Ostatnio: 09.07.2019

Darmowe galerie dla serwisów aukcyjnych

Witam serdecznie :)

Bez zbędnego owijania w bawełnę ;)

Właśnie kończę germanistykę na UAM w Poznaniu i piszę pracę magisterską z krytyki przekładu... W skrócie biorę tekst oryginalny (akurat mam tekst o początkach II Wojny Światowej) i porównuję go z polskim tłumaczeniem. Autorem mojego tekst oryginalnego jest Gottfried Schramm i jednym z rozdziałów mojej pracy jest jego krótka biografia.

Po długich poszukiwaniach znalazłem książkę z jego biografią. Oczywiście książka leży w bibliotece w Berlinie...

I teraz muszę się trochę cofnąć do czasu kiedy pisałem prace licencjacką (również po niemiecku) o nawigacji satelitarnej :D Możecie się domyślić ze w Polsce materiałów o systemie nawigacji satelitarnej po niemiecku było zero wiec po materiały jeździłem do Berlina...

W zeszłym roku potrzebowałem z biblioteki w Niemczech kilkudziesięciu stron, ale tym razem zamiast jechać specjalnie do Berlina poprosiłem o skany w mailu. Jakie było moje zaskoczenie kiedy następnego dnia dostałem mailem skany jedynie z zastrzeżeniem o prawach autorskich itp. :D

Wracając do biografii Gottfrieda Schramma... Nauczony doświadczeniem wysłałem maila z prośbą o zeskanowanie i przesłanie mi w mailu tych kilkunastu stron.

Otrzymałem taką odpowiedź:

Sehr geehrter Herr ...,

gern können wir Ihnen den Artikel zusenden. Allerdings dürfen wir Ihnen auch rechtlichen Gründen nur eine Fotokopie zusenden.

Bitte teilen Sie uns daher eine Postadresse und/oder eine Faxnummer mit, an die wir die Seiten senden können.

Mit freundlichen Grüßen

Irini Courzakis



pokrótce, z chęcią mi wyślą artykuły, ale ze względów prawnych mogą wysłać jedynie ksero. I dalej miła pani prosi o adres pocztowy albo numer faxu :|

Gdy przeszedł pierwszy szok, że tak bezinteresownie mi przyślą pocztą materiały odpisałem, że niestety nie mam faxu i prosiłbym o przesyłkę pocztą.

Po dosłownie kilkunastu minutach mail zwrotny, że przesyłka już została do mnie wysłana:

Sehr geehrter Herr ...,

die Fotokopien sind an Sie unterwegs...

Mit freundlichen Grüßen

Irini Courzakis



SZOK!

Konwersacja miała miejsce 5 lipca, dzisiaj (12 lipca) list dotarł :)

Stemple pocztowe:

znaczek



Z napisem "Berlin mówi NIE ksenofobii i przemocy"

W środku wydrukowana cała nasza mailowa konwersacja, a na jej końcu odręcznie napisane takie coś:


odreczne




"Szanowny Panie ...

w załączeniu artykuły o które Pan prosił

Serdeczne pozdrowienia"

Dodatkowo skserowana okładka:



I kilkanaście stron, o które prosiłem:


gottfried




I teraz mam do Was wykopowiczów pytanie. Czy ktoś z Was spotkał się z czymś podobnym ze strony polskiej biblioteki? Przecież nawet nie kazali mi zapłacić opłaty za pocztę, która wyniosła około 2zł...

Aż prosi się, żeby napisać maila do jakiejś polskiej biblioteki podając się np. za Niemca i poprosić o przesłanie kilku stron... Ciekawe jaka byłaby odpowiedź...

Jak widzicie nie tacy Niemcy straszni jak ich wykopowicze malują ;)

Nie napiszę, że język niemiecki też nie jest taki straszny bo dobrze wiem jaki macie do niego stosunek ;P

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Prywatność. Copyright – 1999-2018 INTERIA.PL, wszystkie prawa zastrzeżone.