorcy produkujący produkty mało potrzebne pracownikom znikną z rynku, bo państwo zabierze pieniądze, które na te produkty mieli konsumenci - cała tajemnica podatku.

Czy podwyżka inflacji sprzyja inflacji?

Tak, każda podwyżka podatków napędza wzrost ceny produktów, czyli inflację - wynika to z tego, że wartość pieniądza maleje, bo z 1 PLN można kupić znacznie mniej. Redystrybucja pieniądza z podatków jest kiepska, ponieważ część pieniędzy z podatków jest marnotrawiona, a część napędza korupcję. Takie efektu nie ma, jak pieniądze są w kieszeni właściciela, bo trudno się samemu oszukać i wydawać bezsensownie.

Tak, czy inaczej Donald Tusk obiecywał brak wzrostu podatków i redukcję administracji w obu przypadkach mnie oszukał, za co mnie mam powodu mu wierzyć, jak również moja rodzina i znajomi. Z drugiej strony podniesienie VAT uderzy we wszystkich i to znacząco, jaki przyniesie skutek, ano żaden pieniądze zostaną przejedzone, bo nie ma planu innego niż zatykanie dziury budżetowej.

Wniosek z tego taki, więcej podatków = większa administracja, bo jak są pieniądze, to na co urzędnik je może wydać, ano na zatrudnienie swojej rodziny w administracji.

Bardziej dyskretne efekty podnoszenia podatku VAT

Efekt zaokrągleń

Po podwyżce VAT będzie koniecznie zaokrąglenie cen, bo dla przedsiębiorców nie równe ceny to konieczność trzymania bilonu, a przez klientów takie ceny są źle odbierane. To spowoduje lawinowe podwyższanie ceny, zwłaszcza tanich produktów, gdzie zaokrąglenia są w większym stopniu znaczące.

Efekt zatowarowania

Zakupienie produktów za 22% VAT i sprzedaż ich na przełomie roku za 23% oznacza stratę 1% w zwrocie VAT, jedyną metodą kompensacji tej straty jest podwyżka ceny.

Koszt przezbrojenia kas fiskalny i oprogramowania oraz szkoleń

Wiele programów będzie wymagało napisania od nowa, a co najmniej skonfigurowania, by na przełomie obsługiwały 22% i 23%, przy kasach fiskalnych może być konieczna wymiana - niektóre programy i kasy będą do wyrzucenia, co generuje znaczne koszty prowadzenia księgowości. W związku ze zmianami w klasyfikacji towarów i usług będą konieczne przeszkolenia. Takie koszty będą doliczone do sprzedawanych produktów.

Zmniejszenie konkurencyjności polskiej żywności

W związku z wzrostem stawek VAT na produkty nieprzetworzone i obniżeniem VAT na produkty przetworzone - Polska jest krajem rolniczym (mamy bardzo dużo ziem ornych), więc obniży to konkurencyjność w kluczowym sektorze produkcji.

60 dni na zwrot VAT

Urząd skarbowy ma na zwrot VAT 60dni, co oznacza, że za każdym razem zarabia na przetrzymywaniu pieniędzy, jeśli w danym okresie rozrachunkowym przedsiębiorca nie kupi produktów w cenie produktów sprzedanych, co jest mało możliwe ponieważ produkty sprzedajemy z marżą, a inwestycje nie są realizowane prze regularne zakupy.

Jeśli oprocentowanie kredytu wynosi 12%, to ((12%) / 365.25) * 60 = 1.97125257% to przez każde 60 dni fiskus zarabia około 2%.


Źródło:

http://pb.pl/2/a/2010/07/30/Rzad_gotowy_na_podwyzke_VAT

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-VAT-wzrosnie-trzy-razy-2186117.html

Przy okazji zapraszam do wyrażenia sprzeciwu (nie reprezentuję PPPI, ale przyłączam się):

http://www.pppi.pl/stop-podwyzce-podatku-vat.html

Zachęcam również do głosowania na swoją partię polityczną:

http://polskie-partie-polityczne.appspot.com/

Zezwalam na rozpowszechnianie tekstu w celach niekomercyjnych i komercyjnych, po warunkiem każdorazowego umieszczenia linku do wykopanego artykułu -> http://www.wykop.pl/link/424829/co-dla-ciebie-znaczy-podwyzka-vat-1/.

Artykuły powiązane:

Dziwne wypowiedzi Jacka Rostowskiego

Zyta Gilowska: czeka nas los Grecji

Komentarze

  • Szymon Szymon (*.adsl.inetia.pl)

    jeszcze jedno:
    elastyczność popytu określa pośrednio to, jaką część podatku weźmie na siebie sprzedawca (zmniejszając cenę netto), a jaką kupujący (przez wzrost ceny brutto). Wynika to z zasad maksymalizacji zysku - podstawowego zagadnienia mikroekonomii.
    Przy tym warto zauważyć, że:
    Cena brutto nigdy nie spada.
    Elastyczność popytu jest znacznie niższa, na dobra codziennego użytku, niż na elektronikę, samochody i inne dobra luksusowe, a nawet paliwo. W związku z tym cena brutto wzrasta znacznie bardziej na masło, niż telewizory. Przez to VAT uderza przede wszystkim w najbiedniejszych. Z resztą robi to każdy podatek, ale VAT chyba najbrutalniej.
    Czemu cena netto ma wzrosnąć: ponieważ spada siła nabywcza pieniądza; rozrost opodatkowania, tak jak pisałem, zwiększa inflację. Mechanizm ten częściowo można tłumaczyć właśnie tak, że sprzedawca chce zarobić więcej, bo ceny wzrosły (chociaż wymaga to dodatkowych wytłumaczeń, jeżeli chodzi o mikroekonomię).
    Tak na prawdę, powinniśmy tłumaczyć to przez model Keynes'a (który uważam za błędny), lub teorię monetarystów, lub Hayek'a. Zasadniczo, nawet u Keynes'a wychodzimy na tym słabo, przez zmniejszenie konsumpcji.

  • szymon szymon (*.adsl.inetia.pl)

    dane empiryczne pokazują, że wzrost cen rok do roku, w miesiąc po podwyżce VAT o 1pkt%, wynosi ponad 5%+naturalna inflacja, związana ze zwiększoną podażą pieniądza.
    Czyli jeżeli w styczniu 2011, mielibyśmy zanotować inflację 5% (liczoną rok do roku), to zamiast tego, wyniesie ona ponad 10%.
    Pamiętajmy przy tym, że inflacja to kolejny ukryty podatek, który rząd nakłada na wszystkie posiadane przez nas pieniądze (także te które jeszcze nie zarobiliśmy! - jeżeli dzisiaj ceny wzrosną o 5%, to wartość stracą nasz wszystkie przychody, aż do następnej podwyżki). Oczywiście to nie rząd steruje podażą pieniądza, ale robią to politycy, zależni od rządu - dziś Marek Belka. Tak to jest, kiedy nie mamy niezależnego w praktyce, banku centralnego.
    Swego czasu na przykładzie USA, ciekawie wyjaśniał to Ron Paul. Inflacja to temat na osobną dyskusję.

  • Chameleon Chameleon

    @przedsiebiorca - Całkowicie się zgadzam, zaokrąglenia to taki, mały szczegół, każdy lubi zaokrąglone ceny, efekt tych zaokrągleń jest lawinowy i nie można tego pominąć. Nic o tym nie napisałem.

  • Chameleon Chameleon

    @XXX - Jaki jest sens brania podwyżki podatku na siebie w biznesie - żaden, bo to żaden zysk?

  • dex dex (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    Poczytajcie ludzie o podatku VAT naliczonym i należnym, co nie zmienia faktu, że ceny dóbr wzrosną o więcej aniżeli 1%.

  • przedsiebiorca przedsiebiorca (*.safe-lock.net)

    @ASA - nie zrozumiales tego! chodzilo o to ze taksówkarz za inną usługę zapłaci 1% wiecej wiec sobie podwyższy tez netto, bo tez bedzie wiecej wydawal! Druga sprawa to ZAOKRĄGLENIA! - CENY WZROSNĄ I TO NIE O 1% gwarantuje!

  • ASA ASA (*.via.zamek.net.pl)

    "Prosty przykład Taxi kosztuje 2 PLN, jak cena benzyny i samochodu wzrośnie o 1%, to cena taxi musi wzrosnąć o 1%."

    BZDURA. Autor nie ma ŻADNEGO pojęcia o zasadach prowadzenia działalności gospodarczej. Taksówkarz owszem zapłaci VAT większy o 1 punkt procentowy, ale również ODLICZY VAT (też powiększony o 1 punkt procentowy) od kosztów prowadzenia działalności. Tak więc kwota dochodu jaką będzie dysponował pozostanie taka sama...

    Ale na wykopie (i pokazywarce) nie spodziewam się osób zajmujących się własną działalnością gospodarczą, skoro zdecydowana większość to dzieciarnia, która akurat ma wakacje i się po prostu nudzi...

  • XXX XXX (*.171.122.163.static.crowley.pl)

    To, czy ceny zostaną podniesione, zależy w dużej mierze od popytu. Część firm zapewne podniesie, część nie - biorąc podwyżkę na siebie.

  • mocher mocher (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    bravo, niech wyższy VAT płacą wyznawcy rudego oszusta

  • Woody Woody (*.internetdsl.tpnet.pl)

    @Q- oczywiście, że właściciel może zrobić z firmą, co chce. Chciałem na tym przykładzie pokazać mentalność, która każe zatrudnić X "bo to swój", zamiast Y, który byłby lepszym pracownikiem, lecz który nie ma powiązań z pracodawcą. To, bardzo zresztą szkodliwe, zjawisko jest powszechne, co wskazuje na co najmniej dość powszechną akceptację. Co do mentalności: istnieją jednak kraje, gdzie takie zachowanie jest nieakceptowalne; nie wierzę żeby w np. takiej WB urzędników rekrutowano na podstawie podobnych "kryteriów", co u nas.

    @Antypropaganda- faktycznie, nie napisałem tego wprost. Zatem: rząd Tuska nie ma woli i odwagi na popsucie sobie sondaży. Tyle, że z tego wynika, iż obecny stan pasuje większości wyborców. Gdyby większość Polaków popierała reformy, to rząd z jak najbardziej egoistycznych powodów reformy te przeprowadził- chcąc wygrać wyborym.
    BTW czy ktoś mógłby wytłumaczyć, na czym ma polegać obniżenie cen poprzez podwyżkę podatków??? Z tego, co słyszałem, rząd tłumaczył się ze swojej genialnej decyzji poprzez uporczywe twierdzenie, że wzrost podatków nikogo nie dotknie (czyli kto na nie zapłaci?). Argument w obniżeniu cen widzę pierwszy raz i ciekawi mnie, jak to ma działać.

  • antypropaganda antypropaganda (*.adsl.inetia.pl)

    Pamiętajmy o tym, że PO ostatnio dość aktywnie działa w Internecie - płacąc za aktywne PO-trollowanie. Spadek cen netto za sprawą podwyżki podatku? Litości. Teoria a praktyka to dwie różne rzeczy: jak w tym dowcipie - gdy i matka i córka przyznają, że za milion dolarów chętnie uprawiałyby seks z nieznajomym, to ojciec mówi do syna - teoretycznie jesteśmy milionerami, a w praktyce mamy w domu dwie dziwki.
    Nie zwiedzie mnie propaganda sukcesu - czy to proPO czy proPiS, czy proPO-Lis. Wzrost podatków, wzrost zadłużenia państwa - to fakty.

  • Chameleon Chameleon

    @Woody - Niestety nepotyzm jest zjawiskiem nader częstym w urzędach, firmach państwowych i prywatnych - o ile nie można się dziwić, że właściciel firmy dobiera sobie osoby z rodziny, to podobne decyzje kadrowe na niższych szczeblach - powodują wzrost cen produktów i brak skuteczności w firmach.

    Przy zwolnieniach zdarza się więc, że wyrzuca się najlepszych pracowników, by utrzymać rodzinę na stanowiskach, do czego to prowadzi, ano często do większych problemów.

    Korupcja wydaje się mniejsza, ale wcale tak nie jest w firmach prywatnych jest jej znacznie więcej, a skala jej przesuwa się na szczeble centralne, ponieważ lokalnie nie ma już budżetów i możliwości decydowania.

    Przykłady: żarówki energooszczędne, gaśnice, leki dopuszczone bez recepty, koncesje na dostarczanie energii elektrycznej, inwestycje miejskie na których nie ma budowlańców ... - takie działania budzą wątpliwości.

  • ekonomista ekonomista (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    Wszystko pięknie poza jednym: podwyżka VAT z 22 do 23% oznacza jego podwyżkę nie o 1% tylko o 4,6%. Zmiana jest o 1 punkt procentowy. Reszta się mniej więcej zgadza.

  • Q Q (*.89-161.tel.tkb.net.pl)

    Akurat nepotyzm w prywatnych firmach jest sprawą szefostwa i mogą oni sobie zatrudniać sobie kogo chcą, bo to ich własność. W państwowych firmach zatrudniać należy ludzi wykwalifikowanych, a jak jest, wszyscy wiemy. I nie zwalałbym konkretnie na mentalność Polaków, to jest mentalność ludzi w ogóle.

  • Woody Woody (*.internetdsl.tpnet.pl)

    @Chameloen- Nie twierdzę, że administracja się nie rozrasta- bo to robi. Korupcja, jest mniejsza niż 20 lat temu (choć to nadal problem). Gorzej z nepotyzmem- tyle że wynika on z postawy samych Polaków. Ile jest firm prywatnych, gdzie szef woli dać na kierownicze stanowisko syna/córkę/zięcia etc? Nie mówię już o lekarz, uczelniach, szkolnictwie, prawnikach i większości zawodów. Niestety, wygląda na to, że mamy taki rząd i takie państwo, na jakie zasługujemy.

  • Chameleon Chameleon

    @PPPI.pl - Chociaż nie mam nic wspólnego z PPPI zachęcam do udziału w akcji, ponieważ jest ona prospołeczna.

  • PPPI.pl PPPI.pl (*.dsl.chcgil.sbcglobal.net)

    Przyłączcie się do akcji "Stop podwyżce podatku VAT o 1 p.%" (wysyłamy krótkie oświadczenie na email kancelarii Ministerstwa Finansów RP) - dajecie też wsparcie informacyjne akcji!

    Szczegóły akcji tutaj: http://www.pppi.pl/stop-podwyzce-podatku-vat.html

  • Chameleon Chameleon

    @Woody - Nie jest prawdą, że administracja nie rozrasta się zwiększyła się o 40 000 miejsc, nepotyzm i korupcja nie jest rzadkością - nawet do tego stopnia, że nikt nie reaguje na nepotyzm i korupcję, bo nikogo ona nie dziwi lub bulwersuje :(

    Donald Tusk nic nie zrobi z niczym, bo po prostu nie nadaje się do reform jest za mało kompetentny, brakuje mu też odwagi oraz przywództwa do prowadzenia reform. Nie liczę nawet na reformę NFZ, nie mówić o ZUS, KRUS. Polacy nie chcą pewnie zmian, jednak zmiany są nieuniknione i wielką krzywdą jest wmawianie, że ich nie będzie przez PO.

  • Chameleon Chameleon

    @Tomek - Łatwo jest umniejszać innym i mieszać, trudno jednak jest okazać szacunek i stworzyć samemu coś wartościowego. Z tego co piszesz to nie rozumiesz ekonomii, a tym bardziej logiki.

    VAT to nie podatek obrotowy, chociaż tak jest też nazywany -> http://pl.wikipedia.org/wiki/Podatek_od_towar%C3%B3w_i_us%C5%82ug

    Wzrost cen netto będzie wynikał z konieczności skompensowania sobie strat wynikających z podniesienia podatku przez przedsiębiorców. Sądzę, że nie rozumiesz prostej prawdy:

    Jeśli masz 122 PLN i kupujesz za tyle codziennie benzynę, żeby zaopatrzyć swój sklep, to jak podatek zwiększy się z 22% do 23% to musisz wydać 123 PLN inaczej twój sklep nie będzie zaopatrzony. Z drugiej strony, jeśli na bilety do kina wydajesz miesięcznie 122 PLN, to jeśli VAT wzrośnie do 23% to musisz wydać 123PLN.

    Co z tego wynika, ano cena benzyny netto nie wzrasta, ale za to bilety do kina są droższe o 1 PLN i właśnie o tyle lub więcej należy zwiększyć ceny w sklepie, żeby można było dalej jeździć do kina - gwarantuje nikt nie zauważy takiej podwyżki, ale w skali globalnej będzie ona widoczna.

  • Chameleon Chameleon

    @DarthOzon - Zezwalam na rozpowszechnianie tekstu w celach niekomercyjnych i komercyjnych, po warunkiem każdorazowego umieszczenia linku do wykopanego artykułu -> http://www.wykop.pl/link/424829/co-dla-ciebie-znaczy-podwyzka-vat-1/.

  • Tomek Tomek (*.dynamic.gprs.plus.pl)

    Niestety tekst mało merytoryczny, bardziej przypomina rozumowanie chłopka-roztropka niż jakieś poważne opracowanie. Niestaranny język. Brak wyjaśnienia istoty podatku od wartości dodanej. Nielogiczne wywody, a przynajmniej nie poparte żadnymi faktami lub rachunkami. Pierwszy akapit mówi o podatku obrotowym, a VAT to nie podatek obrotowy. W rzeczywistości cena netto benzyny nie zmieni się, cena brutto wzrośnie o ok. 0,82%. Nie podano żadnego zjawiska, które mogłoby doprowadzić do wzrostu cen netto, a mimo to autor sugeruje taki efekt. Brak zwrócenia uwagi, że stawka VAT zostanie zwiększona o 1 punkt procentowy, a nie jeden procent. Brak opisania zjawiska elastyczności popytu, które teoretycznie może prowadzić do spadku cen netto.

  • Woody Woody (*.internetdsl.tpnet.pl)

    Z tym rozrostem administracji, poziomem korupcji i nepotyzmem to jednak przesada- i to spora. Najwięcej pieniędzy idzie na socjal (ok. 60%- dla porównania w socjalistycznej Szwecji ok. 40%!). Tusk nic nie zrobi z ZUSem, KRUSem, przywilejami emerytalnymi, rentami, spółkami skarbu państwa bo wtedy będzie miał 100% pewności, że przegra wybory. I zanim ktoś zacznie narzekać na cynizm, niech lepiej się zastanowi, kto głosuje w wyborach. To Polacy nie chcą zmian- politycy więc nic nie robią w tym kierunku. To jakby ktoś narzekał, że pastwo uszczęśliwia nas na siłę- narzekajmy na nas. Albo po prostu tłumaczmy każdemu, komu się da, co jest lepsze.

  • DarthOzon DarthOzon (*.pai.net.pl)

    Czy podwyżka inflacji sprzyja inflacji? Chyba VATu... Drobna korekta... Poza tym bardzo ładne opracowanie... Jak byś dodał klauzulę o rozpowszechnianiu tego tekstu w innych źródłach to bym był wdzięczny...

    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst itzci5bzjw:

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2012 INTERIA.PL Sp. z o.o., wszystkie prawa zastrzeżone.