Ostatnio: 29.05.2019

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

2 procent pedofilii...

618519



Takie dane przedstawił podczas mszy metropolita lubelski abp. Józef Życiński.

"Z amerykańskich danych wynika, że duchowni byli uwikłani w 2% przypadków pedofilii w Stanach Zjednoczonych"

"Przypadki pedofilii wśród duchownych stanowią niewielki procent w całej skali tego zjawiska"

"Chodzi o to, by widzieć pełnię obrazu, by nie sprowadzić dramatu do poziomu polowania na kozła ofiarnego"

A więc pedofilia wśród księży to rzadkość. Za pedofilię w większości odpowiada reszta społeczeństwa... Intencja słów arcybiskupa jest oczywista: ataki na kościół są niesprawiedliwe, przesadzone, nieproporcjonalne do poziomu zjawiska...

Czy tak jest w istocie? Proponuję trochę prostej matematyki. Wykorzystując statystykę podaną przez samego arcybiskupa, porównajmy ze sobą częstość przestępstwa pedofilii wśród kleru oraz poza nim.

Dane z Wikipedii:

Łączna liczba męskiego kleru w USA (księży, biskupów, mnichów, diakonów) = 63400

Liczba obywateli USA płci męskiej = 155000000 (przyjmujemy połowę całej populacji)

Wprowadzamy 3 niewiadome:

K jak kler:

Niech K = Ułamek mężczyzn w USA należących do katolickiego kleru.

P jak pedofilia:

Niech P = Ułamek mężczyzn w USA popełniających przestępstwo pedofilii.

Z jak Życiński:

Niech Z = Ułamek mężczyzn w USA którzy są jednocześnie w obu powyższych kategoriach.

K możemy policzyć bezpośrednio: \frac{63400}{155000000}=0.000409 (czyli około 4 dziesiąte promila)

Ze słów abp. Życińskiego wiemy że: \frac{Z}{P}=0.02

Szansa trafienia na przestępcę pedofila wśród kleru: \frac{Z}{K}

Szansa trafienia na przestępcę pedofila poza klerem = \frac{P-Z}{1-K}

To czego szukamy, to stosunek pierwszej szansy do drugiej: \frac{\frac{Z}{K}}{\frac{P-Z}{1-K}}

czyli:

\frac{Z*(1-K)}{K*(P-Z)}

Eliminujemy niewiadomą Z, podstawiając z danych Życińskiego: Z=P*0.02

\frac{0.02*P*\left(1-K\right)}{K*\left(P-0.02*P\right)}

czyli:

\frac{0.02*P*\left(1-K\right)}{0.98*P*K}

P się skraca, wyeliminowaliśmy kolejną niewiadomą:

\frac{0.02*\left(1-K\right)}{0.98*K}

Wstawiamy policzone już K, i wychodzi nam 49,873 czyli prawie 50.

A więc z danych przedstawionych przez arcybiskupa wynika że ryzyko popełnienia przestępstwa pedofilii przez członka katolickiego kleru jest 50-KROTNIE WIĘKSZE niż przez osobę do kleru katolickiego nie należącą.

----------

To było na podstawie danych z USA. W Polsce "gęstość" kleru katolickiego (K) w społeczeństwie jest ponad dwukrotnie większa niż w USA...

Komentarze

  • andrzej andrzej (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    Po odliczeniu obywateli nieletnich i bardzo starych wychodzi ok 35% (nie udało mi się znaleźć bardzo dokładnych danych). Myślę że jeśli chodzi o pedofilię to powinniśmy bardziej obawiać się homoseksualistów których ten współczynnik liczony podobny sposób względem heteroseksualistów wynosi ok 43%.
    Większe zagęszczenie kleru w Polsce nie oznacza większego współczynnika. Jeśli procentowo udział duchownych w tego typu przestępstwach nie jest wprost proporcjonalnie większy w stosunku do większego zagęszczenia kleru to współczynnik nawet się zmniejsza bo rozkłada się to na większą liczbę duchownych.
    Duchowni nie są nadludźmi, to że jakiś decyduje się na taką drogę z powołania nie oznacza że nie będzie grzeszył.

  • Marcin Marcin (*.pl)

    polecam przeczytac to: http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/jackowski/4202o.pdf

  • ferroviator ferroviator (*.pl)

    @pic
    Zmniejszenie liczby mężczyzn ze względu na przewagę kobiet oraz o liczbę niepełnoletnich, starszych i impotentów - jakiekolwiek zmniejszenie ogólnej liczby mężczyzn w tym wzorze - powoduje dalsze zwiększenie STATYSTYCZNEJ skłonności kleru do pedofilii. Oczywiście, idąc z psem na spacer, statystycznie mamy po 2 łapy i jednej nodze, ale jednak jeden z nas ma 4 łapy (Burek, wybacz porównanie).

  • michal michal (*.pl)

    Co za matoł....
    2% pedofili to kisieza a nie 2% ksiezy to pedofile.
    Iloraz inteligencji szympansa

  • pic pic (62.61.58.*)

    Czcigodny propagandysta przyjął błędne założenia. A raczej celowo zafałszowane. Po pierwsze kobiet jest wiecej niż mężczyn, po drugie 20% populacji USA to dzieci przed 14 rokiem zycia(przed inicjacją) a 12% to ludzie powyzej 65 roku zycia, wiec z reguły po okresie seksualne aktywności. W rezultacie kolega agitator arytmetyczny nie zredukował wyjściowych danych liczbowych o jakieś 40%, doliczając impotentów

  • KS KS (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    raport kongresu USA wykazał że na 10 000 przypadków pedofilii 3 przypadki należą do księży... więc powyższe obliczenia są biedne

  • Zbyncom Zbyncom (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    @nemrodek - dobrze policzył ;] liczyłem to samo inną metodą proporcji i wychodzi tyle samo, osobiście uważam że powinno się to policzyć do całego społeczeństwa czyli 315 mln i wtedy wychodzi 100 razy większa proporcjonalnie ilość przestępstw u księży niż w całej populacji. Tyle

  • Ech... Ech... (*.ssp.dialog.net.pl)

    To zdanie oznacza, że na 100 przypadków pedofilli 2 są winą księży, a nie, że dwóch księży na sto jest pedofilami! Nemrodek już o tym pisał!

  • tępiący matemat tępiący matemat (193.46.186.*)

    CZYLI CO WYCHODZI ŻE w polsce na 200 % ksiądz to pedofil.??? LUDZIE ROZUMU a nie jakieś tam statystyczno-matematyczne krzaki...

  • Anty Bobo Anty Bobo (*.hsd1.il.comcast.net)

    Takie czcze gadanie. Na jakiej podstaiwe to stwierdziles? NIe wiedzieales co napisac wiec napisales tak cokolwiek. Jak dla mnie to te wyliczenia sa calkowicie poprawne.

  • nemrodek nemrodek (*.albacom.net)

    "Z amerykańskich danych wynika, że duchowni byli uwikłani w 2% przypadków pedofilii w Stanach Zjednoczonych"
    To zdanie nie oznacza, że 2% kleru to pedofile! Całe to wyliczanie jest całkowicie błędne! Nie trzeba nic liczyć, żeby na podstawie tego zdania stwierdzić, że księżą 50 krotnie zaniżają średnią.
    Pozdrawiam i życzę więcej powodzenia z matematyką

  • urojony urojony (*.play-internet.pl)

    Też kiedyś liczyłem i wyszło, że 120 razy. Oczywiście, nie uwzględniłem tego, że połowa osób w Ameryce to kobiety (z drugiej strony nie wszystkie są święte). Poza tym gdzieś widziałem, że jest ok. 50000 księży (nie brałem pod uwagę innych duchownych). Liczbę Amerykanów oszacowałem na 300000000.
    @Bob (komentarz nr 1)
    Kiedyś myślałem, że księża lubią się modlić. A tu się okazuje, że modlitwa to jedna z "kar" za pedofilię. Najgorsza kara w kk za pedofilię to wydalenie z kościoła (prawdopodobnie sprawa musi wyjść na jaw, albo dany ksiądz musi naprawdę często gwałcić dzieci). Więc uważam, że kk jest jak najbardziej winny temu procederowi, bo przymyka na to oczy.

    Nawet gdyby 1% pedofilów było profesjonalnym modelami, to:
    - zdecydowana większość zawodów miałoby dużo mniejszą część pedofilów,
    - księża są traktowani jako wzór czystości, moim zdaniem trzeba pokazać, że są jak zwykli ludzie, a nawet gorsi.
    Nawet w "seksaferze" nie było żadnej pedofilii. Jak nie wierzysz, to sprawdź, co oznacza pedofilia.

    Jeśli nie bronisz pedofilów, to nie broń tych, którzy ich kryją.

    @sc
    Z drugiej strony nie są doliczone te przypadki, które nie wyszły na jaw. Albo te, które wyszły na jaw, ale nie wyszły poza obręb kk.

    @Ela
    I tak oto dochodzimy do wniosku, że Wasze dzieci wszędzie są bezpieczne tylko nie na Katechezie.

    To tak jakbyś powiedziała: nie warto zapinać pasów bezpieczeństwa, bo i tak można się zabić. To jest prawda, ale z pasami jest o wiele bezpieczniej. Podobnie rzecz się ma z poruszanym tematem.

    @Bob (komentarz nr 2)
    Bo kk się postara o uniewinnienie delikwenta.

  • Bob Bob (*.brest.by)

    To, ze byli uwiklani, nie oznacza, ze byli pedofilami. Sprawdzcie najpierw ilu ksiezom w USA udowodniono przestepstwa zwiazane z pedofilia a ilu tylko oskarzono. Z dwoch procentow zrobia sie promile. Mniej wiecej 2 przypadki rocznie na 63000 ksiezy w USA.

  • kubuś p. kubuś p. (*.slupsk.vectranet.pl)

    Ela, czy podważasz matematyczne wyliczenia podane przez Jarka Murka? Podaj swoje. Jednak istotna jest nie ilość, ale sam fakt, że wśród rzekomo przez boga powołanych znajdują się w ogóle pedofile. Czyżby bóg się mylił w swoich powołaniach, albo nie potrafił sprawić by w szeregi jego najbliższych ziemskich przedstawicieli nie wdarli sie oszuści udajacy powołanie?

  • slik slik (*.net.pulawy.pl)

    Bob - rzecz w tym że ta firma ukrywa swoich pedofilów, a nawet wydaje specjalne instrukcje w tej sprawie

  • Jarekmurek Jarekmurek

    @Ela "Atak na kk trwa"
    Skoro KK usiłuje się wyłgać od odpowiedzialności (czego przykładem jest wypowiedź Życińskiego), to znaczy że "atak na KK" jest uzasadniony.

  • ziomus90210 ziomus90210 (*.internetdsl.tpnet.pl)

    Ela gdzie ty żyjesz? Na Madagaskarze?
    Marginalne HA HA HA
    W każdej parafi jest przynajmniej jeden przypadek a Ty mówisz MARGINALNE?!?

  • Ela Ela (*.neoplus.adsl.tpnet.pl)

    Atak na kk trwa. Proszę zauważyć, że większość z wierzących z religią zetknęło się w dzieciństwie, za sprawą rodziców lub katechezy. I ten właśnie pierwszy kontakt jest z taką wściekłością atakowany. Wśród dorosłych, często ateistów zainteresowania kk już nie znajdzie co widać także na tym forum. W każdej odpowiednio licznej grupie znajdzie się jakiś dewiant, ale jakoś nie widać na pierwszych stronach "obiektywnych" czasopism artykułów o pedofilach nauczycielach chemii czy fizyki. W przypadku Polańskiego mówiono nawet, że to małolata go sprowokowała i to jej wina. I tak oto dochodzimy do wniosku, że Wasze dzieci wszędzie są bezpieczne tylko nie na Katechezie. Atak medialny w brutalny sposób osłabia siłę wpływu kk na społeczeństwo. Proszę sobie wyobrazić jaką reakcję wywołałby tego typu atak na znanego polityka (Clinton mógłby być przykładem). KK można atakować bezkarnie, nawet pozwać papieża. Nie dajmy się ogłupić, przypadki pedofilii na pewno się zdarzały, ale jest to zjawisko marginalne w porównaniu z jego nagłośnieniem w mediach.
    Co do samych przypadków, jakoś nie mogę sobie przypomnieć jakich odszkodowań zażądali poszkodowani. Pewnie to merytorycznie nieistotne i media o tym nie napisały.

  • Sauronus Sauronus (*.chello.pl)

    Dobry motyw jak liczba pedofili Ci się skraca i wychodzi szansa na spotkanie pedofila wśród księży :D

    Swoją drogą, to może przez późną porę, ale mi wychodzi 5 nie 50 :S

  • ZoeyTheCat ZoeyTheCat (*.wroclaw.mm.pl)

    A dlaczego wyliczasz ten ulamek ze wszystkich mezczyzn?
    Wg. apb. powiedziane jest, ze "(...) uwikłani w 2% przypadków pedofilii w Stanach Zjednoczonych". Powinienes wziac do obliczen libcze mezczyzn (no i kobiet, przypadki, to przypadki ;) )notowanych za pedofilie. Ulamek wyjdzie duzo mniejszy.

  • imp imp (*.welnowiec.net)

    @Tomek - głupi jesteś.
    Bob pisze o winie.
    Tekst pisze o zależności statystycznej. Ta zależność jasno pokazuje, że "nauczyciel, lekarz, listonosz, kierowca, model, blondyn, wysoki, niski" - mogą mieć różne skłonności, ale księża zawyżają średnią 50-krotnie. Co prawda pewna grupa, np. modele, może zawyżać 100-krotnie, ale oczywiste jest, że w takim razie większość ludzi średnią zaniża. Co nie zmienia faktu, że KSIĘŻA ZAWYŻAJĄ ŚREDNIĄ 50-KROTNIE, a jak na osoby kreujące się na autorytety moralne TO JAKIEŚ 500 RAZY ZA DUŻO. Zrozumiałeś? Mam nadzieję, bo niestety większych literek tu nie ma, a zdecydowanie masz problem z czytaniem i myśleniem.

  • dr00t dr00t (*.satkol.pl)

    a nie wystarczy podzielic % Kleru(0,0040(..)) w całości społeczeństwa przez % Pedofilstwa wśród całości społeczństwa - wyjdzie % pedofilstwa w udziale kleru (~48,889(..)%)

    ?

  • sc sc (*.chello.pl)

    Jak już się bierzesz za super dokładne obliczenia to nie licz osobników płci męskiej w wieku 0 - 18 lat, którzy stanowią spory procent owych 155000000 ludzi.

  • Tomek Tomek (*.multimo.pl)

    Wiesz, że to wyliczenie jest bez sensu... Bob wyjaśnił ci dlaczego.

    Tak naprawdę o niczym nie mówi - ale niemyślących i nieliczących twoje MEGAWOW wyliczenie przerazi i do kleru jeszcze bardziej zrazi. O to biega - prawda?

    Do kościoła nie chodzę, kleru nie lubię. Liczyć potrafię i nie lubię manipulacji liczbami, tytułami i zdaniami wyrwanymi z kontekstu...

    Pedofil - czy to nauczyciel, lekarz, listonosz, kierowca, model, blondyn, wysoki, niski... Czy ksiądz - to zawsze pedofil. I wisi mi w jakiej jest grupie. I nigdy żadnej grupy nie neguję, bo wśród nich znaleziono jednego czy dwóch debili.

    A co by było gdyby jakis pedofil potrafił liczyć tak MEGAWOW - to ty też jesteś wtedy zły?? Twoją matematyką tak. Brrrrrr... Dzieci bójmy się JarkaMurka :))))

    Oj... Jarek Jarek...

  • Bob Bob (*.tktelekom.pl)

    a nie myśleliście o tym w ten sposób? : Ile procent pedofili wybiera sobie zawód taki żeby być blisko dzieci a jednocześnie móc się utrzymać?
    to w końcu kto jest winny ? człowiek, czy instytucja która człowieka zatrudnia, wstępując do kleru nie musisz udowadniać powołania, mówisz że chcesz się zapisać i jesteś.

    Co by było gdyby się okazało że na przykład 1% pedofili jest profesjonalnymi modelami , ich jest jeszcze mniej niż kleru więc szanse wyszły by większe, czy wszyscy by się rzucili z nagonką na modeli? na pewno nie , a slyszał ktoś kiedyś o jakiejkolwiek aferze pedofilskiej z "ludźmi" innych zawodów (poza politykami) ? bo ja nie. nie było lekarzy, nie było murarzy ani bezrobotnych, a kto wie ile procent nauczycieli jest pedofilami? nikt tego nie poda.

    Nie bronie tutaj ani pedofilów (ich powinno się kastrować na żywca po czym zakopywać w piasku i zobaczyć czy przeżyją - jak tak to do paki, jak nie - trudno) ani księży .

    Każdą sprawę powinno się rozpatrywać indywidualnie, a nie od razy na całą grupę społeczną naskakiwać.

Dodaj komentarz

Dodajesz komentarz anonimowo. Zaloguj się.

Dodajesz komentarz anonimowo. Aby komentować pod własnym pseudonimem włącz profil publiczny w ustawieniach.

Autor:
Treść:

Aby przesłać formularz, musisz mieć włączony w przeglądarce Javascript. Jeżeli nie masz, przepisz wspak tekst sdguiar10w:

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.