Ostatnio: 15.08.2017

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Hej!

Wykopoczta przyniosła mi sporo stresu przez ostatnie tygodnie, a na stres najlepsze są... słodkości :) Tak więc kicioch zawitała do kuchni :D

Od razu zaznaczam, że jestem samoukiem, poniższy przepis jest połączeniem trzech przepisów, nie jestem wielkim znawcą pieczenia jak np @kasiknocheinmal :P Ale babeczki wyszły pyszne :)


Podstawowe składniki na muffinki:

- 2 szklanki mąki pszennej

- 2/3 szklanki cukru - u mnie za szklankę robi mały kubek, dodaję zazwyczaj pół szklanki cukru i dosypuję cukier wanilinowy, dziś cukier wanilinowy pominęłam :) (mimo to jest na zdjęciu jakby ktoś chciał)

- 2 małe łyżeczki proszku do pieczenia (ja dodaje 2 płaskie)

- 1/2 szklanki oleju - na zdjęciu jest masło bo taki miałam zamiar żeby go dodać (ok 100 gram rozpuszczonego masła, ostudzonego!), ale jednak zmieniłam na olej :P

- 1 jajko

- szklanka mleka

Składniki wymienione powyżej przedstawiają podstawowy przepis na czyste muffinki :) Ja jednak dodałam jeszcze:

- wiśnie, w moim przypadku mrożone (mogą być takie z kompotu lub konfitury) - jeśli chcemy przeznaczyć jedną wiśnie na jedną muffinkę to ok 20-24 sztuki będą potrzebne bo mniej więcej tyle muffinek wychodzi z tego przepisu. (na zdjęciu ich nie ma bo się rozmrażały pod kaloryferem :P)

- wiśniówka do nasączenia babeczek

- 2/3 tabliczki czekolady pokrojonej na małe kawałki

- śmietanka 30% do deserów

- różne ozdoby takie jak posypki, starta czekolada, rodzynki, jakieś owoce pokrojone na kawałki - cokolwiek, czym można udekorować muffinki

- jedna łyżeczka cukru pudru (nie ma na zdjęciu bo zapomniałam go tam umieścić :<)


skladniki




Zaczynamy!

Do miski wrzucamy wszystkie suche składniki, tj mąkę (ja zawsze przesiewam przez sitko), cukier (zwykły, cukier puder jest przeznaczony do śmietanki), proszek do pieczenia i wszystko dokładnie mieszamy łyżką.


suche





Do drugiej miski wrzucamy mokre składniki tj szklankę mleka, jajko, olej i również dokładnie mieszamy :)


mokre




Przesypujemy mokre do suchych, wyjdzie nam dziwna konsystencja - ale spokojnie, po wymieszaniu będzie to wyglądać lepiej. Nie przejmujmy się grudkami - w muffinkach są one wskazane.


mieszamy1



mieszamy2




Pokrojoną czekoladę dorzucamy do ciasta i mieszamy :)




Rozlewamy ciasto do papilotek (3/4 wysokości). Do każdej babeczki wciskamy po jednej/dwie wisienki.




Jeśli ktoś nie ma foremek to nic się nie dzieje - muffinki można upiec bez specjalnej foremki, należy ciasto przelać do podwójnych papilotek, mniej więcej do połowy :) Jeśli ktoś nie ma nawet papilotek to też się nic nie dzieje - papilotki można zastąpić folią aluminiową - na kwadracie z folii kładziemy szklankę/kieliszek i owijamy go od dołu, wyciągamy szklankę/kieliszek i mamy papilotkę :)



Muffinki wkładamy do piekarnika na 180 stopni (ja piekę z termoobiegiem bo mój cudowny piekarnik nie ma opcji wyłączenia termoobiegu ;_;). Babeczki piekę około 20min.


Gdy wyjmę je z piekarnika od razu, jeszcze ciepłe, nasączam je wiśniówką. Jeśli ktoś ma pędzelek kuchenny to może wiśniówkę przelać do miseczki i "pomalować" muffinki, ja owego pędzelka nie posiadam i nasączam babeczki metodą kropelkową czyli... łyżeczką (delikatnie skapuje trochę wiśniówki na każdą muffinkę) :D Ale nie za dużo, tylko delikatnie :) Pozostałą wiśniówkę można wypić lub dodać do gorącej czekolady.




Potem wykładam muffinki na ruszt albo po prostu na talerz i czekam aż wystygną.


Śmietankę do deserów ubijam z niewielką ilością cukru, około jednej czubatej łyżeczki, ale polecam dodawać stopniowo pod koniec ubijania i próbować.




Ubijamy ją schłodzoną i do momentu aż będzie bardzo sztywna :) Taką bitą śmietanę nakładam do szprycy.

Jeśli nie posiadamy szprycy to nic się nie dzieje - przekładamy krem do woreczka i odcinamy rożek. Dekorujemy muffinki i obsypujemy ozdobami.



No ale ileż można dekorować na biało... :)

Na parze roztapiamy pozostałą czekoladę, u mnie było to 6 kostek i dodajemy solidną łychę ubitej wcześniej śmietany - tak powstaje nam krem czekoladowy, a raczej bita śmietana o smaku czekoladowym :). Ja nie dawałam go do szprycy tylko normalnie nakładałam na muffinki łyżeczką i pozwalałam mu się rozlać :P Ewentualnie rozsmarowywałam go łyżeczką na muffince i posypywałam ozdobami :)









wykop




Polecam włożyć nasze arcydzieła do lodówki na chwilę, aby ubita śmietana i krem czekoladowy nam trochę zastygły :)

Do muffinek polecam herbatę z pomarańczą (herbata + pół plasterka pomarańczy + 3 goździki + szczypta cynamonu + jedna duża łyżka soku z malin/wiśni + 1/3 łyżeczki cukru)


herbata





Dziękuję za uwagę :)

wszystkie



Na koniec zdjęcie zwierzątek, tradycyjnie :) Ten pierwszy należy do anonim1133 i zwie się Kajtek :) Ten drugi należy do mnie i zwie się Sara :)




Na koniec: dlaczego muffinki, a nie babeczki?

mufiinki - ciasto dzielimy na składniki suche i mokre, które potem łączymy mieszając je niedbale łyżką

babeczki - ciasto łączymy ze sobą mikserem

Wykop

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright – 1999-2017 INTERIA.PL , wszystkie prawa zastrzeżone.