Ostatnio: 08.03.2019

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Jak The Hydro NIE ZNISZCZYŁO mi klatki

Odpowiedź na wykop "MTV zanieczyściło mi klatkę :("

Mniej więcej w tym samym czasie gdy na główną stronę Wykopu wdrapał się wpis o bezmyślnych poczynaniach MTV i T-Mobile w Krakowie, w największym mieście Szkocji na chodnikach pojawiły się reklamy nowego obiektu, który od przyszłego roku (wtedy zostanie ukończona budowa) ma być centrum rozrywki i sportu.

Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ okazuje się, że można się reklamować bez niszczenia przestrzeni publicznej. Reklama The Hydro jest 'WYMYTA' na chodnikach specjalnym środkiem usuwającym brud.



Zdjęcie kamienicy w Krakowie zamieszczone przez luc4s bolało mnie bardzo z jeszcze jednego powodu. Reklamy MTV prawie nie było widać pośród ogromu innych bazgrołów potocznie nazywanych graffiti. Polska topi się wręcz w bzdurach namazanych przez, między innymi, tych czy innych "pseudo":

a) pseudo-grafficiarzy specjalizujących się tagach (chodzi chyba o naśladowanie psów, które "olewają" mury aby zaznaczyć swój teren, poza tym poziom inteligencji się zgadza),

b) pseudo-kibiców mażących po ścianach "[Nazwa zespołu] to ch#%e" albo "Tutaj rządzi [nazwa zespołu]".

Kamienica pod która znalazła się reklama nowego centrum rozrywki, mimo że nie odnawiana od wielu lat, miała na sobie jedno małe (może 10x10cm) "graffiti" namalowane mazakiem. W Polsce nie ma znaczenia czy obiekt jest:

- w centrum miasta,

- na obrzeżach (autostrada, droga ekspresowa),

- starą, zniszczoną kamienicą,

- nowym, dopiero odmalowanym budynkiem...

Tylko kilka przykładów z Google Maps:















Wszystko jest pokryte syfem namazanym przez kategorie społeczne wymienione wyżej oraz innych ograniczonych umysłowo 'obywateli'.

Pewnie jesteście zdziwieni. Nie piszę nic o politykach? Spytacie "jak to"? Tusk czy inny Kaczyński za to nie odpowiadają? To nie oni to namazali? Przecież rządzący są winni całemu temu marazmowi. Niestety tutaj muszę Was zdziwić, to robimy my - szeregowi Kowalscy, którzy o 19.15 mówią "jeb@#y złodziej, znowu nas okradł na 16 milionów", a 20.45 w ciągu kilku chwil niszczą budynki odmalowane kosztem wielu tysięcy złotych. Inny "stołek", inna suma, ale niech nikt mi nie wmawia, że gdybyśmy zastąpili obecnych rządzących szarymi obywatelami, to nagle okazałoby się, że dbają oni o nasz interes i naszą wspólną własność. Też by podejmowali mniej lub więcej niekompetentnych decyzji i też by zadbali aby w ich rodzinie wszystkim się jakoś wiodło.

Gdybyś miał odpowiednią władzę w swoich rękach i Twój kuzyn, którego bardzo lubisz, poprosiłby Cię o pomoc, bo nie może znaleźć pracy, to byś mu odpowiedział: "Sorry, ja nepotyzmowi mówię stanowcze 'NIE'! Szukaj innego sposobu aby zapłacić za czynsz." Tak byś powiedział?!?!? Nie wierzę.

Polska jest pełna osób pracujących na nieodpowiednich stanowiskach. Wśród moich znajomych, i tych lepiej i tych gorzej wykształconych, jest sporo osób, które znalazły pracę z mniejszą lub większą 'pomocą'.

Ten po elektronice pracuje jako doradca bankowy, ten po bankowości jako "szef produkcji", a ten który ze względu na doświadczenie nadawał się na "szefa produkcji" musi dorabiać zajmując się elektroniką. Gdyby ich poprzestawiać, wszędzie wydajność wzrosłaby o 30%, ale rodzina i znajomi mieli pierwszeństwo przy obsadzaniu stanowisk... dla fachowców miejsc nie wystarczyło. Oczywiście jest to uproszczona prezentacja rzeczywistości, ale pewno każdy z nas zna w swoim otoczeniu osoby, które są w podobnej sytuacji.

Wiem, że odbiegłem od tematu, ale obiecuję, że zatoczymy koło. Narzekamy na tych na "górze", ale wielu z nas tak naprawdę chroni tylko swoich interesów i gdy tylko może, wykorzystuje sytuację aby się lepiej ustawić. Ale przecież nam się należy, bo inni też tak robią.

Skoro ci rządzący są tacy beznadziejni i nie mamy z nimi nic wspólnego, to czemu "zwykli ludzie" nie zabiorą się do naprawy kraju. Przecież jeśli przedstawią swój rozsądny plan naprawy kraju, to każdy będzie chciał na nich głosować, prawda? Gówno prawda:

- 30% społeczeństwa im nie uwierzy, "bo wszyscy politycy to złodzieje",

- 30% stwierdzi, oni na pewno na tym stracą bo emerytury będą później, nie będzie pomocy dla tych i dla tamtych, zwolnią znajomą panią Zosię z urzędu, itd.

- 30% uzna, że "ta gęba mi się nie podoba".

Tego kraju nie da się naprawić od góry jeśli nie zmienimy naszej mentalności. To ona nas blokuje, to ona jest przeszkodą.

Dlaczego ktoś w supermarkecie uderzy nas wózkiem i nie przeprosi?

Dlaczego na drodze będzie wpychał się bocznym pasem aby zaoszczędzić 30 sekund i olać wszystkich innych?

Dlaczego wchodzenie do autobusu to walka o to, kto pierwszy?

Dlaczego przepuścimy kogoś w drzwiach i nie usłyszymy dziękuję?

Dlaczego ulice są pokryte milionami reklam?

Dlaczego nasz sąsiad musi wybudować domy w stylu który nijak nie pasuje do osiedla?

Dlaczego policjant sugeruje nam, że łapówka pozwoli na uniknięcie mandatu?

Dlaczego pierwsza myśl po tym jak słyszymy, że za nasze wykroczenie jest 200zł mandatu, to "ciekawe czy zgodzi się na 'polubowne załatwienie'"?

Dlaczego ludzie w Krakowie niszczą namalowanymi reklamami kamienice?

Dlaczego ludzie w Katowicach zrzucają doniczki na auta zaparkowane pod Superjednostką?

Dlaczego w budynku należącym do wspólnoty zawsze znajdzie się klika osób, dla których każda decyzja dotycząca budynku, to powód do stawania okoniem?

Dlaczego sądy są pełne rodzin zatrudnionych na rożnych stanowiskach?

Bo problem jest w nas i żadne łupki, żadne zmiany rządu, żadne idiotyczne protesty w trakcie Euro 2012 tego nie zmienią.

Musimy zacząć od nas samych... Dlatego jednym z moich ulubionych wykopów był ten: UMYJ SOBIE DWORZEC, Katowice - Ligota

W ten sposób wróciliśmy do tego nieszczęsnego graffiti. Tylko tym razem w kontekście jego usuwania.

Nie chodzi im o to abyśmy wszyscy zaczęli odnawiać dworce, którymi PKP powinny zająć się same, ale o ideę. Zamiast narzekać i protestować sami zmieniajmy rzeczywistość, zastanówmy się dwa razy zanim zrobimy coś z pożytkiem tylko dla nas, gdy wszyscy inni na tym tracą. Pierwszym krokiem może być uśmiech i przepuszczenie obcej osoby w drzwiach. Może będziesz miał(a) pecha i ten ktoś nawet nie odburknie, ale może... poprawisz jej humor na cały dzień.

Od czegoś trzeba zacząć.

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.