Ostatnio: 08.11.2018

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

W piątek zadzwonił do mnie telefon z INFOR z propozycją odbycia stażu... bezpłatnego, na okres od miesiąca do trzech z możliwością zatrudnienia.

Musiałem wykonać zadanie rekrutacyjne - napisać artykuł ekonomiczny.

Tak też zrobiłem i dostarczyłem go godzinę temu osobiście osobie odpowiedzialnej za rekrutację. Była zaskoczona moją wizytą i zakłopotanie próbowała ukryć za uśmiechem. Troszeczkę nie spodobało jej się stwierdzenie, że mamy kapitalizm, a nie socjalizm i nie ma pracy za darmo :)

Gdy odpowiedziałem, że rezygnuję się ubiegania o stanowisko, za które nie dostanę pensji, nieporadnie próbowała umieścić artykuł w niszczarce. Nie czekałem, aż skończy. Pożegnałem się i mam satysfakcję:)

http://dl.dropbox.com/u/7771037/Praca%20za%20darmo.pdf

shut up work button p145819130187363325tmn2 210

Komentarze

  • ....m.. ....m.. (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    Mamy w Polsce pracę za darmo i przepisy zmuszają nas do jej wykonania. Mało tego musimy jeszcze do tej pracy dołożyć . Jestem z zawodu mgr farmacji i posiadam obowiązek pełnienia dyżuru w porze nocnej w godzinach od 22wieczorem-do 7rano zgodnie z harmonogramem aptek . Kosztem mojej pracy jest dojazd 22km i powrót kolejne 22km. Apteka w której pracuje jest oświetlona i uruchomione są komputery. Czyli kolejny koszt w postaci energi elektrycznej. Wczoraj na dyżurze nocnym był jedna osoba i zapłaciła 0,91zł. Proszę policzyć przychód z kwoty 0,91zł . Pracowałam 9 godzin bo zobowiązują mnie do tego przepisy i nie mam za to zapłaty. O kosztach tego dyżuru to już nie wspomnę . Mam takich dyżurów w miesiącu 3 lub 4. Na dyżurze musi być osoba posiadająca odpowiednie kwalifikacje. Brak moich kwalifikacji spowodował by to , że kolejnym kosztem było by wynagrodzenie w porze nocnej dla osoby , która je posiada. Rocznie to 42 takie dyżury gdzie pracuje za darmo . W pozostałe noce pracują zapewne moi koledzi i moje koleżanki też za darmo .

  • Michazzz Michazzz (*.ds1.zut.edu.pl)

    Są firmy, które za samo szkolenie Ciebie przez 3 miesiące, które de facto są dla Ciebie okresem próbnym, płacą Ci normalną pensję. Po tym okresie jest rozmowa, na której masz prawo nie podjąć pracy. 3 miesięczne szkolenie nie jest wiążące. Nie musisz tego odpracować. Można ? Można.

  • med med (109.76.169.*)

    @gisc - ale za wpp palci ci fas albo social, niedużo ale zawsze...

  • ecto@wp.pl ecto@wp.pl (*.adsl.inetia.pl)

    Zacznijmy od tego, że jestem pracodawcą, mam 26 lat.

    Obwieszczę Wam prostą prawdę: rynek pracy, jak sama nazwa wskazuje, jest rynkiem, co z zasady oznacza, że jest konkurencyjny. Za dobrą jakość się płaci, a coś, co nie jest warte swojej ceny się odrzuca. Po prostu trzeba być lepszym od innych i na swój sukces zapracować.

    Na praktykach pracowałem kilkakrotnie: pierwszą i drugą odbyłem w 2 i 3 klasie liceum, kolejne w czasie studiów - bezpłatnie. Ale mając je w CV, pierwszą pracę etatową miałem na 2-gim roku studiów. Dlatego, że mi się chciało. I dzięki temu, kiedy odbierałem z uczelni dyplom, coś mnie różniło od tysiąca absolwentów mojego kierunku, którzy przez czas studiów nie zrobili NIC. W miesiąc po zakończeniu studiów założyłem firmę.

    Dostaję CV od ludzi, które ledwo zajmuje stronę A4, gdzie oprócz informacji o studiach i zainteresowaniach nie znajduję praktycznie nic - zero doświadczenia zawodowego, zero szkoleń, zero działalności na uczelni czy w NGO. Jaką ma mieć motywację do pracy dla mnie ktoś, kto nie ma motywacji pracować na swój rozwój?

    Ale OK, zapraszam na rozmowę kwalifikacyjną - może się mylę. Ale nie, spotykam się z postawą "Przecież ja skończyłem studia! Należy mi się!". To wszystko wina pracodawców, tak?

    Nie wiem, czy wiecie, ale pracownik zaczyna zarabiać na swoją wypłatę właśnie po około 3 miesiącach, pełne wdrożenie w obowiązki na danym stanowisku zajmuje od pół roku do roku. A co, od pierwszego dnia potrafisz sobie rozliczyć delegację, wypisać list przewozowy, obsługiwać panel administracyjny portalu czy biegle orientować się w ofercie firmy? Oczywiście, że nie, ale jeśli już mam komuś płacić, to niech to będzie ktoś, kto studiów nie spędził dzieląc czas na uczelnię i "naszą klasę", tylko w jakiś sposób się rozwijał!

    Owszem, zdarzają się patologie, jak firmy pracujące wyłącznie na praktykantach, zatrudnianych do "małpiej roboty", czyli np. wklepywania danych. Ale ktoś, kto miał z praktykami cokolwiek wspólnego potrafi oddzielić te wartościowe od tych polegających na parzeniu kawy.

    Praktyki, o których pisałem odbywałem w serwisie internetowym i rozgłośni radiowej, pierwsza praca też miała sporo wspólnego z dziennikarstwem, a odrzuciłem propozycję płatnego stażu w Agorze. A że skończyłem polonistykę, więc pozwolę sobie wypowiedzieć się na temat załączonego artykułu: językowo, stylistycznie i merytorycznie - czeka Cię długa droga. Ale szczerzę życzę powodzenia! I pamiętajcie: między "świadomością własnej wartości" a "przecenianiem się" jest wąska granica.

  • Johnny Johnny (83.2.230.*)

    Najgorzej jest z szukaniem zleceń foto. "Pan przyjdzie, zrobi, a jak się nam spodoba to zapłacimy"

  • D D (*.adsl.inetia.pl)

    Za moje praktyki nie dostałem ani grosza. Nawet od uczelni która podobno miała refundować sama z siebie koszty zakwaterowania. Całe szczęście że przynajmniej czegoś się na nich można było nauczyć dużo pooglądać jak się ma to co człowiek klepie w komputerze do rzeczywistości. A firma? jeden z koncernów paliwowych.

  • gisc gisc (109.255.94.*)

    Nie orientuje sie na polskim rynku pracy więc sie w tym temacie nie wypowiem. Moge jedynie dodać od siebie, że darmowy staż obowiązuje nie tylko w polsce. W irlandii uruchomiono program który zwie sie Work Placement Programme i także nie jest on płatny a trwa nawet 6 miesięcy.

  • Blablabla Blablabla (*.ds14.agh.edu.pl)

    Jak zwykle zerg rush - wszyscy przytakną i będą pluć się a nie sprawdzą jak jest naprawdę. Duże firmy płacą i to całkiem nieźle za praktyki (przykład Mars Polska - 3000zł, zakwaterowanie, wyżywienie; Comarch - 3 miesięczna praktyka, pierwszy miesiąc bezpłatny, reszta za bodajże 1700 na rękę). Jak ktoś się daje dymać przez małe, ledwo zipiące firemki, to znaczy, że powinien iść do łopaty na budowę, bo myślenie mu ciężko przychodzi. Na staż i praktyki zazwyczaj chodzą studenci podczas wakacji, kiedy mają więcej czasu niż podczas roku akademickiego. I to rozwiązanie jest całkiem dobre, ponieważ, jeśli ktoś nie chce pakować się jeszcze w fundusze emerytalne to wybiera bezpłatną praktykę i ma problem wybierania OFE z głowy. Chyba, że jednak podejmie pracę w firmie (co zazwyczaj ma miejsce).

    Dlatego nie rozumiem ogólnego wzburzenia i radzę na chłodno podejść do tematu.

  • michal michal (*.adsl.inetia.pl)

    No własnie.
    A ja dokładnie tak robię. 3 tyg staż na którym oczekuję doszlusowania do odpowiedniego poziomu.... Praktykanci nie robią niczego co można potem sprzedać i o tym wiedzą.

    A potem albo zostawiam i dostają konkretne pieniądze albo referencje jeśli nie osiągną postawionych przeze mnie celów.

    Większość przechodzi.

  • Piotr Piotr (*.internetdsl.tpnet.pl)

    Dobry artykuł. Choć ja przepracowałem miesiąc za darmo i dostałem stałe zatrudnienie. Ale na 3 miesiące w życiu bym się nie zgodził

  • Mały - głód Mały - głód (192.100.112.*)

    Wszystko co tu jest napisane to niestety prawda.
    Przez studia pukałem do kilkudziesięciu pracodawców i ciągle słyszałem: ,,darmowa praktyka". Rekordzistą był Techland (ten od gier komputerowych). Proponowali trzy miesiące praktyk za darmo, a dopiero potem rozmowę na temat zatrudnienia na stałe.
    Oczywiście odmówiłem. Szukałem długo, aż w końcu trafiłem na firmę, która zapłaciła za praktyki 3000zł brutto / miesiąc :) I innym polecam to samo. Nie dajcie się upodlić, szukajcie aż znajdziecie!.

  • tak jest tak jest (*.chello.pl)

    a z drugiej strony u mojej żony w pracy przyszła na staż studentka, dostała 500 (żenada) a on na to, że nie chce kasy, bo doświadczenie jest cenniejsze (żenada max). A jej praca ma polegać na odbieraniu poczty (żenada Maxxxx3000).

    Jak byś nie był zajebisty, to nie masz szans z taką panną :DDDDD To wina ludzi, że się na to zgadzają i to oni są winni rozbestwieniu pracodawców

  • ndemi ndemi (*.182.38.70.nat.umts.dynamic.eranet.pl)

    @jasiek - nie nie za darmo :)

  • ja ja (77.236.26.*)

    co do ITI się nie zgodzę, Grupa Onet płaci ładne pieniądze za staże, w wysokości podobnej do normalnej pensji, więc jeśli tak jest w TVNie, to napiszcie TVN, a nie ITI

  • jasiek jasiek (*.midsouth.biz.rr.com)

    infor dosc sporo szuka ludzi, ciekawe czy tez za darmo :) http://pracujwit.pl/job/1242/staysta-seo-i-sem-at-grupa-infor-pl/

  • Nihil novi Nihil novi (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    Przeczytajcie sobie to:

    http://www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=23617

    O "płaceniu" w polskich mediach

  • P P (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    Od nas, fotografów to wręcz oddawanie zdjęć za darmo jest wymagane!
    "bo przecież zrobienie zdjęcia nic nie kosztuje"...

  • Flash Gordon Flash Gordon (*.blokowe.pl)

    Świetny artykuł. Autorowi zdecydowanie należy się dobrze płatne miejsce stałej pracy :).

    O ile się nie mylę można nieuczciwego pracodawcę (takiego który nie płaci) zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy. Nie wiem jedynie jak ta inspekcja działa w wypadku gdy w umowie na "darmowy staż" nie zostaje podana kwota wynagrodzenia.

  • Ziom Ziom (*.chello.pl)

    Calkowicie sie zgadzam. Raz odbylem praktyki i wiecej nie chce, nie chce, nie chce :)

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst xvn3e5bu3c:

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.