Ostatnio: 22.03.2016

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Nie mam nic wspólnego z lotnictwem. Zdaję sobie sprawę, że narażam się teraz na zarzuty niekompetentnych dywagacji. Jednak jest to, o ile mi wiadomo, pierwsza taka analiza zamieszczona w internecie. Robię ją dla rozpoczęcia dyskusji, ponieważ media skupiają się w tej chwili na nieistotnych szczegółach stenogramu. Być może mylę się wszędzie bądź w niektórych miejscach. Ale spróbujmy chociaż podyskutować, opierając się na materiale źródłowym, a nie na papce podawanej przez media.

Poniżej przytaczam najciekawsze moim zdaniem fragmenty stenogramu z moimi komentarzami. Moje komentarze zaznaczone są kursywą. Używam często wyrażeń „moim zdaniem” itp., ażeby było jasne, że jest to tylko moja prywatna opinia i domysł.

Zdaję sobie sprawę, że materiału jest dużo, dlatego proszę zwrócić szczególną uwagę na fragmenty wyboldowane. One są wg mnie najważniejsze.

_____________________________________________________

8:06:26 – 8:06:37

-Właśnie nie wiem, czy to jest „do zwidania” czy...

-... A jak?

-...to mówi?

-„dobre rańco”

-„dobre rańce”

-Powiedz tak, zobaczysz co zrobi

-Dobre rańce!

Nasz 2. pilot powiedział do wieży kontroli w Mińsku białoruskim nieistniejące słowo: „dobre rańce”, bo nie wiedział, jak mówi się po rosyjsku „dzień dobry” lub „dobrego dnia”. To wg mnie przeczy twierdzeniom w mediach, że nasza załoga znała dobrze rosyjski. Moim zdaniem guzik prawda. I jest to w mojej opinii zachowanie raczej żenujące.

_____________________________________________________

8:10:58-8:11:01

Dowódca: -Ja toże tak maju.

Tak się nie mówi po rosyjsku! To według mnie zaprzecza medialnym doniesieniom, jakoby dowódca w szczególności znał dobrze rosyjski.

8:12:26

Drugi pilot: -Ładnie po rusku powie, nie?

To według mnie po raz kolejny dowód, że wbrew doniesieniom medialnym załoga źle znała rosyjski, ponieważ nikt kto zna dobrze język nie emocjonuje się tym, że ma coś w tym języku powiedzieć.

_____________________________________________________

8:13:34-8:13:48

-Mogę? (wypowiedź kobiety)

(...) cały fragment sami sobie przeczytajcie, nie chce mi się przepisywać

-Nie, Basia, już niedaleko.

Wg mnie tu stewardesa przyszła się dopytywać, czy jeszcze daleko. Moim zdaniem zaczyna się tu presja na załogę - od tego momentu co chwila przychodzi ktoś i truje im dupę.

_____________________________________________________


8:13:58-8:14:04

Dowódca: - Niech czeka

-......

-......

-No wiem (wypowiedź kobiety)

-O której godzinie jest?

-......(wypowiedź mężczyzny)

-Jeszcze godzina

Znów ktoś dopytuje się, kiedy przylecą. Że aż ktoś z załogi upewnia się, o której jest uroczystość. Jeśli załoga dopytuje się, o której zaczyna się uroczystość, to moim zdaniem znaczy, że jest wywierana na nich presja, by zdążyć.

_____________________________________________________


8:14:43 – 8:14:46

-Dowódca(?)

- ...........

-Za ile? (wypowiedź mężczyzny)

-Właśnie widzę (wypowiedź mężczyzny)

Znów ktoś pyta, lub załoga sama się nawzajem pyta, za ile rozpocznie się uroczystość. Moim zdaniem jest to wyraz presji psychicznej.

____________________________________________________


8:14:59 – 8:15:02

Dowódca: - Kurwa (ile to(?)) naprawdę jest?

-.... (wypowiedź mężczyzny)

2 Pilot: - Co?

-Ważne, że tam mamy być (wypowiedź mężczyzny)

I co to jest, jak nie wyraz presji psychicznej?

_____________________________________________________


8:15:32 – 8:16:07

Drugi Pilot?: - No będzie ........ wtedy, nie?

- .............? (wypowiedź kobiety)

-A mamy paliwo, żeby tu wisieć?

-Mamy

- .............

-No ale czekaj, tu jest dziesiąta, tak?

-......osiem.........

-Prezydent chciałby zadzwonić (z telefonu?) (wypowiedź mężczyzny)

-Trzeba mi to mówić / Czego mi to mówisz? (wypowiedź mężczyzny)

-......... (wypowiedź mężczyzny)

-........stewardes ....... (wypowiedź mężczyzny)

-(wypowiedź mężczyzny)

-........

-............ będzie? (wypowiedź mężczyzny)

-Dziękuję. (wypowiedź mężczyzny)

-Nie.

Nawigator: - ..........Prezydent nam powie.

Wg mnie tutaj załoga niepokoi się o czas – inaczej nie dyskutowaliby o tym, która jest godzina. Następnie wg mnie ktoś z pasażerów przychodzi do kabinys i mówi, że prezydent chce zadzwonić.

_____________________________________________________


8:16:25-8:17:15

Dowódca: - ......Nie ma........(są wyjęte?)

-.......(wypowiedź mężczyzny)

Dowódca: - Nie ma innego........

Tutaj wg mnie przychodzi ktoś do kabiny pytać, czy nie ma innego lotniska.

-..........

Nawigator: -......... coraz lepiej to wyglądało

Tu wg mnie nawigator ma nadzieję, że pogoda będzie wyglądała coraz lepiej.

-Ale dziesiąta i mgła?

-.......... (wypowiedź mężczyzny)

-To zna, to znaczy że źle, nie? (Z czego to jest?)

-....(i wreszcie (?))..... (wypowiedź mężczyzny)

Drugi Pilot: - Za ile te uroczystości się zaczynają?

Tu moim zdaniem po raz kolejny widać presję na załogę, bo 2. Pilot dopytuje się, na którą muszą zdążyć. Wg mnie gdyby takiej presji nie było, to by się nie pytał. W mojej opinii tutaj widać, jak załoga coraz bardziej angażuje się emocjonalnie w troskę o wylądowanie na czas.

..... (wypowiedź mężczyzny)

Dowódca: - Nie wiem. Ale jak nie usiądziemy, to oni........

Wg mnie tu dowódca mówi, że jak nie wylądują, to „oni”, pasażerowie, się spóźnią. Moim zdaniem to potwierdza coraz większe zaangażowanie załogi w to, żeby zdążyć, a zatem uleganie presji czasu.

Od tego momentu wycinam niektóre kawałki wykropkowane, bo nie chce mi się przepisywać

-O nie ... (wypowiedź kobiety)

Znów wygląda to dla mnie na zaangażowanie emocjonalne w to, by się nie spóźnić.

-Osiem...

-........Ważne, no nie? (wypowiedź mężczyzny)

-... Czy coś da? (wypowiedź mężczyzny)

Ktoś, nie wiem, pasażer czy załoga mówi tutaj wg mnie, że sprawa jest ważna. Czy ktoś jeszcze uważa, że nie było presji?

_____________________________________________________


8:17:43-8:18:26

Znów nie chce mi się wszystkiego przepisywać, ale jest tu dialog różnych osób – stewardesy, załogi, o tym że pogoda jest zła i że nie zdążą. Poniżej najważniejsze wypowiedzi:

Dowódca: - A żeby cię

Drugi Pilot: - A jak nie wylądujemy, to co?

Dowódca: - No odejdziemy

Drugi Pilot: - Bo jak nie, to też po co...

-(Myślisz(?))?

Dowódca: - Da się im poznać wtedy, co oni robią.

Uwaga!!! Powyższe zdanie jest wg mnie kluczowe!!!

-Do Warszawy?

-... Siódmej...

W mojej opinii zdanie „Da się im poznać wtedy, co oni robią” jest tutaj najważniejsze. Wg mnie dowódca mówi, że zawrócą do Warszawy i w ten sposób dadzą nauczkę politykom, którzy wywierają na nich teraz presję. Wydaje mi się, że potwierdza to słowo „siódmej”, bo może ono oznaczać, że prezydent spóźnił się na lot. O ile tak jest, to zdanie „Da się im poznać wtedy, co oni robią” staje się tym bardziej zrozumiałe!

_____________________________________________________


8:18:41

-Y, jakie mieli lądowanie ....... ? (wypowiedź mężczyzny)

Uwaga, to też ważne zdanie. Ktoś wg mnie dopytuje się o to, czy wylądował już Jak z dziennikarzami. Czy pytanie to zadał ktoś z załogi? Przypuszczam, że był to ktoś spoza załogi, bo potem powtarzają to pytanie członkowie załogi

Dowódca: - Ale Jaczek wylądował już?

-... (Mam nadzieję(?)) (wypowiedź mężczyzny)

Dowódca(?) - Nie wiecie.

8:18:59

Nawigator: - ...Się bardziej martwił o, bardziej o Jaka niż o nas...

I teraz uwaga!!! Moim zdaniem tutaj nawigator komentuje powyższe zapytanie cywila o lądowanie Jaka. Czyżby chodziło o prezydenta? Czy można to zinterpretować tak: Prezydent bardziej się martwił o Jaka niż o nas – bo w Jaku lecieli dziennikarze, bez których cała uroczystość byłaby na nic – nie zostałaby nagłośniona tak, jak to sobie planował prezydent? Przecież w 2010 i tak miały być wybory prezydenckie, a więc i kampania.

_____________________________________________________


8:23:04 Uwaga!!!! Tu jedna z bardzo dziwnych wypowiedzi!!!

-Dowódco, panie kapitanie (pyta(?)) podchorąży rezerwy i uprzejmie prosi o pozwolenie, czy ja mogę ... posłuchać? (wypowiedź mężczyzny)

Dowódca: - Proszę.

Moim zdaniem tutaj – podczas przygotowań do lądowania! - przychodzi do kokpitu cywil, który na studiach robił wojsko (stąd podchorąży rezerwy) i żartobliwie pyta, czy może posłuchać... Czego posłuchać? Jak załoga właśnie przygotowuje się do lądowania? Kim jest ten człowiek, że dowódca mu pozwala??

_____________________________________________________


8:23:19-8:23:21

Drugi Pilot: - Będziemy mówić po rusku?

-O, to będzie wyzwanie (wypowiedź mężczyzny)

Tu moim zdaniem kolejny dowód niekompetencji językowej załogi.

_____________________________________________________


8:26:05

Dowódca: - Ale oni wiszą, czy nie?

Drugi Pilot: - Nie, no im się udało. Mówił tylko, że że jak za drugim razem, to gdzie by było. Kombinuje.

Przed chwilą człowiek z Jaka zachęcał załogę do lądowania. Tutaj być może 2. Pilot wyraża sceptycyzm co do tych zachęt i słowo „kombinuje” ma negatywny wydźwięk?

_____________________________________________________


8:26:18-8:26:50 Tutaj następuje znana już z poprzednich stenogramów rozmowa z dyrektorem protokołu. Prawdopodobnie to on pyta:

-... A może?...

Dowódca: - Panie dyrektorze, wyszła mgła, w tej chwili...

Wg mnie to pytanie „A może” to propozycja lądowania, na którą dowódca odpowiada odmownie. Czy ktoś dalej sądzi, że nie było żadnej presji na załogę?

Dalszy ciąg rozmowy jest znany z poprzednich stenogramów.

_____________________________________________________


8:27:26

Odnoszę wrażenie, że tutaj zaczynają wszystkim puszczać nerwy. Pojawiają się też przekleństwa.

- (Nie drzyj się(?))

- Ile wreszcie powiedziałeś?

- (Patrzyłeś(?))

Dowódca: -Słucham?

- (Wszyscy go pytali(?))

Czyżby chodziło o prezydenta? Wszyscy go pytali, co dalej robić? Wszyscy go pytali, czy zawrócić?

- (Y kurwa no(?))

Dowódca: - Spytaj Artura, czy grube te chmury.

Tu moim zdaniem presja psychiczna narasta, bo załoga angażuje się tak, że po raz kolejny sprawdza czy jest nadzieja na wylądowanie. Dalej następuje rozmowa z załogą Jaka. Potem wg mnie znów wyraz zdenerwowania załogi:

Nawigator: - Kurwa

Na początku stenogramu nie było przekleństw, więc moim zdaniem jest to wyraz narastających emocji. Również rozmowa z Jakiem wygląda moim zdaniem na odrobinę nerwową, bo mają początkowo kłopoty z precyzyjnym sformułowaniem pytania.

_____________________________________________________


8:30:46

Rozmowa z dyrektorem protokołu, który mówi, że na razie nie ma decyzji prezydenta.

Drugi Pilot: - Najgorsze, że tam – nie? - jest dziura

Wg informacji z lotnictwo.net.pl „dziura” to ładniejsze słowo na „pizda”, czyli złe warunki. Wg mnie prawdopodobnie pilot nie chciał używac wulgaryzmów przy dyrektorze.

_____________________________________________________


8:31:51 Tutaj wg mnie mężczyzna i kobieta komentują, że kawałek dalej nie ma już mgły.

-Tutaj jest pięknie z tej strony (wypowiedź mężczyzny)

-.... Dlaczego? (wypowiedź kobiety)

Dla mnie wygląda to tak, że kobieta – prawdopodobnie stewardesa zagląda do kokpitu i komentuje. Wydaje mi się, że to przesadne zaangażowanie stewardesy, nie powinna wchodzić pilotom i komentować. To wszystko świadczy o wciąż rosnącym zaangażowaniu emocjonalnym. Wg mnie załoga jest pod presją, zafiksowali się na tym, że pasażerowie oczekują od nich wylądowania.

_____________________________________________________


8:32:04-8:32:17

Wieża: - Zajęliście 500 metrów?

Dowódca: - Poka niet. Tysjacza, sniżajem. W sensie: Jeszcze nie, tysiąc, zniżamy

Nawigator: - „Poka” to znaczy „teraz”?

Dowódca: - „Na razie”.

Drugi Pilot: - ...to po co... „Jeszczio”. Po rosyjsku jeszcze.

Tu wg mnie widać kolejny popis niekompetencji językowej załogi. Dyskutują, czy lepiej powiedzieć „poka” czy „jeszczio” i co to w ogóle znaczy „poka”.

_____________________________________________________


8:36:51

-...Generałowie... (wypowiedź mężczyzny)

Wg mnie to oznacza, że ktoś z załogi przejmuje się obecnością generałów na pokładzie, lub ktoś z pasażerów przypomina o tym załodze. Brzmi to podejrzanie moim zdaniem, że podczas zniżania do lądowania załoga coś mówi o generałach. Według mnie to znów może świadczyć o presji.

_____________________________________________________


8:37:00

-(Na dzisiaj jest zgoda(?)) (wypowiedź mężczyzny)

To moim zdaniem dziwne słowa. Czy możliwe, że ktoś zachęcał załogę do zrobienia czegoś, czego normalnie by nie robiła?Wg moich wyobrażeń, brzmi to trochę tak, jakby przełożony załogi dawał jej jakąś nieformalną zgodę na coś. To tylko spekulacja.

-(Jaczek(?)) (wypowiedź mężczyzny)

Załoga Jaka: - Arek, teraz widać dwieście. Załoga Jaka wg mnie ostrzega przed złą widocznością.

Dowódca – (Kilka metrów(?))

(A, jakieś osiem metrów(?)) (wypowiedź mężczyzny)

-O, kurde

-... o.

Wg mnie tutaj załoga jest czymś niemile zaskoczona, jak łatwo się domyślić.

_____________________________________________________


8:37:07-8:37:17

-(Dopiero przyjedzie, tak(?))

-(niezrozumiałe wypowiedzi)

-(No gdybym to wiedział(?)) (wypowiedź mężczyzny)

To spekulacja, ale czyżby chodziło o samochody dla prezydenta, które, z tego co mi wiadomo, jeszcze nie były na lotnisku, bo nie doleciały? Czyżby ktoś z załogi stwiedził, że gdyby to wiedział, to nie zaczynałby rozpoczętej już próby podchodzenia do lądowania?

_____________________________________________________


8:37:51 Uwaga!!! Ta część może wg mnie okazać się bardzo ważna!!!

-Siadajcie (wypowiedź mężczyzny)

-...Siadaj (wypowiedź mężczyzny)

-(niezrozumiałe wypowiedzi)

-Spokojnie (wypowiedź mężczyzny)

Tutaj ktoś mówi do załogi: „siadajcie”. Nie jest wg mnie to członek załogi, bo zwraca się do nich per „wy”. Co jeszcze ciekawsze, to że ta osoba używa lotniczego slangu. Moim zdaniem nie-lotnik nie powiedziałby „siadajcie”. Czyżby było to polecenie generała Błasika, by załoga lądowała????

_____________________________________________________


8:40:23

Kolejna moim zdaniem bardzo ważna rzecz!!! Jak wiadomo, jeden wysokościomierz był nastawiony źle, a drugi dobrze. Ktoś odczytywał dobry odczyt, ale dowódca leciał kierując się tym złym.

Nawigator: - Trzysta

-.... (wypowiedź mężczyzny)

-Jakie trzysta?

Drugi Pilot: - (Dwieście pięćdziesiąt(?)) metrów

-...Pięćdziesiąt (wypowiedź mężczyzny)

-(Weź sobie policz(?)) (wypowiedź mężczyzny)

Czyżby tutaj była przegapiona przez załogę szansa zauważenia błędu???? Czy tutaj załoga właśnie nie dyskutuje nad rozbieżnymi wskazaniami wysokościomierzy????

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.